Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
czyli u was po staremu - ściany pustosłowia, bez poparcia jakimikolwiek dowodami

Człowieku :) - nie wiem o co Ci chodzi - kto to są ci "wy"?? Ja do Ciebie nie piszę w liczbie mnogiej. :)

Ty chyba nie rozumiesz jednej prostej sprawy - jeżeli Ty coś twierdzisz - a twierdzisz, że wszystko "się uda" jak trzeba do 2035r. i "będzie dobrze", (zgadza się? tak zakładam, bo nie wiem jakie jest tak naprawdę Twoje stanowisko, bo rozmieniasz się na drobne w tej dyskusji) - to TY masz przedstawić (najlepiej) dowody oraz argumenty za jakąś tezą i ścieżkę dojścia do stanu w 2035r., sposób ograniczenia ryzyk oraz rozwiązania znanych/zidentyfikowanych problemów.

JA (nie żadni "wy") - NIE MUSZĘ CI PRZEDSTAWIAĆ ŻADNYCH UZASADNIEŃ, ŻE NIE UDA SIĘ TO CO TY TAM SOBIE WYMYŚLIŁEŚ.
Z powodów czysto LOGICZNYCH.
Twoje tezy, bez należytego uzasadnienia nie muszą być przyjęte - tak zwyczajnie.
Kumasz? :) Wyobrażasz to sobie? Co za bezczelność nie? ;)

Tak właśnie to działa - jeżeli nie ma na coś dowodów - to tego się nie przyjmuje - ktoś kto nie jest obłąkańcem nie wierzy w bogów, Potwora Spaghetti, płaską ziemię, zamach smoleński - bo nie ma ku temu przesłanek.

Mogę powtórzyć Ci jeszcze raz - przedstawiasz linki, część z nich jest wiarygodna - tylko, kłopot w tym, że to nie udowadnia Twojej tezy - kumasz?
Zamiast tego narzekasz na to, że publika "nie kupuje" Twojej tezy.

Pojękiwania na to "że w Polsce nie da się" są jeszcze bardziej komiczne - gdybyś przedstawił wiarygodne rozwiązanie na przedkładane Ci wątpilwości/problemy do rozwiązania zamiast pokrzykiwań to by to, prawdopodobnie, wyglądało trochę inaczej.
Już mamy jednego małego zbawcę narodu narzekającego na "imposybilism" - w wyniku jego zwalczania, wynik z gry jaki mamy to: brak realizacji czegokolwiek znaczącego w sferze realnej - jedynie same nieudane przedsięwzięcia (rozkradzenie budżetu projektu przez piSSiarstwo nie zalicza przedsięwzięcia do udanych), jedyne co się udało osiągnąć to łatwe do przeprowadzenia 500+ oraz kompletne róz*ierdolenie tego co już istniało i działało (można powiedzieć, że jako tako - ale działało).

Podobnie jak Ty - Katolicy wściekają się, że ktoś nie chce uwierzyć w ich jakiegoś tam "boga" - a oni widza setki cudów (kup sobie jeszcze, k*wa, liścia z ostatniego cudu).

Więc nie jęcz - jest tutaj 330 strona tego wątku i nie ma żadnej sensownej konkluzji - głównie dzięki Tobie, bo (w ciemno) stawiam, ze 1/3 tych wpisów to są Twoje wpisy - więc możesz się uważać za faktycznego moderatora tego wątku.
Podajesz jakieś linki, które wg. Ciebie mają coś tam dowodzić (a nie dowodzą tego co sobie wyobrażasz) i zaczynasz ryczeć i robić z siebie ofiarę, że ty taki rzeczowy jesteś, a świat Cię nie rozumie ...
Z Twojego słowotoku ("linkotoku"?) nic konretengo nie wynika, odpowiadasz na niezadane pytania, wysnuwasz nielogiczne wnioski, ignorujesz istniejące ograniczenia, popierasz administracyjne ograniczenia i dotacje, nawet nie wiesz jaki
Nie widać żebyś walczył np. z wielkimi czołgami (SUV) na ulicy wiozącymi często jedną osobę i jej torebkę na paznokcie, kopciuchami, dieslami w transporcie morskim, zużyciem paliwa przez transport lotniczy, dewastacją/zanieczyszczaniem środowiska przez przemysł, bezsensowną konsumpcją (np. fast fashion) - ale, ku*wa, uwziąłeś się na osobowe samochody elektryczne, co samo w sobie NIE ROZWIĄŻE problemów o których mowa, nie wiadomo ile osób uratuje np. od raka (ale można policzyć ile osób umrze dzisiaj, bo zamiast ich leczenia dziś wyda się na dotację samochodów bogatszym członkom społeczeństwa - a na koniec dnia na zwiększenie zysków firm, bo tam trafiają dotację) - ale np. sposób wprowadzenia elektryfikacji w UE może spodować całe mnóstwo kłopotów.
Dla Ciebie "wszystko ch*j" jak w piosence dawnego kukiza, a dzisiejszej szmaty.

Jeżeli chodzi o Twój samochód elektryczny - może i gdzieś tam odpowiedziałeś - ale nie chce mi się przeszukiwać 330 stron tego wątku - podaj nr strony to spojrzę - ale nie wiem czy jest sens, bo ktoś kto jest takim zagorzałym zwolennikiem elektryfikacji i od kilku lat nie kupuje sobie takiego samochodu chociaż może i do tego jeździ jakimś mega paliwożernym samochodem jęcząc o umierających ludziach na raka - sorry - ale naraża się na śmieszność (nie, nie - nikt Cię nie zmusza ;) do jazdy elektrykiem - bądź spokojny) - tylko ciekwym jest to rozdwojenie jaźni u Ciebie ....
 
Ty chyba nie rozumiesz jednej prostej sprawy - jeżeli Ty coś twierdzisz - a twierdzisz, że wszystko "się uda" jak trzeba do 2035r. i "będzie dobrze", (zgadza się? tak zakładam, bo nie wiem jakie jest tak naprawdę Twoje stanowisko, bo rozmieniasz się na drobne w tej dyskusji) - to TY masz przedstawić (najlepiej) dowody oraz argumenty za jakąś tezą i ścieżkę dojścia do stanu w 2035r., sposób ograniczenia ryzyk oraz rozwiązania znanych/zidentyfikowanych problemów.

JA (nie żadni "wy") - NIE MUSZĘ CI PRZEDSTAWIAĆ ŻADNYCH UZASADNIEŃ, ŻE NIE UDA SIĘ TO CO TY TAM SOBIE WYMYŚLIŁEŚ.
Z powodów czysto LOGICZNYCH.
Twoje tezy, bez należytego uzasadnienia nie muszą być przyjęte - tak zwyczajnie.
Kumasz? :) Wyobrażasz to sobie? Co za bezczelność nie? ;)

Tak właśnie to działa - jeżeli nie ma na coś dowodów - to tego się nie przyjmuje - ktoś kto nie jest obłąkańcem nie wierzy w bogów, Potwora Spaghetti, płaską ziemię, zamach smoleński - bo nie ma ku temu przesłanek.

w jaki sposób ja mam ci niby udowodnic, ze za 30 lat bedzie pradu tyle a tyle? :D Mam ci przysłać obrazek z przyszłości? :D

Produkcja prądu, i przepustowość sieci, jest czyms całkowicie skalowalnym. Nie wymaga żadnych nowych, specjalnych wynalazków. Po prostu robisz więcej tego co masz. I ten proces dzieje się od dziesiatek lat - sie produkuje więcej i wiecej. Ba, zeby zaspokoic zapotrzebowanie dla elektryków, wcale nie potrzeba, zeby tempo tego wzrostu, który już był, znacząco musiało przyspieszyć. Jedyne, co jest potrzebne, to pieniądze, a one są zabezpieczone, i tyle ci wystarczy wiedzieć.

To nie ja tu odkrywam coś nowego tym stwierdzeniem. To ty, twierdzac, że nagle, chociaz od dziesiatek lat się da, to nagle przestaje sie dać, wymyslasz coś nowego.
Oczekujesz, zebym ci udowadniał, ze jutro też będzie dzień, tak jak wczoraj, przedwczoraj, i przez ostatnie 4,5 miliarda lat, bo ty twierdzisz, ze jednak nie będzie :D


Mogę powtórzyć Ci jeszcze raz - przedstawiasz linki, część z nich jest wiarygodna - tylko, kłopot w tym, że to nie udowadnia Twojej tezy - kumasz?

No, widzę troche awansowałem, z niewiarygodnych, na cześciowo wiarygodne :D :D Byłoby mi niezmiernie miło, gdyby ta niewiarygodna część, została wskazana, bo chyba nie lubisz rzucac słów na wiatr, czy lubisz? :)

i tez ciekawy wniosek - ze skoro ja mowie, ze jest tak i tak, przedstawiam dowody z wiarygodnego zrodla, to i tak wcale nie udowadnia, ze jest tak, jak mówie :D Tak na wszelki wypadek - ty tak na serio?

- - - Updated - - -

nie wiadomo ile osób uratuje np. od raka (ale można policzyć ile osób umrze dzisiaj, bo zamiast ich leczenia dziś wyda się na dotację samochodów bogatszym członkom społeczeństwa - a na koniec dnia na zwiększenie zysków firm, bo tam trafiają dotację)

można to oszacować. Jako, ze jestes osobą przeciez, samodzielnie myślącą, sobie to na bank już przeanalizowałeś, bo linka nie potrzebujesz:
. Zgadnij jaki % przedwczesnych zgonów jest spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza. I zgadnij, jaki udział w tym zanieczyszczeniu, które bezpośrednio oddziałują na ludzi, mają samochody.
 
Człowieku :) - nie wiem o co Ci chodzi -(....) aża się na śmieszność (nie, nie - nikt Cię nie zmusza ;) do jazdy elektrykiem - bądź spokojny) - tylko ciekwym jest to rozdwojenie jaźni u Ciebie ....

Cały tekst to strzał w dziesiątkę, IRC. Szacun! Lepiej tego ująć nie można.:))

Tymczasem przyjechała z Holandii moja kuzynka.. Mieszka tam na stałe, nie zamierza wracać, ma świetną pracę itd. Przyjeżdża do Polski dwa, trzy razy w roku. Zawsze samochodem.
Dotąd firma kupowała jest spaliniaki. Ale teraz dostała elektryka...
Rozmowa z wczoraj: "wiesz, wpadnijcie do nas najdalej w piątek, bo w sobotę jadę. Czemu nie w niedzieilę? BO MAM ELEKTRYKA i czas przejazdu znacznie mi się wydłużył....."
:)))
Ot, komfort:)
 
Ostatnia edycja:
Tendencyjny artykuł, który ma pokazać jak to samochody elektryczne są negatywne dla wpływów budżetu. Oczywiście są ale na pewno nie w Teksasie, który wprowadza te opłaty dla elektryków :) Pewnie stan ten chce pokazać, że nie popiera transformacji w motoryzacji a ta w USA ruszyła pełną parą - już w 2026 roku bedą mieli zbliżony system ograniczenia emisji jak my obecnie w UE a od 2032 roku normy będą tak surowe, że żadne 6 czy 8 cylindrów się nie uchowa bez kosmicznych kar.
Lepiej późno niż wcale.
u nas zmniejszone wpływy z podatków ze sprzedaży paliw można rekompensować podniesieniem opłaty emisyjnej w cenie paliwa, która obecnie jest śmiesznie niska. Jest tu spore pole do manewru i z pewnością - w miarę jak elektryki będą coraz popularniejsze - rząd będzie z tego korzystać.
 
Tendencyjny artykuł, który ma pokazać jak to samochody elektryczne są negatywne dla wpływów budżetu. Oczywiście są ale na pewno nie w Teksasie, który wprowadza te opłaty dla elektryków :) Pewnie stan ten chce pokazać, że nie popiera transformacji w motoryzacji a ta w USA ruszyła pełną parą - już w 2026 roku bedą mieli zbliżony system ograniczenia emisji jak my obecnie w UE a od 2032 roku normy będą tak surowe, że żadne 6 czy 8 cylindrów się nie uchowa bez kosmicznych kar.
Lepiej późno niż wcale.
u nas zmniejszone wpływy z podatków ze sprzedaży paliw można rekompensować podniesieniem opłaty emisyjnej w cenie paliwa, która obecnie jest śmiesznie niska. Jest tu spore pole do manewru i z pewnością - w miarę jak elektryki będą coraz popularniejsze - rząd będzie z tego korzystać.

1. nie no, hajs sie musi zgadzac, czy sie elektryki lubi, czy nie, i trzeba je bedzie w pewnym momencie opodatkowac. ok, w prądzie jakas tam akcyza jest, ale podatku drogowego juz nie ma.
2. A w teksasie, jak to w teksasie, stanie ropą płynącym i wiadomo jaką mentalnością, władze nie lubią elektryków, jest czymś przewidywalnym i bym nawet powiedział, naturalnym. Co ciekawe - elektryki tam sie całkiem niezle sprzedają - jak widac bez specjalnych przwyilejów (chyba jednynie federalne jakies drobne dopłaty), co nijak ma sie tu do teorii kolegów, ze ludzie kupuja te elektryki dla dopłat.
 
Tendencyjny artykuł,

Artykuł nie jest tendencyjny. Pokazuje, jak działają politycy. A Ty, skoro lubisz jak Cię politycy łoją :

u nas zmniejszone wpływy z podatków ze sprzedaży paliw można rekompensować podniesieniem opłaty emisyjnej w cenie paliwa, która obecnie jest śmiesznie niska. Jest tu spore pole do manewru

to masz kilka innych krajów do zamieszkania, w których złoją Cię z każdej strony.

Zadziwia mnie niezmiennie, że rozsądny człowiek może pisać takie rzeczy i w dodatku chcieć ich.
 

Haha :D
Szczerze mówiąc szybciej niż przypuszczałem.

W UE odbędzie się to zapewne inaczej, bardziej nie-wprost, obudowane jakimś przekminionym bełkotem nie na temat.

Wiecie co jest najzabawniejsze? Elektryki były najbardziej opłacalne w momencie kiedy nie było infrastruktury. Im lepsza infrastruktura, tym mniej opłacalne. Jak już będzie pełna infrastruktura, to będą totalnie nieopłacalne - niemniej być może nie będzie już alternatywy :sarcastic:
Także do boju, rycerze! Tomtrz, rozważ kupno tego elektryka póki jeszcze w jakikolwiek sposób się to opłaca, bo będzie już tylko gorzej :P
 


(ugrupowania promujące sprzedaż samochodów elektrycznych) obawiają się, że : " opodatkowanie elektryków może negatywnie wpłynąć na opłacalność ich zakupu, a tym samym znacząco opóźnić "ekologiczną rewolucję".

Niemożliwe, głupota, tendencyjny artykuł! lepsze przecież się obroni bo lepsze, co ma cena za znaczenie, cena żadnego znaczenia nie ma.
Dopłaty , podatki miałby wpływać na decyzję dot. zakupu? a nie świadomość ekologiczna ? przecież ona to nr 1 czy 2 w rzekomych czynnikach decyzyjnych przy zakupie elektryka. Czyżby ankietowani wypisywali to co ładnie i szlachetnie brzmi , a przemilczali prawdziwe pobudki w swoich ankietach?
Wyższa cena może zniechęcić do zakupu... no co za bzdura normalnie.
 
Kolejny tendencyjny artykuł, w którym wypowiada się random z jakiejś toyoty:

https://motoryzacja.interia.pl/rapo...a-prad-glowny-naukowiec-toyoty-os,nId,6793228

Zasadniczo w skondensowanej wypowiedzi wiele tego, o czym tu pisaliśmy.

https://www.reuters.com/business/au...s-requires-stability-new-ceo-says-2022-09-01/

a pan random z volkswagena chce przyspieszac :D

Tak ze mamy tutaj dziwną sytuację. Jeden prezes mówi jedno, drugi co innego, a jak powszechnie wiadomo, oni musza wiedziec co mówią, skoro zarzadzaja takimi firmami! :D :D

toyota to już w ogóle, tyle lat tam poprzedni prezes opowiadał, ze elektryki to niet, az go zmienili, i nowy mówi co innego :D
https://www.reuters.com/business/au...new-battery-ev-models-by-2026-cto-2023-04-07/

A pamiętam, jak już nieżyjący Sergio Marchionne opowiadał, że zadnych elektryków, z tego nie ma pieniędzy, a teraz szukaja na szybko rozwiązań :D

Wniosek z tego taki, ze kazdy przedstawiciel firmy, która chce ci coś sprzedać, będzie opowiadał dobrze tylko o tym, co chce ci sprzedać :D ale to trzeba być pelikanem, żeby to łykać :D Na serio nie widzisz absolutnie nic podejrzanego w tym, ze pan, który mówi, ze nie ma co sie spieszyc z elektrykami, bo to i tamto, przeciez silniki hybrydowe są takie fajne, całkowicie przypadkiem, pracuje w firmie, która jest liderem w sprzedaży aut z silnikami hybrydowymi? :D
 
Ostatnia edycja:
Wniosek z tego taki, ze kazdy przedstawiciel firmy, która chce ci coś sprzedać, będzie opowiadał dobrze tylko o tym, co chce ci sprzedać ale to trzeba być pelikanem, żeby to łykać

No proszę - linkodawca dojrzał wreszcie do takich wniosków. Ciekawe, czy przełoży sobie własne wnioski na samochody elektryczne, czy tylko na spalinowe i hybrydowe? W końcu nie chce chyba być pelikanem.
 
No proszę - linkodawca dojrzał wreszcie do takich wniosków. Ciekawe, czy przełoży sobie własne wnioski na samochody elektryczne, czy tylko na spalinowe i hybrydowe? W końcu nie chce chyba być pelikanem.

ale to nie ja sie podniecam szerokimi opiniami na temat elektromobilności ludzi, ktorzy chca mi coś sprzedać - czy chca mi sprzedac elektryka, spalinowego, hybdryde, czy hulajnoge. Mnie interesuje tylko, co maja w ofercie, a nie co maja do powiedzenia.


a juz wkrotce w ofercie
https://insideevs.com/news/668571/gotion-621-mile-battery-pack-production-start-2024/

czyli mamy pojemność bliską ogniw typu NCM, przy zachowaniu wszystkich zalet akumulatorów LFP - trwałość, szybkie ładowanie, stabilnośc termiczna, i bezpieczenstwo
 
Tendencyjny artykuł, który ma pokazać jak to samochody elektryczne są negatywne dla wpływów budżetu. Oczywiście są ale na pewno nie w Teksasie, który wprowadza te opłaty dla elektryków :) Pewnie stan ten chce pokazać, że nie popiera transformacji w motoryzacji a ta w USA ruszyła pełną parą - już w 2026 roku bedą mieli zbliżony system ograniczenia emisji jak my obecnie w UE a od 2032 roku normy będą tak surowe, że żadne 6 czy 8 cylindrów się nie uchowa bez kosmicznych kar.
Lepiej późno niż wcale.
u nas zmniejszone wpływy z podatków ze sprzedaży paliw można rekompensować podniesieniem opłaty emisyjnej w cenie paliwa, która obecnie jest śmiesznie niska. Jest tu spore pole do manewru i z pewnością - w miarę jak elektryki będą coraz popularniejsze - rząd będzie z tego korzystać.

A Żuczek się cieszy, bo spełniają się jego komusze marzenia :)
W końcu 6 czy 8 cylindrów to morderstwo popełniane z okrucieństwem na biednych żuczkach :)
A nie, czekaj... te 6 i 8 cylindrów spełnia wyższe normy niż jego Alfa Romeo, ale to już mu nie przeszkadza :)

Ale muszę Cię zmartwić, to co proponuje EPA to na chwilę obecną propozycja i jeszcze do jej uchwalenia dluuuuga droga, a po drodze mamy kampanię prezydencką i wybory w przyszłym roku :)
Czyżby EV sprzedawały się tam tak dobrze, że muszą ubić ICE normami?

A może zamiast podnosić śmiesznie niską opłatę emisyjną, to nałożyć na EV wreszcie podatek, z którego jest finansowana infrastruktura drogowa, czyli tzw. opłata paliwowa, którą płacą posiadacze ICE w paliwie? Z tego z pewnością rząd może i powinien skorzystać ;)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra