• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

czy tęsknisz za autem

  • Autor wątku Autor wątku kolorowy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
moja miłość doczekała się części miejmy nadzieję że już jutro ją odbiore bo inaczej oszaleje bez niej to już 3 tydzień
 
Tęsknota za autem - jeśli naprawdę kochałeś swoje auto zawsze będziesz o nim pamiętał ,nawet kiedy już jeździsz innym. Miłości motoryzacyjne nie kończą sie do pierwszego szrotu...
Dla mnie po wieki nieodżałowanym jest mój pierwszy samochód jaki miałem, nie za pierwszeństwo w historii takim pozostał lecz za styl, wygodę, pewną awangardę, technologię jak i za jego niepokorną i krnąbrną duszę - Citroen XM rocznik 90 23 luty, wersja Ambiance - prosto ze Szwecji. Pojechał do nowego właściciela do Łodzi ( kiedy to nie miałem pracy ) potem ślad zaginął.
 
a co ja mam zrobic jak mam strzaskaną kosc lewej stopi i alfica stoi już od poniedziałku nie przepalana i przegoniona po trasie:( Mam ochote sie przejechac, ale nie umiem... stopa mnie straszliwie nap***a i sprzegła nie wcisne:( Bidulka sie mi rozładuje, ale ma roczny aku, wiec powinna wytrzymac:)
 
A ja już dwa razy podchodziłem do sprzedaży mojej żeby kupić 156 i kurde 2 razy się wycofałem bo mi jej szkoda po prostu, nie wiadomo co by się z nią później działo u następnego właściciela. Jak oddałem do mechanika na wymianę rozrządu (tylko 2 dni) to myślałem że mnie trafi w domu...

Wczoraj wystawiłem belle na sprzedaż, dzisiaj ją sprzedałem... i już za nią tęsknie:( chyba dlatego że zbyt dużo razem przeszliśmy i nigdy mnie nie zawiodła...ehhh na prawdę żal było ją sprzedawać:(

Tęsknota za autem - jeśli naprawdę kochałeś swoje auto zawsze będziesz o nim pamiętał ,nawet kiedy już jeździsz innym. Miłości motoryzacyjne nie kończą sie do pierwszego szrotu......

:) pociesza mnie ten temat i posty powyżej bo myślałem że tylko ja jestem tak bardzo związany uczuciowo z Alficą :)
Ale wciąż jestem na rozstaju dróg - Alfa się sypie i jej totalne odnowienie ktore zamierzałem zrobić TOTALNIE sie nie opłaca ;( - za blache z 3-4 tys minimum remont silnika 2-3 tys do tego porzadne malowanie 5 więc 11 jak nic a jak nowe papcie jeszcze to 13..... a wszyscy doradzają - kup inną - i maja racje bo za 1000zł kupie w lepszym stanie do odmalowania tylko ew jakaś kosmetyka.

... TYLKO ŻE TO JUŻ NIE BĘDZIE "MOJA" ALFA... moje pierwsze auto które bezawaryjnie przewiozło mnie przez cała europe, w ktore włożyłem tyle serca, czasu no i kasy mimo krytycznych wypowiedzi i "dobrych rad" znajomych.

więc dylemat: SERCE vs ROZUM (bo nie wiem czy się wyrobie finansowo nawet)

...trudno jest sprzedać rozumem coś co kupowało się sercem :(

a za Bellą tęskniłem podczas każdej rozłąki warsztatowej ( najdłuzsza 1,5 miesiąca jak poszła elektryka cala) wtedy się czułem jak bez przyrodzenia... :P ) a czasami jak mam gorszy dzień to przed spaniem biore kluczyki i ide posiedzieć w Imolce wczuć się w nią i powiedzieć sobie " kurde.... to jest moja własna ALFA ROMEO" :D i od razu jest mi lepiej !


(jeździć wieczorem nie jeżdżę bo zaraz by mi zajeli miejsce parkingowe :P)
 
a co ja mam zrobic jak mam strzaskaną kosc lewej stopi i alfica stoi już od poniedziałku nie przepalana i przegoniona po trasie:( Mam ochote sie przejechac, ale nie umiem... stopa mnie straszliwie nap***a i sprzegła nie wcisne:( Bidulka sie mi rozładuje, ale ma roczny aku, wiec powinna wytrzymac:)
to daj sie komus nia przejechac:P albo prawa wcisnij sprzeglo daj na luz i tylko odpal ;]
 
a ja znów jestem rozczarowany moja ukochana dalej stoi u mechanika jednak i zawory poszły wsiadłem sobie do niej u mechanika i mi łzy peleciały że ją tam musze zostawić cieszko było ja tam tak samą zostawić
 
ja z moją rozstałem się 7 sierpnia..:( od tamtej pory stała i czekała na opinię rzeczoznawcy..a od ponad 2 tygodni montowany jest nowy silnik i ciągle coś..:/ już się nie mogę jej doczekać..:)
 
a co ja mam napisać ?


patrz - na dole
 
moja malutka dalej jest u mechanika to już 4 tyg jak bez niej jestem płakać się chce
 
Ze mnie znajomi się śmieją że nie potrzebuje dziewczyny bo mam moją Alfę :) Kiedy pracowałem w delegacji po 2 tygodnie to tylko czekałem kiedy się nią przejadę :D
 
Ja jak sobie pomyśle że niedługo się ze swoją rozstanę na zawsze to już tęsknie i ta tęskno ta do końca życia mi nie przejdzie i będe myslał sobie jako emeryt: kurde mogłem ją zostawić -najwyżej jadl bym cheb bez masła i robił zakupy w Lidlu ... :P
 
A ja mam takie pytanie odnośnie Bociana :P

Co to ta szkoda całkowita? hmmm ?
Moja jest warta hmm z jakieś 3 tys zł , wsadziłem w nią juz sporo prawie dwukrotnie więcej niż jest warta i wszystko robiłem sam więc hmmm było by stanowczo więcej . I teraz będę ją lakierował gdzie koszt lakierowania jest droższy od jej samej i teraz tak . Ktoś mi po pijaku wpierdzieli w auto zmasakruje całą dupę i przyjdzie pan z "PZU" orzeknie szkodę całkowitą i dostanę ile 2 tys ? Czy da się potem jakoś sądzić itd? jak to wygląda?
 
Kup sobie Dziaru jakiegoś seja do jazdy po mieście. Ja się nad tym zastanawiam bo zaczyna mi być szkoda jeździć moją w zimę po tej solance nie mówiąc już o tym jakby mi ją ktoś skasował.

Pan np z takiego PZU to ma nasz wkład pracy w głębokiej d....
 
szkoda całkowita przy likwidacji z oc sprawcy jest orzekana jeżeli naprawa przekracza 100% wartości auta przed powstaniem szkody ( w przypadku AC jest to chyba 70% )
wartość auta przed określają na podstawie jakichś tam swoich pierdół
sądzić się oczywiście można ale najpierw wystarczy zwykłe odwołanie ( u mnie dwa razy pisane )
od wartości bazowej mogą odliczać jeżeli np były już wcześniej jakieś uszkodzenia
możesz też udowadniać podwyższenie wartości poprzez kwity itp na jakieś nowe graty itp
ostatecznie u mnie po drugim odwołaniu ( oczywiście skutecznym ) poinformowali mnie że teraz to już sąd mi pozostał ale wiadomo że przy wartości auta kilka tys zł na sądy szkoda kosztów i czasu
nie mniej jednak odwołanie polecam każdemu - koszt to zaledwie 4zł na list polecony
a u mnie wyszło 6 elementów ( 2x drzwi tył , 1x drzwi przód , 2x błotnik tył , zderzak tył ) więc nie dało rady inaczej jak tylko szkoda całkowita


patrząc na twój przypadek to tak pewnie wg nich by było:
wartość przykładowo ok 2.500 ( ty piszesz 3 ale oni na pewno policzyliby mniej )
wynajdą ci coś uszkodzonego -500
udokumentowane poprawy wartości - niech ci będzie 1000 ( nie wiem jak byś to zrobił ale niech będzie )
i teraz sprawdź cennik kilku elementów plus robota ( np 4 elementy plus malowanie )
leżysz i kwiczysz
i weź jeszcze pod uwagę fakt że odejmą ci wartość "wraku"
czyli np wartość auta przed 3000
wartość wraku 1200
wypłata 1800

tragedia chopie

a kłamią jak z nut
u mnie wartość pojazdu przed oszacowali na 5900zł - to nawet śmieszne nie było
i odwołanie od razu pisałem


fiergloo - czerwona raczej nie
 
Ostatnia edycja:
a nie ma ma np. ubezpieczenia auta na jakąs tam kwotę ?

Bo powiem tak , no płacic dwa OC hmmm jak na razie nie jestem w stanie a wiem ze samochód który nie jeździe psuje się dwa razy wiecej i rdza go wpierdziala ze szok :P

Rafał - moja jest teraz tak zakonserowana ze po solance moze jeżdzic :P (blacha + żywica + baranek itd :P )
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra