• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Wiedza zdobywana przez lata, dostępna w książkach i opracowaniach naukowych to "mądrości ludowe i plotki"?.

Ja już z nim o tym "dyskutowałem" parę miesięcy temu.... Dla niego wiedza to linki: wklepanie pojęcia do gogla i linki. Podesłałem mu więc linka do Towarzystwa Płaskiej Ziemi. Tam też jest "wiedza oparta o wiarygodne dane". Jakoś mu ten kierunek nie pasował:))
Wcześniej wykazał się tym, o czym piszesz; brakiem WIEDZY. On nawet nie miał pojęcia, że w historii Ziemi występowały cykliczne zmiany klimatu. Nie ma sensu, to jest albo kompletny beton, albo troll.
 
Najpierw piszesz, że
To znaczy, ze sobie wybraliscie takie rzady, jakie wybraliscie.
??? Kto wybrał? Podglądałeś kto jakie głosy oddawał?

Za chwilę wrzucasz link do wypowiedzi Bosaka. Co ma Bosak do ludzi z forum?
Najsmutniejsze wcale nie jest to, ze wy tak uwazacie. Ignoranci zawsze byli, są, i bedą. Najsmutniejsze jest to, ze wy sie publicznie do tego przyznajecie, i kompletnie tego nie wstydzicie, jeszcze robicie z tego cnotę.
https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1008650130965323776
https://en.wikipedia.org/wiki/Alternative_facts

I oczywiście fakty alternatywne... :D

Mam jedno pytanie: skoro tu jest tak źle i to wszystko jest smutne, najsmutniejsze, to dlaczego tu się udzielasz? I dyskutujesz z tą bandą (wpisz sobie co chcesz)?
Nurtuje mnie to, przesiadujesz tu całymi dniami, tocząc zacięte batalie z wyznawcami faktów alternatywnych, płaskoziemcami, antyszczepionkowcami też się mogło pojawić, było tu pełno epitetów od Ciebie.
Dlaczego nie zostawisz tej swołoczy? Znajdziesz sobie na pewno ludzi na Twoim poziomie, z którymi będziesz mógł dyskutować o naukowych faktach.
 
Ja już z nim o tym "dyskutowałem" parę miesięcy temu.... Dla niego wiedza to linki: wklepanie pojęcia do gogla i linki. Podesłałem mu więc linka do Towarzystwa Płaskiej Ziemi. Tam też jest "wiedza oparta o wiarygodne dane". Jakoś mu ten kierunek nie pasował:))
Wcześniej wykazał się tym, o czym piszesz; brakiem WIEDZY. On nawet nie miał pojęcia, że w historii Ziemi występowały cykliczne zmiany klimatu. Nie ma sensu, to jest albo kompletny beton, albo troll.

uderz w stół :)

nastepny, który uważa, ze jego "wydajemisię", "slyszałem", jest równoznaczne z faktem. Doskonale wpisuje się w zjawisko "faktów alternatywnych".

zgodnie z waszą doktryną, dyskusje w zasadzie nie maja wiekszego sensu. Kazdy moze sobie plesc, co mu slina na jezyk przyniesie. Nie ma potrzeby weryfikowania tego w zewnetrznych zrodlach, bo po co ? przecież mi się wydaje, i tak napisałem, wiec to z automatu prawda! Po co w takim razie dyskutowac, skoro jednoczesnie każdy ma racje, i nikt nie ma racji? :D

- - - Updated - - -

Za chwilę wrzucasz link do wypowiedzi Bosaka. Co ma Bosak do ludzi z forum?

przeciez ten tweet pokazuje dokładnie ten sam pomysł na dyskusje, co ma tutaj kilku kolegów z forum - nie ma potrzeby weryfikacji faktów. Ba, w ogole weryfikacja faktów jest zła! Po prostu sobie pleciemy co chcemy, i pewnie wygrywa ten, co plecie głośniej.
 
przeciez ten tweet pokazuje dokładnie ten sam pomysł na dyskusje, co ma tutaj kilku kolegów z forum - nie ma potrzeby weryfikacji faktów. Ba, w ogole weryfikacja faktów jest zła!
No to właśnie Twoja zacna osoba weryfikuje fakty wrzucając linki.
Weryfikacja, to bardziej zderzenie rzeczywistości z teorią. Jak np. zasięg Mustanga Mach E i to przy temp. ok. 10 stopni na plusie. 490 km w teorii, do troszkę więcej niż 200.
Tak, tak wiem. W benzynie też spada strasznie zasięg, jak się jedzie, jak szaleniec czasami 150 km/h, a głownie 130
 
Jak np. zasięg Mustanga Mach E i to przy temp. ok. 10 stopni na plusie. 490 km w teorii, do troszkę więcej niż 200.
Tak, tak wiem. W benzynie też spada strasznie zasięg, jak się jedzie, jak szaleniec czasami 150 km/h, a głownie 130

eeee, ze co? 490km w teorii, wedlug cyklu WLTP. Troszke więcej niż 200 w praktyce, ale przy kompletnie innym cyklu. Widzisz rożnicę? Wy macie problem ze zrozumieniem tego, czy udajecie? Nikt nie obiecuje, ze auto przejedzie tyle w kazdych warunkach, a wy namietnie próbujecie przekonac swiat, ze was ktos oszukuje :D :D
 
kompletnie innym cyklu. Widzisz rożnicę? Wy macie problem ze zrozumieniem tego, czy udajecie?
A Ty udajesz czy naprawdę nie wiesz o co mi chodzi?
Uważasz, że jadąc przeciętnym samochodem z silnikiem spalinowym, nie szalejąc nie wiadomo jak, jadąc ok 140-150 km/h, też zasięg spadnie o blisko 2,5 raza?? Serio? Problem jest w tym, że Ty udajesz, że nie widzisz o co chodzi, chyba że nie udajesz... Tak czy inaczej nie wiem co gorsze
 
Napisał Tomtrz
kompletnie innym cyklu. Widzisz rożnicę? Wy macie problem ze zrozumieniem tego, czy udajecie?
A Ty udajesz czy naprawdę nie wiesz o co mi chodzi?
Uważasz, że jadąc przeciętnym samochodem z silnikiem spalinowym, nie szalejąc nie wiadomo jak, jadąc ok 140-150 km/h, też zasięg spadnie o blisko 2,5 raza?? Serio? Problem jest w tym, że Ty udajesz, że nie widzisz o co chodzi, chyba że nie udajesz... Tak czy inaczej nie wiem co gorsze

Kolega Tomtrz zwyczajnie "pali głupa" (no chyba, że nie musi ... ;) ) w sytuacji w której opowiada głupoty i zostaje to publicznie rozpoznane - np. w tej konkretnej sytuacji - spadek zasięgu w przypadku elektryków w różnych sytuacjach w porównaniu z silnikami spalinowymi to zupełnie inne zjawisko - ilościowo i jakościowo.

Podejmując żenujące próby stawiania znaku równości pomiędzy tymi dwoma zjawiskami sam sobie wystawia świadectwo - i jakie ono jest, każdy widzi. :sarcastic:
To coś zbliżonego do: "PiS i PO to to samo."
Cóż poradzić. ;)
 
A Ty udajesz czy naprawdę nie wiesz o co mi chodzi?

Doskonale wie. Ale to jest troll. Nakręca celowo dyskusję, żeby wrzucać swoje nonsensy i "fakty" wyjęte z rozlicznych linków. Kazał mi linkować wiedzę o tym, że w historii Ziemi cyklicznie zmieniał się klimat. Zauważ, jak czesto on pisże "wy". Do "was".

Samotny, uzbrojony w linki, rycerz walki o FAKTY. Zalinkowałem mu strony o płaskiej Ziemi. Nadal nie podjął dyskusji. Ma jakieś swoje kryterium, które linki niosą wiedzę a które bajki.
Oczywistym, że wiedza jest w tych linkach, które jemu pasują do teorii. Jak mu nie pasuje bazowa wiedza, jakiej uczą już w szkołach, każe "linkować".

To jest świadome sprowadzenie rozmów na poziom absurdu. I jemu własnie o to chodzi. To dewiant, ma z tego przyjemność. A my mu jej dostarczamy.
 
Ostatnia edycja:
Kazał mi linkować wiedzę o tym, że w historii Ziemi cyklicznie zmieniał się klimat.

kłamiesz :) :) najzwyczajniej w świecie łżesz :)

gdzie kazałem ci to linkować? możesz dać cytat, kłamco ? :D

- - - Updated - - -

A Ty udajesz czy naprawdę nie wiesz o co mi chodzi?
Uważasz, że jadąc przeciętnym samochodem z silnikiem spalinowym, nie szalejąc nie wiadomo jak, jadąc ok 140-150 km/h, też zasięg spadnie o blisko 2,5 raza?? Serio? Problem jest w tym, że Ty udajesz, że nie widzisz o co chodzi, chyba że nie udajesz... Tak czy inaczej nie wiem co gorsze

ale co ja niby udaje? Przeciez ja nie zaprzeczam, ze zuzycie energii rosnie. Ty po prostu masz pretensje, ze nie płacze z tego powodu tak głośno, jak ty :D A i tak sie jeszcze przezornie zapytam, majac nadzieje, ze od ostatniego razu czegos sie nauczyłeś - czy patrzyłeś na rzeczywiste zuzycie pradu, czy tylko na predykcje zasiegu? Bo ja umiem w swojej benzynówce w 30 kilometrów zbić 200km zasiegu z komputera.
 
...
Po dynamicznej jeździe (zaczynaliśmy zasieg pokazywał 360 km), wg WLTP 490 km, przejechaliśmy dokładnie 186 km i zostało 40 km zasięgu. Czad, wchodzę w to po same bile

O, kolejne randomy co instrukcji nie czytają .
Choć w sumie ciekaw jestem czy w niej stoi "użytkując pojazd normalnie podziel zasięg WLTP przez dwa."?

I czy jest w niej określony zasięg w użytku na przykład trackdayowym nie będącym żadnym wyzwaniem zasiegowo-czasoym dla spalinowej.
Może dla pojazdów na baterie pojęcie trackday zmienia się na trackweek?(żeby być w stanie tyle samo przejechać , dojechać na kołach i wrócić bo na tym polega trackday dla drogowego spalinowego auta)
Może w zasadzie to bez znaczenia skoro te elektryki tak podniosą wiek życia człowieka to co tam tydzień jak będziemy dzięki nim żyli kilkaset lat w sprawności 20-30to latka.

Mustang na baterie..już pomijając jak to brzmi (to sformułowanie bo resztę pomińmy milczeniem) to chyba ten co rekordy spadku zasięgu bije przy mrożących krew w żyłach minus jeden-minus sześć st C.
 
W sumie test Leafa, ale też dużo z tematu tego wątku. Akurat na niedzielę

https://youtu.be/C8bgTWUy3Vk

Właśnie miałem wkleić, :).

Ciekawe są komentarze, pewnego Dawida zacytuję:


Dawid
1 godzinę temu
Alternatywa dla auta spalinowego
Minimum 400 km zasięgu za 5 tysięcy, kontra 80 km zasięgu za 45 tysięcy.
 
Ostatnia edycja:
Dawid
1 godzinę temu
Alternatywa dla auta spalinowego
Minimum 400 km zasięgu za 5 tysięcy, kontra 80 km zasięgu za 45 tysięcy.

Aj bo się czepiliście tego zasięgu, przecież tyle Wam już koledzy, którzy się na tym znają lepiej tłumaczyli, że zasięg statystycznie jest nieistotny
 
Aj bo się czepiliście tego zasięgu, przecież tyle Wam już koledzy, którzy się na tym znają lepiej tłumaczyli, że zasięg statystycznie jest nieistotny

Zasięg w normalnych samochodach -jest- nieistotny bo uzupełniany niezauważalnie w odniesieniu do czasu podróży.
Elektryczne to dobre są tramwaje - stały dopływ energii. Szukanie źródełka energii godzinami po mieście wolnego stanie w kolejce później pod ładowarka to kpina .

Cały ten dojazd do ładowarki to żenada jakas. Miasto korki itd. ktoś to liczy w "czasie ładowania" w ogóle?
Jedziesz tam gdzie nie chcesz, nie po drodze ale to się nie liczy. Liczy się czas od podpięcia do odpięcia.

W tych komentarzach już ktoś pisze o
obserwowanych dziesiątkach metrów zwisających z okien kabli w blokowisku.
Co za absurdy.

W innym komuś kto marne 50km autostrada jedzie że to nie "auto na autostrady" . Ludzie .50 km. Piecdziesiat kilometrow. Na autostrady auta to tysiąc . 50 autostrada to auto na autostrady w nowej religii.
 
Może ktoś będzie w stanie przeczytać:

Projektuję obecnie spore osiedle mieszkaniowe z narzuconym w planie szczegółowym wskaźnikiem miejsc postojowych 1,5. To bardzo wysoki wskaźnik - zwykle jest 1, 2 a czasem 1. Ma on jednak stać się wkrótce obligatoryjny w całym kraju. Wracając do projektu - na 2,5 ha w wersji koncepcyjnej optymalnej jest około 480 mieszkań ( 6 i 7 kondygnacji ) co daje zgodnie ze wskaźnikiem 760 miejsc postojowych ( w rzeczywistości jest nieco więcej ale zaokrąglam ). Na to składa się około 350 miejsc ogólnodostępnych na terenie osiedla, pozostałe 410 to garaże i stanowiska podziemne. Przy takiej ilości miejsc podziemnych są to aż cztery strefy pożarowe o powierzchni do 3000m2 każda z odrębnymi wjazdami, instalacjami natryskowymi i instalacjami oddymiającymi. Każda obsługuje około 100 samochodów.

W drugiej wersji ( maksymalnej ) mieszkań uzyskaliśmy około 600 i adekwatnie do tego 900 miejsc postojowych, co zmusza do wykonania garaży podziemnych dwupoziomowych - ze względu na koszty ta wersja nie przeszła.

I teraz takie kwestie:
- wyobraźmy sobie te 400 samochodów ładujących się w garażach każdej nocy ( coś tam Tomtrz pisał, że to tak jak grzałka elektryczna czy inny prodziż ) oraz pozostałe 350 z kablami wyrzuconymi z okien
- wyobraźmy sobie pożar takiego elektryka w strefie pożarowej wydzielonej dla 100 samochodów ( wszystkie elektryczne ) o powierzchni 3000m2 z instalacją natryskową i oddymiającą projektowaną na obciążenie gęstości ognia do 1000MJ/m2 ( to raczej nie elektryk ). Dodam, że oddzielenie tej strefy od mieszkalnej to sumarycznie EI60 - czyli 60 minut pożaru ( to raczej też nie elektryk, tym bardziej nie kilka zapalajacych się od siebie elektryków - jak trudno je ugasić to już wszyscy wiedzą )
- wyobraźmy sobie zatem, że te 400 samochodów nie korzysta z garaży podziemnych. To gdzie je postawić? Na terenie ? Zatem potrzeba na tą ilość mieszkań tyle terenu na parkingi, że nie ma miejsca na .... mieszkania. No i jak naładować tyle elektryków stojących na terenie

Powyższe wyliczenia nieco w skrócie, dokładna analiza robiona wespół ze strażakiem jest w projekcie. W tej chwili nie mogę udostępnić.

Wpienia mnie teoretyzowanie uprawiane przez elektro-entuzjastów/oszołomów* ( niepotrzebne skreślić lub zostawić obie wersje jako oddajace jeszcze bardziej prawdę ).
 
Ostatnia edycja:
Wskaźnik 1,5 ma sens. część gospodarstw domowych ma 0 aut, część jedno, część 2 auta. średnio 1,5 na mieszkanie. Do tego gdy elektryk jest drugim autem w domu z założenia miejskim, ładowanym co ~3 dni, to masz 100 auto do naładowania co noc. Spalinowe do garażu, elektryki na powierzchni. W takim wariancie ma to jakiś sens. przy 100% obłożeniu takiego osiedla elektrykami - nie da rady. Pokazują to zresztą doświadczenia holenderskie. Przy 3% populacji elektryków w miastach infrastruktura ma problemy z dostarczeniem pełnej mocy ładowarkom.
Od razu zaznaczę, odnosząc się do argumentu, że ładowanie auta pobiera tyle do płyta indukcyjna. Założę się o dobrą wódkę, że w 99% osiedli przy włączonej w każdym domu płycie indukcyjnej infrastruktura nie da rady i wywali zabezpieczenia.
 
Ostatnia edycja:
Projektuję obecnie spore osiedle mieszkaniowe z narzuconym w planie szczegółowym wskaźnikiem miejsc postojowych 1,5. To bardzo wysoki wskaźnik - zwykle jest 1, 2 a czasem 1. Ma on jednak stać się wkrótce obligatoryjny w całym kraju.

a czy on ma cos wspolnego z elektrykami? No chyba nie. Ludzie tego oczekują, bo wystarczy spojrzec na dantejskie sceny, ktore sie dzieja pod osiedlami z małą liczbą miejsc parkingowych, ale tez chyba nie wiedza, ze one w rzeczywistosci kosztuja sporo wiecej, niz za ile są sprzedawane (deweloperzy przenoszą te koszty na mieszkania).
 
Wskaźnik 1,5 ma sens.

Zgadzam się. Wprawdzie napisałem, że to dużo, ale chodziło mi o kontekst do obecnie jeszcze powszechnie stosowanych wskaźników. Zaś ten nowy, który jak pisałem ma być wkrótce obligatoryjny, znacząco zmienia podejście do projektowania. Garaże i miejsca postojowe schodzą pod ziemię w znacznie powiększonej ilości. To duże koszty ( związane nie tylko z konstrukcją ale przede wszystkim strefami pożarowymi ), które muszą być rozłożone na cenę każdego mieszkania. Jeśli zaś wziąć pod uwagę fakt, jak "widowiskowo" palą siè elektryki ( ustawodawcy wkrótce będą musieli ten fakt uwzględnić ) to każde podziemne miejsce powinno być wydzielonym boxem ze ścianami i wrotami garażowymi od odpowiedniej odporności ogniowej, pozwalającej na dopalenie się takiego samochodu ( bo instalacja natryskowa go nie zgasi ). Robi się grubo pod względem kosztów ( ponownie: kosztów rozłożonych na mieszkańcòw ). A przecież politykiery krzyczą, że mieszkania mają być prawem a nie towarem :) . No to budujta i rozdawajta - macie prawo ( te słowa zresztą ostatnio w mediach padły ).
 
oraz pozostałe 350 z kablami wyrzuconymi z okien

juz pomijajac to, ze dosc osobliwa taka ilosc ogolnodostepnych miejsc na terenie osiedla, to na takich miejsach tez moga byc ładowarki. Nawet nie trzeba wpuszczac zewnetrznego operatora.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra