[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Znaczy się co? Zmieniają się numerki wersji i tyle... Jak widzę Audi na ulicy, to nie jestem w stanie się zorientować, czy ma 9 lat, czy 9 miesięcy...
Nie wiem, ja jakoś potrafię odróżnić np audi a4 b6 od b8 -9 lat i 9 miesięcy,auto różnią się i to bardzo
Alfa się nie zmienia ,bo nic nie produkują pomijając giuliette czy mito(o 4c nie mówię ponieważ każdy wie o co chodzi)
Przecież w każdej marce teraz każda generacja to Face Lifting,auta ówcześnie produkowane wszystkie są takie same,ale co poradzić jak producenci stawiają aby na aerodynamikę,emisję spalin itd itp. dlatego wszystkie nowe auta są nijakie i nie widać róźnicy między,ale co my możemy na to poradzić.
Mam nadzieję,że Giulia nie będzie się tego trzymać i dalej będzie iść swoim torem,wygląd w tej marce jest bardzo ważny i inżynierowie to dobrze wiedzą.
Trzeba cierpliwie czekać,jestem ciekawy i cały czas śledzę postępowania tej marki,nic do tej marki przecież nie mam,po prostu znudziło mnie wieczne czekanie,to dobrze nie wróży tej marce,ale nie można jej przekreślać.
Alfy bardzo często się psują,wszyscy wiemy jakie mają felerne silniki stare jednostki benzynowe TS,sam nie wierzyłem w to zaryzykowałem,miałem 2 alfy z tym silnikiem o różnych pojemnościach i to jest tragedia jakiej mało plus te beznadziejne i drogie wariatory,ale największą porażką w 156 są podłogi i progi,nie wiem jak w 146,ale gdy oglądałem alfy i to nie tanie u każdej zaczynała gnić podłoga albo jej nie było,wyjątki to świeżo sprowadzone z włoch.
Niestety ale ta marka naważyła sobie piwa ludzie myślą jednak stereotypowo i ciężko będzie Giulii wybić się na rynku,źle nie życzę,ale będzie mieć wyjątkowo trudno w sprzedaży.
Ameryki nie odkryłem,to co napisałem wszyscy wiecie.
Napisałem tylko to co zraża większość ludzi od tej marki plus narzekanie każdego mechanika i brak wypuszczania nowych modeli.Dlatego dałem sobie spokój i odetchnąłem z wielką ulgą sprzedając swoje auto,teraz nie mam takich problemów i śpię spokojnie
Wiele słyszałem o Mito i Julce opinie są o niebo lepsze,to nie te awaryjne alfy co dawno temu(nie mówię o mega udanych silnikach Diesla)te 2 modele mogą trochę zmienić podejście,ale tu trzeba dużo czasu,ponieważ nie każdego jeszcze stać na nie,żeby przekonać się osobiście,że alfa produkuje obecnie mniej awaryjne auta.
Każdy ma swoje zdanie,ja swoje opisałem,nie chce mi się wchodzić dalej w dyskusję,będzie co będzie ,czas pokaże.
 
Ostatnia edycja:
Inżynierowie wiedzą, pytanie czy wiedzą o tym księgowi i zieloni.
Mimo wszystko jestem pozytywnie nastawiony do przyszłości Alfy. 400 000 to może lekka przesada, ale wydaje mi się, że coś zaczyna się dziać. Oby tylko tego nie zmarnowali, bo to ich ostatnia szansa.
 
Fiata stawiał no nogi? Nie żartuj, gdzieś słyszałem że w Polsce już Dacia wyprzedziła Fiata. A Polska to kraj gdzie jednak u wielu (starszych) osób wciąż ma sentyment do Fiata.

Nie czarujmy się, statystyki sprzedaży w Polsce nie spędzają snu z powiek bossom FCA i nie są żadnym wyznacznikiem...
Prawda jest taka, że jedynymi europejskimi "małymi" autami w USA masowo widocznymi na drogach są Mini i Fiat 500 właśnie.
 
Nie wiem, ja jakoś potrafię odróżnić np audi a4 b6 od b8 -9 lat i 9 miesięcy,auto różnią się i to bardzo

Tu nie chodzi o to, że się nie różnią - jeśli je postawisz obok siebie, to widać, że jedno auto jest "nowsze". Ale ja tego nie potrafię w ogóle ubrać w ramy czasowe - jak byś powiedział, że B6 wyszło 3 lata temu, to bym szczególnie nie oponował. W przypadku większości marek jesteś w stanie to jakoś określić. Chociażby spójrz na Lagunę I, II i III.
Nie wspominam już o Alfie, bo jak zestawisz 75, 155, 156 i 159, to ewolucja designu jest widoczna i dość łatwo można przypiąć 75 w okolice roku '85, 155 w '93, 156 w okolice '02, a 159 w okolice '07 - i piszę to znając rok premiery jedynie 75 :D.
 
Tu nie chodzi o to, że się nie różnią - jeśli je postawisz obok siebie, to widać, że jedno auto jest "nowsze". Ale ja tego nie potrafię w ogóle ubrać w ramy czasowe - jak byś powiedział, że B6 wyszło 3 lata temu, to bym szczególnie nie oponował. W przypadku większości marek jesteś w stanie to jakoś określić. Chociażby spójrz na Lagunę I, II i III.
Nie wspominam już o Alfie, bo jak zestawisz 75, 155, 156 i 159, to ewolucja designu jest widoczna i dość łatwo można przypiąć 75 w okolice roku '85, 155 w '93, 156 w okolice '02, a 159 w okolice '07 - i piszę to znając rok premiery jedynie 75 :D.
Zgadzam się z Tobą.
 
Nie wiem, ja jakoś potrafię odróżnić np audi a4 b6 od b8 -9 lat i 9 miesięcy,auto różnią się i to bardzo
Alfa się nie zmienia ,bo nic nie produkują pomijając giuliette czy mito(o 4c nie mówię ponieważ każdy wie o co chodzi)
Przecież w każdej marce teraz każda generacja to Face Lifting,auta ówcześnie produkowane wszystkie są takie same,ale co poradzić jak producenci stawiają aby na aerodynamikę,emisję spalin itd itp. dlatego wszystkie nowe auta są nijakie i nie widać róźnicy między,ale co my możemy na to poradzić.
Mam nadzieję,że Giulia nie będzie się tego trzymać i dalej będzie iść swoim torem,wygląd w tej marce jest bardzo ważny i inżynierowie to dobrze wiedzą.
Trzeba cierpliwie czekać,jestem ciekawy i cały czas śledzę postępowania tej marki,nic do tej marki przecież nie mam,po prostu znudziło mnie wieczne czekanie,to dobrze nie wróży tej marce,ale nie można jej przekreślać.
Alfy bardzo często się psują,wszyscy wiemy jakie mają felerne silniki stare jednostki benzynowe TS,sam nie wierzyłem w to zaryzykowałem,miałem 2 alfy z tym silnikiem o różnych pojemnościach i to jest tragedia jakiej mało plus te beznadziejne i drogie wariatory,ale największą porażką w 156 są podłogi i progi,nie wiem jak w 146,ale gdy oglądałem alfy i to nie tanie u każdej zaczynała gnić podłoga albo jej nie było,wyjątki to świeżo sprowadzone z włoch.
Niestety ale ta marka naważyła sobie piwa ludzie myślą jednak stereotypowo i ciężko będzie Giulii wybić się na rynku,źle nie życzę,ale będzie mieć wyjątkowo trudno w sprzedaży.
Ameryki nie odkryłem,to co napisałem wszyscy wiecie.
Napisałem tylko to co zraża większość ludzi od tej marki plus narzekanie każdego mechanika i brak wypuszczania nowych modeli.Dlatego dałem sobie spokój i odetchnąłem z wielką ulgą sprzedając swoje auto,teraz nie mam takich problemów i śpię spokojnie
Wiele słyszałem o Mito i Julce opinie są o niebo lepsze,to nie te awaryjne alfy co dawno temu(nie mówię o mega udanych silnikach Diesla)te 2 modele mogą trochę zmienić podejście,ale tu trzeba dużo czasu,ponieważ nie każdego jeszcze stać na nie,żeby przekonać się osobiście,że alfa produkuje obecnie mniej awaryjne auta.
Każdy ma swoje zdanie,ja swoje opisałem,nie chce mi się wchodzić dalej w dyskusję,będzie co będzie ,czas pokaże.

Lepiej będzie jak dalej będziesz jeździł Audi.
 
W Audi są dumni z tego swego rodzaju konserwatyzmu w designi'e. Nudne, ale widać po sprzedaży i ulicach że daje wyniki. Widać pełno podobnych audikow (prawie nówka ;) ) - przeciętny Kowalski więc myśli " skoro tyle tego jeździ to pewnie dobre" - i kupuje następne.
Pamiętam jakąś wypowiedź da Silvy Waltera (tego od 156tki) po przejściu do Audi - z grubsza jakie to ma wyzwanie teraz trudne po Alfie gdzie miał duuużo wolności w projekcie, tak teraz ma zadanie wnieść coś nowego, ale nie odchodząc jednocześnie za bardzo od dotychczasowych modeli, zachować ciągłość. I chyba mu się to udało, bo to dobry projektant jest :)

Co do wizerunku - awaryjności Alfy, za oceanem mają włosi w tym względzie w sumie dobrze zaczynając od zera, bez stereotypów jak u nas, do tego nowe serwisy, salony z ich standardami obsługi. W Europie jednym z czynników budzących niechęć klientów była właśnie obsługa serwisowa i to nie tylko w Polsce.
Osobiście wątpię żeby w Alfie porwali się na sprzedaż masowego modelu (o ile dojdzie do produkcji w ogóle) z niekonwencjonalnymi rozwiązaniami ograniczającymi funkcje użytkowe (przestrzeń bagażowa, linia dachu z tyłu, drzwi itp. itd.), zwłaszcza w wozie na USA gdzie wygoda się liczy ponad wszystko. Designersko i bezkompromisowo to jakieś poboczne autka typu 4C mogą zrobić, ale masówka będzie (o ile w ogóle będzie) pewnie toyotowata do bólu.
 
Alfa nie jest dla wszystkich. Trzeba się z tym pogodzić. Przy alfie trzeba przymykać oko na pewne sprawy. I nie sądzę aby to uległo zmianie. Nawet najnowsze widelce niestety nie tryskają bajerami jak niemieckie pancerniaki. Wyposażanie auta segmentu F w rozwiązania z minionego wieku może niektórym przeszkadzać. Ale w tych autach nie o to chodzi. Chcesz mieć auto z bajerami, uchwytami, solarami i samo parkujące to kup sobie niemca. Albo skodę :sarcastic:
 
edit - aha i jedno jeszcze, co mnie wkurza ale jest jakimś obrazem tego jak "sportowa" to marka nasza - od niedawna się zainteresowałem imprezami typu track day itp. Czyli jeździmy dla przyjemności. Alf tam jak na lekarstwo.
 
Designersko i bezkompromisowo to jakieś poboczne autka typu 4C mogą zrobić, ale masówka będzie (o ile w ogóle będzie) pewnie toyotowata do bólu.

Jaka masówka? Przecież nie od dzisiaj trąbią, że AR nie będzie marką masową w FCA... Trzeba wyjść z myśleniem poza jedną markę, tak naprawdę to istnienie tworu w postaci FCA jest jedyną szansą na przetrwanie tej marki - sprzedali 400 tysięcy Jeepów więcej, więc mogą sobie pozwolić na mniejszy zysk na 400 tysiącach AR...
 
Dla każdej firmy liczy się sprzedaż aut nowych. Z Alfą to będzie tak jak w moim przypadku - jeśli na początku przyszłego roku Alfa nie będzie miała w ofercie auta które będzie mi odpowiadało to zmienię markę, tak jak zrobiło to wielu moich kolegów, jak skończył im się okres amortyzacji AR159 (nowych kupionych w salonie). I tak będzie w całej Europie, plany sprzedaży będą duże, tylko nie będzie klientów zainteresowanych marką, bo będą jeździli innymi autami....
 
Jaka masówka? Przecież nie od dzisiaj trąbią, że AR nie będzie marką masową w FCA... Trzeba wyjść z myśleniem poza jedną markę, tak naprawdę to istnienie tworu w postaci FCA jest jedyną szansą na przetrwanie tej marki - sprzedali 400 tysięcy Jeepów więcej, więc mogą sobie pozwolić na mniejszy zysk na 400 tysiącach AR...

czy ty nic nie rozumiesz? Sergio z milion razy ogłaszał, ze celem jest sprzedaż 400 tys aut marki alfa romeo, rocznie, po 4 latach od wdrożenia programu. Początkowo miało to być 2010-2014, teraz od 2015 do 2019, za cztery lata alfy romeo mają się sprzedawać w ilości 400 tys sztuk rocznie.

Dodano po 3 minutes:

Ni
Alfy bardzo często się psują,wszyscy wiemy jakie mają felerne silniki stare jednostki benzynowe TS,sam nie wierzyłem w to zaryzykowałem,miałem 2 alfy z tym silnikiem o różnych pojemnościach i to jest tragedia jakiej mało plus te beznadziejne i drogie wariatory,ale największą porażką w 156 są podłogi i progi,nie wiem jak w 146,ale gdy oglądałem alfy i to nie tanie u każdej zaczynała gnić podłoga albo jej nie było,wyjątki to świeżo sprowadzone z włoch.
.

silniki TS to rzeczywiscie badziew awaryjny do bólu
ale podlogi nie gniły mi ani w 145 ani w 159, więc hola hola
 
Ostatnia edycja:
Za 4 lata ma być zdaje się 8 modeli Alfy, zatem wynik 400tys / 8 daje 50tys na model co wcale aż tak dużo nie oznacza. Poczekamy zobaczymy.

Dla każdej firmy liczy się sprzedaż aut nowych. Z Alfą to będzie tak jak w moim przypadku - jeśli na początku przyszłego roku Alfa nie będzie miała w ofercie auta które będzie mi odpowiadało to zmienię markę, tak jak zrobiło to wielu moich kolegów, jak skończył im się okres amortyzacji AR159 (nowych kupionych w salonie). I tak będzie w całej Europie, plany sprzedaży będą duże, tylko nie będzie klientów zainteresowanych marką, bo będą jeździli innymi autami....
Ja też tak zrobiłem. Jeżdżę Audi bo Alfa nie miała dla mnie nic w ofercie. Co nie znaczy, że nie mogę za jakiś czas wrócić do AR jak tylko wydadzą jakiś ciekawy model.
 
ta zobaczysz osiem modeli za cztery lata, niepoprawny optymista:)
podbijam stawkę: ja chcę zobaczyć dziesięć modeli, kazdy zejdzie po 5o tys sztuk.
Starczy spojrzeć na średnią sprzedaż Julki po 4 latach od startu na rynku...
No ile tam Julek sprzedano?
 
Będą modele to i będzie sprzedaż. Wystarczy, żeby jakościowo dali radę, a o design (czyli coś co przyciąga klientów) w ogólę się nie martwię.

W stanach auta z Europy to klasa premium... coś luksusowego... byle kto nie kupuje tam naszych aut. Snobów jest dużo, Alf tam praktycznie nie ma, więc każdy będzie chciał mieć auto, którego nikt nie ma :)
 
czy ty nic nie rozumiesz? Sergio z milion razy ogłaszał, ze celem jest sprzedaż 400 tys aut marki alfa romeo, rocznie, po 4 latach od wdrożenia programu. Początkowo miało to być 2010-2014, teraz od 2015 do 2019, za cztery lata alfy romeo mają się sprzedawać w ilości 400 tys sztuk rocznie.

Dodano po 3 minutes:



silniki TS to rzeczywiscie badziew awaryjny do bólu
ale podlogi nie gniły mi ani w 145 ani w 159, więc hola hola

Napisałem,że 156 gniją na potęgę,także spokojnie ;)\
Porażka z tymi podłogami i progami,porównywalna podłoga do poloneza.
Będzie dobrze nie ma się co przejmować
 
Ostatnia edycja:
edit - aha i jedno jeszcze, co mnie wkurza ale jest jakimś obrazem tego jak "sportowa" to marka nasza - od niedawna się zainteresowałem imprezami typu track day itp. Czyli jeździmy dla przyjemności. Alf tam jak na lekarstwo.

Bo jak kiedyś się pojawiła na Torze Poznań 156 GTA (!), to się hamulce zagrzały podczas prób i na ściganie już nie wyjechała :D.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra