Ja wiem o czym piszę...
Ty za to unosisz się, jak by to była kwestia życia i śmierci

Są pewne normy/procedury i niektóre auta z niewielkimi mankamentami często są przerzucane do działów testujących inne podzespoły, w miejsca gdzie takie mankamenty teoretycznie nie dyskwalifikują auta z użytkowania (bo to nie jest raczej samochód stojący w salonie, jako gotowy do odbioru przez klienta), oraz dla pracowników koncerny lub dla użytku wewnętrznego.
Kiedyś miałem 146 z polskiego salonu, która na wielu elementach tapicerek, miała naklejki z napisem "East Europe/all base/Qt2". Uwierz mi, że było widać różnice w montażu, detalach a Qt2 nie miało tutaj znaczyć "szpery" a prawdopodobnie druga kategorię odbioru jakościowego.
Poza tym znalazłeś jeden taki egzemplarz. O czym to świadczy? Tylko o tym, że jeden taki istnieje. Nic więcej.
Znasz jego historię? Nie znasz. Może rzeczywiście coś się stało podczas transportu? Może ktoś miał nim stłuczkę? Moim zdaniem jest to raczej zaniedbanie ze strony salonu, który mógł by to poprawić i trochę burza w szklance wody.
Jeśli więcej egzemplarzy miało by takie mankamenty i były by one przeznaczone dla klienta, wtedy można by robić aferę.
Na razie nie widzę powodu do zmartwień, tym bardziej, że to dopiero początek produkcji i sprzedaży.