[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No tak tak... ale to są dwie bajki.
Wiadomo, że Giulia nie będzie miała stylu retro :) Za mała oferta, żeby bawić się w takie wynalalzki. Może kiedyś...
 
I o to chodzi. Tajemnica do "końca". Pomimo moich bardzo dobrych kontaktów, też nie chcą mi zdradzić. Wiem tylko tyle, że kilka prototypów jeździ w "innych" karoseriach (poprawnie powinno być zakamuflowanych budach). Jaki cel - wie tylko Sergio.
 
Ja tam się nawet z tego powodu cieszę :) nie mogę się doczekać premiery Giulii... a jeszcze bardziej momentu wejścia do sprzedaży.... a już najbardziej to momentu kiedy powiem: stać mnie :)
 
Ostatnia edycja:
Premiera będzie raczej polegać na pokazaniu "pudła". Z tego co wiem nie ma najmniejszych szans aby na premierę powstało w pełni funkcjonalne auto. To jest za mało czasu skoro znacząca część elementów dopiero zaczyna być projektowana..... A gdzie przygotowanie produkcji????? Uruchomienie linii????
 
Na zachodnich forach pojawiał się ten dender już chwilę temu. Ładnie się prezentuje ale to raczej wizja najdalsza od wersji produkcyjnej.

Nie koniecznie. Jesli celuja w rynek usa to jest to prawdopodobe. W Stanach styl retro jest teraz w modzie, patrz challenger, camaro, mustang...
 
Nie koniecznie. Jesli celuja w rynek usa to jest to prawdopodobe. W Stanach styl retro jest teraz w modzie, patrz challenger, camaro, mustang...

Mi też się podoba ale trzeba być realistą. To tylko bardzo prymitywny projekt. Zresztą krótka analiza dawcy płyty nie pozwala być optymistą w kwestii tego projektu.

Dodano po 2 minutes:

Premiera będzie raczej polegać na pokazaniu "pudła". Z tego co wiem nie ma najmniejszych szans aby na premierę powstało w pełni funkcjonalne auto. To jest za mało czasu skoro znacząca część elementów dopiero zaczyna być projektowana..... A gdzie przygotowanie produkcji????? Uruchomienie linii????

Dlatego kiedyś tam już pisałem, że jeśli auto miało by być pokazane jako wersja oficjalna. To linie montażowe już by były gotowe a kooperanci mieli by już na głowie realizację podzespołów. Poczekamy zobaczymy. Jedno trzeba im przyznać. Przecieki dość dobrze eliminują lub tuszują:)
 
Ostatnia edycja:
Ja tam się nawet z tego powodu cieszę :) nie mogę się doczekać premiery Giulii... a jeszcze bardziej momentu wejścia do sprzedaży.... a już najbardziej to momentu kiedy powiem: stać mnie :)

mnie ciekawi ile wahacze będą wytrzymywać i co spierdzielą w dieslach , klapki ? , skrzynie od opla ? , czy może coś nowego , tyle możliwości partaniny mają ;)
 
Giulia to najważniejszy projekt Alfy, więc pewnie postarają się - zwłaszcza biorąc pod uwagę zakładaną rolę i cel tego modelu.

Co do przygotowań i ich realizacji - 4C w 2011 była dużym zaskoczeniem, a na drogi trafiła stosunkowo szybko, z naturalnym dla Alfy rozwinięciem w postaci Spidera, który na drogi trafi w przyszłym roku.

A jeśli chodzi o "przecieki" to jest ich dokładnie tyle ile i są takie jak firma sobie życzy. Ciekawie o tej kwestii pisał Kaniewski w swojej książce "Design".

25.06.2015 jest coraz bliżej :)
 
Mnie też strasznie ciekawi nowa alfa ale z uwagi na to,że pewnie kombi pojawi się z opóźnieniem oraz że chcę przeczekać okres wieku dziecięcego, chciałbym kupić 159 a za jakieś 2 lata może Giulie.
Jak przesiadam się z s60 do Mito to coraz częściej myślę o sprzedaniu S60 przed okresem amortyzacji. Fajny samochód ale... to nie alfa :)
 
A jeśli chodzi o "przecieki" to jest ich dokładnie tyle ile i są takie jak firma sobie życzy. Ciekawie o tej kwestii pisał Kaniewski w swojej książce "Design".

25.06.2015 jest coraz bliżej :)

A co pisał Kaniewski w tej kwestii?
 
A co pisał Kaniewski w tej kwestii?

Nie chodzi oczywiście o najnowszy projekt Alfy, tylko o proces tworzenia nowego modelu.


Janusz Kaniewski "Design" (Olszanica, 2013)

"Kiedyś wykonałem nietypowe zlecenie. Chiński producent miał obsuwę z nowym modelem, zlecił mi wykonanie fałszywego "zdjęcia szpiegowskiego", które następnie "przypadkiem wyciekło" do prasy. Brief był bardzo precyzyjny. "Zdjęcie" miało dokumentować istnienie jeżdżącego prototypu, choć w rzeczywistości firma była dopiero na etapie szkiców koncepcyjnych. Sylwetka miała lekko przypominać Alfę Romeo 156, żeby pobudzić dyskusję. Moja wykonana w Photoshopie ilustracja miała być dość złej jakości, żeby była wiarygodna jako amatorskie zdjęcie. Dość powiedzieć, że na efekt końcowy złożyło się zarówno zdjęcie z wyjazdu z koleżanką nad morze, jak i wykonana w nocy fotka koła zapasowego mojego starego mercedesa. Nigdy nie wierzcie tak zwanym zdjęciom szpiegowskim! Po wielu miesiącach prototyp jest prawie gotowy. Mieści się w strategii marki, możliwościach produkcji należącego do właściciela marki zakładu (...) Firma wie, które z atrakcyjnych, niosących projekt dodatków to będzie standard napędzający sprzedaż nowego modelu, które to tylko salonowy wabik, a które lepiej wycofać, żeby zachować je do najbliższego faceliftigu. Na przedostatni przed premierą salon samochodowy wysyła się lekko udziwniony prototyp prawie już gotowego samochodu i grupę trendwatcherów, ludzi od śledzenia mody. Wmieszani w tłum zwiedzających, podsłuchują zwiedzających."
 
Ostatnia edycja:
Archi tutaj bardzo ważne jest to, że to był chiński producent. Uwierz mi, że podejście chińczyków i europejczyków (i całej reszty) jest totalnie różne.
 
Historia o Chińczykach była jedną z anegdot, wcześniejsza była o Niemcach, ale to nie miejsce na cytowanie całej książki, kto zechce ten do niej dotrze. Przedstawia ona autorskie, ciekawe spojrzenie na współczesny świat designu (nie tylko samochodowego) oczami jednego z ważnych jego kreatorów. Temat Chin, ich rozwoju i podejścia do techniki, innowacji, dążenia do - i osiągania celu powinny wszystkim dać do myślenia.

Zatem oczywiste jest, że różne nacje mają odmienne spojrzenie na świat i rozwiazywanie spraw, niemniej odnosząc się do wskazywanych w książce różnych przykładów "z życia", globalne już koncerny samochodowe działają - i to od lat - podobnie (co nie znaczy, że tak samo), a powołany przykład ukazuje schemat działania - przyjmowany w biznesie.
 
czekam na tę Gulię i czekam ale nie wiem, czy termin lato 2015 jest realny. Samochód powinien już gdzieś jeździć. Widział go ktoś gdzieś?
 
Może i jeździ. Ale bez wnętrza bo ono dopiero się projektuje :sarcastic: premiera będzie na bazie atrapy. Nie ma szans żeby do wakacji ruszyła produkcja.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra