[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Cóż, Alfa. Ja bym do tego jeszcze dodał fakt, że przez pierwsze pół roku nie warto w ogóle kupować i robi nam się połowa 2017, kiedy warto składać zamówienie, w sierpniu wiadomo - Włosi się zamykają, więc mówimy o sensownym samochodzie w Q3 2017 :).
 
Cóż, Alfa. Ja bym do tego jeszcze dodał fakt, że przez pierwsze pół roku nie warto w ogóle kupować i robi nam się połowa 2017, kiedy warto składać zamówienie, w sierpniu wiadomo - Włosi się zamykają, więc mówimy o sensownym samochodzie w Q3 2017 :).

ja myślę że minimum przez pierwszy rok , a najlepiej do Igo liftingu. Skoro zupełnie nowe wszystko, to bankowo jakieś (oby tylko) pierdółki wyskoczą, bo to złożony organizm. Jakby to był wynik ewolucji, doświadczeń z poprzednich modeli, to prędzej od razu udany by mógł być. A tak , wszystko od nowa - to jednak ryzyko że coś tam współgrać nie będzie jest.
 
Cóż, Alfa. Ja bym do tego jeszcze dodał fakt, że przez pierwsze pół roku nie warto w ogóle kupować i robi nam się połowa 2017, kiedy warto składać zamówienie, w sierpniu wiadomo - Włosi się zamykają, więc mówimy o sensownym samochodzie w Q3 2017 :).

Na pewno też za rok będą tańsze. Na pewno będą jakieś promocje pakietowe, może rabat dla alfisti itp.
 
...a i tak przez najbliższe 5 lat będą białym krukiem na drogach. Giulietty zaczęły się gęściej w Poznaniu pojawiać od kilku miesięcy, a produkcja idzie od 2010... Więc nie trzeba się spieszyć :).
 
Zaczęły się pojawiać i w Lublinie ale chyba nie masz wątpliwości że to są używane a nie salonowe? Tak samo było ze 159, w Polsce salony sprzedały bardzo mało a teraz jednak jest ich na drogach stosunkowo dużo.

Chętnie już bym zobaczył w salonie Giulie. Trochę mnie natomiast zmartwila cena benzyny w Szwecji.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka
 
O tym właśnie piszę - ze względu na specyfikę zakupów Alfy w PL (80% używek z zagranicy, jeśli nie więcej), można spokojnie kupić po 3 latach od premiery i nadal się będzie robić furorę na osiedlu :).
 
Zależy na jakim osiedlu. :) U mnie np chyba tylko QV zrobiłby wrażenie. [emoji14] Ale ogólnie na mieście pewnie będzie rzadkim widokiem a szkoda.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka
 
Zaczęły się pojawiać i w Lublinie ale chyba nie masz wątpliwości że to są używane a nie salonowe? Tak samo było ze 159, w Polsce salony sprzedały bardzo mało a teraz jednak jest ich na drogach stosunkowo dużo.

Chętnie już bym zobaczył w salonie Giulie. Trochę mnie natomiast zmartwila cena benzyny w Szwecji.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka
Dla mnie hitem i tak jest Opel Calibra. W okresie produkcji w polskich salonach zostaly zakupione.. uwaga.. DWA egzemplarze. Reszta na polskich drogach to import. Sorry za ot.
 
Calibra to była 20 lat temu i dodatkowo jest to model niszowy a od tego czasu dużo zmieniło się w portfelach Polaków i budżetach firm w których pracują. BMW sprzedawało wtedy pewnie nie więcej niż 100-200 samochodów rocznie, a teraz jest to 10tys. rocznie. Z innej beczki: 20 lat temu małe firmy usługowe (elektryka, woda, kanalizacja) kopały rowy ręcznie bo po prostu tak było taniej, a teraz nawet do wykopania kilku metrów bieżących przyjeżdża koparka na lawecie (teraz koparka jest tańsza od ręcznej pracy ludzkiej albo po prostu nie mozna znaleźć ludzi do takiej pracy).
Ciągle nam brakuje do poziomu jaki jest na zachodzie Europy, ale nie jesteśmy już "egzotycznym" nic nie znaczącym rynkiem dla aut nowych. Jeżeli jest tak źle, nikt nowych nie kupuje, to po co Audi, BMW, Mercedes tak dużo wydają pieniędzy na reklamę w prasie, internecie i TV? Widzieliście 20 lat temu w polskiej TV reklamy aut premium? Statystyki są takie: około 10% procent nowo zakupionych aut to segment premium (ok. 40tys. w 2015 roku) i zblizona jest ilość rejestracji nowych aut w tym segmencie. Oczywiście porównując to do wielkości importu aut używanych nadal w przytłaczającej większości dominują auta używane. Statystycznie biorąc pod uwagę że auta zakupione w Polsce pozostają w kraju a do tego dodchodzi duży import aut używanych to "wysyp" modelu jest największy po 4-5 latach od premiery kiedy rozpoczyna masowy import "nowego" modelu do Polski.
I tak zgodze się są miejsca gdzie tych aut nowych premium (czyli drogich) jest dużo, a są miejsca gdzie ich nie ma i pojawiają się w widocznej ilości 4-5 lat po premierze modelu. Takie jest niestety zróżnicowanie ekonomiczne w kraju...
 
Lata 90. w brew pozorom były grubaśne pod względem sprzedaży samochodów w Polsce, bodajże (nie pamiętam dokładnie) w 1999 roku sprzedano 640 tysięcy aut- wynik do dzisiaj niepobity.
 
Może wtedy "kratka" weszła i były różne dziwactwa typu - kratka w coupe, dające dużo odliczeń.
 
Buzek dał 100k górnikom odprawy po 40k PLN przy "reformie" górnictwa. Rok później sprzedaż spadła do poziomu 180 tysięcy sztuk...
 
Trochę odjechaliście od tematu, ale ktoś może ma dane np. tego typu: jakim procentem do wszystkich sprzedanych giuliett były te sprzedane w Polsce? Obstawiałbym, że będzie to około 0,5%. Zatem gulia raczej na dużo większą sprzedaż nie może liczyć. Jeśli zatem rocznie sprzeda się - załóżmy 70000 gulii - to u nas z tego by wynikało jakieś 350 sztuk. A tak na marginesie, chociaż obawiam się, że w dzisiejszych czasach korporacji istnienie takiej manufaktury jak alfa jest niemożliwe, to wcale nie chcę aby alfa tłukła jednocześnie 10 różnych modeli i sprzedawała je w milionach. Niech pozostanie taką większą manufakturą, która może cieszyć nie tych super bogatych, ale biedniejszych o -powiedzmy - wyrobionym smaku estetyczno-samochodowym.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra