Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
w 2022 było całe 10 pozarów aut elektrycznych, co daje statystycznie raz na 5 tygodni. Spalinowych było 8333, co daje 23 dziennie.

no ale panowie jak zwykle próbują sprowadzic dyskusję do piaskownicy :) "hehe, chyba ty".

Rzeczywistość vs statystyki.
Ktoś nie poinformował tego elektryka, że najbliższy wolny termin na pożar to początek lipca :)
 
Rzeczywistość vs statystyki.
Ktoś nie poinformował tego elektryka, że najbliższy wolny termin na pożar to początek lipca :)

ty wiesz, ze obnażasz w ten sposób swoją ignorancje? :D statystyka to statystyka, rzeczywistosc, to rzeczywistosc. Nie pokazujesz tutaj tryumfalnie, ze statystyka, nie jest idealnym odwzorowaniem rzeczywistości, bo to wie każdy, kto rozumie, czym jest statystyka. Pokazujesz jedynie, ze ty nie rozumiesz, czym jest.
 
ty wiesz, ze obnażasz w ten sposób swoją ignorancje? :D statystyka to statystyka, rzeczywistosc, to rzeczywistosc. Nie pokazujesz tutaj tryumfalnie, ze statystyka, nie jest idealnym odwzorowaniem rzeczywistości, bo to wie każdy, kto rozumie, czym jest statystyka. Pokazujesz jedynie, ze ty nie rozumiesz, czym jest.

Wszyscy tu wiedzą że żyjesz w matrixie (z tabelkami i innymi "statystykami") a my odnosimy się do rzeczywistości.
Jedyne, czego nie rozumiem (rj. rozumiem, ale nie akceptuję), to że tak wielu robi z tak zacnej nauki jak statystyka ku.wę.
 
Wszyscy tu wiedzą że żyjesz w matrixie (z tabelkami i innymi "statystykami") a my odnosimy się do rzeczywistości.
Jedyne, czego nie rozumiem (rj. rozumiem, ale nie akceptuję), to że tak wielu robi z tak zacnej nauki jak statystyka ku.wę.

Widzisz, nie rozumiesz. Z reczywistością jest taki problem, że jest ogromna, a ty masz tylko dwoje oczu, i jeden ograniczony rozumek. Jestes ograniczony co do tego, ile mozesz zaobserować i przetworzyć. W efekcie wydaje ci sie, ze widzisz rzeczywistość, a tak na prawdę, to co najwyzej ledwo ogarniasz własnie podwórko.
 
Widzisz, nie rozumiesz. Z reczywistością jest taki problem, że jest ogromna, a ty masz tylko dwoje oczu, i jeden ograniczony rozumek. Jestes ograniczony co do tego, ile mozesz zaobserować i przetworzyć. W efekcie wydaje ci sie, ze widzisz rzeczywistość, a tak na prawdę, to co najwyzej ledwo ogarniasz własnie podwórko.

tymczasem pierwszy z brzegu przykład rozjebał twoje "statystyki"
 
widzę jedna wolisz pozostać w piaskownicy

Sęk w tym, że to ty w niej tkwisz, tylko że jest nieco większa, więc wydaje ci się, że to cały świat. Cała narracja wokół EV kręci się wkoło Europy, jakby to był pępek świata. Natomiast w skali globalnej te całe starania o kant dupy można potłuc. I to jest sedno, którego nie potrafisz/nie chcesz zrozumieć, albo po prostu odrzucasz jako niewygodną prawdę.

A teksty w stylu "to co, mamy truć, bo wszyscy inni tak robią?" są źle postawionym pytaniem. Należałoby zapytać "co można zrobić w skali globalnej, żeby miało to sens i było stosowane przez zdecydowaną większość państw?". Natomiast to, co teraz proponuje EU to jest zamiatanie liści przed swoim domem, podczas gdy sąsiedzi mają to gdzieś i po 5 minutach wiatr przywiewa nowe liście i wszystko wraca do normy.

Doprawdy genialne... idiotyczne. Bez sensu.
 
Cała narracja wokół EV kręci się wkoło Europy, jakby to był pępek świata.

Porozumienie paryskie podpisalo 195 państw. Wszystkie z tych krajów mają strategie ograniczania emisji. Wszystko wskazuje na to, ze chiny beda elektryczne przed Europą. Chiny też bardzo dynamicznie rozwijaja energie odnawialną. W indiach już zaczęły się ogromne inwestycje, zeby przestawic kraj na energie nuklearną. Elektryki też sami sobie robią, i ich sprzedaż dynamicznie rośnie. To, podobnie jak chiny, jest kraj skuterków i melexów. US też, heloł, mają politykę klimatyczną. Ba, nawet tu ostatnio wrzucałem, jako pierwsi armię chcą mieć neutralną emisyjnie. Ale nie, nikt nic nie robi, tylko Europa :D

Ty po prostu nie wiesz na jakim świecie żyjesz. Te mity to już kilkanascie lat temu były nieaktualne.
 
US też, heloł, mają politykę klimatyczną

No heloł, mają. Sam ten fakt jeszcze nie oznacza, że tak samo poje...ą jak EU. Ostatnio słyszałem o planowaniu opłat od elektryków. Natomiast eko-budżet klimatyczny został wypunktowany i wyśmiany, słusznie bo to stek bzdur był. Co by nie gadać o Amerykanach, to jednak nieco mocniej stąpają po ziemi, niż my tutaj.
 
Ba, nawet tu ostatnio wrzucałem, jako pierwsi armię chcą mieć neutralną emisyjnie. Ale nie, nikt nic nie robi, tylko Europa :D

Będą mieli elektryczne samoloty i śmigłowce? [emoji28]

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
No heloł, mają. Sam ten fakt jeszcze nie oznacza, że tak samo poje...ą jak EU. Ostatnio słyszałem o planowaniu opłat od elektryków. Natomiast eko-budżet klimatyczny został wypunktowany i wyśmiany, słusznie bo to stek bzdur był. Co by nie gadać o Amerykanach, to jednak nieco mocniej stąpają po ziemi, niż my tutaj.
Już widzę w USA zakaz budowy sobie samemu auta "smrodzacego " i huczacego przepalajacego dziesiątki litrów benzyny.
Inna sprawa że można sobie samemu zbudować elektryka choćby z silnikiem z wózka widłowego i nim legalnie jeździć.
Jakiś przykład z cudnej EU dla takich ekologicznych i ratujących płuca i planetę rozwiązań? Te ev zrobione samemu u nas nieźle się musieli nakombinowac z rejestracją. No tylko w EUbnie chodzi o zdrowie i planetę. Gdyby o to chodziło dawno można byłoby każde auto w zaleznosci od przebiegu opodatkować. Ubezpieczyć tylko wtedy gdy jeździ itd. Trzeba naprawdę być ślepym żeby wtórować tej nowej-Religii. Jeszcze trochę i Europa będzie krucjaty uskuteczniać mordując niewiernych. Oczywiście jak zwykle w imię wyższych wartości. Iks de.
 
znowu tylko pokazujesz, ze jestes ignorantem, mozna stawiac nowe elektrownie węglowe, ale ich udział we wszystkich nadal będzie spadał

xD :D
Czyli jak udział będzie mniejszy, to już nie ważne, że bezwzględne liczby większe?
I kto tu jest ignorantem :sarcastic:
 
xD :D
Czyli jak udział będzie mniejszy, to już nie ważne, że bezwzględne liczby większe?
I kto tu jest ignorantem :sarcastic:

oczywiscie, ze na koniec liczą się wartosci bezwględne, ale analogicznie, mowiac o ograniczaniu emisji samochodów, nikt nie chce ci ograniczac liczby przejechanych kilometrów. Jezdzij sobie ile chcesz, ale mniej emisyjnym samochodem. I wracajac do tych elektrowni (juz pomijajac ze czesc po prostu zastepuje stare, tak samo jak w DE, czy jak chciano u nas, ale nie wyszło :D ), to tak samo nikt nie chce ograniczac produkcji energii, jak im rosnie zapotrzebowanie.


a tu bardzo ciekawy, merytoryczny artykuł o tych strasznych pożarach elektryków, napisany z udziałem ekspertów
https://wysokienapiecie.pl/86460-zakaz-wjazdu-ev-na-parking-tak-wyglada-pozar-elektryka/

no ale wy tam nadal będziecie łykać clickbaity :)
 
a tu bardzo ciekawy, merytoryczny artykuł o tych strasznych pożarach elektryków, napisany z udziałem ekspertów
https://wysokienapiecie.pl/86460-zak...zar-elektryka/

Ciekawy i merytoryczny, ale jak to zwykle bywa... mało obiektywny. W końcu na stronie "wysokienapiecie" nie będziemy źle pisać. Najlepiej niektóre fakty po prostu... przemilczeć.

Porównaj sobie to:
https://www.cupt.gov.pl/aktualnosc/...h-nowe-wyzwania-dla-ochrony-przeciwpozarowej/

Dla ułatwienia:
Wyniki badań wskazują, że w przypadku samochodów tradycyjnych i elektrycznych osiągane są podobne wartości średniej mocy pożaru 5-6 MW. To co odróżnia te pożary, to ich dynamika rozwoju.

Pożary, które powstają bezpośrednio w baterii, ze względu na uwalniane duże ilości gazów palnych, może charakteryzować bardzo szybki rozwój, a nawet wystąpienie eksplozji. Taki rozwój sytuacji został odnotowany podczas pożaru samochodu Tesla
w Szanghaju.

Dodatkowym zagrożeniem jest fakt, że pożary w bateriach mogą rozwijać się z dużym opóźnieniem. Przykładem może być pożar samochodu Chevrolet Volt w USA, który uległ zapłonowi dopiero trzy tygodnie po przeprowadzonych testach zderzeniowych. Taki scenariusz wydaje się najbardziej niebezpieczny, gdyż początkowy powolny rozwój pożaru może być nie wykryty przez czujki dymu aż do momentu, w którym dojdzie do tzw. efektu „ucieczki ciepła”. Jest on na tyle gwałtowny, że powoduje szybkie wypełnienie dymem całej kubatury garażu oraz bardzo duże zagrożenie dla osób mogących znajdować się w pobliżu. Jak pokazały rzeczywiste pożary samochodów elektrycznych taki scenariusz może się przyczynić do bardzo szybkiego przeniesienia pożaru na kolejne pojazdy, co dodatkowo uniemożliwia jego sprawne ugaszenie.


Podsumowanie:
Potencjalne zagrożenia dla użytkowników samochodów elektrycznych związane są z krótkim czasem na ewakuację z samochodu, w którym pożar może się rozwinąć bardzo szybko bez wcześniejszego ostrzeżenia. Szybko rozwijający się pożar i duże ilości emitowanego dymu, mogą utrudnić bądź wręcz uniemożliwić ewakuację z garażu. Prędkość rozwoju pożaru może również wpłynąć na szybsze przeniesienie się ognia na sąsiednie samochody, co sprawi że w krótkim czasie pożar zwiększy swoją powierzchnię i opanuje wiele pojazdów. Taki pożar może uniemożliwić bezpośredni dostęp ekip ratowniczych do palących się pojazdów i nie pozwolić na ich ugaszenie. Brak możliwości szybkiego ugaszenia pożaru może skutkować jego niekontrolowanym rozprzestrzenieniem oraz nadmiernym wzrostem temperatury, co może spowodować uszkodzenie konstrukcji budynku. Personel strażacki jest dodatkowo narażony na skażenie skóry lub zatrucie niebezpiecznymi dla zdrowia gazami z elektrolitu baterii. Zachodzi również ryzyko porażenia prądem o dużym napięciu i natężeniu.


Czyli jednak nie takie same ;)
I chyba nieco bardziej wiarygodne to CUPT niż portal zajmujący się tylko jedną stroną całego zagadnienia.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra