Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeszcze nie dawno miały być baterie bez litu, a teraz znowu się jaramy bateriami... litowymi? :)

a kto powiedział, ze nie moze byc w bateriach litu? To chyba mnie z tutejszymi maruderami pomyliłeś. Oczywiscie świetnie, ze sa i będzie coraz więcej akumulatorów w różnych technologiach i z różnymi materiałami, bo istnienie alternatywy zapobiega nadmiernej manipulacji cenami tychże surowców.
 
A Żuczek się cieszy, bo spełniają się jego komusze marzenia :)
W końcu 6 czy 8 cylindrów to morderstwo popełniane z okrucieństwem na biednych żuczkach :)
A nie, czekaj... te 6 i 8 cylindrów spełnia wyższe normy niż jego Alfa Romeo, ale to już mu nie przeszkadza :)
6 czy 8 cylindrów w Suvie wielkości czołgu to nadmierny konsumpcjonizm, który w obecnym stanie klimatu jest nie do usprawiedliwienia. Czym szybciej zrobią z tym porządek tym lepiej dla planety. Co z tego, że spełnia nowe normy jak emisja CO2 dalej jest z potężna.

A może zamiast podnosić śmiesznie niską opłatę emisyjną, to nałożyć na EV wreszcie podatek, z którego jest finansowana infrastruktura drogowa, czyli tzw. opłata paliwowa, którą płacą posiadacze ICE w paliwie? Z tego z pewnością rząd może i powinien skorzystać ;)

Też jestem za opłatą drogową płatną raz w roku a nie w paliwie, oczywiście powinna być uzależniona od wpływu danego samochodu na środowisko. Skończyło by się w końcu trzymanie kilku gruzów pod blokiem :)
I pewnie tak to się skończy, bo elektryki muszą zacząć płacić podatek drogowy a EU będzie gniotła żeby na spalinówki nałożyć dodatkowy podatek, więc zrobią to za kilka lat za jednym zamachem.
 
6 czy 8 cylindrów w Suvie wielkości czołgu to nadmierny konsumpcjonizm, który w obecnym stanie klimatu jest nie do usprawiedliwienia. Czym szybciej zrobią z tym porządek tym lepiej dla planety. Co z tego, że spełnia nowe normy jak emisja CO2 dalej jest z potężna.

A elektryk obudowany takim samym nadwoziem jest już w porządku i eko? :)
Ja bym poszedł dalej - samochód na użytek prywatny to również nadmierny konsumpcjonizm, który jest nie do usprawiedliwienia, zwłaszcza do poruszania się po mieście!

Też jestem za opłatą drogową płatną raz w roku a nie w paliwie, oczywiście powinna być uzależniona od wpływu danego samochodu na środowisko. Skończyło by się w końcu trzymanie kilku gruzów pod blokiem :)
I pewnie tak to się skończy, bo elektryki muszą zacząć płacić podatek drogowy a EU będzie gniotła żeby na spalinówki nałożyć dodatkowy podatek, więc zrobią to za kilka lat za jednym zamachem.

A jesteś w stanie wyjaśnić dlaczego opłata na utrzymanie na infrastruktury drogowej ma być uzależniona od wpływu na środowisko? :)
Czyżby elektryczny 2.5 tonowy SUV miał mniejszy wpływ na infrastrukturę drogową niż mały miejski ICE? :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
...Skończyło by się w końcu trzymanie kilku gruzów pod blokiem :) ...m.

Gruzy z definicji nie jeżdżą, tylko stoją. Stojąc też niszczą planetę ?

Zauważ , że jakoś w tej Jedynie Slusznej Linii Naszej Władzy takie sprawy jak SUVowatosć (opory, materiały, wytworzenie , tony itd) , czy ilość przejechanych rocznie kilometrów , czy Cx dziwnym trafem umyka. Sprawy faktycznie mówiące o tym ile dany egzemplarz emituje (jakby to miało cokolwiek dla planety znaczyć ile emituje, ale wg nowej komuny vel nowej religii przecież każda cząsteczka CO2 "matter" a planeta przed samochodami była stabilna klimatycznie - więc - gdzie te tematy? Gdzież w fit for pierdu pierdu ktoś coś mówi o max masie osobówki ? o max Cx ? o powiazaniu dopuszczenia / opodatkowania itp z ilości km rocznie ? nie mowi bo to malo komercyjne wobec mega komercyjnej wymiany taboru (dla naszego dobra oczywiście a jakże a i dzieci i wnuków które będą nam szalenie wdzięczne zapie...jąc od switu do zmierzchu aby na kolejne podatki czy wynajem samochodziku na baterie i jej naładowanie zarobić) .
 
w jaki sposób ja mam ci niby udowodnic, ze za 30 lat bedzie pradu tyle a tyle?

Chłopie - KTO CIĘ PROSI O futuryzm (akurat Ciebie nie nikt nie zamierza) odnośnie tego co będzie za 30 lat?? :sarcastic:
Niby umiesz czytać - a znów odpowiadasz na niezadane pytania - jak jakiś piSSowiec - napisałem Ci już kilka razy - moje pytania DOTYCZĄ 2035r!!
To za 12 lat!! Ku*wa - chyba naprawdę nie umiesz liczyć ...

Jeszcze raz, specjalnie dla Ciebie: 2035r, 2035r., 2035r. 2035r, 2035r. 2035r. ... 35 35 35 - weszło już? :sarcastic:

- - - Updated - - -

Nie doceniasz naszego kolegi. Tomtrz forsował w pewnym momencie tej dyskusji pomysł elektryfikacji czołgów (tych wojskowych)...

Orientujesz się w którym miejscu tej skromnej dyskusji? :) Może być zakres +/- 30 stron. :sarcastic:
Chętnie popatrzę na ten wspaniały wątek. :sarcastic:

- - - Updated - - -

Problem dotyczy głównie wpływów z tytułu podatków zawartych w cenach paliw - a tych kierowcy elektryków nie generują.

Osobiście - tutaj bym się nie czepiał. System podatkowy jest dostosowywywany do sfery realnej i tyle.
 
Chłopie - KTO CIĘ PROSI O futuryzm (akurat Ciebie nie nikt nie zamierza) odnośnie tego co będzie za 30 lat?? :sarcastic:
Niby umiesz czytać - a znów odpowiadasz na niezadane pytania - jak jakiś piSSowiec - napisałem Ci już kilka razy - moje pytania DOTYCZĄ 2035r!!
To za 12 lat!! Ku*wa - chyba naprawdę nie umiesz liczyć ...

Jeszcze raz, specjalnie dla Ciebie: 2035r, 2035r., 2035r. 2035r, 2035r. 2035r. ... 35 35 35 - weszło już? :sarcastic:

ale ty myslisz ze co sie stanie w 2035? nagle zuzycie pradu wyskoczy w kosmos? Chłopie, rocznie sprzedaje sie w PL, niech bedzie 450 000 nowych samochodów. Kazdy przejezdza, niech bedzie 10kkm, przy srednich zuzyciu 15kWh. Daje to łącznie rocznie 0,675 TWh mocy. W ubiegłym roku w Polsce zuzyto 173TWh. Już nawet pomijajać, kiedy te auta sie beda głównie ładować. To jest kropla w morzu, a wy siejecie dramę :D Siejecie dramę, i niektórzy pewnie nawet nie ze złej woli, tylko ze zwyczajnej ignorancji. Bo tak wam sie wydaje, jakie to niebywałe ilości prądu będa potrzebne :)
 
A pamiętam, jak już nieżyjący Sergio Marchionne opowiadał, że zadnych elektryków, z tego nie ma pieniędzy, a teraz szukaja na szybko rozwiązań

No i co z tego? :)
Może spojrzysz kiedy tak mówił? :)
Organizacje nie planują zazwyczaj w dłuższym horyzoncie niż 3-5 lat.
Popełniasz, zwyczajnie błąd, oceniając czyjąś wypowiedź z perspektywy dzisiejszej/wstecz - tak to każdy głupi potrafi się przyczepić. ;)
Gdyby żył, to prawdopodobnie by zweryfikował swój punkt widzenia, bo UE by to wymusiła działaniami administracyjnymi.
To proste.
 
No i co z tego? :)
Może spojrzysz kiedy tak mówił? :)
Organizacje nie planują zazwyczaj w dłuższym horyzoncie niż 3-5 lat.
Popełniasz, zwyczajnie błąd, oceniając czyjąś wypowiedź z perspektywy dzisiejszej/wstecz - tak to każdy głupi potrafi się przyczepić. ;)
Gdyby żył, to prawdopodobnie by zweryfikował swój punkt widzenia, bo UE by to wymusiła działaniami administracyjnymi.
To proste.

W tym czasie, kiedy tesla juz odniosła dawno sukces z modelem S i zaczynała klepać TM3, wiec trudno było o lepsze dowody, ze sie da, i ze to jest przyszłość. I nie wyjezdaj tu jak zwykle z ta wstretna EU. Juz pomijajac, ze rynek motoryzacyjny nie kończy się na Europie, a wrecz przeciwnie, to gdzie są pieniądze, juz dawno, niezaleznie od EU zadecydował rynek finansowy, i to jednoznacznie. Nie dość, ze wycena tesli jest jaka jest, to jeszcze kazdy doskonale wie, ze jest przewartosciowana, i nikt sie tym zbytnio nie przejmuje.
 
Nie dość, ze wycena tesli jest jaka jest, to jeszcze kazdy doskonale wie, ze jest przewartosciowana, i nikt sie tym zbytnio nie przejmuje.

Kredytami we frankach też nikt się nie przejmował i też wszyscy wiedzieli jakie ryzyko to ze sobą niesie. I co?
Był po 2zł, a teraz prawie 5. Zdaje się, że to mniej niż 12 lat temu było?
Jakieś analogie się nasuwają, czy nadal uważasz, że doskonale wiesz co będzie w 2035?


To jest kropla w morzu

Kropla w morzu to jest emisja ICE. Niestety wielu sieje dramę i potem jeszcze inni przekonują nas, że EV są lepsze i to jedyna słuszna droga :D
 
Orientujesz się w którym miejscu tej skromnej dyskusji? :) Może być zakres +/- 30 stron. :sarcastic:
Chętnie popatrzę na ten wspaniały wątek. :sarcastic:

zastanów się lepiej dwa razy, zanim zaczniesz śmieszkować :)

https://www.washingtonpost.com/climate-solutions/2022/02/10/army-military-green-climate-strategy/

kolejna generacja abramsa, będzie prawdopobnie miała napęd hybrydowy.

- - - Updated - - -

Kredytami we frankach też nikt się nie przejmował i też wszyscy wiedzieli jakie ryzyko to ze sobą niesie. I co?
Był po 2zł, a teraz prawie 5. Zdaje się, że to mniej niż 12 lat temu było?
Jakieś analogie się nasuwają, czy nadal uważasz, że doskonale wiesz co będzie w 2035?

no powiem ci ze bardzo luzno podchodzisz do analogii, bo jedno do drugiego ma tyle, co piernik do wiatraka.
 
A elektryk obudowany takim samym nadwoziem jest już w porządku i eko? :)

Suv to fatalna moda biorąc pod uwagę ekologię ale w wersji elektrycznej jest do przełknięcia.

Ja bym poszedł dalej - samochód na użytek prywatny to również nadmierny konsumpcjonizm, który jest nie do usprawiedliwienia, zwłaszcza do poruszania się po mieście!

No tak, niech amerykanie danej jeżdżą swoimi 8 garami ale my musimy przesiąść się do autobusu a hindus to powinien zrezygnować z przyłączenia do prądu bo jak ich więcej jak miliard, to jak wzrośnie emisja!


Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka[/QUOTE]
 
no powiem ci ze bardzo luzno podchodzisz do analogii, bo jedno do drugiego ma tyle, co piernik do wiatraka.

Taaaak?

W tym czasie, kiedy tesla juz odniosła dawno sukces z modelem S i zaczynała klepać TM3, wiec trudno było o lepsze dowody, ze sie da, i ze to jest przyszłość.

Jeżeli sukces Tesli jest dla ciebie dowodem (najlepszym) na to, że EV to przyszłość, to powiem ci, że grubo :D

ALE

analogia do kredytów jest bardzo prosta - kredyty we frankach dawały każdemu lepszą zdolność kredytową i niższe raty, a co za tym idzie mniejszy całkowity koszt kredytu. Parafrazując twoją wypowiedź "trudno było o lepsze dowody, że się da, i że jest to przyszłość" :sarcastic:

Jeżeli nie widzisz tej prostej analogii, to może dlatego właśnie tak ślepo brniesz w to EV. Nie, czekaj, w zasadzie to nie brniesz, bo nadal nie kupiłeś. Jesteś w sumie jak ten doradca kredytowy, który wszystkim udowadniał, że kredyt we franku najlepszy i "że to jest przyszłość", a sam w domowym zaciszu śmiał się w duchu, spłacając raty w PLN ;)
 
Jeżeli sukces Tesli jest dla ciebie dowodem (najlepszym) na to, że EV to przyszłość, to powiem ci, że grubo :D

a co, moze nadal masz watpliwosci, po wprowadzeniu zakazu sprzedazy aut spalinowych w Europie, ze to jest przyszłość? :D

analogia do kredytów jest bardzo prosta - kredyty we frankach dawały każdemu lepszą zdolność kredytową i niższe raty, a co za tym idzie mniejszy całkowity koszt kredytu. Parafrazując twoją wypowiedź "trudno było o lepsze dowody, że się da, i że jest to przyszłość" :sarcastic:

Jeżeli nie widzisz tej prostej analogii, to może dlatego właśnie tak ślepo brniesz w to EV. Nie, czekaj, w zasadzie to nie brniesz, bo nadal nie kupiłeś. Jesteś w sumie jak ten doradca kredytowy, który wszystkim udowadniał, że kredyt we franku najlepszy i "że to jest przyszłość", a sam w domowym zaciszu śmiał się w duchu, spłacając raty w PLN ;)

no rzeczywiscie bardzo prosta, ale kompletnie nie trafiona. Nawet nie bede wnikał, bo to juz wyższa szkoła fikołków intelektualnych, za wysokie progi dla mnie.
 
No tak, niech amerykanie danej jeżdżą swoimi 8 garami ale my musimy przesiąść się do autobusu a hindus to powinien zrezygnować z przyłączenia do prądu bo jak ich więcej jak miliard, to jak wzrośnie emisja!

Ale to Ty i Tobie podobni twierdzą, że musimy z czegoś rezygnować :)


Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
a co, moze nadal masz watpliwosci, po wprowadzeniu zakazu sprzedazy aut spalinowych w Europie, ze to jest przyszłość?

Jak to? Już wprowadzono zakaz???
Przecież setki razy wypierałeś się, że nie ma żadnego zakazu. Że ten rok odległy 2035 nie ma żadnego znaczenia na chwile obecną. Elektryki wygrywają na wolnym rynku, ludzie kupują, bo są takie super, na każde zastosowanie, uniwersalne, ekologiczne, tanie, a prąd do nich to w ogóle za darmo.
 
Napisał Tomtrz
a co, moze nadal masz watpliwosci, po wprowadzeniu zakazu sprzedazy aut spalinowych w Europie, ze to jest przyszłość?

Jak to? Już wprowadzono zakaz???
Przecież setki razy wypierałeś się, że nie ma żadnego zakazu. Że ten rok odległy 2035 nie ma żadnego znaczenia na chwile obecną. Elektryki wygrywają na wolnym rynku, ludzie kupują, bo są takie super, na każde zastosowanie, uniwersalne, ekologiczne, tanie, a prąd do nich to w ogóle za darmo.

Tak to już z kolegą Tomtrzem jest - jak z Kalim ;). Jak lubi jakiś argument - to jest "mocny", a jak nie - to nawet go nie ma. :)
Wiesz - wszystko jest względne ... :sarcastic:
 
W zasadzie to ten temat (przyszłość motoryzacji ) powinien się nazywać " kto ma większe wpływy na coraz bardziej sztuczne regulacje "wolnego rynku" .
Bo każdą technologię jak by nie była doskonała, można zabić regulacjami. Wystarczy np następny dekret że od xxxx dopuszczamy tylko pojazdy napędzane siła własnych mięśni.
W sumie czemu nie? Dla planety jakże potężna korzysc . I ile raków mniej. A nie . Nie napędzi to komercji i konsumpcjonizmu oraz siły pewnych mocarstw czy "instytucji" finansowych. No i podatków.
 
Tomtrz już miał dzięki temu wątkowi tyle orgazmów że powinien wszystkim ufundować po dużej baterii do elektryka.
 
...

także ja uzbroję się w popcorn i cole i będę obserwował latem w drodze nad morze rycerzy elekromobilności walczących o kabelek przy słupku :).

Rycerze Elektromobilności jeżdżą spalinowcami trując w najlepsze i prowadząc do zagłady planety. Ewentualnie ci fakrycznie z BEV na tak ekstremalne wyprawy wyciągają nie wiedzieć po co trzymanego spalinowca.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra