[Giulia] Alfa Giulia- 2015

Jechałem S6 4.2 V8 w automacie ... i mój następny samochód będzie też automat o ile się fajny znajdzie (8 letnia Giulia) :D
 
Ale oponki to ma niezłe:

Front
P245/35ZR19 (93Y) XL
Pirelli PZero Corsa (AR) BSW three

Rear
P285/30ZR19 (98Y) XL
Pirelli PZero Corsa (AR) BSW three

Ciekawe ile za komplecik ;)
 
Spokojnie, bez paniki . Do Polskich salonów wjadą pewnie wersje z 205/70/16 lub 225/55/17 :) ( na stali ) heheh

i do tego półmetrowy dystans ;)

Obejrzałem prezentacje zza oceanu i powiem że bardziej profesjonalnie poprowadzona niż oryginalna, tam wejscie tylko mieli mocne :)
 
Tak, masz rację nie doczytałem, ale koniec drugiego kwartału to data rozpoczęcia produkcji, więc do klientów trafią w drugiej połowie 2016. Ponad rok po premierze...
I mówimy tylko o jednej wersji QV. Ale żeby nie było że marudzę to oczywiście bardzo się cieszę: lepiej późno niż wcale. Chociaż ja czekam na tą 330KM ;)

Jak możesz napisać, że to data rozpoczęcia produkcji? Ignorujesz tym logikę i zasady dystrybucji samochodów. Ona ma być w sprzedaży wtedy. Więc nie ma możliwości, żeby nie było wcześniejszego rozpoczęcia produkcji chociażby ze względów logistycznych...
 
Z PDF:
"Production Date: Late second quarter 2016 as a 2017 model"

Więc jak ktoś tu coś ignoruje to na pewno nie ja.
 
Standardowo w usa my2017 mozna wyjechac z salonu w wakacje poprzedniego roku. Taki kraj.
 
Z PDF:
"Production Date: Late second quarter 2016 as a 2017 model"

Więc jak ktoś tu coś ignoruje to na pewno nie ja.

:) zostaw pana Belfera w spokoju, on zawsze wie najlepiej:) a ja mam kuzyna w USA, przymierza się do Gulii ale też narzeka, że auta nie ma i nie ma:)

- - - Updated - - -

Każda dobra marka w swoich topowych wersjach ładuje AT , w Stanach manual to dziwactwo a ty piszesz jakby automat to było zło zarezerwowane dla skuterów. Człowiek dąży do maksymalnej wygody dlatego zlazł z konia i wymyślił auto.

No własnie kolego. Bo tutaj chodzi tylko o wygodę. Nic więcej. ja sporo jezdzilem automatami, w miejskim ruchu pomaga, wachlować nie trzeba. Ale już na trasie to nuda, i znacznie mniejsze możliwości panowania nad autem, tak, jak sie chcę. Manual jest dla ludzi kochających najpierw samą jazdę autem a potem wygodę.
Przykład z USA zupełnie nietrafiony. W USA masz kompletnie inne tradycje, inne podejscie do życia w ogóle, ale inne szosy, drogi, inna sieć ulic w miastach, wreszcie inne odległosci.
Jechałem autem z Minnesoty do Kaliforni, coś o tym wiem. Amerykanie piją też kawę z ekspresu przelewowego, dolewaną z czajniczka na ciepło. W Europie być takiej lury nie tknął palcem. A też wygoda, nie? Nie trzeba majstrować przy ekspresie, itd....
 
Normą już jest (np. Audi), że auta wyprodukowane po lipcu dostają rok modelowy na kolejny rok. Czyli prod. lipiec 2016, rok modely już 2017...
Teoretycznie wyjedzie się autem już po 2 miesiącach od produkcji, czyli okolice września pewnie można dostać auto. Co nie zmienia faktu, że dość późno... to za rok od dziś.. Mam nadzieję, że Europa będzie pod tym względem dużo szybsza.

Co do automatów. Powtórzę się: dobry automat w niczym nie ustępuje ręcznej skrzyni. Możesz trzymać do odcinki, zmieniać kiedy ty chcesz, dodatkowo nigdy nie przekręcisz silnika i masz szybszą i płynniejszą zmianę biegów. Jak chcesz się bawić włączał M i jedziesz, a jak chcesz odpocząć to D i delektujesz się wygodą i komfortem.
Może jakby było mnie stać na dwa auta - jedno małe do zabawy, drugie na codzień to tego pierwszego wziąłbym w manualu, ale mając jedno uniwersalne jednak wybieram automat.
No i jeżdżąc nowymi automatami spalamy mniej paliwa (wbrew obiegowej opinii)! Bo kto normalny przy 60km/h włączy 7 bieg?! ;)
 
Ja rozumiem pewną taką nostalgię za manualem... że ktoś lubi sobie pomachać drążkiem, poczuć ten klimat... ale w nowym aucie o mocy 500KM?
Mam auto z manualem i z automatem i dla mnie manual to w tej chwili już nieco styl retro. Fajny jest... ale nie w nowym, mocnym aucie :P
O ile pasuje mi manual np. w Mazdzie MX-5, która z natury jest prosta, ma 130-160KM i taka ma właśnie być, o tyle w takim bolidzie jak Giulia QV TYLKO automat IMO :)
Wszystkie minusy automatów już dawno przestały mieć rację bytu: jest tryb ręczny, tyle samo albo i więcej przełożeń co w manualu, jest kontrola startu, sterowanie łopatkami z kiery, sprzężenie z tempomatem, różne tryby pracy... szybkość i skuteczność lepsza niż manuala - czego chcieć więcej?
Ot chociażby: nawet u mnie w starym 4-biegowym Sportronicu automat płynniej i przyjemniej hamuje silnikiem w trybie Sport niż bym to zrobił na manualu. Poezja dla uszu. I po co mi manual? :P
 
Automat z przekładnią hydrokinetyczną po mieście raczej spali więcej niż manual. Niewątpliwie oszczędza silnik przy niezbyt wprawnym kierowcy nie dopuszczając do zbyt niskich obrotów silnika.
Skrzynia typu DSG,TCT itp nie traci paliwa na przekładni hydrokinetycznej, ale jeżeli ostro przyspieszamy i nagle będziemy chcemy zredukować to manualem zrobimy to szybciej niż DSG.
(Po prostu przy ostrym przyspieszaniu takie DSG jadąc np na 3-cim biegu na drugim sprzęgle ma "zapiętą" już czwórkę - chcemy zredukować skrzynia musi przełączyć już przygotowany bieg na inny - w ręcznej zrobimy to szybciej)
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Redukcja o 1 bieg czy to w zwykłym, czy dwusprzęgłowym automacie będzie bardzo podobna i szybka. Redukcja o 2-3 biegi, zgoda, wtedy ręcznie możemy szybciej zmienić. ALE: jadąc nawet na torze nie robi się nigdy redukcji o 2-3 biegi tylko zawsze kolejno, zatem ta przewaga nie wchodzi w grę ;)
Jak dla mnie dzisiejsze automaty (oczywiście nie wszystkie) są już na tyle 'inteligentne' i dopracowane, że spokojnie mogą zastępować manuale. Nie czuję dyskonfortu korzystając z nich.

Tutaj przykład z Mercedesa jak szybko zmieniają się biegi w trybie ręcznym (nie wiem, czy 7G to zwykły, czy dwusprzęgłowy automat):
https://www.youtube.com/watch?v=LVJqISdr868&t=92
 
Ja rozumiem pewną taką nostalgię za manualem... że ktoś lubi sobie pomachać drążkiem, poczuć ten klimat... ale w nowym aucie o mocy 500KM?
:P

?? kupisz wersję 500 KM?
nie?
czy wszystkie benzyny mają 500 KM?
o czym my mówimy?
a co z biegami w rajdowych autach? rajdowe jadą na automacie?
 
Z tego co pamietam to Giulia QV może mieć manual,lub automat

Wysłane z mojego LG-D682 przy użyciu Tapatalka
 
?? kupisz wersję 500 KM?
nie?
czy wszystkie benzyny mają 500 KM?
o czym my mówimy?
a co z biegami w rajdowych autach? rajdowe jadą na automacie?

W rajdowych nie jest automat ale też nie manual. Są tam sekwencyjne skrzynie, gdzie biegi wybiera się wajhą przód/tył - chcesz wbić dwa biegi wyżej, to naciskasz drążek dwa razy itd. Tak samo możesz sobie zmieniać sekwencyjnie w automacie, więc bliżej automatowi do wrc niż manualowi.
 
Automat z przekładnią hydrokinetyczną po mieście raczej spali więcej niż manual. Niewątpliwie oszczędza silnik przy niezbyt wprawnym kierowcy nie dopuszczając do zbyt niskich obrotów silnika.
Skrzynia typu DSG,TCT itp nie traci paliwa na przekładni hydrokinetycznej, ale jeżeli ostro przyspieszamy i nagle będziemy chcemy zredukować to manualem zrobimy to szybciej niż DSG.
(Po prostu przy ostrym przyspieszaniu takie DSG jadąc np na 3-cim biegu na drugim sprzęgle ma "zapiętą" już czwórkę - chcemy zredukować skrzynia musi przełączyć już przygotowany bieg na inny - w ręcznej zrobimy to szybciej)
Pozdrawiam

Jedno i drugie ma swoje uroki... ja się właśnie po 4 latach 1.4 Multiair z ręczną skrzynią do QV przesiadłem. QV ma już tylko TCT i bardzo dobrze. Jeżdżąc dużo po mieście docenia się skrzynie TCT. Ale po krętych górskich drogach (Alpy a nie jakieś pagórki na Mazowszu...) też wolę TCT , bo mam obie ręce na kierownicy i zmieniam łopatkami. To samo dotyczy wyprzedzania na drogach krajowych. Nie wykluczam, że kiedyś przesiądę się znowu do samochodu ze zwykłą skrzynia. Nie ma jednak opcji, żeby w manualnej skrzyni szybciej biegi zmieniać niż TCT (no może z 5 na 3, ale to na zasadzie jakiegoś wyjątku). Zawsze można ingerować ręcznie i sobie wrzucić właściwy bieg, tak że ten argument że skrzynia szuka właściwego biegu też odpada. A jak już mamy taką sytuacje nieoczekiwaną (po spokojnej jeździe nagle musimy gwałtownie przyspieszyć), to szukanie właściwego biegu przez skrzynie i tak jest szybsze niż przez nas. Skrzynia ręczna niewątpliwie daje większy kontakt z samochodem, ale to już wszystko. Reszta to bajki z innej epoki.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra