Bardzo ciekawe ogłoszenie sprzedaży alfy 156

Gdyby taki był to w dziale "Żałosne".

Napocił się z tą historyjką, a to tylko tani rodzinnowóz w najsłabszej wersji silnika.
Paląca się kntrolka check engine (silnik odpalony), mało bajurki w baku, ale za to ubabrane koło wlewu paliwa - cóż - niektórzy wolą lać z beczki, albo nie umyć samochodu od ostatnich 1000km.
Podstawowe uszczerbione alusy. Oponka zimowa, bo pewnie letnie zjechane - na dodatek dolna półka - chyba dębica frigo.....

Przerost formy nad treścią.....

Na koniec zapomniał podać nr telefonu. Ehh ta miłość do AR :)
 
Link do tego ogłoszenia w hyde parku już się pojawił ze 4 razy na pewno. Ale nieważne bo sam opis jest mistrzowski z jajem i fantazją jak przystało na Alfistę.
Gdyby taki był to w dziale "Żałosne".

Napocił się z tą historyjką, a to tylko tani rodzinnowóz w najsłabszej wersji silnika.
Paląca się kntrolka check engine (silnik odpalony), mało bajurki w baku, ale za to ubabrane koło wlewu paliwa - cóż - niektórzy wolą lać z beczki, albo nie umyć samochodu od ostatnich 1000km.
Podstawowe uszczerbione alusy. Oponka zimowa, bo pewnie letnie zjechane - na dodatek dolna półka - chyba dębica frigo.....

Przerost formy nad treścią.....

Na koniec zapomniał podać nr telefonu. Ehh ta miłość do AR
Sorry twardy, bez urazy ale gdyby to był anonimowy komentarz, to bym powiedział że na 100% napisał go maruda, malkontent, posiadacz Skody albo Volkswagena :P
 
Dobre dobre. I tej jako "jednej z niewielu" na handel udało się przejechać 260 tys km przez 11 lat. Wszystkie inne od handlarzyn mają po 150- 190. W dizlu.
 
A mi ogloszenie bardzo sie podoba. Wiele celnych zwrotow i humoru.
A samochod traktowany jako zwykle auto i uzywane do roznych celow o czym sprzedajcy pisze.
Nie obchodzil sue z nim jak z jajem bo to nie jest zaden unikalnt model z limitiwanej serii

Wiec nie ma co przesadzac ze skakaniem wkolo niego.
I nie mowimy o aucie za 99 tys tylko za 9 tys
 
Gdyby taki był to w dziale "Żałosne".

Napocił się z tą historyjką, a to tylko tani rodzinnowóz w najsłabszej wersji silnika.
Paląca się kntrolka check engine (silnik odpalony), mało bajurki w baku, ale za to ubabrane koło wlewu paliwa - cóż - niektórzy wolą lać z beczki, albo nie umyć samochodu od ostatnich 1000km.
Podstawowe uszczerbione alusy. Oponka zimowa, bo pewnie letnie zjechane - na dodatek dolna półka - chyba dębica frigo.....

Przerost formy nad treścią.....

Na koniec zapomniał podać nr telefonu. Ehh ta miłość do AR :)

do tego musisz podejsc na luzie i nie zawsze ważna jest jednostka napedowa... Widac niektórzy to w życiu zawsze powazni są:) troche luzu
 
Ale ja nie marudze, ze coś mi się nie podoba.
Alfa wystawiona, cena ok, ogłoszenie bez nr telefonu - bardzo na luzie do tego podszedłem.

Po prostu opis jak do V6 sportwagona z przebiegiem 20.000km.

Właściciel to na pewno jest Alfisti, ale komu będzie się chciało czytać te anegdotki :)

Pozdr
 
Mi też się miło przeczytało:)
natrudził się człowiek troche ale fajny efekt końcowy.
 
Mi nie, niestety teraz taka moda na "fajne opisy" wszędzie tego pełno. Wystarczy napisać podstawowe info dot. samochody, dobre zdjęcia dołączyć a kupiec se sam zweryfikuje co i jak, bez przeczytania "komicznych dodatków" Oczywiście to tylko moje zdanie a sprzedawca niech se pisze jakie tylko chce poematy. Ostatnio szukałem samochodu pół roku temu i niechęć złapałem do tego typu ogłoszeń.
 
Mistrz ogloszenie ,chcial zrobic to po swojemu i zrobil. Brawo Szczepan.." bo nic nie puka i nic nie stuka tylko w trumnie albo w sercu komornika. " Ale za to, to masz u mnie kreche, bo moja zona jest komornikiem ;]
 
jak dla Mnie spoko , nad opisem trochę siedział wiec szacuneczek ,
a jeśli ktoś woli opis typu

sprzedam i numer telefonu to jego sprawa
 
Mi sie rowniez milo czytalo... Bardzo fajne anegdotki dot. marki. Taka sztuka uzytkowa, jak Alfa ;)
 
Super gość,nie dość że szczerze opisał swoją belle to jeszcze z jajem. Brawo Szczepan dawno się tak nie uśmiałem:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra