• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
No, i nie myliłem się - w duchu obiektywności przyjmujesz najgorsze mozliwe założenia
1.przypominam, ze ludzie w blokach czasem mają garaże podziemne, a w nich moga zamontować ładowarki, albo i na naziemnych miejscach parkingowych na terenie osiedla też można to zrobić
2.No i oczywiscie jak nie mają jednak gdzie sie naładować, to oczywistym jest, ze będą pędzić na szybką ładowarkę za 3zł! bo przeciez nie mogą sobie zostawic auta pod ładowarką AC! A jak juz zostawią, to przeciez na pewno nie wykupią sobie tanszego pakietu!
3. Oczywiscie, ze elektryk w cyklu mieszanym zużywa 20kwh, wiec raczej jakieś duże auto, a spalanie w benzynowym jak kompakta

No i jak sam przyznajesz, elektrykiem mozna jezdzic 3xtaniej, niz spalinowym (a nawet wiecej z mocna instalacją PV), więc całkiem mozliwe, ze jesli ten mazur twierdzi, ze elektrykiem jezdzi kilka razy taniej, to wcale nie musiał opowiadać głupot.

To nie są najgorsze możliwe założenia. To są założenia dla przeciętnego mieszkańca miasta. Takiego z bloku czy kamienicy. Do twoich optymistycznych założeń trzeba być bardzo bogatym albo zainwestować lekko licząc milion złotych (w Warszawie czy Wrocławiu za bańkę domku raczej nie kupisz). Odnośnie zużycia energii to ty próbujesz porównywać zużycie z Dacii Spring do blisko 200-konnej benzyny. Najgorsze byłyby, gdybym przeliczył zużycie prądu przy -20C z podpiętą przyczepą i o zgrozo włączonym ogrzewaniem.
Odnośnie "szybkich" ładowarek. One i tak są koszmarnie wolne w porównaniu do aut spalinowych. A ty dla udowodnienie swojej racji kreujesz sytuację w której można się ładować 11kwh z publicznego miejsca parkingowego z prądu podpiętego do prywatnego licznika w domu. Już to mówiłem Żuczkowi, do niego dotarło. W ramach przygotowania do jazdy autem EV złóż sobie zwężkę do baku i tankuj przez słomkę od napojów. Jak zakończysz eksperyment pogadamy.
Ponadto piewco pseudoekologii, po raz kolejny, dlaczego dalej jeździsz sadzomiotem? dlaczego nie przesiadłeś się do tego x razy tańszego i "czystego" środka transportu? przecież to czysty zysk dla ciebie i środowiska. Jesteś jak ten pisowec, co ostatnio namawiał na PPK, a jak się redaktor zapytał czy on jest w PPK, to okazuje się, że się wypisał.

a to jest dopiero hicior. Jak piszesz, masz świadomość, że trujesz, i że pompujesz kieszenie dyktatorom, czyt rozumiesz, ze to bardzo głupie i niekorzystne, a jednak sie dziwisz, ze ktos chce tego zabronić

Tyle, że ja mam świadomość, że truję i będę truł. Niezależnie od tego, czy będę jeździł autem spalinowym, czy EV. I będę dalej pompował kieszenie dyktaturom. Tyle że innym. A wy, ekooszołomy, jak wasz nosek nie czuje spalin to myślicie że jesteście eko i demokracja rządzi... naiwniacy.
Przypomina mi się tu kawał o blondynkach. Co jest bliżej słońce czy Radom? Oczywiście że słońce. Widzisz stąd Radom? Nie. A słońce tak.
 
Ostatnia edycja:
To nie są najgorsze możliwe założenia. To są założenia dla przeciętnego mieszkańca miasta. Takiego z bloku czy kamienicy. Do twoich optymistycznych założeń trzeba być bardzo bogatym albo zainwestować lekko licząc milion złotych (w Warszawie czy Wrocławiu za bańkę domku raczej nie kupisz).

eeeeee, ja zapłaciłem za miejsce w garazu podziemnym i prywatne miejsce naziemne łącznie 50 tys. Do miliona "trochę daleko" :D


Odnośnie zużycia energii to ty próbujesz porównywać zużycie z Dacii Spring do blisko 200-konnej benzyny.

1. to jest normalne zuzycie elektryka w cyklu mieszanym. Na miescie elektrykiem mozna zejsc nawet i w okolice 12 kwh/100kmh :)
2. 200 konna benzyna na miescie ponizej dychy nie schodzi, a 7,5L to jest spalanie z trasy :D

Ponadto piewco pseudoekologii, po raz kolejny, dlaczego dalej jeździsz sadzomiotem? dlaczego nie przesiadłeś się do tego x razy tańszego i "czystego" środka transportu? przecież to czysty zysk dla ciebie i środowiska. Jesteś jak ten pisowec, co ostatnio namawiał na PPK, a jak się redaktor zapytał czy on jest w PPK, to okazuje się, że się wypisał.

a gdzie ja cie przekonuje, ze masz kupić elektryka???? mozesz mi pokazać cytat, gdzie nie wiem, wskazałem ci jakiegos, zebys sobie kupił? jak zacięta płyta jesteście :D ja tylko przedstawiam fakty (a raczej głównie prostuje wasze farmazony) :)
 
Ostatnia edycja:
eeeeee, ja zapłaciłem za miejsce w garazu podziemnym i prywatne miejsce naziemne łącznie 50 tys. Do miliona "trochę daleko"
Mieszkanie w nowym budynku gratis było? Wielu (zdecydowana większość) o prywatnym miejscu parkingowym może tylko pomarzyć. prywatny prąd już tam podciągnąłeś?
1. to jest normalne zuzycie elektryka w cyklu mieszanym. Na miescie elektrykiem mozna zejsc nawet i w okolice 10 kwh/100kmh
2. 200 konna benzyna na miescie ponizej dychy nie schodzi, a 7,5L to jest spalanie z trasy
Ponownie porównujesz optymistycznie dla EV z pesymistycznie dla benzyny. Mam 180KM 1,6. W mieście 8, w trasie 6-7 (i to przy prędkościach nie-elektrycznych) i przy jeździe raczej dynamicznej niż oszczędnej. Mówisz, że elektrykiem można zejść w okolice 10kwh, to małym dieslem można zejść w okolice 3l/100. (w czasach studenckich pokonałem trasę Wrocław-Rotterdam VW Lupo 1,4TDI bez tankowania, zatankowanym "pod korek")
jak zacięta płyta jesteście ja tylko przedstawiam fakty (a raczej głównie prostuje wasze farmazony)
to dlaczego żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"

ps. wysłać ci słomki do napojów?
 
Ostatnia edycja:
Mieszkanie w nowym budynku gratis było? Wielu (zdecydowana większość) o prywatnym miejscu parkingowym może tylko pomarzyć. prywatny prąd już tam podciągnąłeś?

1. No raczej nie kupiłem mieszkania dla miejsc parkingowych, tylko odwrotnie :D :D 2. jak nie ma na osiedlu miejsc prywatnych, ale są wspólne - nadal mozna jako wspólnota mieszkaniowa zainstalować ładowarki i ładować po kosztach (stacja z systemem rfid i rozliczasz użytkowników. Nawet jeszcze fajniej, bo inwestycja sie szybciej zwroci, niż własna stacja. 3. jak jestes jednym z tych wielu, co nie ma zadnego miejsca - no to witamy publiczne ładowarki AC - nie te za 3zł :)

2. Ponownie porównujesz optymistycznie dla EV z pesymistycznie dla benzyny. Mam 180KM 1,6. W mieście 8, w trasie 6-7 (i to przy prędkościach nie-elektrycznych) i przy jeździe raczej dynamicznej niż oszczędnej. Mówisz, że elektrykiem można zejść w okolice 10kwh, to małym dieslem można zejść w okolice 3l/100.

?? No przeciez podałem realistyczne srednie wartosci na samym poczatku, a ty wlasnie szukasz furtki, zeby szukac dziury w całym :D jak osiagasz w miescie 8 litrow to gratulacje, ja zadnym autem nie jestem w stanie zejsc ponizej 10 w Warszawie :) na trasie 6-7 to tez chyba na drogach krajowych, a nie na autostradach (ale dla elektryka bys chetnie podał z autostrady :D )
 
1. No raczej nie kupiłem mieszkania dla miejsc parkingowych, tylko odwrotnie 2. jak nie ma na osiedlu miejsc prywatnych, ale są wspólne - nadal mozna jako wspólnota mieszkaniowa zainstalować ładowarki i ładować po kosztach (stacja z systemem rfid i rozliczasz użytkowników. Nawet jeszcze fajniej, bo inwestycja sie szybciej zwroci, niż własna stacja. 3. jak jestes jednym z tych wielu, co nie ma zadnego miejsca - no to witamy publiczne ładowarki AC - nie te za 3zł
zakładając, ze droga i chodnik jest wspólnoty. jeśli jednak - co ma miejsce w większości przypadków droga jest publiczna - powodzenia z zakładaniem ładowarki :).
Publiczne ładowarki AC mówisz? To ile godzin ty chcesz ładować auto i blokować ładowarkę? Zacznij używać słomki do napojów do tankowania. Może to ci otworzy oczy.
?? No przeciez podałem realistyczne srednie wartosci na samym poczatku, a ty wlasnie szukasz furtki, zeby szukac dziury w całym jak osiagasz w miescie 8 litrow to gratulacje, ja zadnym autem nie jestem w stanie zejsc ponizej 10 w Warszawie na trasie 6-7 to tez chyba na drogach krajowych, a nie na autostradach (ale dla elektryka bys chetnie podał z autostrady )
Miasto powiatowe, auto segmentu C - kompakt (DS4 2017r, 165KM 6AT z wyprogramowanym start-stop i małym chipsem na 180KM). Wyrabiasz się w 8 litrów bez problemów. w trasie ostatnio zrobiłem (co już tu chyba pisałem) trasę na Okęcie i z powrotem. jadąc do Wawy w trudnych warunkach (padający śnieg i temp. ok. 0 - a już miałem letnie opony) z prędkościami ~130 - spalanie 6,8l. powrót przy prędkościach ~140-150 spalanie 7,5l. 350km S-ki i Autostrady, 50km krajówkami. Ktoś tu ostatnio wrzucał filmik z podobnej jazdy Hyundaiem, czy Kia i przy 130 zużycie było 30kWh? krajówką w tempie "za TIR-ami" jest w okolicach 4,6-4,8.
Miałem też Formentora 310KM na ponad godzinnej jeździe testowej po Wrocławiu i okolicach i z tej godzinnej jazdy średnią miałem nieco ponad 9litrów (w tym było parę razy ostro butowane, żeby sprawdzić co te 310KM potrafi).
159-ka 2,4 diesel bez DPF paliła w podobnych warunkach co DS może litr więcej.

powtórzę, to dlaczego żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?
 
Ostatnia edycja:
No i Was wciągnął troll i wysysa Wasze siły i czas:))
Odpuście. Przecież to nie ma końca. On będzie jątrzył póki tylko dyskusja trwa i dostrzega sie jego posty.
 
No i Was wciągnął troll i wysysa Wasze siły i czas:))
Odpuście. Przecież to nie ma końca. On będzie jątrzył póki tylko dyskusja trwa i dostrzega sie jego posty.

Niestety. W dodatku przytaczane przez Niego fakty faktami są głownie w Jego mniemaniu. Zatem tylko krótko przypomnijmy, z kim mamy do czynienia. A mamy do czynienia z niebezpiecznym typkiem, który w dupie ma argumenty wyartykułowane przez innych rozmówców. W skrajnych przypadkach stwierdza, że tacy jak my nie powinni mieć dzieci ( niech każdy sobie dopowie, czemu ). Nie powinniśmy mieć rzecz jasna samochodów spalinowych, lub co najmniej praw nabytych w momencie zakupu takiego samochodu jako całkowicie wówczas legalnego. Odnośnie bezpieczeństwa, kosztów, realnosci zamierzeń mówi: zrobi się, wszystko się zrobi. Wchodzi w kompetencje wielu osób różnych zawodów i udowadnia za pomocą linków, że ich wieloletnia wiedza i doświadczenie są niczym wobec jedynej słusznej idei. Na koniec zaś stwierdza, że możemy mu nagwizdać, bo i tak będziemy jeździć elektrykami. Prędzej czy później, czy tego chcemy, czy nie. Ale do niczego nas przecież nie zmusza.

Dość.


A teraz coś z zupełnie innej beczki:

https://www.youtube.com/watch?v=X6Tb3F2YY4E
 
zakładając, ze droga i chodnik jest wspólnoty. jeśli jednak - co ma miejsce w większości przypadków droga jest publiczna - powodzenia z zakładaniem ładowarki :).
Publiczne ładowarki AC mówisz? To ile godzin ty chcesz ładować auto i blokować ładowarkę? Zacznij używać słomki do napojów do tankowania. Może to ci otworzy oczy.

ale kto powiedzial, ze kazdy będzie miał, i musi mieć własną ładowarkę. Dzisiaj nikt nie ma własnej stacji benzynowej. Za wygodę się płaci. A ładowarki AC mozna sobie i całą noc blokować.

Miasto powiatowe, auto segmentu C - kompakt (DS4 2017r, 165KM 6AT z wyprogramowanym start-stop i małym chipsem na 180KM). Wyrabiasz się w 8 litrów bez problemów. w trasie ostatnio zrobiłem (co już tu chyba pisałem) trasę na Okęcie i z powrotem. jadąc do Wawy w trudnych warunkach (padający śnieg i temp. ok. 0 - a już miałem letnie opony) z prędkościami ~130 - spalanie 6,8l. powrót przy prędkościach ~140-150 spalanie 7,5l. 350km S-ki i Autostrady, 50km krajówkami. Ktoś tu ostatnio wrzucał filmik z podobnej jazdy Hyundaiem, czy Kia i przy 130 zużycie było 30kWh? krajówką w tempie "za TIR-ami" jest w okolicach 4,6-4,8.
Miałem też Formentora 310KM na ponad godzinnej jeździe testowej po Wrocławiu i okolicach i z tej godzinnej jazdy średnią miałem nieco ponad 9litrów (w tym było parę razy ostro butowane, żeby sprawdzić co te 310KM potrafi).
159-ka 2,4 diesel bez DPF paliła w podobnych warunkach co DS może litr więcej.

no i jak zwykle jeden mówi o przecietnym cyklu, miejskim/podmiejskim , a drugi wybiera sobie konkretną trasę, która akurat mu pasuje do tezy :D

- - - Updated - - -

No i Was wciągnął troll i wysysa Wasze siły i czas:))
Odpuście. Przecież to nie ma końca. On będzie jątrzył póki tylko dyskusja trwa i dostrzega sie jego posty.

misiu tadziu, to się robi żenujące. Ja przypominam:
kłamiesz :) :) najzwyczajniej w świecie łżesz :)

gdzie kazałem ci to linkować? możesz dać cytat, kłamco ? :D

przypominam też, żebyś mi wskazał, od kiedy kobalt i mangan są metalami ziem rzadkich. Jak zwykle powiesz, ze to jest podstawowa wiedza z elementarza(ale nie jestes w stanie wskazać z którego konkretnie)?

- - - Updated - - -

W dodatku przytaczane przez Niego fakty faktami są głownie w Jego mniemaniu.

no, tylko ja zwykle swoje fakty podpieram zewnętrznymi, wiarygodnymi zrodłami :D

który w dupie ma argumenty wyartykułowane przez innych rozmówców.

oczywiscie, ze mam w dupie argumenty, których ktoś nie potrafi udowodnić weryfikowalnymi zrodlami. Równie dobrze wy w takim razie wszystko, co pisze, powinniscie brać jako pewnik. No jakoś nie bierzecie :D

- - - Updated - - -


no właśnie. Takie macie źródła :D albo Krzysztof "to jest ideologia" Hołowczyc :D
 
po raz kolejny zapytam [MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION] dlaczego żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?
 
po raz kolejny zapytam @Tomtrz dlaczego żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?

Bo odbierać prawa i swobody chciałby innym, a nie sobie. Poza tym wie, że nie uratuje planety tylko nabije kasę korporacjom.
 
po raz kolejny zapytam [MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION] dlaczego żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?

ale co to ma do rzeczy? Jeszcze raz - nikogo tutaj nie namawiam do kupowania jakiegokolwiek samochodu, ja tylko przedstawiam fakty. Ja nie wiem - trzeba okrążyć ziemię, zeby można było publicznie mówić, że ziemia nie jest płaska? Trzeba osobiście wylądować na księżycu żeby mówić, że nie ma tam powietrza? No nie, nie trzeba. Jak wam brakuje argumentów, to wymyslcie cos lepszego.

Już też wiele razy pisałem, czemu nie mam jeszcze elektryka, ile razy się można powtarzać? Równie dobrze mogę ci się kazać tłumaczyć, czemu jezdzisz Citroenem, i chciałeś kupić seata, a udzielasz się na forum alfaholików (czyt uważasz, że są fajne).
 
ale co to ma do rzeczy? Jeszcze raz - nikogo tutaj nie namawiam do kupowania jakiegokolwiek samochodu, ja tylko przedstawiam fakty. Ja nie wiem - trzeba okrążyć ziemię, zeby można było publicznie mówić, że ziemia nie jest płaska? Trzeba osobiście wylądować na księżycu żeby mówić, że nie ma tam powietrza? No nie, nie trzeba. Jak wam brakuje argumentów, to wymyslcie cos lepszego.

Już też wiele razy pisałem, czemu nie mam jeszcze elektryka, ile razy się można powtarzać? Równie dobrze mogę ci się kazać tłumaczyć, czemu jezdzisz Citroenem, i chciałeś kupić seata, a udzielasz się na forum alfaholików (czyt uważasz, że są fajne).

Nie pytam cię dlaczego jeszcze nie masz elektryka. Do niczego cię nie namawiam. Pytam dlaczego jak to sam określiłeś żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?
 
Nie pytam cię dlaczego jeszcze nie masz elektryka. Do niczego cię nie namawiam. Pytam dlaczego jak to sam określiłeś żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?

Jak dlaczego? 3000km i 13 przystanków wg apki na ładowanie co godzinę na 40min z użytkownikiem nie-randomem znającym instrukcje w krajach z rozenieta siecią ładowarek przy ciepłej pogodzie .
108 tys zł 30sek do setki 90 km zasięgu.
Vmaxy 160km.
 
Już to mówiłem Żuczkowi, do niego dotarło. W ramach przygotowania do jazdy autem EV złóż sobie zwężkę do baku i tankuj przez słomkę od napojów. Jak zakończysz eksperyment pogadamy.
.

Gwarantuję Ci, że jeśli Twój sposób tankowania gwarantował by efekt podobny do eksploatacji elektryka, czyli mój samochód zaczął by zużywać benzyny w mieście za klikanaście złotych i przestał wydzielać spaliny zatruwające atmosferę, to regularnie tankowałbym przez słomkę. Samochód i tak stoi w nocy w garażu więc czy paliwo lało by się 3 minuty z karnistra czy 10 godzin to byłoby mi wszystko jedno.

- - - Updated - - -

Miasto powiatowe, auto segmentu C - kompakt (DS4 2017r, 165KM 6AT z wyprogramowanym start-stop i małym chipsem na 180KM). Wyrabiasz się w 8 litrów bez problemów.

Sprawdź ile zaniża Ci komputer spalanie bo podajesz nierealne dane, pod 8 litrów na mieście to pali 1.2 8V Fiata czy 1.0 TSI VW o śmiesznych mocach.
 
Gwarantuję Ci, że jeśli Twój sposób tankowania gwarantował by efekt podobny do eksploatacji elektryka, czyli mój samochód zaczął by zużywać benzyny w mieście za klikanaście złotych i przestał wydzielać spaliny zatruwające atmosferę, to regularnie tankowałbym przez słomkę. Samochód i tak stoi w nocy w garażu więc czy paliwo lało by się 3 minuty z karnistra czy 10 godzin to byłoby mi wszystko jedno.

No nie do końca. Tankowanie paliwa robi się kilka razy na miesiąc, często wystarczy 1-2 razy. Na stacji zalanie paliwa trwa 1-2 minuty.
Jak nagle każdy będzie chciał podpiąc samochód na całą noc to nie ma możliwości żeby zrobić tyle ładowarek i infrastruktury elektrycznej. Bo wtedy połowa miejsc parkingowych musiałaby mieć ładowarkę, a i tak będą konflikty o wolne miejsce.
Swój prywatny garaż to też ma zdecydowana mniejszość aut w mieście.
 
Jak dlaczego? 3000km i 13 przystanków wg apki na ładowanie co godzinę na 40min z użytkownikiem nie-randomem znającym instrukcje w krajach z rozenieta siecią ładowarek przy ciepłej pogodzie .
108 tys zł 30sek do setki 90 km zasięgu.
Vmaxy 160km.

Heh i pomyśleć, że w 2016 kupiłem swoją Giuliettę za 106 tys zł, 6 sek do setki, 800 km realnego zasięgu (3 min tankowania i kolejne 800 km) i Vmax 244 km/h
 
No nie do końca. Tankowanie paliwa robi się kilka razy na miesiąc, często wystarczy 1-2 razy. Na stacji zalanie paliwa trwa 1-2 minuty.
Jak nagle każdy będzie chciał podpiąc samochód na całą noc to nie ma możliwości żeby zrobić tyle ładowarek i infrastruktury elektrycznej. Bo wtedy połowa miejsc parkingowych musiałaby mieć ładowarkę, a i tak będą konflikty o wolne miejsce.
Swój prywatny garaż to też ma zdecydowana mniejszość aut w mieście.

Jak na razie to nie problem, bo parkujący po blokiem rzadko kupują nowe samochody. A za kilka lat, jak używane elektryki zaczną trafiać do blokowisk to i kilka słupków już będzie stało na parkingu a jak akurat będą zajęte to podjedziesz na najbliższą stację paliw pod szybką ładowarkę.
 
Heh i pomyśleć, że w 2016 kupiłem swoją Giuliettę za 106 tys zł, 6 sek do setki, 800 km realnego zasięgu (3 min tankowania i kolejne 800 km) i Vmax 244 km/h

to były barbarzyńskie czasy morderców trucicieli i piratów drogowych.
 
Samochód i tak stoi w nocy w garażu więc czy paliwo lało by się 3 minuty z karnistra czy 10 godzin to byłoby mi wszystko jedno.

oraz:

Jak na razie to nie problem, bo parkujący po blokiem rzadko kupują nowe samochody

Ja rozumiem, prima aprilis, te sprawy. Ale może przestań pisać te bzdury. Podstawowym problemem jest właśnie przepustowość miejsc ładowania. Noc niczego nie rozwiązuje, bo nie każdy prowadzi życie od ekierki zaplanowane, jak najwyraźniej Ty to robisz. A co do mieszkańców bloków, ktòrzy nowych samochodów nie kupują - brak słów.

Wy macie już dyktatorskie zapędy. Słyszeliśmy już, że tacy jak ja nie powinni mieć dzieci. Wiemy, że marzy się Wam gospodarka niedoborów, w której nie każdy musi mieć samochód. Kochacie wręcz wszelkie formy opodatkowania niepokornych. Co jeszcze? Może godziny policyjne, żeby udowodnić wyższość Waszych idei? Bo purzundny obywajtel to w nocy śpi a jego elektryk się ładuje. Tylko zboczeńcy, złodzieje i pijacy kombinują po nocach.
 
Ostatnia edycja:
po raz kolejny zapytam [MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION] dlaczego żyjesz wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?

ODPUŚĆ:) My już zluzowaliśmy. On się tym karmi:) ciągłym jątrzeniem. Ta dyskusja nie ma sensu:) Znudzi mu się, jak ten bełkot i linkomanię zaczniemy olewać.

- - - Updated - - -

Może godziny policyjne, żeby udowodnić wyższość Waszych idei? Po purzundny obywajtel to w nocy śpi a jego elektryk się ładuje. Tylko zboczeńcy, złodzieje i pijacy kombinują po nocach.

:))))) Jak widzisz, mamy do czynienia z fanatykami nowych idei. To dość powszechne zjawisko, w przekroju dziejów:) I zawsze ten sam schemat. Tu mamy go, jak na dłoni. UPORZĄDKOWANY ŚWIAT. Śpimy, ładujemy, nie kupujemy:)))

Czas na dłuższy relaks chyba.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra