Czołem,
Trochę mnie nie było na forum ale że akurat mam trochę czasu więcej to zadałem sobie trud żeby przeczytać te kolejne ponad 300 stron wątku o Giuli

Cóz moge powiedzieć że niektórzy tu piszący mają samozaparcie

Niewątpliwie na lektur miało to tez wpływ że byłem w salonie w poszukiwaniu nowej julki więc przy okazji zahaczyłem o to cudo włoskiej motoryzacji. W środku stała jakaś czarna sztuka i ogólnie pierwsze wrażenie wizualne było że to takie BMW po tjuningu. Pozycja kierowcy jak dla mnie lekko klaustrofobiczna wzmocniona tunelem środkowym. Poza tym wydało mi się że siedzi się nisko jak na limuzynę,
nawet o takim sportowym zacięciu. Co do jakości materiałów to nie wydawały mi się odpychające. Zresztą miałem kiedyś przyjemność jeździć testowo bmw 3 gt z x-driv i też w środku szału nie było a to auto przecież kosztowało cennikowo circa 270 tysi jako nowe. Więc alfa na 150k wyglądała co najmniej nie gorzej.
Natomiast naszła nie refleksja filozoficzno-marketingowa jak to auto jest promowane, pozycjonowane, produkowane, wprowadzane na rynek. Jaki jest standard premium jak to się robi to już było to opisane, każdy widział inne marki, itp.
Nagle naszło mnie olśnienie, że Sergio sweterek testuje nowy typ marketingu wirusowego w branży automotive
Po dużej obsuwie wypuszcza się auto które kasuje wszystko co jeździ na Nurbugringu a nie sposób go kupic gdziekolwiek. Na kraj na starcie są 2 egzemplarze testowe rozpisane na kwartał do przodu. Auto wychodzi w opcji do kupienia jako sedan z jednym silnikiem diesla. Chcesz się przejechać wersja najmocniejszą czekaj, chcesz kupić od ręki nie ma są tylko ropniaki. Wrażenie niedostępności na maksa

.
Poza tym auto pozycjonowane do walki z niemiecką wielką trójcą nie wychodzi w wersji kombi. Nie rozumiem. SUVa też nie ma ? Tym bardziej nie rozumiem. Wejście smoka jak najbardziej ok, ale brak follow upu dramatyczny. W wersji masowej silniki diesla gdzie w Europie powoli się od tego odchodzi. Nie trzeba było wiele kombinować. Nie mówię żeby t-jeta bazowego pakować do tego auta ale przecież w Julce jest 1.4 MA w opcji z automatem i bez automatu, 1,75 tbi też jest. Tylko kopiuj wklej zrobić i byłoby całkiem sensowne auto w benzynie w cenie do 130k czyli konkurent wielbionej w tym wątku mazdy 6 lub avensisa czy mondeo. A jak ktoś by chciał wersję janusz edyszyn to można byłoby wypuścić coś z 1.4 MA nawet w wersji 150 kucy i skrzynią manualną (może nie ze korbotronikiem i klimą manualną jak można było w 159 spotkać drzewiej ale zwykłym klimatronikiem no i jednak szyby elektryczne z tyłu bo już mamy XXI wiek) i myślę że udało by się na wyprzedaży rocznika zejść do magicznej 99 999 zł

Poza tym na rynki niedorozwinięte mogliby zrobić wersję 2.0 diesla jak w żuliecie i było by od razu 20k do urwania z ceny ze względu na akcyzę. Skoro mazda tak mogła zrobić czy inny germaniec wieć dlaczego nie alfa ?
BMW w 3 robi silniki od 130 kucy z górę więc 150 km w alfie i tak było by lepiej.
Zgadzam się z przedmówcami że nie będzie to lider sprzedaży, bardziej przetarcie szlaków i przygotowanie do produkcji platformy A co do marketingu (czy też jego braku) z którego się chichram delikatnie to jakoś to działa pomimo jego braku. W zeszłym tygodniu byłem w jednym z salonów alfy w Wawie. Kręciłem się po salonie, pies z kulawą nogą się mną nie interesował. Gdy wreszcie zapytałem gdzie sprzedawca to usłyszałem na jeździe próbnej giulia. Ze nie chciało mi się czekać to przeniosłem się do salonu mazdy obadać wersję 3. Zjawiam się znowu po przerwie a tam inny klient ogląda Giulię i wyglądał na takiego co ma kupować tylko się zastanawia nad dodatkowym wyposażeniem. Znowu musiałem czekać. Wreszcie podczas mojej rozmowy na temat Julki zadzwonił jeszcze jeden i pytał się czy jest jakaś Q na stanie do wzięcia od ręki. sprzedawca odpowiedział dyplomatycznie że takie auto klient konfiguruje pod siebie w fabryce. Ale jak by się chciał przejechać to jest oczywiście egzemplarz testowy na miejscu. Widziałem go zresztą na zewnątrz, biały na blachach warszawskich. Więc jak na głupi dzień w środku tygodnia na początek roku to oceniam zainteresowanie tym niszowym autem jako fascynująco duże. Zresztą zdaniem sprzedawcy większość z egzemplarzy zamówiona przez dilera została już sprzedana w 2016 więc będą musieli domówić nowe w fabryce na 2017.
Errata, doczytałem w sąsiednim wątku że będzie jednak SUV. Konia z rzędem że będzie to lider sprzedaży nowej alfy. Jak to się nie uda to chyba pozostaje sprzedać markę VW
Aha, Najtańsza benzyna do zamówienia jest od 124 k ale to chyba wszyscy już widzieli,
https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-giulia-business-carserwis-dealer-nr-1-ID6yAXdL.html
Więc myślę że za 104-105 k będzie do osiągnięcia za rok na wyprzedaży rocznika (jak się u jakiegoś dilera uchowa

Zresztą to nie moja liga więc wracam o segment niżej
Sorry jeżeli trochę chaotycznie wyszło ale lekko mnie poniosło
