[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Hmmm... Klienci, którzy zapisali się na QV w Niemczech, dostali prospekty i mogą już sobie oglądać samochód na zdjęciach (złośliwość zamierzona) :D:

IMG_2583.JPG
 
Ale te prospekty można było dostać na targach... Sam mam bodajże 3 w różnych językach.
 
No to się w ogóle można wyjątkowo poczuć... Alfa w natarciu :D.

Pytanie serio - czy ktoś kojarzy gorzej zrealizowaną kampanię promocyjną jakiegokolwiek samochodu? Arrinera się nie liczy :D.

Kojarzycie akcję z mailingiem dot. Giulii QV, telefony z Mediolanu pół roku temu? Czy ktoś dostał cokolwiek przez ostatnie 4 miesiące?
 
Gdyby mnie tak potraktował sprzedawca w jakimś salonie to poprosiłbym jego kolegę i u niego zamówił takie auto. A salonów Maserati w Polsce z tego co mi wiadomo jest jeden w Piasecznie i planowany jest drugi w Kato obok Ferrari.
 
Ad. 1
Belfer, są ludzie, który chcą mieć fajny samochód i w sumie jest im wszystko jedno, czy to będzie Jag, czy Maser. No i niestety, wtedy takie detale mogą decydować. Jak kupowałem teraz samochód, to mnie jeden diler dość mocno zniechęcił do Volvo, a z kolei w Maździe byłem bardzo przyjemnie rozczarowany. Ostatecznie decyzję podejmowałem na podstawie innych czynników, ale jestem skłonny uwierzyć, że u kogoś innego to mogłoby przeważyć.

Ad. 2
I to jest właśnie problem we Fiacie. W Audi zestandaryzowane są nawet wieszaczki na kurtki i wtedy masz świadomość, że jakiś diler nie odstawi lipy, bo jego zdaniem tak będzie OK. Przykładem zdjęcie z, zdaje się, Bydgoszczy, gdzie Giulietta stała prawie oparta o Fiata Doblo. Tak się sprzedaje kompakt premium :).

Podejmowanie decyzji o zakupie auta za takie pieniądze tylko na podstawie gorszego lub lepszego humoru pracownika salonu trzeba nazwać po imieniu... Każdy sobie dopowie, jak to brzmi:)
Sam potwierdzasz moje słowa i Twój rozsądek faktem posiadania Giulietty mimo pewnych niedogodności.
Na targach byli tak skrajnie niekompetentni przedstawiciele AR, że szkoda było z nimi rozmawiać... Ale jakoś zapisy na Giulię musieli przyjmować i jeśli ktoś się na nią zdecydował, to nawet tacy ludzie nie byli w stanie odwieźć go od decyzji.

- - - Updated - - -

No to się w ogóle można wyjątkowo poczuć... Alfa w natarciu :D.

Pytanie serio - czy ktoś kojarzy gorzej zrealizowaną kampanię promocyjną jakiegokolwiek samochodu? Arrinera się nie liczy :D.

Kojarzycie akcję z mailingiem dot. Giulii QV, telefony z Mediolanu pół roku temu? Czy ktoś dostał cokolwiek przez ostatnie 4 miesiące?

Jest żenada. Trzeba przyznać. Ja się więcej dowiaduję od FCA USA niż z FAP...
 
A jak myślisz, Maserati kupuje ktoś, kto je suchy chleb i popija wodą, bo wywalił ostatnie pieniądze na samochód i musiał się zakredytować na 12 lat? Po pierwsze, są to ludzie, którzy nie mają czasu na ewentualne upierdliwości w użytkowaniu samochodu (czyli mogą sobie pomyśleć: skoro salon taki wujowy, to co się musi dziać w serwisie?!), a po drugie, mogą sobie pozwolić na wymianę takiego Jaga, jeśli im się nie spodoba, za pół roku albo rok. Więc wezmą, żeby spróbować, czy polubią.
Ostatni przykład - Pan Wojewódzki, widziałem w internetach, że sprawił sobie jakieś Lambo. Myślisz, że to był skutek prześledzenia broszur z danymi technicznymi, przejechania się kilkoma samochodami po torze, telefonu do Chrisa Harrisa itp.? Pewnie stwierdził, że "ładnie wygląda" i wziął. Mogłoby to być kolejne Ferrari, Aston, Jag, cokolwiek. Padło na Lambo.
Ja tak kupuję marchewkę na bazarku - jak Pani ładna i się fajnie uśmiecha, to po prostu biorę tę marchewkę u niej, a nie gdzie indziej :D.

To, że hardkorowi fani Alfy będą kupować Giulię, jest oczywiste. Sam kupiłem 2 Julki w zasadzie "pomimo", a nie "dzięki" serwisowi FAP. Ale takich klientów Alfa już ma - teraz musi przyciągnąć tych bardziej wybrednych.
 
A jak myślisz, Maserati kupuje ktoś, kto je suchy chleb i popija wodą, bo wywalił ostatnie pieniądze na samochód i musiał się zakredytować na 12 lat? Po pierwsze, są to ludzie, którzy nie mają czasu na ewentualne upierdliwości w użytkowaniu samochodu (czyli mogą sobie pomyśleć: skoro salon taki wujowy, to co się musi dziać w serwisie?!), a po drugie, mogą sobie pozwolić na wymianę takiego Jaga, jeśli im się nie spodoba, za pół roku albo rok. Więc wezmą, żeby spróbować, czy polubią.
Ostatni przykład - Pan Wojewódzki, widziałem w internetach, że sprawił sobie jakieś Lambo. Myślisz, że to był skutek prześledzenia broszur z danymi technicznymi, przejechania się kilkoma samochodami po torze, telefonu do Chrisa Harrisa itp.? Pewnie stwierdził, że "ładnie wygląda" i wziął. Mogłoby to być kolejne Ferrari, Aston, Jag, cokolwiek. Padło na Lambo.
Ja tak kupuję marchewkę na bazarku - jak Pani ładna i się fajnie uśmiecha, to po prostu biorę tę marchewkę u niej, a nie gdzie indziej :D.

To, że hardkorowi fani Alfy będą kupować Giulię, jest oczywiste. Sam kupiłem 2 Julki w zasadzie "pomimo", a nie "dzięki" serwisowi FAP. Ale takich klientów Alfa już ma - teraz musi przyciągnąć tych bardziej wybrednych.

Ty widzę nie miałeś do czynienia z żadnym Jagiem przez ostatnie lata... Popytaj, jak tam się Diesel'e sprawują, jak padają mechanizmy różnicowe, skrzynie i zobacz jaka jest jakość materiałów we wnętrzu... Maserati pod tym względem poszło grubo do przodu.
Więc nie przekonasz mnie, że facet zdecydowany na widelca poszedł po kota na masce dlatego, że mu nie pasowała obsługa sprzedawcy (bo serwis robią przecież inni ludzie). Gdybym ja się sugerował złym humorem sprzedawców, to pewnie musiał bym pozostać przy fiacie tipo 95' bo obsługiwała mnie wtedy miła Pani z dekoltem a ja byłem bardzo młody:)
Jak człowiek nie jest zdecydowany, to wówczas takie argumenty mogą mieć wpływ na zmianę decyzji. To był pewnie ten przypadek...

Centrala FCA Frankfurt ma ostatnio ponad 200-300 zapytań o dostępność Giulii w ciągu doby. Na większość z nich nie odpowiadają bo nie mają fizycznej możliwości (podobno jedna osoba to obsługuje). Podejrzewam, że to może zniechęcić kilka procent ludzi ale tylko z powodu niepewności co do terminów i innych aut już dostępnych.
Jak już będą w salonach, to nawet gruba Helga z nieświeżym oddechem nie przeszkodzi Niemcom kupować te auta:)
 
Ostatnia edycja:
facet zdecydowany na widelca

A może i nie był. Ale brał pod uwagę. I nie kupił. A w sprzedaży chyba chodzi o to, że Alfę kupuje gość, który ma Audi, wszedł do salonu, bo padało i nie chciał zmoknąć, a całe życie się zarzekał, że włoskiego szmelcu nie kupi :), a nie o to, że przychodzi zdeterminowany kupiec, tłumaczy w salonie meandry konfiguracji samochodu (pierwszej Julki nawet mi się nie chce opisywać, w przypadku drugiej sprzedawca twierdził, że do podłokietnika nie muszę dokupować regulacji wysokości siedzenia pasażera - ano nie miał racji, na szczęście pomyłka poszła na konto salonu i nie płaciłem ostatecznie za tę opcję) z pełną świadomością, że będzie się potem musiał użerać z różnymi pierdołami (następny przypadek - do samochodu z datą produkcji X.2015 dostałem instrukcję II albo IV, a była aktualizacja w IX, w salonie oczywiście nowych nie mieli, więc napisałem do FAP - dostałem instrukcję w 2 dni - tyle, że stare wydanie :D, mimo iż WYRAŹNIE wskazałem, że chodzi o nowe) przez cały okres użytkowania samochodu i jeszcze chce wydać swoje ciężko zarobione pieniądze na Alfę...
 
Ostatnio po ciemku na autostradzie pod Łodzią byłem przekonany, że widzę po raz pierwszy Giulię... No i okazało się, że to była Skoda Superb.

alfa.jpg

skoda.jpg
 
Po ciemku z kia optima pomylic tez mozna
27.jpg
 
Jest żenada. Trzeba przyznać. Ja się więcej dowiaduję od FCA USA niż z FAP...

hehe... tak a propo... poniżej pozwoliłem sobie zacytować mój post z przed prawie roku - już wtedy dotyczyło to promocji auta.... o jak mnie co poniektórzy do pionu stawiali ;D (nie mowie o Tobie Belfer) Trochę irytujące jest to, że ten post mógłbym z powodzeniem napisać dzisiaj i był by na czasie.

Przyglądam się "stojąc zboku" na poczynania FCA dotyczące tegoż nowego modelu którego nawet nie wiedzą jak nazwać i czuje coraz większą irytację (choć nie oczekuje z wielkimi emocjami tego auta). Trzy miesiące do premiery a nie ma żadnych konkretnych OFICJALNYCH informacji oprócz kilku „mółów” Maserati. Przecież to jest co najmniej śmieszne i nie poważne traktowanie ludzi! Przygotowują niespodziankę? To nie ma być wystawa obrazów czy piknik z zabawami dla dzieci tylko premiera drogiego samochodu który ma odbudować zaufanie do marki i na który być może czekają zamożni ludzie - czekają a nie wiedzą na co!! - więc pójdą/poszli do BMW lub AUDI (jak KRS do LEXUSA dla przykładu) bo potrzebują samochodu a nie finezyjnego mydlenia oczu które Harald i Sergio im funduje od 5 lat. Czasem pojawią się w prasie zagraniczne wzmianki i nadal nic konkretnego. ZERO PROMOCJI. Przecież ludzie którzy nie interesują się Alfą Romeo nawet nie wiedzą, że Giulia ma powstać. Absolutnie nie zaprzeczam powstaniu tego auta, powiem więcej, pewnie zobaczymy je za te 3 miesiące zgodnie z tym co pisali koledzy NA FORUM. Sposób promocji według mnie leży i kwiczy. Zastanawialiście się kiedyś jak duża liczba osób tak naprawdę czeka na ten model? Skąd my mamy informację na jego temat skoro media milczą. Mamy informację (piszę teraz całkiem serio) bo na naszym forum jest kilku bystrych zaangażowanych w zdobywanie informacji chłopaków którym nie umknie nawet mały nowy szczegół nt. Giuli. Czy nie jest to śmieszne, że więcej wiemy od „Naszych chłopaków” niż od Sergia??.
Być może mylę się, nie rozumiem polityki FCA.


żeby nie było ... post nr 1084 strona 109
 
Ostatnia edycja:
I to jest właśnie problem we Fiacie. W Audi zestandaryzowane są nawet wieszaczki na kurtki i wtedy masz świadomość, że jakiś diler nie odstawi lipy, bo jego zdaniem tak będzie OK.
Akurat serwis VAGa (chodzi mi o VW, Audi i Porsche - Skody nie znam) to nie jest najlepszy przykład... Może dział sprzedaży jest dobry, salon fajny, ale za to leżą w obsłudze posprzedażowej. Z tak nieprofesjonalnym podejściem do tematów nie spotkałem się w żadnej innej marce.
A tak w ogóle to ciesz się, że chociaż FAP się odezwał do Ciebie. Spróbuj się skontaktować z Ford Polska... :)
Więc nie ma co tak narzekać, bo akurat Fiat nie jest zły pod tym względem.
 
Hyundai nie lepszy. Instrukcje i prospekty do Coupe przysyłają mi od września pomimo upomnień i ponagleń
 
Po ciemku z kia optima pomylic tez mozna
27.jpg

Nie znam się na projektowaniu samochodów i przepisach tego dotyczących, ale domyślam się (nie wiem czy słusznie), że taki kształt lampy wynika z przepisów mówiących o powierzchni źródła światła.

Szkoda tylko, że Alfa, która przyzwyczaiła nas do oryginalności nie potrafi wysilić się na coś nietuzinkowego ... Jak choćby Renault.
 
Ostatnia edycja:
Jak dla mnie bosko i obłędnie wygląda w tej bieli. Może to opóźnienie jest jednak zamierzone, bo od debiutu z biegiem czasu to auto zaczyna mi się podobać coraz bardziej. :P I z tego co wiem całkiem sporo osób tak ma. Pierwsze wrażenie przeciętnie, ale później już coraz lepiej. :)

 
Jak dla mnie bosko i obłędnie wygląda w tej bieli. Może to opóźnienie jest jednak zamierzone, bo od debiutu z biegiem czasu to auto zaczyna mi się podobać coraz bardziej. [emoji14] I z tego co wiem całkiem sporo osób tak ma. Pierwsze wrażenie przeciętnie, ale później już coraz lepiej.

No dobra, ale co konkretnie Ci się podoba? Możesz wskazać? Pytam bez żadnej złośliwości - bo mnie, mimo usilnych prób to auto dalej się nie bardzo podoba. Może nie tyle co nie podoba, co nie wzbudza we mnie żadnych emocji związanych z estetyką. (mówię o wyglądzie z zewnątrz). Owszem felgi fajne, spojlery fajne, znaczki QV no ale to są drobiazgi takie dodatki, jak buty u kobiety :)
Być może na żywo będzie inaczej :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra