Elektryki tanieją, ale z pewnością nie są tańsze w użytkowaniu. W życiu niemal każdego samochodu prędziej czy później przydaży się niegroźna stłuczka. Niegroźna dla spalinówki, ale nie dotyczy to elektryków:
https://motoryzacja.interia.pl/rapo...erwis-wystawil-rachunek-na-200-ty,nId,6761284
To kolejny z wielu już przykładów. W przypadku auta 3 - 4 letniego uszkodzenie zderzaka to może być już szkoda csłkowita. Ekologia kur.. Jak się wszystko robi od dupy strony to potem refleksja bywa bolesna. Ktoś tu mi pisał ostatnio, że ci co kupują elektryki, robią to podobno w pełni świadomie. Tiaaaa
wasz ulubiony dowód, anegdotyczny
To już kolejny z wielu przykładów, na pewnie dziesiatki tysięcy napraw

czy ty masz chociaz za grosz zdrowego rozsądku, żeby się łapać na takie głupoty?

200 tysi za zderzak, to na pewno dlatego, ze to elektryk, a nie przypadkiem dlatego, ze serwis chce zrobić wała na ubezpieczycielu
- - - Updated - - -
To, że sprzedaż osiąga 30% to nie znaczy, że na drogach jest ich już 30% tylko sporo mniej. Byłem ostatnio w Londynie (duże, bogate miasto, na pewno nie reprezentatywne dla całej UK) i tak na oko elektryków było tam z 10%.
wiadomo, na oko najlepsze estymacje
Już się powoli zaczyna słyszeć o ograniczeniach w ładowaniu samochodów elektrycznych (UK, Kalifornia - jedno z miejsc na świecie z najwyższym poziomem życia).
no to coś mi się tu nie zgadza, ktoś wcześniej pisał o głosach, które każą kupować kupować elektryki
Proces tankowania u mnie nigdy nie trwa dłużej niż 2 min, często około jednej. Tankuję zazwyczaj 25-40 l. Nie wiem ile Ty tankujesz, albo co robisz, że masz z tym problemy.
Liczę sam proces tankowania, płatność to jest osobna kwestia, można przecież używać aplikacji dla szybszej obsługi itp.
no tak, tankowanie, to nie liczac dojazdu do stacji, i wyjmowania pistoletu
Zobacz w jakich warunkach w Afryce są wydobywane rzadkie metale do produkcji baterii. Kto trzyma na tym łapę (Chiny).
oh tak, następny obronca biednych dzieci w afryce, ale utrzymywanie dyktatorów morderców to juz cacy. No i oczywiscie jedziemy na chiny, piszac na chinskim telefonie/komputerze, i to nam nie przeszkadza, ale elektryki już tak!
Gdybyśmy chcieli ucywilizować to wydobycie, to nastąpi gwałtowny wzrost kosztów.
no nie, zwykle koszty spadają wraz ze skalą
Powszechne ładowanie elektryka nigdy nie będzie trwało 10 min (nie będzie tylu ładowarek około 500kW, prawa fizyki i elektrotechniki się kłaniają)
no jak juz są ładowarki 350kW dostępne. Cybertruck bedzie pierwszym "osobowym" autem na napieciu 1000V, i pewnie łyknie jeszcze więcej.
a nawet jeśli to jest to i tak 10 razy dłużej niż tankowanie paliwa. Czyli musiałoby być 10 razy więcej stanowisk do ładowania niż obecnie jest do tankowania. Nie każdy będzie chciał czekać 10 min itp.
i jeszcze raz - co z tego? No tak, świat się zawali przez te 10 minut kilka razy do roku. I tu tez znowu przypominam, ze o ile dzisiaj absolutnie kazdy musi jezdzic zawsze na stacje benzynową, tak z elektrykami, kto będzie mógł, będzie ładował się w domu. No oczywiscie, zaraz sie tu znajda tacy, co twierdza, ze na złośc by jezdzili codziennie na superchargery doładowywać się na 20km.
- - - Updated - - -
Oczywiście, że się skończy. Pszczółki poumietają itd.
Przecież szybkie ładowanie to główna przyczyna zużycia baterii. W aucie przedstawiciela handlowego czy innym dostawczaku, co będzie non stop szybko ładowany bateria nie wytrzyma 8-10lat tylko 3-4lata.
no tak, przedstawiciele handlowi i kierowcy dostawczaków przecież nie śpią. A i zywotnosc baterii w tym trybie wyestymowałeś na podstawie fazy księżyca, czy wyssałeś sobie z palca, tak jak lubisz?
