Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeśli zaś wziąć pod uwagę fakt, jak "widowiskowo" palą siè elektryki ( ustawodawcy wkrótce będą musieli ten fakt uwzględnić ) to każde podziemne miejsce powinno być wydzielonym boxem ze ścianami i wrotami garażowymi od odpowiedniej odporności ogniowej, pozwalającej na dopalenie się takiego samochodu ( bo instalacja natryskowa go nie zgasi ).
Uwzględnią dopiero jak w pożarze jednym, drugim, trzecim zginie naście, czy dziesiąt osób. Patrz katastrofy Boeinga 737MAX - dopiero po drugiej katastrofie zaczęli coś robić i tak próbując zwalić winę na wszystko inne tylko nie samolot. Korporacje już tak mają.
Nie jestem na bieżąco, ale jaka musi być konstrukcja stropu/ścian nośnych, żeby wytrzymać kilkugodzinny pożar z temperaturą 1000st i więcej bez szkody dla nośności? Czy to nie będą ściany jak w bunkrze atomowym?

Następna sprawa ubezpieczenie. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że taki pożar auta EV znacznie przekroczy sumę gwarantowaną z ubezpieczenia OC. Kto pokryje różnicę? Producent auta (hahaha.... już to widzę), czy użytkownik do końca życia będzie spłacał?
 
Ostatnia edycja:
juz pomijajac to, ze dosc osobliwa taka ilosc ogolnodostepnych miejsc na terenie osiedla,

Ty jednak jesteś oderwany od rzeczywistości.

Tworzysz te swoje teoretyczne wizje gówno wiedząc i dyskutując na tematy, które Cię stanowczo przerastają. Wiesz co to wskaźnik miejsc ogólnodostępnych na terenie zsmierzenia inwestycyjnego? Wiesz, że może być wpisany do planu szczegółowego? W dupie mam, czy dla Ciebie jest to "osobliwa ilość". Ja muszę się trzymać przepisów i odpowiadam za to, a Ty pieprzysz bzdury sprzed monitora, bo coś Ci się wydaje. Weź już skończ.
 
Krzyk, jeśli to nie tajemnica, jaka jest projektowana moc przyłączeniowa dla takiego osiedla?
 
Od razu zaznaczę, odnosząc się do argumentu, że ładowanie auta pobiera tyle do płyta indukcyjna. Założę się o dobrą wódkę, że w 99% osiedli przy włączonej w każdym domu płycie indukcyjnej infrastruktura nie da rady i wywali zabezpieczenia.

W starej kamienicy, czy gierkowskich bloku to pewnie, ale osiedla z tego tysiaclecia juz maja moce przyłączeniowe wystarczające. Jak nie ma gazu (a dzisiaj to chyba jakis ewenement), to trójfazowa instalacja raczej normalka. Jeszcze raz, mocn o przeceniacie te ładowanie elektryków. Takie 11kw to jest absolutnie max, ktory ludzie sobie montują. Normalnie 3,6kw z jednej fazy jest wystarczajace dla normalnego, rodzinnego użytku. A zeby odciazyc siec, wystarczy taki stary wynalazek jak taryfa nocna. Nawet tanie wallboxy sa programowalne na godziny.

- - - Updated - - -

Tak, ma. Poczytaj powyżej, zamiast tłuc swoje mundrości w ilościach propagandowych

a jakies zrodlo, ze ten wskaznik ma byc taki, a nie inny, przez elektryki?
 
W starej kamienicy, czy gierkowskich bloku to pewnie, ale osiedla z tego tysiaclecia juz maja moce przyłączeniowe wystarczające. Jak nie ma gazu (a dzisiaj to chyba jakis ewenement), to trójfazowa instalacja raczej normalka. Jeszcze raz, mocn o przeceniacie te ładowanie elektryków. Takie 11kw to jest absolutnie max, ktory ludzie sobie montują. Normalnie 3,6kw z jednej fazy jest wystarczajace dla normalnego, rodzinnego użytku. A zeby odciazyc siec, wystarczy taki stary wynalazek jak taryfa nocna. Nawet tanie wallboxy sa programowalne na godziny.
Tyle, że jak gotujesz wodę, to trwa to 5 minut. Jak smażysz kotleta 10minut, a zupę godzinę. Na jednym palniku i używasz 2kW. I jest małe prawdopodobieństwo że w jednym czasie robią to wszyscy na raz. Jak podłączysz 100 aut na raz na CAŁĄ noc na 11kW to wywalisz zabezpieczenia na całej ulicy. jak 1000 aut podłączy się na kilku ulicach w wyjebie zabezpieczenia na dzielnicy. Poczytaj sobie o czymś takim jak współczynnik jednoczesności.
 
Ty jednak jesteś oderwany od rzeczywistości.

Tworzysz te swoje teoretyczne wizje gówno wiedząc i dyskutując na tematy, które Cię stanowczo przerastają. Wiesz co to wskaźnik miejsc ogólnodostępnych na terenie zsmierzenia inwestycyjnego? Wiesz, że może być wpisany do planu szczegółowego? W dupie mam, czy dla Ciebie jest to "osobliwa ilość". Ja muszę się trzymać przepisów i odpowiadam za to, a Ty pieprzysz bzdury sprzed monitora, bo coś Ci się wydaje. Weź już skończ.

chłopie, ale przeciez nikt nie zaprzecza, ze dostałeś takie wytyczne :D Po prostu taka ilosc ogólnie dostępnych miejsc to dla mnie osobliwość. Zwykle zdecydowana wiekszosc miejsc jest przeznaczona na wykup na własność. No chyba, ze chodzi ci o miejsca na zewnątrz :)
 
a jakies zrodlo, ze ten wskaznik ma byc taki, a nie inny, przez elektryki?

Człowieku, gdzie ja napisałem, że ten wskaźnik jest przez elektryki? Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?

To już nie do Ciebie, bo i tak nie załapiesz, skoro dotąd nie załapałeś:
Elektryki jedynie implikują ilość problemów projektowych i wykonawczych a to potem przekłada się na koszt stanowiska postojowego. Reasumując ustawodawstwo pójdzie zapewne w kierunku konieczności uznania pojedyńczego boxu garażowego jako niezależnej wydzielonej strefy pożarowej pozwalającej na wypalenie się takiego elektryka w jej obrębie. To już grube koszty.

- - - Updated - - -

Krzyk, jeśli to nie tajemnica, jaka jest projektowana moc przyłączeniowa dla takiego osiedla?

Za wczesny etap, żeby to określić - póki co to koncepcja pod zakup brakujących fragmentów terenu. Ale poszukam podobnych wielkościowo ( tylko że z innym wskaźnikiem miejsc postojowych ) i podam.
 
Tyle, że jak gotujesz wodę, to trwa to 5 minut. Jak smażysz kotleta 10minut, a zupę godzinę. Na jednym palniku i używasz 2kW. I jest małe prawdopodobieństwo że w jednym czasie robią to wszyscy na raz. Jak podłączysz 100 aut na raz na CAŁĄ noc na 11kW to wywalisz zabezpieczenia na całej ulicy. jak 1000 aut podłączy się na kilku ulicach w wyjebie zabezpieczenia na dzielnicy. Poczytaj sobie o czymś takim jak współczynnik jednoczesności.

No to ciekawe gdzie tam wywalało jak była pandemia, i kazdy siedział w domu 24h :D Albo w swieta, gdzie wszyscy gotują w duzych ilosciach, piekarniki jeszcze i odkurzace idą w rych :D Jeszcze teraz popularne klimatyzacje w lato, i to juz pewniak, ze bedzie chodzic kilka godzin. I nie słyszałem, zeby gdzies na całym osiedlu wywaliło bezpieczniki :D

Tak, 100 aut niech sie ładuje jednoczesnie, na 400 mieszkań? Z czego 90% w nocy, gdzie ci sami mieszkancy nie gotują sobie bigosu i nie ogladaja familiady, klimatyzacji na noc tez sie raczej sie u nas nie włącza? Na pewno kazdy bedzie ładował 11Kw? Bo jescze raz - 3,6kw wystarczy ze zwyklego gniazdka wystarczy, zeby w dwie godziny uzupełnić takie "srednie dzienne zuzycie" elektryka.

Nikt nie zaprzecza, ze szczytowe zapotrzebowanie na moc wzrosnie, ale bardzo mocno dramatyzujecie :)
 
Ostatnia edycja:
Podejście w sposób "jakoś to będzie", czy "no przecież działa, nie dramatyzuj". skończyło się brzozą. Debeściaku.
 
Podejście w sposób "jakoś to będzie", czy "no przecież działa, nie dramatyzuj". skończyło się brzozą. Debeściaku.

No nie, jest przepaść pomiędzy ignorowaniem tematu, a nie robieniem dramy tam, gdzie jej nie ma. Oczywiscie, ze zuzycie pradu wzrosnie. Oczywiscie, ze szczytowe zapotrzebowanie na moc wzrosnie. Tylko że właśnie, jak sie realnie na to spojrzy, czyt miedzy innymi właśnie patrzac na "współczynnik jednoczesnosci", ktory przywołałeś, to nie jest to koniec świata. Wiemy, ze ludzie korzystaja z samochodu raczej w dzien, i ładować bedą auto w nocy, kiedy duza czesc zapotrzebownia na energie w innych miejsach spada. A jesli nie beda tego robic, to sie ich zmotywuja odpowiednio agresywna taryfą nocną.

I najwazniejsze, czyli czas. Ja bym chciał tak po raz osiemdziesiąty dziewiąty, ze ten problem dzisiaj nawet nie występuje. On tez nie zwali sie nam na głowię z dnia na dzień. W 2035 roku, jak wprowadzą ten zakaz, to tez, nagle wszystkie auta na drogach nie stana sie elektryczne. Sredni wiek samochodu na europejskiej drodze to 15 lat. Sredni, tak ze nie jest wiadome, czy nawet w 2050 roku absolutnie kazde auto bedzie elektryczne. To jest bardzo przewidywalny proces, który będzie trwał 30 lat. Jak wy to widzicie jako jakis dramat, przeszkodę nie do przeskoczenia, to sie wydaje troche śmieszne.
 
I najwazniejsze, czyli czas. Ja bym chciał tak po raz osiemdziesiąty dziewiąty, ze ten problem dzisiaj nawet nie występuje. On tez nie zwali sie nam na głowię z dnia na dzień.

No to po raz osiemdziesiąty dziewiąty:

Przeciętny cykl życia obecnego samochodu spalinowego to 20 lat ( dane statystyczne ). Licząc od roku 2035 stanowiącego koniec sprzedaży spalinówek w roku 2055 mamy już praktycznie tylko elektryki. To za 32 lata licząc od dziś. Osiedle, o którym pisałem będzie wtedy nadal stało i będzie musiało obsłużyć ponad 700 samochodów elektrycznych. Pomijając kwestie ładowania - jak zapewnisz bezpieczeństwo w garażach takiego osiedla, które jest projektowane zgodnie z dzisiejszymi normami nieuwzględniającymi widowiskowych pożarów elektryków? Może zabronisz im wjazdu do garaży? No to powodzenia, upakuj 700 samochodów na terenie parkingów ogólnodostępnych ( przypominam coś ponad 300 miejsc projektowanych ). Reszta niech się buja. A może dostosujemy budynki istniejące? Również życzę powodzenia. Nowe instalacje pożarowe i oddymiające, inne parametry ścian i wrót garażowych. Zapewne też inne parametry przedsionków pożarowych itd, itd.....
 
Widzę,że Panowie dość mocno są przekonani,że od 2035 nie będzie można sprzedawać aut spalinowych.
Tyle tylko,że będzie można pod warunkiem,że auto będzie mogło jeżdzić na biopaliwie.
"Będzie mogło", a nie "musi jeżdzić na biopaliwie".A może praktycznie każde.Oczywiście w dłuższej perspektywie wymaga to małej ingerencji w silnik z powodu korodujących właściwości biopaliw,czy trudniejszym rozruchem przy dużych mrozach (niektórzy producenci zresztą już poradzili sobie z tymi problemami).
"Drobny" szczegół jest taki,że nikt nie będzie nikogo zmuszał do tankowania aut biopaliwem.Po prostu dystrybutory z biopaliwami będą pełniły rolę ozdobną.
 
Widzę,że Panowie dość mocno są przekonani,że od 2035 nie będzie można sprzedawać aut spalinowych.

To jedynie odpowiedź na retorykę Tomtrza, któremu trzeba wytłumaczyć, z jaką skalą problemów przyszłoby się nam zmierzyć, jeśli zakaz zostałby wprowadzony. Mam nadzieję, iż do tego szaleństwa nie dojdzie.
 
To jedynie odpowiedź na retorykę Tomtrza, któremu trzeba wytłumaczyć, z jaką skalą problemów przyszłoby się nam zmierzyć, jeśli zakaz zostałby wprowadzony. Mam nadzieję, iż do tego szaleństwa nie dojdzie.

odpowiem przewrotnie ;)
Myślę,że ludzie stopniowo naturalnie będą sami przesiadali się na elektryki i problem rozwiąże się samoistnie.Samo wprowadzenie baterii ze stałym elektrolitem może być już niezłym "gamechangerem"Prowadzi się badania nad zastosowanie siarki zamiast kobaltu, czy litu-generalnie technologia mocno się rozwija i watpie,żeby za kilka lat elektromobilność opierała się na bateriach, które są stosowane obecnie.
 
No to po raz osiemdziesiąty dziewiąty:

Przeciętny cykl życia obecnego samochodu spalinowego to 20 lat ( dane statystyczne ). Licząc od roku 2035 stanowiącego koniec sprzedaży spalinówek w roku 2055 mamy już praktycznie tylko elektryki. To za 32 lata licząc od dziś. Osiedle, o którym pisałem będzie wtedy nadal stało i będzie musiało obsłużyć ponad 700 samochodów elektrycznych.

Będzie stało. A słyszałeś o czyms takim jak modernizacja? W starych kamienicach czy blokach się instalacje wymienia. Elektryczne, grzewcze, gazowe. Nawet w mieszkaniach samych. A my tu mówimy o garażu, i ewentualnie rozkopaniu troche patio :D stacji trafo wymienić się nie da? jeszcze raz - 30 lat

Pomijając kwestie ładowania - jak zapewnisz bezpieczeństwo w garażach takiego osiedla, które jest projektowane zgodnie z dzisiejszymi normami nieuwzględniającymi widowiskowych pożarów elektryków? Może zabronisz im wjazdu do garaży? No to powodzenia, upakuj 700 samochodów na terenie parkingów ogólnodostępnych ( przypominam coś ponad 300 miejsc projektowanych ). Reszta niech się buja. A może dostosujemy budynki istniejące? Również życzę powodzenia. Nowe instalacje pożarowe i oddymiające, inne parametry ścian i wrót garażowych. Zapewne też inne parametry przedsionków pożarowych itd, itd.....

A ktoś w ogóle przymierza się do zmian w normach przeciwpożarowych dla elektryków? Ja tak też nieskromnie przypominam, elektryki ok - pala sie gwałtowniej, ale maja znikome ryzyko zapłonu. Ładowanie tez jest całkowicie bezpieczne, szczególnie z mocami dostepnymi w garazach podziemnych. Od lat jezdza i parkuja gdzie chcą hybrydy, ktore jednoczesnie maja strasznie płonący akumulator, a z drugiej strony maja ryzyko zapłonu wyższe, niz jakikolwiek inny rodzaj napędu. Nikt jakos nie robi hałasu z tego powodu. Mało tego, akumulatory z płynnym elektrolitem (to one tak płoną) to raczej nie jest przyszłość.
 
odpowiem przewrotnie ;)
Myślę,że ludzie stopniowo naturalnie będą sami przesiadali się na elektryki i problem rozwiąże się samoistnie.Samo wprowadzenie baterii ze stałym elektrolitem może być już niezłym "gamechangerem"Prowadzi się badania nad zastosowanie siarki zamiast kobaltu, czy litu-generalnie technologia mocno się rozwija i watpie,żeby za kilka lat elektromobilność opierała się na bateriach, które są stosowane obecnie.

I super, niech się rozwija i niech klient w naturalnych, niezaburzonych komuszymi nakazami i zakazami sobie wybiera. Nikt temu się nie sprzeciwia.
Wątpliwości i bunt budzi system nakazowy, centralne sterowanie i zabijanie wolnego rynku i rozwoju innych technologii, wzorst cen itd powodowane sztucznymi regulacjami.
 
odpowiem przewrotnie ;)
Myślę,że ludzie stopniowo naturalnie będą sami przesiadali się na elektryki i problem rozwiąże się samoistnie.Samo wprowadzenie baterii ze stałym elektrolitem może być już niezłym "gamechangerem"Prowadzi się badania nad zastosowanie siarki zamiast kobaltu, czy litu-generalnie technologia mocno się rozwija i watpie,żeby za kilka lat elektromobilność opierała się na bateriach, które są stosowane obecnie.

już przecież ponad połowa akumulatorów w elektrykach to LFP, znacznie bezpieczniejszych od NMC pod wzgledem samozapłonu, a w przyszłości właśnie solid state.

tylko tutaj kolegom wygodniej śmieszkować ze starego leafa, jak by miał cokolwiek wspólnego z tym, jak te auta beda wygladac za 15 lat :D
 
tylko tutaj kolegom wygodniej śmieszkować ze starego leafa, jak by miał cokolwiek wspólnego z tym, jak te auta beda wygladac za 15 lat :D

Akurat tego Leafa użytkownik kupił świadomie, wiedząc jaki ma zasięg ile kosztuje itp.
Jak widać zalety przeważyły nad wadami, więc też nie rozumiem komentarzy pod filmem.
Przypomina mi to klasykę- "Ha ha ha kupił używaną Alfę a miałby za to Passata w kombi, którym przewiezie 3 worki cementu i biurko z Ikei a u mechanika zapłaci dwa razy mniej"
 
Będzie stało. A słyszałeś o czyms takim jak modernizacja? W starych kamienicach czy blokach się instalacje wymienia.

Bosze... wymiękam. Rozkopanie patio - moje dzieci chyba bardziej ogarnięte. Ty widziałeś parking podziemny na około 300 samochodów, który częściowo leży pod budynkiem a na pozostałej części poza obrysem budynku są chodniki, drogi pożarowe, parkingi zewnętrzne? Wiesz jaka jest tam grubość stropu i ile warstw na tym leży? Rozkopać możesz swój ogródek.

A ktoś w ogóle przymierza się do zmian w normach przeciwpożarowych dla elektryków?

Normy są dostosowane do dzisiejszych obciążeń ogniowych, które nijak się mają do elektryków. Jeśli masz jakieś wątpliwości, czy ktoś się przymierza, bo:

elektryki ok - pala sie gwałtowniej, ale maja znikome ryzyko zapłonu.

to zastanów się, czemu samochody na gaz mają zakaz wjazdu do garaży podziemych, bo przecież ryzyko wybuchu też znikome.

THE END
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra