Alfa do 10 tysięcy

kupującym wiekowe samochody polecam pooglądać crashtesty (+ mieć świadomość że w teście widzą jak się składa samochód nowy a nie nastoletni z osłabioną już konstrukcją)
https://www.youtube.com/watch?v=SYHJIum3obk

jakbym miał kupić auto za dychę to szukałbym jak najnowszego auta raczej małego i taniego w utrzymaniu (Twingo?) a nie wiekowej AR której utrzymanie
będzie kosztowało o wiele więcej (przy założeniu że nie będzie wiązana trytytkami a części zamienne nie będą pozyskiwane ze śmietnika)

Nie przesadzaj...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
co nie przesadzaj? przy mocniejszym zderzeniu takie 146 złoży się jak domek z kart... to już są naprawdę leciwe samochody, często w bardzo złym stanie technicznym. Podejrzewam, że części to takiego boxera to towar deficytowy, a części używanych jest jak na lekarstwo, lub też nie ma ich w ogóle. Ja osobiście w budżecie do 10 tys. zł poszukałbym poliftowej 156 1.9 jtd za 6.5 - 7 tys zł, i zostawił sobie 3 tys. na ewentualne naprawy.
 
Odezwał się ten kogo stać na nowe auta. Starsze modele które nie są złomem i dziurami w nadwoziu mogą jeszcze długo jeździć. Nie przesadzajmy że twingo jest bezpieczniejsze od np 156.
 
Jako ciekawostka- znalazłem dziś ogłoszenie że ktoś sprzedaje Alfę 147 JTD na części, za sprawny silnik życzy sobie aż 100 zł (sto złotych). Ceny używanych Alf (147, 156, GT) i części zamiennych do nich (też używanych) sięgają czasem granic absurdu, dostępność tez wcale nie jest zła. Ja polecałbym jednak właściwie serwisowanego TS-a, koszty napraw z uwagi na brak turbiny i dwumasy są niższe niż w dieslu.
 
... Ceny używanych Alf (147, 156, GT) i części zamiennych do nich (też używanych) sięgają czasem granic absurdu, ....

Jam mam "do sprzedania" poliftową 156 JTS w wersji Distinctive.
W zasadzie zrezygnowałem ze sprzedaży bo jak patrzę na rynek to chyba musiałbym puścić to auto za 5000 zł lub mniej. Sory
Ale jakbym chciał nabyć coś równie ładnego i w porównywalnej wersji (ale nie AR) to już ze 3 razy drożej...

A propos Twinga (miałem jedno) to nie potrafię nawet opisać co myślę o takim porównaniu :D .. ale OK, dla mnie koszty utrzymania i paliwa nie są priorytetem
 
Ostatnia edycja:
O, to dokładnie jak ja. Tym sposobem mam dwa auta , jedno do jazdy w zimie i w trudniejszych warunkach, drugie na lato, obydwa mają swój garaż. Nawet opon nie muszę zmieniać na zimowe- każde auto ma właściwe dla pory roku, podczas której jeździ.
Ja też nie rozumiem porównania Twingo z Alfą. No ale tu chyba musiały grać rolę tylko kryteria ekonomii , by takie porównanie powstało.
 
Odezwał się ten kogo stać na nowe auta. Starsze modele które nie są złomem i dziurami w nadwoziu mogą jeszcze długo jeździć. Nie przesadzajmy że twingo jest bezpieczniejsze od np 156.

Patrząc na filmiki z testów zderzeniowych jak się składa 156, 147, a Twingo II to obawiam się, że niestety może to nie być przesadą...
Prawie 10 lat różnicy robi swoje.
 
Nie wiem czy pamiętasz jaki jest tytuł tego wątku...Akurat tu nie chodzi o bezpieczeństwo bierne jako pierwszoplanowe kryterium, ci dla których jest to najważniejsze nie powinni w ogóle kupować lekkich aut sportowych, kabrioletów, a o motocyklach w ogóle nie wspomnę....Co nam chcesz udowodnić przez wstawienie tego filmu? Że Alfa to najgorsze auto pod względem bezpieczeństwa biernego? Owszem, najlepsza nie jest pod tym względem ale taka ostatnia też nie...A w ogóle wstawienie tego filmu jest manipulacją, co to jest w ogóle za test? Chyba zniszczeniowy i to nie tylko dla Alfy, z jaka prędkością się go przeprowadza? Dlaczego w bagażniku jest 100- kilogramowy ciężar? Czy tam w ogóle jest silnik, dziwne że poduszka nie wybucha, może to jakieś zdekompletowane do tego testu auto? Ten test jest przeprowadzany przy ok. 85 km/h, przy tej prędkości człowiek w aucie przy zderzeniu ze ścianą by nie przeżył, nawet jeśli to auto by się mniej "składało"(np. Opel Omega). Masz może taki test z tym bezpiecznym Twingo? Tu przykład dużo "bezpieczniejszego" auta w tym teście:https://www.youtube.com/watch?v=OvSHzPogyk4
 
Alfist, nawet nie podejmuję się dyskusji z Tobą, bo tj. dla mnie "one way ticket"
 
Amortyzatory
Powrót
Góra