Jak sprawują Wam się opony całoroczne w gorące letnie dni?

bobby

Moderator
Rejestracja
Paź 23, 2014
Postów
1,225
Auto
Franny 159 2.4 JTDm 06'
Jak sprawują Wam się opony całoroczne w gorące letnie dni?

Pytanie głównie do posiadaczy kompaktów, które jeżdżą na takim ogumieniu. (do 159 sam bym takich nie założył, bo auto sporo waży i moim skromnym zdaniem nie ma miejsca na kompromisy). Oczywiście opinii osób które mają takie ogumienie w swoich 159, Giuliach, czy 166 też chętnie posłucham.
 
To zależy jeszcze od konkretnej opony. Jedne są bardziej letnie, inne zimowe. Jeździłem kilka miesięcy na Falkenach, auto Nissan Qashqai. W cieplejsze dni podczas dynamicznej jazdy opony potrafiły głośno popiskiwać i delikatnie się ślizgać (powiedzmy, że wcześniej sygnalizowały, żebym nie szarżował). Chociaż człowiek cały czas miał z tyłu głowy, że jeździ na wielosezonie i mimo wszystko jeździłem bardziej zachowawczo. Tragedii nie było, szkoda że nie miałem okazji wypróbować tego zestawu na śniegu. Ale jak napisałeś, do większego / cięższego auta jednak zdecydowałem się na zakup opon sezonowych.

Do miejskiego niesportowego kompaktu kupiłbym wielosezon.
 
Opon całorocznych są dwa rodzaje: bardziej letnie przystosowane do jazdy w zimie (np. michelin crossclimate) oraz bardziej zimowe udopornione na letnie warunki (np. nokian weatherproof).
Ja załozyłem do swojej 159 wspomniane nowe nokiany na tylną oś przed tą zimą. Na przodzie mam jeszcze "normalne" zimówki ale przed przyszła zimą też kupuje nowe nokianowce (jeżeli dalej będę miał to auto). Od dłuższego czasu jestem zwolennikiem opon całorocznych (ale drogich i markowych). Na razie nokiany są super w zimowych warunkach, moja żona ma je 4 lata w Yarisce i wyglądają i działają jak nowe. Co do ciężkości auta to opony dobieramy pod indeks ciężkości, więc z tym nie ma problemu. Letnie opony też piszczą i się ślizgaja latem podczas dynamicznej jazdy, więc nie widzę tu zbytniej różnicy. Ja jeżdżę czasem dość szybko i agresywnie i nie boję się dobrych opon całorocznych. Nie wiem jakim trzeba być sportowcem (albo jeździć jak nie powiem kto 120km/h w zabudowanym), żeby poczuć różnicę, ale to chyba trzeba chyba zainwestować w Pirelli P Zero Corsa (btw chyba jedyna słuszna marka opony do włoskiego wozu ;) ). Letnie na pewno będą trochę lepsze w deszczu i tyle.
Do słabszych wozów (czyli 159 maks 260 KM) ja tam biore wielosezonówki. Ważne żeby były dobre no i nowe a nie jakieś używki z rajchu.
 
Co do ciężkości auta to opony dobieramy pod indeks ciężkości, więc z tym nie ma problemu. Letnie opony też piszczą i się ślizgaja latem podczas dynamicznej jazdy, więc nie widzę tu zbytniej różnicy.
Jeśli tak, to polecam kanał Tire review na Yt. Pomogą otworzyć oczy na różnice między sezonem a wielosezonem ;) Bo ta jak najbardziej występuje, trzeba sobie z niej zdawać sprawę i dobierać opony wedle potrzeb.
 
ja trzeci rok przejeżdzam 159 - ką na michelin crossclimate + i wiem jedno - zimówek i letnich już nie kupię...pieniadze na dwa komplety wyrzucone w błoto...
 
Zależy od stylu jazdy i oczekkwań, wielosezonowe opony nie będą zimówkami w zimie i letnimi w lecie, są uniwersalne, to jakiś kompromis. Ja preferuje dwa komplety, na zimę jeden, drugi na lato.
Dużo na ten temat do poczytania w necie.

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
 
Mały update:

Kupiłem Pirelli Cinturato All Season Plus (do auta segmentu C)
O wyborze zadecydowały: popularność w USA, gdzie na oponach wielosezonowych jeździ większość aut (jeden z 3 najchętniej kupowanych modeli opony), oraz pozytywne wyniki różnych recenzji i porównań, a także fakt że opony miały być ciche.


Ostatnio pogoda sprzyja testom letnim ;)

Wrażenia:
- do normalnej jazdy są jak najbardziej w porządku, nie "płyną" przy hamowaniu w gorące dni (chyba że ktoś testuje drogę hamowania), normalnie trzymają przy ruszaniu w deszczu. Dla przeciętnego Kowalskiego to może być interesujący wybór, zobaczymy jak będzie w zimie.
- jeśli chodzi o zabawę na asfalcie, jest dobrze kiedy w dzień temperatura nie przekracza 20-22 C. Na suchej nawierzchni jest przyzwoicie, opony dobrze trzymają. Mniej ciekawie robi się gdy asfalt jest mocno nagrzany, w cieniu jest 30 C, przy mocniejszej jeździe ujawnia się podsterowność auta. Wrażenie jest takie jakbyśmy wjechali na wilgotny asfalt który nie wysechł do końca po deszczu. Auto delikatnie ucieka, ale jeśli wyczuje się moment w którym to następuje da się z tym żyć, zostaje jedynie mały niedosyt, że na typowo letnich oponach można by pozwolić sobie na więcej. *

Podsumowując. W lecie opony nie zachowują się jak typowo letnie, ale da się na nich jeździć zupełnie normalnie. W gorących warunkach moment w którym opona puszcza da się wyczuć. Nie ma tragedii.
Generalnie na dojazdy do pracy, jazdy po mieście, czy sporadycznej dynamicznej jazdy wystarczą.
Fani ciasnych łuków na wiejskich drogach i przeciążeń bocznych będą natomiast trochę rozczarowani. (Chyba że pogoda będzie sprzyjać i będzie pochmurno, ale bez deszczu ;) )

Ogólnie jak na razie jestem zadowolony. Doceniam komfort tych opon, etykieta dotycząca głośności nie kłamała. Postaram się w zimie zaktualizować tę recenzję. ;)


* ze względu na to zjawisko nie poleciłbym ich do ciężkiego auta jak na przykład 159, czy czegokolwiek innego segmentu D, myślę że problem bardziej by się uwidocznił.


PS. "DISCLAIMER": ;) Nie jest to żadna forma kryptoreklamy, niestety nie dostałem tych opon za darmo od producenta, ani z żadnym rabatem ;) Więcej, ten model opony wychodzi z oferty po kilku latach i zastępowany jest właśnie jakimś kolejnym o diametralnie innej konstrukcji bieżnika.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra