[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
rybakmj ja to samo mogę powiedzieć o Audi i VW :) A z najbliższego otoczenia wiem, że podobnie w kulki sobie leci Porsche (czyli w sumie cała grupa VAG)

...

No ale co was serwis obchodzi i na co w nim narzekacie skoro jest w cenie i nawet opony itd. są w cenie tego najmu/leasingu do tych 150ty/3lata. To jak serwis może powodować złe przejścia nie rozumiem ?

Co do pozycjonowania audi/alfa to radosuaf co Ty mówisz ? na audi z Alfy to degradacja, wtopienie w tum takich samych Schmidtów z matrixa goniących za robotą tymi depresyjnymi audikami. To dopiero degradacja.

A co do "robienia kosztów" - chodzi o jakieś progi podatkowe ? (ale ich chyba nie ma?) bo przecież tylko część ceny zakupu odzyskuje się z podatku - nie płacąc go po części. I tak więcej trzeba wydać na dany wóz, tyle że zamiast jako podatek to producentowi/serwisowi itp. A i jeszcze trzeba być vat'owcem zdaje się żeby w ogóle leasing jakoś tam korzystniejszy był niż zwykły kredyt . Prawda to ?
 
Dzisiaj widziałem, że ktoś się chwalił zakupem Golfa Variant R. Golf. Za. 190. Tysięcy. Złotych. I też kupują :D.

Ludzie kupują stylizowanego Fiata 500 z silnikiem od MiTo za ponad 100000. Więc dlaczego nie Golfa R? Jakaś ujma kupić Golfa R? Chociaż ja bym wolał Sirocco niż Golfa jakbym miał kupować coś "sportowego" od VW, ale co kto lubi. Pamiętaj, że Golf był swego czasu ikoną "małe, szybkie i cywilne" (Golf I GTI).

Jestem ciekaw wyników sprzedaży cywilnej Giuli. Mnie osobiście totalnie ten samochód nie rusza, bardziej cieszę się że Fiat znowu rusza z miejsca. Ale życzę Alfie jak najlepiej, niech skopie tyłek BMW.
 
Trzeba na to spojrzeć od strony kogoś kto ma kasę, chce premium, a napęd przód czy tył nie ma decydującego znaczenia przy zakupie. Takich klientów stać na wymianę samochodu na nowy co 3-4 lata. Raczej mało będzie takich którzy włożą w samochód swoje ostatnie dukaty. Ceny Giulii (w zależności od silnika, wyposażenia) będzie to przedział 150-250 tys, tak myślę.

Zakładając kupno takiej tańszej za 150.000 zł i użytkowanie go przez 3 lata... szacunkowa wartość po 3 latach maks połowa ceny czyli 75.000 zł (utrata wartości AR niższa nie będzie). Miesięczna utrata wartości wychodzi 2.083 zł. Jeśli zakup będzie przez leasing to trzeba coś jeszcze dodać na koszty/odsetki dla leasingodawcy.

Twoje wyliczenia są zbyt pesymistyczne - utrata wartości w nowym modelu Alfy nie będzie wynosiła 50% przy salonowym egzemplarzu. Zobacz sobie jak Giulietta traciła na wartości w pierwszych latach sprzedaży, nawet teraz za 5 letni wóz trzeba dać minimum 40 tys. za krajówkę.
Po drugie, nawet jakby koszty użytkowania były wyższe nieco niż w Audi to i tak wolałbym Alfę :)
 
No ale co was serwis obchodzi i na co w nim narzekacie skoro jest w cenie i nawet opony itd. są w cenie tego najmu/leasingu do tych 150ty/3lata. To jak serwis może powodować złe przejścia nie rozumiem

Mialem bardzo awaryjny egzemplarz. Auto stalo 90 roboczogodzin w serwisie ,a bmw zamiast probowac lagodzic sytuacje,zachowywalo sie nonszalancko i zbywczo,do tego musialem odwiedzac nie jeden,a kilka serwisow,by w konsekwencji zostac pozbawionym pewnych dodatkow wyposarzenia,za ktore zaplacilem.
Zachowal bys spokoj ?

Co do " kosztow" .
Tak ,trzeba byc na vacie.
Nie chodzi o progi podatkowe.

- - - Updated - - -

Twoje wyliczenia są zbyt pesymistyczne - utrata wartości w nowym modelu Alfy nie będzie wynosiła 50% przy salonowym egzemplarzu. Zobacz sobie jak Giulietta traciła na wartości w pierwszych latach sprzedaży, nawet teraz za 5 letni wóz trzeba dać minimum 40 tys. za krajówkę.
Po drugie, nawet jakby koszty użytkowania były wyższe nieco niż w Audi to i tak wolałbym Alfę :)

50 % spokojnie straci.

Zapominasz,ze wlasnie w okresie 3 lat,auto traci najwiecej. Pozniej cena stabilizuje sie i tak naprawde zalezna jest od stanu.
 
Z kolei po uplywie 3 lat,znowu korzystajac z opcji wynajmu,stajemy sie jeszcze wiarygodniejszym partnerem

Tylko napisz mi jaki sens jest pozbywać się 3 letniego samochodu jeśli nie robi się kosmicznych przebiegów? Wiesz co masz, największą utratę wartości masz już za sobą a samochód cały czas w doskonałej kondycji.

50 % spokojnie straci.

Za najdroższy model Giulietty QV z 2011 roku trzeba teraz zapłacić 48-60 tys. Te niższe ceny dotyczą egzemplarzy z przebiegami ok 150 tys. W zakupie kosztowały 100-110 tys. a mają już 5 lat. Utrata wartości 50% to tylko pobożne życzenie w przypadku Giulii.
 
Ostatnia edycja:
Ludzie kupują stylizowanego Fiata 500 z silnikiem od MiTo za ponad 100000.

Taka sprzedaż to pojedyncze sztuki, poza tym taki samochód to "biżuteria" dla Pani Domu, a nie środek transportu sensu stricte - jak kiedyś pisałem, w Monako poza Maserati/Porsche/Astonami itp. najwięcej samochodów to właśnie Fiaty 500. A dlaczego bym nie dał tyle za Golfa? Bo za 199 tys. stoi w tej chwili na allegro czy tam otomoto np. BMW 330i xDrive - więc masz 50 KM mniej, ale za to sportowy samochód z rozkładem mas 50/50, silnikiem ułożonym wzdłużnie za przednią osią, a nie podrasowanego hatchbacka, który był głównie projektowany dla Pani Basi, co jeździ nim po marchewkę w sobotę do Tesco...
Poza tym, jestem ciekawy, jaka jest potem odsprzedawalność takiego samochodu, bo 95% chcących kupić Golfa szuka dieselka w średniej specyfikacji i utrata wartości tego cacka musi być porażająca.
 
No ale co was serwis obchodzi i na co w nim narzekacie skoro jest w cenie i nawet opony itd. są w cenie tego najmu/leasingu do tych 150ty/3lata. To jak serwis może powodować złe przejścia nie rozumiem ?
To sobie wyobraź, że jedziesz na przegląd. Wymiana oleju. Dostajesz auto z powrotem, a tam np. olej na minimum. Co z tego, że wliczone, co z tego, że nie zapłacę za dolewkę, ale muszę tracić czas, wracać do serwisu i znowu czekać... Albo wymieniasz heble, po paruset km włącza się kontrolka, że hamulce zużyte... I teraz wracaj ileś tam km do serwisu, żeby okazało się, że źle założyli w ASO hamulce! Co z tego, że dadzą ci nowe jak tracisz czas.
I mówię tu o 'zwykłych' przypadkach. Są jeszcze kwestie dużo poważniejsze (typu branie oleju w 2.0TFSI, kolektory w V6), gdzie serwis (a właściwie całe VAG) robi problemy. Co z tego, że wymienią ci za darmo. Ale nie po to się płaci grube pieniądze na dzień dobry, czy potem przy przeglądach, żebyś jeszcze musiał sam latać, ich pilnować i użerać się z nimi.
Płacę - wymagam; a widać. że wśród marek premium coraż słabiej to działa...
 
50 % spokojnie straci.

Zapominasz,ze wlasnie w okresie 3 lat,auto traci najwiecej. Pozniej cena stabilizuje sie i tak naprawde zalezna jest od stanu.


Moja Giulietta po 4 latach i 3 miesiącach od zakupu miała wg Eurotaksu minimalnie powyżej 50% ceny z faktury (44 tys. z hakiem vs. równe 88 tys., które zapłaciłem).
 
Tylko napisz mi jaki sens jest pozbywać się 3 letniego samochodu jeśli nie robi się kosmicznych przebiegów? Wiesz co masz, największą utratę wartości masz już za sobą a samochód cały czas w doskonałej kondycji.

Taki ,by za polowe wartosci kupic nowszy,a przy tym miec atrakcyjniejsze kredytowanie. Posiadajac kilka aut w danym banku i do tego przedluzajac najm w postaci nowego auta,raty staja sie ciekawsze.
Dotad bylem zadowolony z tej postaci kredytowania.

Oczywiscie mowa o sytuacji ,gdy myslimy o systematycznej zmianie samochodu.
 
Pytajac mojego starego ojca czy w przyszlosci kupilby alfe jezeli bedzie model w segmencie jego F10 530d,odpowiedzial tylko zwariowales?Pytam sie dlaczego?A on ze zadaje glupie pytania,moze jeszcze zaproponuje dacie.I w tym momencie rozmowa sie z nim zakonczyla.Tak to prawda ma plytkie rozumowanie jezeli chodzi o motoryzacje ale niestety takie pokutuje zdanie o alfie.Druga sprawa alfa wypusci w przyszlym roku slabsza wersje giuli i cena bedzie oscylowac kolo 100tys i taka cena jest szansa zawalczyc i zabrac klientow mazdzie i innym fordom.
 
To sobie wyobraź, że jedziesz na przegląd. Wymiana oleju. Dostajesz auto z powrotem, a tam np. olej na minimum. Co z tego, że wliczone, co z tego, że nie zapłacę za dolewkę, ale muszę tracić czas, wracać do serwisu i znowu czekać... Albo wymieniasz heble, po paruset km włącza się kontrolka, że hamulce zużyte... I teraz wracaj ileś tam km do serwisu, żeby okazało się, że źle założyli w ASO hamulce! Co z tego, że dadzą ci nowe jak tracisz czas.
I mówię tu o 'zwykłych' przypadkach. Są jeszcze kwestie dużo poważniejsze (typu branie oleju w 2.0TFSI, kolektory w V6), gdzie serwis (a właściwie całe VAG) robi problemy. Co z tego, że wymienią ci za darmo. Ale nie po to się płaci grube pieniądze na dzień dobry, czy potem przy przeglądach, żebyś jeszcze musiał sam latać, ich pilnować i użerać się z nimi.
Płacę - wymagam; a widać. że wśród marek premium coraż słabiej to działa...

Oj, to nieładnie faktycznie, czyżby również były Polmozbyt ? przypomina serwis Alfy Romeo, nie będzie Alfie trudno do tego poziomu dobić, w wielu miejscach była tam pierwsza ;)
 
jak kiedyś pisałem, w Monako poza Maserati/Porsche/Astonami itp. najwięcej samochodów to właśnie Fiaty 500.

ja tam żadnego Fiata 500 nie widziałem ;) za to całą masę Abarthów 500, 595, 695 a to diametralna różnica moim zdaniem ;)
 
Jak mi się Vki popsują to kupię - 280koni. Z drewnem .
Ale chyba Vki się nie psują, co wcale jakoś mnie nie boli :)
 
Może nie w temacie rat, kredytów, samochodów w Monaco i serwisów...

Kto z tu obecnych kupi Giulię i jaka wersję?

Czekam na oficjalne ceny i opcje wyposażenia przy 2.0 200km benzynie bo chcialbym zostac przy marce, a i mojej bardzo sie podoba.
Narazie kiepsko to widze ale moze cos sie zmieni.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Może nie w temacie rat, kredytów, samochodów w Monaco i serwisów...

Kto z tu obecnych kupi Giulię i jaka wersję?
Trudno powiedzieć jak się nie zna cen i nie widziało auta na żywo. Zastanawiam się nad najmocniejszą benzyną czterocylindrową ale nawet nie wiadomo czy w tym roku będzie w salonach.
 
Sześć i pół sekundy do setki w najsłabszej benzynie. Mi to całkowicie wystarczy. 15 kwietnia idę złożyć zamówienie. :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra