[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
220 000 zł w podstawie ... sporo . Biorąc pod uwagę ceny polskiej wersji dla ,,biznesu'' to prawie 100 tys. zł różnicy a mamy cały czas ten sam silnik 2.0 turbo . Ciekawe czy dali tu inny osprzęt i większą turbinę czy samym softem podkręcili z 200 na 280 KM ?
Jeśli rzeczywiście ma te 4.9s do setki to można porównywać z 335i i S4, a wtedy taka cena wydaje się już atrakcyjna.
 
Nie należy porównywać ceny promocyjnej słabo wyposażonego auta do ceny cennikowej z ładnym wyposażeniem.
 
Stary Lancer EVO VI miał 5,1 do setki przy 280 koni i manualnej skrzyni :)
 
Jeśli rzeczywiście ma te 4.9s do setki to można porównywać z 335i i S4, a wtedy taka cena wydaje się już atrakcyjna.

Bardziej 340 xdrive (326km 4.9 do 100), oprocz s4 (354km, 4.7 do 100) mozna podstawic tez C450 AMG ( 367 km, 4.9 do 100). Jeżeli rzeczywiście 280 konna giulia robi lepszy czas od mocniejszej konkurencji to co będzie w przypadku wersji 330km?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Chciałbym zwrócić uwagę że Giulia Quadrifoglio testowana w Polsce setkę zrobiła w 4,5 sek zamiast 3,9. Skrzynia oczywiście manualna, wyniku fabrycznego można się spodziewać raczej z automatem.
Waga też pokazała więcej bo 1677 kg.
Wersja 280 km realnie może mieć 5,5 - 6 sek.
 
Chciałbym zwrócić uwagę że Giulia Quadrifoglio testowana w Polsce setkę zrobiła w 4,5 sek zamiast 3,9. Skrzynia oczywiście manualna, wyniku fabrycznego można się spodziewać raczej z automatem.
Waga też pokazała więcej bo 1677 kg.
Wersja 280 km realnie może mieć 5,5 - 6 sek.
Waga polskiej Q byla mierzona z bakiem pod korek, do danych katalogowych tak sie nie robi. Na przyspieszenie ma wplyw nie tylko skrzynia, ale i temperatura powietrza i stan nawierzchi jak i opon, a nawet cisnienia w nich. Tak ze 3.9 Q jak i 4.9 Veloce sa wynikami osiaganymi zapewne w warunkch idealnych, ale jak najbardziej realne do uzyskania.
 
Waga polskiej Q byla mierzona z bakiem pod korek
i o 150kg wyszło więcej? Biorąc pod uwagę fakt, że benzyna ma mniejszą gęstość niż ma woda, przeciętnie jest to około 0,8kg/dm^3, to bak Giuli musiałby mieć pojemność 192 litrów.
 
Waga też pokazała więcej bo 1677 kg.

TG: "Giulia Quadrifoglio waży 1670 kg, co sprawdziliśmy po zatankowaniu do pełna na wadze przemysłowej".

Masa Q MT - 1580 kg, AT - 1620 kg (wg. specyfikacji zamieszczonej w polskim konfiguratorze).
Bak paliwa Q ma 58 l.
Pytanie o wyposażenie dodatkowe w stosunku do podstawowej Quadrifoglio (co z niego dodaje, a co ujmuje wagi), bo z informacji w - dla którego pracuje Szczepan Mroczek, (który brał udział w
cytowanym teście TG) - cena testowanej Q po doposażeniu to 437 600 zł .

Chciałbym zwrócić uwagę że Giulia Quadrifoglio testowana w Polsce setkę zrobiła w 4,5 sek zamiast 3,9.

TG: "Przekroczyliśmy 100 km/h i urządzenie o nazwie Driftbox wyświetliło wyniki. Przy dwóch rosłych osobach w środku Alfa Giulia Q rozpędziła się do setki w czasie 4,5 sekundy. To świetny wynik biorąc pod uwagę, że temperatura nie sprzyjała oponom Pirelli PZero Corsa ponieważ było tylko 13 st. C. "
 
Ostatnia edycja:
No tak, wyposażenie dodatkowe. A wiadomo co jest w standardzie Quadrifoglio? I ile dodatkowo trzeba byłoby zapłacić za jakieś sensowne doposażenie Giulii?
 
Wiadomo, wystarczy nie być leniem i spojrzeć do katalogu. Zobacz ile kosztują ceramiczne hamulce i karbonowe fotele to będziesz wiedział skąd taka różnica między katalogową a "pełną" ceną Q :)
 
Co do wyników sprzedaży, to nie dowodzą one na chwilę obecną niczego,

Dowodzą tego,że auto się na razie nie sprzedaje. Przestań malować trawę: takie są fakty, Próbujesz to na różne sposoby usprawiedliwiać ale próżne to sposoby: celem działalności gospodarczej jest ZYSK. Celem produkcji samochodów jest ICH SPRZEDAŻ.
Oba te czynniki obecnie niestety ie występują, co martwi. Co mają dać niby te wszystkie dane o salonach??? Co TY wymyślasz?
Alfa Romeo aby inwestowanie w tą markę miało sens, powinna sprzedawać 400 tysięcy aut rocznie i to nie od tego roku ale już od kilku lat wstecz. Opóźnienie jest wielkie. Te liczby nie podaję ja, ale swego czasu w oficjalnych wystąpieniach podawali je Sergio i Wester. Pieniądz żyje w czasie: myślisz,że ile lat można opóźniać, inwestować i czekać? Nie ma zysku, nie ma biznesu: na tym polega rynek.
Na razie idzie to fatalnie: start był gorszy od najgorszych oczekiwań. Cała nadzieja w tym, że to wszystko ruszy ale MUSI ruszyć szybko, bo inaczej nikt złamanego szeląga nie wyda na utrzymanie i rozwój marki. Będzie casus Lancii.
Chociaż stop: zawsze szufladę może otworzyć VW. Albo jacyś nadziani Chińczycy. Przykład Volvo pokazuje, że nie musi to być zla droga. Tamci przynajmniej inwestują i produkują, różne modele, wersje, odmiany. Oferta poszerza się jak wachlarz. Może to lepsze niż nieustanne słuchanie o opóźnieniach, przesuwaniu planów czy kiksach promocyjnych.
 
Ostatnia edycja:
Dowodzą tego,że auto się na razie nie sprzedaje. Przestań malować trawę: takie są fakty, Próbujesz to na różne sposoby usprawiedliwiać ale próżne to sposoby: celem działalności gospodarczej jest ZYSK. Celem produkcji samochodów jest ICH SPRZEDAŻ.
Oba te czynniki obecnie niestety ie występują, co martwi. Co mają dać niby te wszystkie dane o salonach??? Co TY wymyślasz?
Alfa Romeo aby inwestowanie w tą markę miało sens, powinna sprzedawać 400 tysięcy aut rocznie i to nie od tego roku ale już od kilku lat wstecz. Opóźnienie jest wielkie. Te liczby nie podaję ja, ale swego czasu w oficjalnych wystąpieniach podawali je Sergio i Wester. Pieniądz żyje w czasie: myślisz,że ile lat można opóźniać, inwestować i czekać? Nie ma zysku, nie ma biznesu: na tym polega rynek.
Na razie idzie to fatalnie: start był gorszy od najgorszych oczekiwań. Cała nadzieja w tym, że to wszystko ruszy ale MUSI ruszyć szybko, bo inaczej nikt złamanego szeląga nie wyda na utrzymanie i rozwój marki. Będzie casus Lancii.
Chociaż stop: zawsze szufladę może otworzyć VW. Albo jacyś nadziani Chińczycy. Przykład Volvo pokazuje, że nie musi to być zla droga. Tamci przynajmniej inwestują i produkują, różne modele, wersje, odmiany. Oferta poszerza się jak wachlarz. Może to lepsze niż nieustanne słuchanie o opóźnieniach, przesuwaniu planów czy kiksach promocyjnych.

Spadek formy? Tylko raz dziś napisałeś jak źle się Giulia sprzedaję?
Tak czy inaczej nie musisz już się więcej powtarzać, przekaz dotarł do wszystkich, a mnie osobiście gówno obchodzą twoje smętne wynurzenia.
Będą wyniki sprzedaży za wrzesień, będzie można komentować...
 
Mam wrażenie że ten człowiek karmi się naszą złością, punktuje kiedy kogoś sprowokuje i czerpie z tego satysfakcję... Mój wpis Moderator usunie bo nie wnosi nic do dyskusji o wg. Mnie Uroczej Giuli:) Ale chciałbym napisać że irytują mnie wpisy użytkownika "Anderson" Nie dla tego że są negatywnie nastawione do marki, ale sam sposób przekazu "bóg wiedzy ogólnej i wie że nic nie wie" ileż można jeszcze krwi napsuć w tym temacie...
 
Czyli jednak manipulator, o ograniczonych zdolnościach percepcji. A przy tym ignorant. No dobrze - może Belfer tego nie wykasuje, a zbyt wiele osób znowu się nie wkurzy.

*Tekst będzie zwierać i ironię i sarkazm.

Dowodzą tego,że auto się na razie nie sprzedaje.

Czyli masz te dane ile Giulii wyprodukowano, jaką ich część przeznaczono na promocję, a ile trafiło i od kiedy do sprzedaży?

Bo ja oprócz informacji Integrale nie mam takiej wiedzy, poza tą że chodzi póki co tylko o 2.2D, i pierwsze Q MT6 .
Wiem też, że produkcja ruszyła z końcem kwietnia (w sierpniu we Włoszech są wakacje i przerwy postojowe w firmach, choć jak ktoś tu pisał w FCA ograniczono ją do 2 tygodni). Ciekawe dlaczego - *żeby generować stratę?
Ilość salonów i zamówionych aut testowych w zestawieniu z ilością wyprodukowanych w danych miesiącach (maj, czerwiec lipiec, połowa sierpnia i wrzesień) aut pokazuje - przy znanej ilości produkcji dziennej/i znanym potencjale takiej produkcji - jaka część produkcji musiała trafić do autoryzowanych salonów FCA (jako demo).

Aby ocenić sprzedaż na rynku, trzeba mieć takie dane jak - gdzie i od kiedy oferowany jest model. *Choć widać, że wolisz swoje przeczucia.
Danych o zamówieniach też chyba nie masz, ale pewnie *czujesz, że jest źle, bo nie widziałeś... jak Giulii w swoim tournee po Europie.

Informacje z FCA o tym, że 60% klientów to dla AR nowi nabywcy nie zwróciła twojej uwagi.

celem działalności gospodarczej jest ZYSK. Celem produkcji samochodów jest ICH SPRZEDAŻ.

Geniusz, czysty geniusz. * Szczęśliwie rozpoczyna się tydzień noblowski.

Oba te czynniki obecnie niestety ie występują,

Czyli po dieslowskiej aferze VAG-a i nastrojach z nią związanych, a także nastawieniem samych sprzedawców do diesli (zwłaszcza VAG-a, który zarzucił część projektów z nimi związanych na rzecz rozwiązań hybrydowych) uznałeś, że sam 2.2D w Giulii załatwi sprawę, i to w 4 miesiące realnej produkcji.


Co TY wymyślasz?

Nie wymyślam, a myślę. A to różnica, której najwyraźniej nie znasz.

powinna sprzedawać 400 tysięcy aut rocznie

* 600 byłoby jeszcze lepiej, a 800... to dopiero - i to tylko 2.2D

ile lat można opóźniać, inwestować i czekać? Nie ma zysku, nie ma biznesu: na tym polega rynek.

Przejrzyj informacje z Paryża (jest taki temat obok, o faktach, choć wiem że tam nie zaglądasz, ale nigdy nie jest za późno), bo *najwyraźniej i tego nie zauważyłeś, chyba, że uważasz że Marchionne i FCA zaplanowali w ten sposób ostatecznie pogrążyć AR i sprawić ci satysfakcję.

start był gorszy od najgorszych oczekiwań.

Czyli?

Cała nadzieja w tym, że to wszystko ruszy ale MUSI ruszyć szybko, bo inaczej nikt złamanego szeląga nie wyda na utrzymanie i rozwój marki. Będzie casus Lancii.

No co ty??? Wow!

Czyli jednak dostrzegasz taką możliwość - zwłaszcza teraz kiedy (jak pisaliśmy o tym ja, Belfer czy Ludvigus) pojawiły się tworząc de facto ofertę, wersje benzynowe oraz kolejne diesle, wchodzą wersje eco i biznesowe, a AR rozpoczyna faktyczną kampanię sprzedaży - mając w perspektywie nieodległy już salon w Los Angeles i sprzedaż w USA w 2017 r.

*Jeśli tak to, to brawo!!!

produkują, różne modele, wersje, odmiany.

No tak, bo Giulia ma tylko:

R4 2.2D - MT6 / AT8 - 136 / 150 / 180 / 210 KM - bez mechanizmu lub z Q2 / Q4

R4 2.0 - AT8 - 200 / 280 KM - bez mechanizmu lub z Q2 / Q4

V6 2.9 TB Quadrifoglio - MT6 / AT8 - 510 KM

w wersjach Giulia, Super, Veloce, TI, Bussines, AE (eco)

to lepsze niż nieustanne słuchanie.

Twojego ciągłego "jojczenia" i uciekania od faktów, które mu zaprzeczają.

Przepracuj więc coś na tak (jak ci proponowałem, pytając o dane i liczby), choć to zdecydowanie trudniejsze.
Za kogo się masz, z tym lekceważącym stosunkiem do Marchionne? On jest szefem FCA, zatem nie sądzę żebyś w czymkolwiek mógł się zbliżyć do takiego człowieka, i to w każdym wymiarze, bo gdyby tak było nie wylewałbyś tu swych miałkich żalów - jak sugerują niektórzy - pod różnymi nickami - tylko był na jego miejscu.
 
Ostatnia edycja:
Dowodzą tego,że auto się na razie nie sprzedaje. Przestań malować trawę: takie są fakty, Próbujesz to na różne sposoby usprawiedliwiać ale próżne to sposoby: celem działalności gospodarczej jest ZYSK. Celem produkcji samochodów jest ICH SPRZEDAŻ.
Oba te czynniki obecnie niestety ie występują, co martwi. Co mają dać niby te wszystkie dane o salonach??? Co TY wymyślasz?
Alfa Romeo aby inwestowanie w tą markę miało sens, powinna sprzedawać 400 tysięcy aut rocznie i to nie od tego roku ale już od kilku lat wstecz. Opóźnienie jest wielkie. Te liczby nie podaję ja, ale swego czasu w oficjalnych wystąpieniach podawali je Sergio i Wester. Pieniądz żyje w czasie: myślisz,że ile lat można opóźniać, inwestować i czekać? Nie ma zysku, nie ma biznesu: na tym polega rynek.
Na razie idzie to fatalnie: start był gorszy od najgorszych oczekiwań. Cała nadzieja w tym, że to wszystko ruszy ale MUSI ruszyć szybko, bo inaczej nikt złamanego szeląga nie wyda na utrzymanie i rozwój marki. Będzie casus Lancii.
Chociaż stop: zawsze szufladę może otworzyć VW. Albo jacyś nadziani Chińczycy. Przykład Volvo pokazuje, że nie musi to być zla droga. Tamci przynajmniej inwestują i produkują, różne modele, wersje, odmiany. Oferta poszerza się jak wachlarz. Może to lepsze niż nieustanne słuchanie o opóźnieniach, przesuwaniu planów czy kiksach promocyjnych.

Mam trzy tezy, które być może tłumaczą te twoje codziennie, te same wynaturzenia:
1) masz kompleksy i co dzień starasz się je leczyć na forum (prawdopodobne)
2) ktoś ci płaci za te posty (mało prawdopodobne)
3) jesteś typowym polaczkiem, który jest świadomy, że go nie stać na te auto, a więc na siłę starasz się udowodnić, że Giulia to porażka (prawdopodobieństwo bliskie 100%).

Jak dla mnie opcja nr 3 idealnie obrazuje twoja osobę. To jest tak jak z Apple - kogo nie stać na te produkty stara się udowadniać, że są beznadziejne. Inni, których na nie stać i którym się podobają idą i je po prostu kupują bez względu na wszystko. Tak też będzie z Giulią.

A więc co jutro napiszesz?
 
Mam wrażenie że ten człowiek karmi się naszą złością, punktuje kiedy kogoś sprowokuje i czerpie z tego satysfakcję...

Bardzo możliwe, ale dawno postanowiłem, że nie pozostawię tego wątku komuś takiemu - mając na względzie wszystkich pozostałych, których faktycznie interesuje Giulia.

Poza tym mnie to nawet bawi, nie złości. Choć intelektualnie jest całkowicie miałkie.
 
Ostatnia edycja:
Mam trzy tezy, które być może tłumaczą te twoje codziennie, te same wynaturzenia:
1) masz kompleksy i co dzień starasz się je leczyć na forum (prawdopodobne)
2) ktoś ci płaci za te posty (mało prawdopodobne)
3) jesteś typowym polaczkiem, który jest świadomy, że go nie stać na te auto, a więc na siłę starasz się udowodnić, że Giulia to porażka (prawdopodobieństwo bliskie 100%).

Jak dla mnie opcja nr 3 idealnie obrazuje twoja osobę. To jest tak jak z Apple - kogo nie stać na te produkty stara się udowadniać, że są beznadziejne. Inni, których na nie stać i którym się podobają idą i je po prostu kupują bez względu na wszystko. Tak też będzie z Giulią.

A więc co jutro napiszesz?

Ale po co karmicie trolla?
Komentujecie bezsensowne, powtarzalne, pełne dyrdymałów i bezpodstawnie użytych kwantyfikatorów "wszyscy", "nikt" itd.wypociny tego jegomościa. Typowa tania manipulacja. Żeby tego było mało, to gość ma wiele wcieleń, przecież to jest nasz poczciwy KRS, który ciągle gadał o swoim lexusie. Ostatnio coś o nim nie słyszeliśmy, więc to zapewne fantasta/mitoman. Najpierw twierdził, że ten samochód nigdy nie powstanie, później wieszczył, że nie wejdzie do salonów, a teraz wynajduje każdy pretekst, żeby storpedować ten samochód, i to jeszcze na forum fanów marki.
To jest czysta definicja internetowego trolla, którego nie warto karmić.
 
To jest tak jak z Apple - kogo nie stać na te produkty stara się udowadniać, że są beznadziejne. Inni, których na nie stać i którym się podobają idą i je po prostu kupują bez względu na wszystko.

Ale teraz pojechałeś :D
Proponuję jednak nieco dystansu i patrzenia nie tylko przez pryzmat swojej osoby. Nie żebym bronił Andersona. Ale akurat uderzyłeś w mój czuły punkt - produkty Apple. Tak się składa, że mnie stać na ajfona, jakbym się uparł to mógłbym też kupić sobie ajpada, ale PO CO? Uważam, że te produkty są beznadziejne, albo inaczej: w odniesieniu do swojej ceny są beznadziejne. Można mieć lepszy sprzęt za połowę tej kwoty. Niestety (dla co poniektórych) nie będzie miał on logo jabłuszka na sobie. Jest na to nazwa. Wiesz jak się to nazywa? Snobizm :)

Nie bierz tego do siebie. Ale naprawdę, nie chciałbym żeby Alfa była kupowana na tej samej zasadzie co Apple. W tej chwili chyba najbliżej tego jest Audi. Chciałbym, żeby Alfa miała "to coś" i była świetna mechanicznie, ujmowała designem... Ale też żeby wymagała nieco od kierowcy. Mam wrażenie, że Apple nie wymaga nic od użytkownika (mówiąc bardzo oględnie). Za to jak użytkownik wymaga coś od produktu Apple to trafia na ścianę. Oby jak najdalej od tej drogi...
 
Czy w Giulii są dwa zbiorniki płynu chłodzącego?
To jest zdjęcie wersji Veloce z Paryża, pewnie to silnik benzynowy.

g1.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra