[Giulia] Alfa Giulia- 2015

Sprawa jest prosta - jak Giulia nie będzie "szła" to muszą zjechać z ceny. Nie po to 6 lat auto budowali żeby nikt go nie kupował.

Sent from my SM-G928F using Tapatalk
 
Jersey - Bravo i Giulietta to jednak co innego niż tylko różnica znaczka. O ile wiem, Bravo miało zawieszenie ze Stilo, nienajlepsze, gdzie mu do Giulii. O innych sprawach nie wspominając.

Szczerze- tu Cie poniosło - NB i Giulietta to samochody niemal identyczne pod kątem techniki, silniki ,elektryki, przeniesienia napędu ciasnoty w kabinie - nawet fotele mają ten sam rozstaw mocowań zaślepki technologiczne identyko te same miejsca i kształt -samochody różnią się głównie zawieszeniem tylnym. Nie poradzisz - unifikacja modelowa i tyle.

- - - Updated - - -

Nie, ale też niekoniecznie chce się dopłacać za znaczek Alfy i pretendowanie do premium, a tak to wygląda. Gdyby Giulię sprzedawano ze znaczkiem Fiata to byłaby spokojnie z 20000 tańsza patrząc na różnicę w cenach Julci i Bravo (jak jeszcze było) czy MiTo i 500.
Gdyby Giulie sprzedawano pod znaczkiem fiata nawet 40 tyś taniej będzie to produkt niszowy i niesprzedawalny bo Fiat kojarzony jest z tanimi autami miejskimi - już zaliczono wtopę ze stilo i Cromą.
 
No o zawieszeniu mówiłem przecież, to dość gruba sprawa . Dla kierowcy fiata nieważna, dla kierowcy Alfy - bardzo istotna. Poza tym przecież przełożenie kierownicy, jej opór to samo? reakcja na gaz (D) ? hamulce te same ? no nie wiem, nie robiłem śledztwa ale już te rzeczy to co innego o ile wiem . Oczywiście że nie są to inne gatunki, ale to nie jest to samo.
 
Sprawa jest prosta - jak Giulia nie będzie "szła" to muszą zjechać z ceny. Nie po to 6 lat auto budowali żeby nikt go nie kupował.

Sent from my SM-G928F using Tapatalk

Wiadomo, że to jest cena wyjściowa i będą rabaty, darmowe pakiety itd... to po pierwsze... a po drugie chyba słabo jesteś w temacie skoro twierdzisz, że auto budowano 6 lat :)
 
Pytanie nie pozbawione uroku (z małą uszczypliwością do "fachowców") - z jakiego kraju pochodził dziennikarz motoryzacyjny, który rozbił Gulię na pierwszym zakręcie toru podczas prezentacji dla dziennikarzy.
(Rozbił za dużo powiedziane, raczej pokiereszował).
 
Ostatnia edycja:
Szczerze- tu Cie poniosło - NB i Giulietta to samochody niemal identyczne pod kątem techniki, silniki ,elektryki, przeniesienia napędu ciasnoty w kabinie - nawet fotele mają ten sam rozstaw mocowań zaślepki technologiczne identyko te same miejsca i kształt -samochody różnią się głównie zawieszeniem tylnym. Nie poradzisz - unifikacja modelowa i tyle.

- - - Updated - - -


Gdyby Giulie sprzedawano pod znaczkiem fiata nawet 40 tyś taniej będzie to produkt niszowy i niesprzedawalny bo Fiat kojarzony jest z tanimi autami miejskimi - już zaliczono wtopę ze stilo i Cromą.
Jesli dla Ciebie inna plyta podlogowa miedzy NB i Giulietta to malo to.. wspolczuje. Ciasnota w kabinie? Moze dlatego ze ten sam segment? Mocowania foteli sie czepiasz, serio??

Ostry stan malkontenctwa wyczuwam.
 
Giulietta i bravo wspólnego ma mniej niż różnic. Wspólne są niektóre silniki/skrzynie i pewnie jakieś duperele (bo po co projektować wszystko na nowo). Inne płyty podłogowe, zawieszenie, karoseria, wnętrze, DNA, TCT. Pisanie, że to auta prawie identyczne to totalna ignorancja. Każdy koncern wykorzystuje wspólne części ale chyba nikt nie powie, że skoda octawia to to samo co np. audi A4.
 
Nie chodziło mi o różnicę znaczka jako takiego, tylko kosztów opracowania i produkcji samochodu. Fiat swoich modeli nie dostaje za darmo, podobnie jak Renault, Citroen i tak dalej. Płacisz za znaczek, niekoniecznie realne koszta. I chociaż opracowanie Giuli od podstaw swoje musiało kosztować, to ciekaw jaką składową ceny są koszty tego opracowania i koszty produkcji.
 
Szczerze- tu Cie poniosło - NB i Giulietta to samochody niemal identyczne pod kątem techniki, silniki ,elektryki, przeniesienia napędu ciasnoty w kabinie - nawet fotele mają ten sam rozstaw mocowań zaślepki technologiczne identyko te same miejsca i kształt -samochody różnią się głównie zawieszeniem tylnym. Nie poradzisz - unifikacja modelowa i tyle.

- - - Updated - - -


Gdyby Giulie sprzedawano pod znaczkiem fiata nawet 40 tyś taniej będzie to produkt niszowy i niesprzedawalny bo Fiat kojarzony jest z tanimi autami miejskimi - już zaliczono wtopę ze stilo i Cromą.
Kogo tu poniosło? Może płyta podłogowa też jest ta sama?

Sent from my SM-G928F using Tapatalk
 
a jak jest z iPhonami i innymi drogimi gadżetami?
Tak ten świat jest skonstruowany...

Proponuję porównać ceny Iphonów do modeli z tej samej półki oferowanych przez konkurencję. Powielanie stereotypu o drogich telefonach Apple jest śmieszne, bo ceny flagowych na przykład Samsungów są równie wysokie.

Tak samo z Alfą - jeśli ma konkurować z BMW, Mercem czy Audi to i musi porównywalnie kosztować. Nie rozumiem jak można było się spodziewać cen na poziomie Mondeo jednoczesnie oczekując auta, które rozniesie całą konkurencję.
Jeśli benzyna 200KM z automatem ma kosztować 157k, to 280KM Q4 nie powinna przekroczyć 200 tysięcy, czyli tyle ile kosztowała 159 3.2 Q4 w 2007 roku. Więc o czym my mówimy?

Co do Julki i Bravo - proponuję wsiaść do jednego a potem drugiego auta i przejechać się. Od razu rozjaśni się umysł dlaczego była różnica w cenie.
 
Ostatnia edycja:
karlum mam nadzieje ze tak bedzie. Widze pewna analogie do polityki Lancii a to nie napawa optymizmem, licze wiec, ze
Giulia bedzie punktem zwrotnym dla AR :)
Jeździłem Alfą, Lancią i Fiatem. Alfa i Lancia niby aspirowały do klasy premium ale w tych samochodach zawsze czegoś brakowało we wnętrzu. Jak to mówią wszyscy - diabeł tkwi w szczegółach. W Lancii Muse denerwowały mnie obleśne pokrętła od klimatyzacji rodem ze starej pandy, a to auto w tej wersji kosztowało prawie 20k euro. W nowej Delcie - różna jakość plastiku w wewnątrz, różna ziarnistość, kolory. Gdyby te auta kosztowały 30% mniej nie byłoby problemu. To co jest wielkim plusem nowej Alfy (a widziałem tylko wersje testowe) to jest jakość montażu, która pierwszy raz występuje we włoskim aucie. Niewiele ustępuje niemieckim samochodom. Lancia nigdy nie wyszła poza Europę i raczej kojarzy się ją z rajdówkami a nie luksusowymi czy sportowymi autami. Więc prócz Delty, która w wersji Integrale trzyma cenę i ma status kultowej to reszta w moim takim odczuciu to były trochę lepsze wersje Fiata. Z Alfą jest jednak inaczej bo Spider, 75, 156 czy nawet 147 są samochodami chwytającymi za serce... W Cromie gdzie już jakość montażu jest fajna (u mnie przy 200km prócz podłokietnika nic nie skrzypi z deski) też czegoś brakuje by było takie "łał". A Croma zaczynała się cenowo od 22k euro, więc była droga. I mimo, że jest całkiem niezłym samochodem jeżeli chodzi o komfort, objętość czy awaryjność. Ale w środku nie ma tego poczucia dobrego wykończenia. Niemcy już dawno to pojęli.
Tu gra idzie o to by Alfa stała się marką światową. Fiat w Chinach sprzedawał 10 tysięcy aut rocznie, a samo Audi prawie 1 mln sztuk. Niemcy wygrywają bo są obecni wszędzie. W USA, Azji, Europie.
Myślę, że Alfa będzie takim punktem zwrotnym. Znam wielu Włochów, którzy chętnie wzięliby Alfę, Fiata płacąc nawet duże pieniądze, ale chcą ładnie i porządnie wykończonego auta (przynajmniej jak jest nowe). A ta Alfa jest pierwszą porządnie zmontowaną Alfą w XXI wieku ;)
 
Jeździłem Alfą, Lancią i Fiatem. Alfa i Lancia niby aspirowały do klasy premium ale w tych samochodach zawsze czegoś brakowało we wnętrzu. Jak to mówią wszyscy - diabeł tkwi w szczegółach. W Lancii Muse denerwowały mnie obleśne pokrętła od klimatyzacji rodem ze starej pandy, a to auto w tej wersji kosztowało prawie 20k euro. W nowej Delcie - różna jakość plastiku w wewnątrz, różna ziarnistość, kolory. Gdyby te auta kosztowały 30% mniej nie byłoby problemu. To co jest wielkim plusem nowej Alfy (a widziałem tylko wersje testowe) to jest jakość montażu, która pierwszy raz występuje we włoskim aucie. Niewiele ustępuje niemieckim samochodom. Lancia nigdy nie wyszła poza Europę i raczej kojarzy się ją z rajdówkami a nie luksusowymi czy sportowymi autami. Więc prócz Delty, która w wersji Integrale trzyma cenę i ma status kultowej to reszta w moim takim odczuciu to były trochę lepsze wersje Fiata. Z Alfą jest jednak inaczej bo Spider, 75, 156 czy nawet 147 są samochodami chwytającymi za serce... W Cromie gdzie już jakość montażu jest fajna (u mnie przy 200km prócz podłokietnika nic nie skrzypi z deski) też czegoś brakuje by było takie "łał". A Croma zaczynała się cenowo od 22k euro, więc była droga. I mimo, że jest całkiem niezłym samochodem jeżeli chodzi o komfort, objętość czy awaryjność. Ale w środku nie ma tego poczucia dobrego wykończenia. Niemcy już dawno to pojęli.
Tu gra idzie o to by Alfa stała się marką światową. Fiat w Chinach sprzedawał 10 tysięcy aut rocznie, a samo Audi prawie 1 mln sztuk. Niemcy wygrywają bo są obecni wszędzie. W USA, Azji, Europie.
Myślę, że Alfa będzie takim punktem zwrotnym. Znam wielu Włochów, którzy chętnie wzięliby Alfę, Fiata płacąc nawet duże pieniądze, ale chcą ładnie i porządnie wykończonego auta (przynajmniej jak jest nowe). A ta Alfa jest pierwszą porządnie zmontowaną Alfą w XXI wieku ;)


Chyba pierwsza porządanie zmontowaną Alfą była 159 :) mam porównanie od 145, 156 poprzez 147 a Gulliette macałem ( przedliftem )
I daleko jej było do mojej wtedy nie całej 5- cioletniej 159-tki :)
Gulia raczej nie będzie gorsza, no i jest rwd na dodatek tańsze niż BMW a wiadomo ze produkcja rwd jest droższa niż fwd ( pracowałem w automotive to wiem).


Send from IOS with Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
tak czytam wpisy z ostatnich dwóch dni....wielu kolegów podnieca się tutaj strasznie wysokimi cenami i udowadnia, że takie ceny własnie są słuszne...
ja pierwszy raz widzę klientów, którzy się cieszą, że za towar muszą zapłacić worek kasy...
no owszem, od pewnego poziomu zarobków i fortuny takie rzeczy mają znaczenie ale alfa romeo ma chyba nie zadowalać garaże szejków i róznych Kulczyków ale chce sprzedawać rocznie pół miliona pojazdów.

No ale ok, cieszmy się, że będzie drogo. Ja se nawet szampana odpalę. Takiego drogiego. Z Francji.
 
tak czytam wpisy z ostatnich dwóch dni....wielu kolegów podnieca się tutaj strasznie wysokimi cenami i udowadnia, że takie ceny własnie są słuszne...
ja pierwszy raz widzę klientów, którzy się cieszą, że za towar muszą zapłacić worek kasy...
no owszem, od pewnego poziomu zarobków i fortuny takie rzeczy mają znaczenie ale alfa romeo ma chyba nie zadowalać garaże szejków i róznych Kulczyków ale chce sprzedawać rocznie pół miliona pojazdów.

No ale ok, cieszmy się, że będzie drogo. Ja se nawet szampana odpalę. Takiego drogiego. Z Francji.
Cześć KRS.
 
Proponuję porównać ceny Iphonów do modeli z tej samej półki oferowanych przez konkurencję. Powielanie stereotypu o drogich telefonach Apple jest śmieszne, bo ceny flagowych na przykład Samsungów są równie wysokie.

Poraz kolejny pluję sobie w brodę, że nie napisałem "np. iPhone'ów", bo niektórzy wszystko biorą strasznie dosłownie...
To mogą być równie dobrze Samsung'i, Huawei'e itd :)
 
Bo wiesz, to jest tak, że Kia czy Huyndai, Skoda itd wchodzą na rynek ceną (i jakością, wersjami, marketingiem itd). Alfa uważa się za klasę z wyższej półki a więc i powinna być droższa. Ale problem w tym, że Alfa wraca z zaświatów, z niebytu i jakoś trudno sobie wyobrazić te kolejki Helmutów i Jean Pierrów, zamawiajacych nieznane im auto w cenie znanych im aut, w dużej cenie, dodajmy bo to ma kluczowe znaczenie.
 
Anderson, chyba nie ogarniasz, że auta się nie kupuje w tych czasach za gotówkę (bądź jednym przelewem), tylko płaci się w ratach leasingowych (albo kredytowych). Trochę to inaczej wtedy wygląda... Zrób sobie symulacje z podstawowych kalkulatorów.
Oczywiście suma sumarum wyjdzie więcej, ale rozłożone na raty nie wygląda strasznie.


... a żyje się raz! :)
 
Anderson, chyba nie ogarniasz, że auta się nie kupuje w tych czasach za gotówkę (bądź jednym przelewem), tylko płaci się w ratach leasingowych (albo kredytowych). Trochę to inaczej wtedy wygląda... Zrób sobie symulacje z podstawowych kalkulatorów.
Oczywiście suma sumarum wyjdzie więcej, ale rozłożone na raty nie wygląda strasznie.


... a żyje się raz! :)

No to pułapka, bo "się wydaje" że to mniej, ale jest "do wydania" łacznie więcej. I zarobić - trzeba na to prawdziwe więcej , a nie wydające się mniej :) więc - tu godzinkę dłużej popracować, tam w sob/niedz, dyżurek jeden, drufi itd itp - więc mieć po troszku mniej czasu swojego czyli mniej "raz żyć" . Sprzedać o to "więcej wydać" trzeba więcej swojego czasu. Czy warto hmm .
Czy raty takie, czy śmakie - żeby to czy inny zakup był przyjemny, to po prostu nie może wpływać w jakikolwiek sposób na dotychczasowe życie. A bo to tylko kilka stówek wyższa rata miesięczna. Ale jeśli to zmusza do większego wysiłku, większego nakładu pracy czy oszczędnosci na innych polach - to coś na co nie bardzo nas stać. Lub pasja, czy opętanie :) Ale trudno o pasji mówić w przypadku wozu komercyjnego, jeszcze nie mogącego w zaden emocjonalny sposób przemawiać.
Tak że ostrożnie z tym że nie wyfgląda strasznie bo tylko kilka stówek więcej czy tak samo ale " roczek" więcej.
 
Kogo tu poniosło? Może płyta podłogowa też jest ta sama?

Sent from my SM-G928F using Tapatalk
Uczepiłeś się tej płyty podłogowej jak....okrętu!! Płyta podłogowa to nie wszystko- Miałeś Bravo? - ile pokonałeś km?- bo coś mi się wydaje że najwięcej mają do powiedzenia teoretycy gawędziarze.
Miałem bravo 5 lat, przejechałem nim ponad 100 tkm, Julkę od niespełna roku i pokonane 40 tkm - owszem wygląd inny bo tak ma być ale technicznie naprawdę podobne auta więć przepraszam bardzo- nie róbmy z alfy mitycznej mega marki bo nim nie jest i zaczyna to robić się naprawdę śmieszne.
a o jakości i trwałości hmmm.... przemilczę to bo jak za każdym razem wsiadam do Julki to mam wrażenie że samochód z premedytacją wykonano z najbardziej szajsowatego plastiku. Zrobić Ci zdjęcia poprzecieranych na szwach poszyć foteli po 35 tkm?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra