Co zamiast Alfy Romeo?

Leszek_Zal

Nowy
Rejestracja
Lip 14, 2016
Postów
168
Lokalizacja
Warszawa
Auto
AR 159, Giulia Super, Stelvio B
Stelvio to moja 3 Alfa i 2 z salonu. Bardzo mi sie podoba i moim zdaniem nie ma piekniejszych aut. Lambo, Bugati, Ferrero Roche, Jaguar, Dacia, Audi nie maja nawet podjazdu. Ale nie chce miec juz kolejnej alfy ze wzgledu na jakosc obslugi w ASO i kosmiczne ceny za czesci (jak na aspirujace do klasy premium usportowione alfa romeo to cen bym oczekiwal na poziomie max passata).

Co jest jeszcze wedlug Was ladnie zaprojektowane? Co przyciaga wzrok na ulicy? Co pieknego i nowego z salonu do max 290 000 przed rabatami?
A moze cos pieknego w cenie Tonale?
 
Ja zakupiłem Formentora VZ 310KM, konfig po dzisiejszych cenach za ~250tys. i jestem bardzo zadowolony. Wykonanie wnętrza - wiadomo klasę niżej niż Gulia, ale akceptowalne, tablet nie taki straszny (i nie zawiesza się). To niby tylko Seat ze zmienionym znaczkiem - ale obsługa w salonie - 3 klasy wyżej od "premium" alfy romeo. I podobno teraz wyrabiają się w 3 miesiące z produkcją wg indywidualnej konfiguracji. W budżecie 290 dużo można. Np. znajomy odebrał ostatnio BMW 4 coupe. zaje*iście wygląda z zewnątrz. Napisze coś, za co mnie zjedzą - z boku Gulia nie ma startu do tego coupe. W środku za wyjątkiem kokpitu - 6 z plusem. Tylko ten kokpit od siekiery wyciosany prostokąt z dwóch tabletów - jeździłem w 3-ce z takim - i dla mnie nieakceptowalny.
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem, że to żart.



Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka

Trochę żart, troche nie. Zgłosiłem kilka usterek gwarancyjnych. Jedną z nich była urwana klamka od strony pasażera. Tył. Wnętrze. Wymiana klamki = wymiana całego panelu, co kosztuje 4k + robocizna 1k. Samych klamek nie ma. Gwarancja nie uznana. I trudno. I cześć. Ale jak mam se robić za swój hajs naprawę elementu który jest plastikiem o długości 4-5 cm i się urwał to nie chce płacić za to 5 koła. Przyznam - dosyć sprytne z punktu widzenia wyciągania kasy od klienta. Masz problem z tzw. "pierdołą" ale nie zrobisz jej jeśli nie wymienisz całego panelu, w którym jest "pierdoła".

- - - Updated - - -

Ja zakupiłem Formentora VZ 310KM, konfig po dzisiejszych cenach za ~250tys. i jestem bardzo zadowolony. Wykonanie wnętrza - wiadomo klasę niżej niż Gulia, ale akceptowalne, tablet nie taki straszny (i nie zawiesza się). To niby tylko Seat ze zmienionym znaczkiem - ale obsługa w salonie - 3 klasy wyżej od "premium" alfy romeo. I podobno teraz wyrabiają się w 3 miesiące z produkcją wg indywidualnej konfiguracji. W budżecie 290 dużo można. Np. znajomy odebrał ostatnio BMW 4 coupe. zaje*iście wygląda z zewnątrz. Napisze coś, za co mnie zjedzą - z boku Gulia nie ma startu do tego coupe. W środku za wyjątkiem kokpitu - 6 z plusem. Tylko ten kokpit od siekiery wyciosany prostokąt z dwóch tabletów - jeździłem w 3-ce z takim - i dla mnie nieakceptowalny.

Gratuluje zakupu! Wygląda temat MOCNO dobrze!

Ciekawy trop Szanowny Kolega forumowy mi podrzucił. Może jest tak, że marki premium marek podstawowych mają narzuconą politykę wysokiej jakości obsługi po to aby się właśnie czymś odróżnić od standardowego podejścia.
Właśnie sobie przeglądam co jest jeszcze na rynku takiego jak w układzie SEAT-CUPRA. Dajcie znać co tam Wy wyszukaliście.
 
Trochę żart, troche nie. Zgłosiłem kilka usterek gwarancyjnych. Jedną z nich była urwana klamka od strony pasażera. Tył. Wnętrze. Wymiana klamki = wymiana całego panelu, co kosztuje 4k + robocizna 1k. Samych klamek nie ma. Gwarancja nie uznana. I trudno. I cześć. Ale jak mam se robić za swój hajs naprawę elementu który jest plastikiem o długości 4-5 cm i się urwał to nie chce płacić za to 5 koła. Przyznam - dosyć sprytne z punktu widzenia wyciągania kasy od klienta. Masz problem z tzw. "pierdołą" ale nie zrobisz jej jeśli nie wymienisz całego panelu, w którym jest "pierdoła".

1. Masz pecha, bo w Giulii i Stelvio boczki są zgrzewane w całości, zastanawiałem się nad wymianą dekorów, ale po tej informacji spasowałem - czyli ASO nie wymieni samej klamki, bo nie ma jej jak zamówić, ale...
2. Dziwne, że ASO nie uznało reklamacji, ja w Pol-Carze nigdy nie miałem problemów, wymienili nawet w Giulietcie tydzień przed końcem gwarancji pokrywę lusterka z obłażącym klarem (co musiało być wynikiem uderzenia kamyczka, a więc uraz typowo mechaniczny).
3. Po gwarancji to mi nawet polutowali kable w wiązce za 50 zł zamiast wymieniać całość za zapewne kilkaset złotych. Więc jeśli się chce, to można (no ale tutaj w grę wchodziła w zasadzie sama robocizna, a nie części).
4. W Peugeocie 307 też mi nie chcieli wymienić samej maty grzewczej w fotelu, tylko zaproponowali wymianę całego siedziska za... 8500 złotych. Kilka lat temu. Więc to nie tylko Alfa jest taka zła.
 
Dzięki za wpis. Dodaje otuchy. Życie. Pocieszam się, że lepsze to niż słynna uszczelka pod głowicą dzień po zakupie nowej 10 letniej Alfy prosto od handlarza z Radomia. A i takie historie się zdarzały nie jednemu z fanów marki (i oby nigdy nam się nie przytrafiły).

Właśnie taki standard obsługi i podejścia w typie PolCaru by mnie interesował - a tu w Warszawie, widać nie potrafią. Swoją drogą ta Giulitta to bardzo fajny samochód.
 
Spróbuj w innym ASO, ewentualnie uderzaj do BB. Za naprawy gwarancyjne płaci producent - części ASO ma bezpłatnie, a za robociznę dostaje pieniądze. Więc raczej powinno im zależeć na uznaniu gwarancji.

Jeśli diler/ASO się stawia, to czasami pismo do centrali pomaga. Ja po odebraniu nowego samochodu miałem 2 uszkodzone delikatnie elementy. Sprzedawca się na mnie wypiął, to poszło pismo do centrali i wszystko wymienili bez marudzenia.
 
Spróbuj w innym ASO, ewentualnie uderzaj do BB. Za naprawy gwarancyjne płaci producent - części ASO ma bezpłatnie, a za robociznę dostaje pieniądze. Więc raczej powinno im zależeć na uznaniu gwarancji.

Jeśli diler/ASO się stawia, to czasami pismo do centrali pomaga. Ja po odebraniu nowego samochodu miałem 2 uszkodzone delikatnie elementy. Sprzedawca się na mnie wypiął, to poszło pismo do centrali i wszystko wymienili bez marudzenia.

Dzieki-bede pisal do Bielsko Bialej. Mam nadzieje, ze sa ogarnicie i wypna sie z powodu wejscia FCA do Stellantis. W ASO probowali mnie bajerowac ze ogolnie to lepiej czekac nic nie reklamowac bo trwa fuzja i jest cieżko.
 
ale obsługa w salonie - 3 klasy wyżej od "premium" alfy rome
Poczekaj na zderzenie z serwisem.
Ja ich oceniam na słabe 3/ w którym ja byłem/
Wykładają się na prostych sprawach.
Np. Nie wiedzieli jak się reguluje wysokość spryskiwaczy szyb.
Przykłady można mnożyć.
 
Poczekaj na zderzenie z serwisem.
Ja ich oceniam na słabe 3/ w którym ja byłem/
Wykładają się na prostych sprawach.
Np. Nie wiedzieli jak się reguluje wysokość spryskiwaczy szyb.
Przykłady można mnożyć.

No nie wiem. Na razie styczność z serwisem miałem raz i nie mam zastrzeżeń. Zakładali mi rejestrator jazdy przód-tył, bo nie zdążyli przed odbiorem auta i zrobili to przy pierwszej wymianie oleju. Miałem parę uwag do auta, co okazało się wynikiem niedoczytania instrukcji obsługi - pokazali bez łaski co i jak (tak spryskiwacze też musieli podnieść bo psikały nisko - mogłem sam, ale nie miałem takiego małego imbusa). Idealni nie są, bo na grupie facebookowej co jakiś czas ktoś z jakimś fuckupem serwisowym się skarży (taki najgłośniejszy z ostatniego czasu to odrzucili kolesiowi reklamację na skrzynię DSG, bo coś tam, koleś wziął auto do jakiegoś warsztatu poza ASO i okazało się że jakaś wtyczka była niedociśnięta i wszystko działa...) albo bezsensowym odrzuceniem reklamacji (dyżurny kartofel zapalny to wadliwe klocki hamulcowe, jak ktoś ma opcjonalne hamulce Brembo za 10tysięcy, na które importer ma wywalone). Czy tego dużo nie wiem. Mam nadzieję, że nie. Przy następnej wizycie serwisowej mają mi wgrać duży update infotainmentu, który się międzyczasie pojawił. A od Pana Michała z działu sprzedaży (z nim zakup ogarniałem) miałem już 2 telefony i maila, czy z autem wszystko w porządku i czy jestem zadowolony.
Nie wspomnę o odbiorze auta. W dziale Tonale jest zdjęcie z jakiegoś salonu, co kolega zielone Tonale odbiera. W takich warunkach to ja 25 lat temu Matiza odbierałem. W cupra osobna strefa, oświetlenie, wielka kokarda na masce, 2 reklamówki jakiś gadżetów extra... to tylko detale, ale to właśnie takie detale robią różnice.
 
Ostatnia edycja:
Oprawa jest ważna ale to jednorazowa frajda.
W serwisie oczekuję profesjonalizmu a nie pierdziele nie głupot typu nie da się .
Chcesz linka na 1940 ?
 
Oprawa jest ważna ale to jednorazowa frajda.
W serwisie oczekuję profesjonalizmu a nie pierdziele nie głupot typu nie da się .
Chcesz linka na 1940 ?

Mam pobranego, ale póki auto na gwarancji - niech się sami bawią. Teraz mam 1900 i poza wkurzającą wadą w audio (nie pamięta ustawień equalizera i za każdym razem startuje na domyślnych ustawieniach) wszystko działa ok. Temat na tyle mało ważny, że nie chce mi się z tym specjalnie jechać na serwis.

kolega też Formentorem pomyka?
 
Ostatnia edycja:
Fuzja to trwa od ponad roku. Fajne to ASO sobie znalazłeś xD.

Dzwoniłem do BB. Trafiłem najwidoczniej na rozsądną babeczkę. 15 lat w branży. Pokazała ścieżkę działania i mówi, żeby nie odpuszczać bo standardy obsługi się pogorszyły po pojawieniu się Stellantis i kiedyś nie miałby tych problemów, więc warto domagać się tzw normalności i szacunku marki- , którego w terenie przedstawicielem jest ASO - do fana Alfy Romeo.
Jak sprawy nie ogarnę to jadę z nimi za tą klamkę i lampki.
 
No właśnie, wszystko da się załatwić :). Też bym wolał, żeby było prościej, ale nie sądzę, żeby w innych markach było lepiej (vide słynna saga Mercedesa za milion).
 
No właśnie, wszystko da się załatwić :). Też bym wolał, żeby było prościej, ale nie sądzę, żeby w innych markach było lepiej (vide słynna saga Mercedesa za milion).

Wiesz, ta saga była trochę celowo kręcona. Koleś prawnik wyczuł, że serwis go olewa (co nie powinno mieć miejsca), to ich dojechał paragrafami, bo sadzę, że to co pojeździł tym Mercedesem, to było gratis - w sensie, że w sądzie wywalczy zwrot leasingu i jeszcze może jakieś zadośćuczynienie. Bo nie wyobrażam sobie, żeby przy tak udokumentowanej sprawie wyrok był inny.
 
Podałem najbardziej znany przykład - mnie rozreklamowanych historii z ciut tańszymi samochodami jest w Polsce mnóstwo, tylko nikt o nich nie wie, a jak się wejdzie na forum Alfy, to człowiek ma wrażenie, że to najgorsza marka na świecie.
 
kolega też Formentorem pomyka?
Nie, to auto mojej ślubnej.
Mi 1940 wgrało praktycznie na drugi dzień.
Auto fajne ,dobrze się prowadzi tylko ten telewizorek wymaga nauki.:cool:
Nagłośnienie jest lepiej niż dobre.
Hałas słychać tylko z tych opon tzw premium a widząc oferty sprzedaży ,,prawie nowych,, nie jestem jedyny ,który tak to odbiera.
 
Ostatnia edycja:
Nie, to auto mojej ślubnej.
Mi 1940 wgrało praktycznie na drugi dzień.
Auto fajne ,dobrze się prowadzi tylko ten telewizorek wymaga nauki.:cool:
Nagłośnienie jest lepiej niż dobre.
Hałas słychać tylko z tych opon tzw premium a widząc oferty sprzedaży ,,prawie nowych,, nie jestem jedyny ,który tak to odbiera.

Jak masz jakiś problem z infotainmentem - to info od kierownika serwisu z którym rozmawiałem - pierwsze co - naładować do pełna akumulator i starać się trzymać kluczyk w okolicach tego miejsca przy selektorze zmiany biegów co jest dedykowane kluczykowi. Żeby np. klucz nie wylądował w damskiej torebce na tylnym siedzeniu. podobno z ich spostrzeżeń wtedy auto normalnie odpali, jedzie itd, ale tablet potrafi psikusy robić. Oni - jak mi mówił - każde nowe auto dają na ładowarkę przed wydaniem, bo od wyjazdu z fabryki transport do dealera trwa tyle, że aku potrafi był w naładowany nawet poniżej 50% i elektronika potrafi głupieć.
Nagłośnienie jest ok (mam beatsy), ale nie dorasta do pięt bose ze 159-ki (zwłaszcza jeśli chodzi o głośność). Natomiast głośność w kabinie - po przesiadce z 159-ki diesel - dla mnie jest ciszej niż było więc jestem zadowolony (jest też ciszej niż w DS4). Opony mam bridgestone.
Tak "telewizorek' wymaga przyzwyczajenia, ale już go w miarę ogarniam. ważne, że to co potrzeba w czasie jazdy idzie w 90% ogarnąć z kierownicy.
Nie wiem, czy ty też to zauważyłeś, czy to moje złudzenie, ale jak jedziesz i grzebiesz w tablecie, to front asist robi się dużo bardziej czuły i czasami bez sensu piszczy alarmem kolizyjnym.
 
Ostatnia edycja:
to front asist robi się dużo bardziej czuły i czasami bez sensu piszczy alarmem kolizyjnym.
Nie zdarzyło mi się aby piszczał:cool:ale miałem dwa gwałtowne zatrzymania -wjazd go garażu / chyba kota zobaczył radar/ i na parking system krawężnik potraktował jak przeszkodę.
Bardziej mnie martwi ACC bo potrafi czytać znak ze zjazdówki na S i wali mi po hamulcach ze 120 do 80 .
Zgłaszałem to ale zbyli to info ,ze pewnie czytał znak z GPS.
Nie do końca wierzę w to info.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra