[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Od końca :
- konkurencja ma raczej swoje własne źródła, lepsze niż oficjalne komunikaty czy koncepty (swoją drogą - czy był jakiś model-koncept Giulii ? bo jakoś mi umknął)

Ten koncept będzie prawdopodobnie pokazany w Mediolanie w maju. W kilku źródłach znalazłem info o "przedprodukcyjnej" wersji, więc mogło by się to okazać prawdą.
 
Nie, wcale nie że mumin. Design jest najlepszą stroną Julki. Z zewnątrz jest OK, przód trochę nie w moim guście, ale ogólnie dałbym 5 w skali 6-stopniowej. Wnętrze też jest OK, niesztampowe, dobrej jakości, ładne. Gorzej z mechaniką i to właśnie do niej mam zastrzeżenia. Silnik? To mnie zawiodło najbardziej. Że co, że ładnie ciągnie na papierze? 7.6s do 100 w wersji 170KM z TCT (taką testowałem). W realu też może i dobrze ciągnie, aczkolwiek jazda z tym silnikiem nie jest już taka różowa - wkurzająca turbodziura, dźwięk kosiarki. Hamulce nieliniowe, słabo dozowalne, układ kierowniczy średni/dobry ale szału nie ma. W aucie za ponad 100tys spodziewałem się znacznie więcej. I do tego wisienka na torcie: spalanie! W mieście 11, trasa 8 (dane z forum). Toż to jakaś masakra jest.

Spalanie zgadza się masakra, na autostradzie jak się przyciśnie to i 11 wyjdzie. Na dynamikę nie narzekam. Dla mnie w trybie Dynamic jest fajnie, turbodziura nie specjalnie odczuwalana, ale fakt że kosiarka trochę jest...
 
Spalanie zgadza się masakra, na autostradzie jak się przyciśnie to i 11 wyjdzie. Na dynamikę nie narzekam. Dla mnie w trybie Dynamic jest fajnie, turbodziura nie specjalnie odczuwalana, ale fakt że kosiarka trochę jest...

Hamulce ponoć znacznie lepsze jak się Brembo weźmie, ta turbo dziura wymaga przyzwyczajenia... no i spalanie. Moim zdaniem AR niepotrzebnie poszła w downsizing, jak reszta świata. To nie ma sensu, przynajmniej z punktu widzenia kierowcy/klienta kupującego auto. Jak widać, główny "powód" downsizingu, czyli obniżenie spalania, nie został osiągnięty. Cała reszta to minusy: dźwięk, turbodziura, trwałość po większym przebiegu.
Moim zdaniem dobrą drogą poszła Mazda: porządna 2-litrowa jednostka wolnossąca, która jest w 3-jce osiąga 165KM, fantastycznie jedzie, jest elastyczna, ma dźwięk rasowej 2-litrówki i spala.. 8.6-8.8 w mieście (dane z raportów spalania w necie). Niechby i 9 wzięła - to 2 litry mniej. Poza spalaniem same plusy w porównaniu do 1.4turbo. Jechałem jednym i drugim (Julka vs Mazda3) i powiem, że Mazda miażdży Alfę. Daje te same emocje, co Alfy starej daty - wysiadając z tego auta chcesz je mieć!
Do tego jest przynajmniej 10tys tańsza.

Dlatego mam wielką nadzieję, że przy Giulii chłopaki skupią się na większych jednostkach. Liczę na porządne V6, może sobie być z turbo - byle to nie było 2.0
Jakaś logiczna pojemność (najlepiej z 3 na początku) + małe biturbo pompujące od dołu i więcej mięcha w tym wozie :)
 
Odpowiem pytaniem - a dlaczego niby jest gorzej? Pisałem dziesiątki razy osobnikom typu KRS, a teraz Ty się urwałeś jak z choinki. FIAT-owi zachciało się, a może musiał (tego nie wiem) zbudować koncern samochodowy, który podjął by rękawicę z VAG, PSA, Fordem czy Toyotą no i nadarzył się "kryzys" w US&A i skupiono się ostatnie lata na przejęciu potężnej części rynku najmocarniejszego państwa na ziemi. Trwało to trochę, przez co ucierpieliśmy my, Alfisti, którzy czekali na nowe modele, realizację obietnic Marchionne z 2010, czy 2011 roku.
Podejdź do tego na chłodno i skonfrontuj fakty: jest ogłoszona prawie rok temu strategia powrotu, powstał FiatChryslerAutomobiles(FCA) Group, odżył Jeep, powoli staje na nogi Chrylser, Ferrari cały czas nieźle, Maserati zaskakuje.. najbardziej ucierpiała Lancia, która pozostała tylko na Włoskim rynku, ale jeździ nią rząd, za co ich podziwiam i bardzo pochwalam, no a po drodze spadła sprzedaż i notowania samego FIATA i Alfa Romeo.
Na dziś dzień mamy nowe AR 4C, na które czeka się ponad rok, mamy już prawie AR 4C Spider w sprzedaży, mamy też zaawansowane prace nad "Giulią" i małym SUV-em. Kwestia tylko, czy zdążą na jesień 2015 z pierwszymi egzemplarzami następcy AR 159. Padło już setki razy, że od tego modelu będzie zależało wszystko, dlatego nie zdradzają nic, bo konkurencja nie śpi.

Mała uwaga - ten wątek miał być nowy i bardziej merytoryczny na temat nowej Giulii. Wchodzę w tym tygodniu i czytam prawie 20 stron o gnijących alfach 156. NOSZ KURWA! Moderator śpi?
+1 nic dodać, nic ująć

Moderator rzeczywiście mógłby posprzątać temat...
 
Podejdź do tego na chłodno i skonfrontuj fakty: jest ogłoszona prawie rok temu strategia powrotu, powstał FiatChryslerAutomobiles(FCA) Group, odżył Jeep, powoli staje na nogi Chrylser, Ferrari cały czas nieźle, Maserati zaskakuje.. najbardziej ucierpiała Lancia, która pozostała tylko na Włoskim rynku, ale jeździ nią rząd, za co ich podziwiam i bardzo pochwalam, no a po drodze spadła sprzedaż i notowania samego FIATA i Alfa Romeo.
Na dziś dzień mamy nowe AR 4C, na które czeka się ponad rok, mamy już prawie AR 4C Spider w sprzedaży, mamy też zaawansowane prace nad "Giulią" i małym SUV-em. Kwestia tylko, czy zdążą na jesień 2015 z pierwszymi egzemplarzami następcy AR 159. Padło już setki razy, że od tego modelu będzie zależało wszystko, dlatego nie zdradzają nic, bo konkurencja nie śpi.

Problem polega na ogólnie kijowej jakości serwisów w szczególności, a i po trosze salonów w naszym pięknym kraju i pewnie w innych. Na forum alfaowner co jakiś czas pojawia się informacja, że w UK zamknęli jakiegoś dilera. W Poznaniu byłem w obu ASO - jest kiepsko (niekoniecznie mam tutaj na myśli jakość ich pracy, ale wygląd serwisu), nawet w porównaniu z PSA czy Fordem, o takim Audi np. nie wspominając, salony ujdą, chociaż oczywiście z BMW ciężko w ogóle porównywać. Oprócz samochodu trzeba jeszcze sprzedać całą otoczkę, a przy tak długim trzymaniu dilerów "o suchym pysku" może się średnio udać.
 
Serwisy to fakt, w dużej mierze to pozostałości z dawnej epoki, które nie grzeszą urodą. Ale z tego co widzę to raczej taki urok mają tylko w Polsce. Te co widuję czasem np. w Belgii są schludne. Jeden jest na przykład piętrowy (na każdym piętrze inna marka), inny nowo powstały wygląda może klasycznie, ale bardzo podobny do salonów Audi (duże przeszklone ściany, w środku modele ładnie wyeksponowane, Jeepy na pochylniach, itp.)

Tego problemu Alfa nie ma w Stanach, bo tam nie mieli żadnych salonów, więc mogą robić co chcą (w sensie wprowadzić jednolity design)
 
H
Moim zdaniem dobrą drogą poszła Mazda: porządna 2-litrowa jednostka wolnossąca, która jest w 3-jce osiąga 165KM, fantastycznie jedzie, jest elastyczna, ma dźwięk rasowej 2-litrówki i spala.. 8.6-8.8 w mieście (dane z raportów spalania w necie). Niechby i 9 wzięła - to 2 litry mniej. Poza spalaniem same plusy w porównaniu do 1.4turbo. Jechałem jednym i drugim (Julka vs Mazda3) i powiem, że Mazda miażdży Alfę. :)

jezdzilem oboma, nikt nikogo nie miażdży. Ty chyba jestes dealerem mazdy i szef nakazał ci werbować chętnych do kupna:))
kolega ma od roku Julkę 170 KM, auto jezdzi rewelacyjnie na trasie. Minus to ciasnota, z tyłu szkoda gadać, ale i pasażer z przodu, wyższy od 180 cm, ma kłopot z nogami, bo deska nisko opada, podnosi się ku szybie ale lewa noga nie bardzo ma miejsce więc boli przy dłuższej jeździe.
Designem też mazda nie wygrywa, ten kretyński uśmieszek wlotu powietrza przypomina bezzębne peugeoty....
 
W USA bazują na salonach Jeep/Chrysler ale na tą chwilę w niektórych stanach nie ma oficjalnego sprzedawcy lub jest jeden... Czasem jest ich kilka ale dotyczy to stanów z większym zaludnieniem. Oczywiście teraz nie mają za wiele co sprzedawać (500 i 4C) i podejrzewam, że w momencie pojawienia się większej ilości aut w ofercie rozbudują tą sieć.
 
Wiesz, różnica między USA, a Polską jest taka, że w przypadku awarii diler ma sam przyjeżdżać po twoje 4C i odstawiać je z powrotem pod dom, a serwis AR Pol-Caru ma jakieś 10 m2, od pół roku nawet jest Wi-Fi, ale kawę serwują w plastikowych kubkach, z zabielaczem w proszku... O historiach typu gniazdko do podłączenia komputera, kącik zabaw dla dzieci, prasa do czytania można zapomnieć.
Dla porównania w ASO Peugeot:
a/ ogromny salon połączony z poczekalnią dla klientów (czyli np. jeśli się nudzisz czekając na samochód, to możesz się przymierzyć do 508 albo 308, pewnie na jazdę też się da pojechać, w Pol-Carze do salonu musisz drałować jakieś 100 metrów, co szczególnie zimą nie należy do przyjemności)
b/ białe, skórzane kanapy
c/ kawusia w filiżankach, w tym cappuccino z delikatną pianką
d/ aktualna prasa (2 dzienniki + jakieś inne czasopisma, w tym dla kobiet), ulotki, katalogi
e/ kącik dla dzieci
f/ Wi-Fi

W porównaniu z tym serwis Alfy wygląda wręcz porażająco. I to może być wstrząs dla klienta BMW/Audi, których to Alfa ma podbierać. To może być wstrząs dla klienta chyba każdej marki ;). Pomijam już to, że w innych ASO nie wydają samochodu z wyświnionymi dywanikami, a w Alfie i owszem.
Obawiam się, że w przypadku takiej "dziury" w ofercie, inwestycji na tym polu raczej nie będzie. Myślę, że Ghibli w Polsce też sprzedałoby się lepiej, gdyby nie fakt, że w Polsce jest jeden serwis i jeden diler.
 
Ostatnia edycja:
Ja wiem, jak wyglądają realia ASO FAP'a w Polsce. Żenada przez małe "rz" w 80%:)

Dziś natomiast Harald Wester cytowany przez Automotive News znów zamieszał w kotle z datami i faktami. Wedle jego wypowiedzi zaprezentują "Giulię" 24 czerwca we Włoszech. Natomiast do sprzedaży w USA ma trafić już latem! Więc jest prawdopodobne, że pokażą w maju na EXPO Milano tą wersję przedprodukcyjną. Co do nazwy nie potwierdził przypuszczeń.

Ciekawostką jest, że w ciągu niespełna 2 miesięcy w US sprzedano 91 sztuk 4C. Niby niezbyt dużo ale to są pierwsze 2 miesiące a teraz doszedł jeszcze Spider i już jest kilkaset zamówień na te 2 modele AR.
Ogólnie Fiat sprzedał w USA i Kanadzie około 55 000 samochodów w 2014. Cały koncern Fiat-Chrysler sprzedał tam około 2 400 000, co daje nam prawie milion! aut więcej niż w 2010, kiedy to fiat zaczynał zmiany w tym koncernie.
Inne statystyki są też dość optymistyczne. Np VW sprzedał tylko 33 tys. Beetle'a gdy w tym samym czasie Fiat sprzedał 38 tys. 500-tki...
Nie wiem, jakim trzeba być malkontentem, żeby takich wyników nie nazwać chociaż częściowym sukcesem... Oczywiście wiem, że te większe liczby to paleta starych "amerykańców" z FCA ale kasa z ich sprzedaży wpada do jednego dużego worka, z którego Harald może nabierać łopatami i dorzucać do "pieca" AR:)
 
Wiesz, różnica między USA, a Polską jest taka, że w przypadku awarii diler ma sam przyjeżdżać po twoje 4C i odstawiać je z powrotem pod dom, a serwis AR Pol-Caru ma jakieś 10 m2, od pół roku nawet jest Wi-Fi, ale kawę serwują w plastikowych kubkach, z zabielaczem w proszku... O historiach typu gniazdko do podłączenia komputera, kącik zabaw dla dzieci, prasa do czytania można zapomnieć.
Dla porównania w ASO Peugeot:
a/ ogromny salon połączony z poczekalnią dla klientów (czyli np. jeśli się nudzisz czekając na samochód, to możesz się przymierzyć do 508 albo 308, pewnie na jazdę też się da pojechać, w Pol-Carze do salonu musisz drałować jakieś 100 metrów, co szczególnie zimą nie należy do przyjemności)
b/ białe, skórzane kanapy
c/ kawusia w filiżankach, w tym cappuccino z delikatną pianką
d/ aktualna prasa (2 dzienniki + jakieś inne czasopisma, w tym dla kobiet), ulotki, katalogi
e/ kącik dla dzieci
f/ Wi-Fi

W Warszawie nie jest tak źle, korzystałem z dwóch salonów i serwisów i:

1. Bołtowicz na Ursynowie - bardzo czysto i schludnie, ale fakt że salon mały. W serwisie poczekalnia to dwie mikro-kanapy, niewygodne i tyle. Za to pani w salonie sprzedaży... (trzeba iść i zobaczyć :)
2. Carserwis na 1 sierpnia (chyba już nie istnieje) - salon duży, kawa dobra (włoska), ale miejscami widać że zaniedbany / stary. No ale Pan Marek - człowiek legenda wszystko nadrabia z nawiązką ;)
Poczekalnia w serwisie fajna, duża, WiFi, TV, prasa itp. czysto. Za to ceny z kosmosu.

U niemca wcale nie jest tak różowo - byłem porażony żenującą jakością obsługi pewnego salonu Opla w Warszawie. Facet nie dość że nie ruszył dupy zza biurka to jeszcze był niemiły!
 
Podejdź do tego na chłodno i skonfrontuj fakty: jest ogłoszona prawie rok temu strategia powrotu, powstał FiatChryslerAutomobiles(FCA) Group, odżył Jeep,!

w sumie brzmi to sensownie, może i masz rację
choć zabójstwo Lancii było niedobrym ruchem
dlatego martwimy się o Alfę.
 
jezdzilem oboma, nikt nikogo nie miażdży. Ty chyba jestes dealerem mazdy i szef nakazał ci werbować chętnych do kupna)

Jasne, aleś wymyślił :D
Dla Ciebie nie miażdży, dla mnie miażdży. Każdy inaczej to odbiera. Wierz mi, Giulietta była dla mnie naturalnym wyborem po 166, ale tak mocno się zawiodłem, że odpuściłem. Pomimo całej sympatii do marki.
 
Rozwiniesz? Bo to chyba jednak nie jest naturalny wybór, a raczej na zasadzie "z braku laku".

Naturalny wybór w sensie marki, nie klasy auta. Szukałem kompaktu, 166 zostaje i na razie nie potrzebuje drugiego auta klasy E ;)
 
1. Bołtowicz na Ursynowie - bardzo czysto i schludnie, ale fakt że salon mały. W serwisie poczekalnia to dwie mikro-kanapy, niewygodne i tyle.

No właśnie.

2. Carserwis na 1 sierpnia (chyba już nie istnieje)

No właśnie.

U niemca wcale nie jest tak różowo - byłem porażony żenującą jakością obsługi pewnego salonu Opla w Warszawie. Facet nie dość że nie ruszył dupy zza biurka to jeszcze był niemiły!


Z Opla taki Niemiec... Ciągle się na tą niemieckość w reklamach powołują, a z wszystkich teutońskich marek robią największe dziadostwo...
 
Problemem FCA w Polsce jest to, że większość ich serwisów to stare polmozbyty przerabiane w nieskończoność. Nikt ich nie projektował z myślą o wygodzie klientów...
 
Giulietta była dla mnie naturalnym wyborem po 166, ale tak mocno się zawiodłem, że odpuściłem. Pomimo całej sympatii do marki.

Kompakt wyborem po dwa razy większym aucie?
Nie dziwi, ze rozczarowała. Ale to problem wielu osob, alfa straciła modele z wyższej półki i większych gabarytów i zapronowała małego miciaka dla gospodyń domowych i Giuliettę, typowy, dość ciasny kompakt.
 
Co do MiTo to bardzo radosne i sympatyczne autko, pamiętam bardzo dobre wrażenia z jazdy nim (150 koni, benz), ale też nie nastawiałem się na niewiadomo co.

A co do serwisów w PL, to nie tylko budynki po polmozbytach są, ale i kadra tam "wychowana" , dla nie pamiętających - do polmozbytu kiedyś to niemal z pokłonami wypadało chodzić, klimaty z Misia itp.
 
Kompakt wyborem po dwa razy większym aucie?
Nie dziwi, ze rozczarowała. Ale to problem wielu osob, alfa straciła modele z wyższej półki i większych gabarytów i zapronowała małego miciaka dla gospodyń domowych i Giuliettę, typowy, dość ciasny kompakt.

Nastepnym razem proponuje przeczytac temat do konca:

Naturalny wybór w sensie marki, nie klasy auta. Szukałem kompaktu, 166 zostaje i na razie nie potrzebuje drugiego auta klasy E ;)

W temacie nowego modelu moim zdaniem dobry ruch, ze nie ma zadnych przeciekow. Jesli samochod bedzie udany, bedzie wieksze zainteresowanie. Nikt nie powie: widzialem prototyp w internecie...
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra