Po głębokim namyślę postanowiłem zweryfikować swoje nastawienie, zmienić podejście, dostrzec plusy i dobre strony. Zawróciłem ze złej drogi. Od dziś już tylko miłość i zgoda.
Niniejszym więc odwołuję swoje opinie, paląc się ze wstydu, i oznajmiam:
1. Giulia sprzedaje się świetnie, tak, jak tego oczekiwała firma i my, fani marki.
2. W Giulii nie ma żadnych stylistycznych zapożyczeń, a już broń boże z beemy. Auto ma świeżą, nowatorską linię i unikalne, typowe dla alfy, rozwiązania stylistyczne. Niewątpliwie wyróżnia się na ulicach na duży plus.
3. Znakomicie, że jest takie szybkie, szkoda tylko, że w wersji veloce prędkość nie osiaga 250 a jedynie 240 km. Wierzę, że w czasie liftingu zostanie to poprawione.
4. W wersji 150 KM diesla nie drży lewarek, opinie o jego drżeniu są wymyślone i podłe.
5. Stopniowe wprowadzanie wersji silnikowych ma uzasadnienie i głębszy sens: daje pewność, ze każda wersja będzie dopieszczona i niezawodna.
6. Polityka marketingowa firmy jest właściwa i skuteczna. Już nawet właściciele BMW decydują się sprzedaż niemieckie czołgi i kupić Giulię.
7. Warto było czekać kilka lat, bo powstał samochód unikalny, piękny, szybki i niezawodny, który podbije Europę i zrobi świetny wynik finansowy dla firmy.
8. Poprzednik, czyli ciężka, gruba, powolna i mocno oplowska 159, była pomyłką techniczną i stylistyczną firmy, na szczęscie jest sprzedaż była rynkową porażką.
9. wszystkich urażonych fanów i sympatyków przepraszam i obiecuję bić brawo i cieszyć się z każdej napotkanej na ulicach Polski i Europy Giulii.