Jaki trwały silnik do Alfy?

  • Autor wątku Autor wątku Dale
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Teddy, a jak będę jechał nie 200 a 125, to też muszę czekać minutę, czy może 50 s wystarczy?

czy Ty nie rozumiesz prostych zasad konstrukcji silników i roli turbodoładowania?
Jedź sobie jak chcesz. Twój wybór.
Policja paliła turbiny swoich 159 masowo.
U mnie turbo działa jak szwajcarski zegarek, mimo ćwierć miliona km przebiegu.
Podtrzymanie olejenia: o to chodzi. Inaczej rozkręcona do tysięcy obrotów na minutę, turbina zwalnia "na sucho".
Nie rozumiesz tego, Twój portfel i Twój wybór.
 
Turbo to zło. To krok w kierunku ja jestem dla samochodu a nie on dla mnie
Ja myślę że to przede wszystkim krok w kierunku nie potrzebuję minimum 3 litrów i V6 aby jechać. Przez lata byłem przeciwnikiem turbin, aż kupiłem Stilo w 1.9 JTD 115KM. Okazuje się że kompakt palący 5-6 litrów na setkę może być dynamiczny. I można nie czuć że pracuje kompresor klimy. Nie wrócę już do wolnossaka, mimo wszystkich niedogodności jakie rodzi uturbiony silnik. W przypadku diesli większym problemem jest to, że od czasu do czasu człowiek by sobie podjechał po przysłowiowe bułki (bo np. jest coś dużego czy delikatnego do przetransportowania), a każdy wie że one krótkich dystansów bardzo nie lubią. Chętnie bym kupił turbobenzynę, ale obawiam się o trwałość, zwłaszcza gdyby jeździć nią regularnie w trasy z prędkościami autostradowymi. Diesel ma przewagę trwałości, bo sam sposób pracy silnika wysokoprężnego nie pozwala by robić go na odpie..., bo by się rozleciał po krótkiej chwili przy tych ogromnych ciśnieniach, gwałtownym spalaniu czy nawet z powodu samych drgań. Aha, jak ktoś ma taki straszny problem z tym że trzeba chwilę poczekać po pałowaniu auta z turbo, to może sobie założyć taki chiński zestawik podtrzymujący pracę silnika jeszcze przez chwilę po wyjściu z auta i zamknięciu go (tzw. turbo timer).
 
1.9 JTD 115KM będzie dobry, jest mało awaryjnym silnikiem, więc polecam
 
Z nowszych konstrukcji śmiało mogę polecić 2.0 JTD, który de facto jest rozwinięciem starego 1.9 i oferuje lepsze osiągi oraz należy do trwalszych konstrukcji na rynku. Z benzyniaków 1.75 tBi albo 1.4 MultiAir.
 
Ja myślę że to przede wszystkim krok w kierunku nie potrzebuję minimum 3 litrów i V6 aby jechać. Przez lata byłem przeciwnikiem turbin, aż kupiłem Stilo w 1.9 JTD 115KM. Okazuje się że kompakt palący 5-6 litrów na setkę może być dynamiczny.

Ustalmy może coś: 1.9JTD 115KM to raczej odpowiednik 2-litrowej benzyny, a nie 3.0V6 jak napisałeś. Reszta jak najbardziej zrozumiała i OK. Sam uważam, że do miasta wygodniejszy jest 2.4JTD niż 3.0V6 (porównywałem akurat w 166) :)
 
Ustalmy może coś: 1.9JTD 115KM to raczej odpowiednik 2-litrowej benzyny, a nie 3.0V6 jak napisałeś. Reszta jak najbardziej zrozumiała i OK. Sam uważam, że do miasta wygodniejszy jest 2.4JTD niż 3.0V6 (porównywałem akurat w 166) :)
Jechałem kiedyś Passatem B3 kombi z motorem benzynowym wolnossącym 2.0 o mocy właśnie 115KM. No po wkręceniu wyżej szedł należycie to fakt, ale bez redukcji wolnossak nigdy nie osiągnie takiej elastyczności jak turbodiesel czy turbobenzyna. Dodatkowo benzyniaki kojarzą mi się głównie z wpierdzielaniem oleju i trwałością na poziomie 200 tyś km, no może ciut więcej ale wciąż bardzo daleko im do diesli. No i dochodzi spalanie, można założyć gaz ale nigdy z LPG nie jeździłem i też nie każdy silnik to toleruje.

2.4 JTD bardzo chętnie bym wziął (tylko tego bez pękających głowic). A najchętniej zostałbym przy starym dobrym 1.9 JTD, który w mojej wymarzonej AR159 występuje nawet w niezniszczalnej 8-zaworowej wersji 120KM. Ale znów, zarówno przy 2.4 JTD jak i 1.9 JTD ogranicza mnie ta qr...ska strefa czystego transportu (a raczej czystego robienia w ch...). Swoją drogą nieźle sobie to wymyślili, normalne miasta jeśli już muszą (wymóg odgórny) to robią te strefy w centrach, a Kraków poszedł z całej mańki i objął miasto w granicach administracyjnych. Ludzie spoza miasta nie będą mogli dojechać nawet do parkingów przesiadkowych, nie wspominam o szpitalach wojewódzkich, szkołach itd. A handlarze zacierają ręce, bo do 2026 będzie dodatkowe 250 tysięcy aut do wymiany, czyli nawet pół miliona transakcji (raz sprzedaż starego "rzęcha" i dwa kupno nowego cudownego eko-śmietnika).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra