wczoraj chciałem udać się na jazdę testową w salonie Gezet w Szczecinie, gdy oglądałem auto 3 czy 4 tygodnie temu, zostawiłem na siebie namiary i ktoś miał się odezwać gdy testówka będzie już dostępna, pewnie ktoś zapomniał zadzwonić, no trudno sam spróbuję, dowiedziałem się, że auto jest niedostępne do jazdy bo jedzie na jakiś pokaz i poza tym jest do tego nie oklejone do końca i jeszcze nie można nim jeździć, generalnie masa rzeczy na nie, i za jakieś 3 tygodnie może się uda.
Zadzwoniłem więc do Gorzowa, nie daleko jest to mogę podjechać, może tam mają coś do jazdy, sprzedawca miał oddzwonić za 5 minut.... długie te 5 minut w salonie Alfy bo nie oddzwonił do dziś....
Poczułem się delikatnie mówiąc zbyty, no nic, przejazdem byłem dziś pod salonem w Szczecinie, stoi oklejony i gotowy samochód na stanowisku pod tytułem "jazda próbna", nie miałem czasu zachodzić, ale jeżeli sprzedawcy tak podchodzą do do sprzedaży tego modelu to nie wróżę sukcesu.
nie wiem może nie wyglądam na potencjalnego kupca, może 2 letnia skoda którą przyjechałem, nie pasuje do wizerunku osoby która mogła by sobie pozwolić na auto klasy "premium", a być może mordę mam brzydką i po prostu nie da rady, chociaż w salonach wielkiej trójcy przyjeżdżałem z tą samą paskudną facjatą, nawet raz dosyć mocno na roboczo bo akurat pomagałem przeprowadzać znajomego, i jakoś problemu nie było.
w poniedziałek jadę sprawdzić ISa ciekawe czy tam wyglądam na godnego jazdy testowej
