[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie chodzi o to, żeby bezkrytycznie gloryfikować AR, nie zauważać jej wad i nie stawiać jej wysokich wymagań - tylko aby kierować je pod właściwe adresy (np. przedstawicieli AR w Polsce) jak czyniło to kilku kolegów, jak Belfer, epsonix .

Uwierz mi, że moje "subiektywne oczekiwania" już dawno usłyszeli w FAP bo akurat mi tam bardzo blisko :)

Kurde musze stanac w obronie alfy poniewaz nowa topowa giulia jako jedna z nielicznych aut konkuruje z ikona w tej klasie bmw m3-a ten model wsrod milosnikow motoryzacji jest wrez kultowym autem wrecz perfekcyjna emka- Panowie a nie pamietacie jak prowadzila sie alfa 156-przeciez obok bmw to najlepiej prowadzace sie auto w tamtych latach-Bmw i ALFA reszta sie nie liczyla-wiadomo w innych kwestiach bylo juz duzo gorzej ale sportowe prowadzenie to domena tych aut.

Tu moim zdaniem Alfy nie trzeba bronić bo w kwestii prowadzenia jest i była w czołówce. Natomiast kuleje wyposażenie i nowe technologie. takie jak kamery 360, asystenci, multimedia nawigacja itd.

Jazda to sama przyjemność. Właśnie skończyłem się relaksować robiąc bez sensu 80km po mieście i testując bardziej tryb D :D

btw. Pozdrawiam jeszcze raz czerwoną Q na EL o ile to ktoś stąd :)
 
Ten wątek to odzwierciedlenie naszego społeczeństwa.

Najlepsze drogi od lat! ---> Zaraz wszystkie się rozsypią ---> Pewnie nabrali najwięcej łapówek od lat, złodzieje.

Alfa miażdży konkurencję i wygrywa z BMW! ---> Ale nie ma asystenta bólu zada ---> Alfa tonie, nic jej już nie uratuje.

Dziwne, że Ci którzy mają Giulię (mają hajs) piszą o uśmiechu na twarzy, a Ci co jeżdżą 14 letnimi samochodami wartymi tyle co 2 telefony, jęczą o słabym komforcie, twardych plastikach i braku asystencie bólu zada. Z reguły tak już bywa, że jak kogoś na coś nie stać, to trzeba obrzydzić posiadanie tym których stać.

Ale i tak najlepsze w tym wszystkim jest to, że Giulia Q zrobiła mega wrażenie na tych którzy z Alfy całkowicie szydzili. Alfa Fiat G-Wart nagle stał się lepszy niż MB AUDI VW BMW???

Alfa tonie, nic jej już nie uratuje.

Odnośnie tych asystentów, to Wy tak na serio myślicie że można ot tak wprowadzić sobie model który będzie miał to wszystko od razu? To są elementy, które w przypadku mankamentów mogłyby doprowadzić do katastrofy, a prezentacja Giulii i tak się mocno opóźniła. Nie było czasu. Czy to tak trudno pojąć? To jest typowa Polska mentalność, wszystko na teraz, zero wizji. A potem wielkie zdziwienie, że nie można kiełbasy kupić od firmy z kapitałem PL, gdyż lokalne władze rozdają na lewo i prawo działki za 1zł i zwolnienia podatkowe na XX lat.
 
co do pierwszej czesci sie zgadzam, taka mamy troche nature. ale usprawiedliwieniem dla braku niektorych powszechnych gadzetow (np android auto,car play) czy niedopracowania innych (czujniki parkowania przod, nierozlaczanie sie bluetootha po wyjsciu i zamknieciu auta,marna nawigacja za kupę kasy) nie moze byc to ze wlosi mieli opoznienie 5 lat - tym bardziej powinno byc auto kompletne i dopracowane w kazdym szczegole. co klienta obchodzi ze mieli obsuwe jak nie ma tego co potrzebuje w wyposazeniu, albo cos dziala tak sobie.

jednak, mimo pewnych brakow jest to swietny samochod, ktory chetnie widzialbym w swoim garazu i to nawet bez paru gadzetow. w koncu gadzety to tylko dodatek, dla mnie 95% waznosci bedzie stanowil goly samochod.
 
Nie było czasu. Czy to tak trudno pojąć? To jest typowa Polska mentalność, wszystko na teraz, zero wizji. A.

Był czas. Na auto czekano kilka lat. Było aż za dużo czasu. Dlatego należało oczekiwać auta dopracowanego. Rynek nie znosi pustki i rynek nie czeka. Nie rozumiesz tego.
Reszty wpisu nie komentuję: emocjonalne wypociny. Alfa utonie jak nie będzie się spinać biznesowo. Żeby się spinało, musi sprzedawać dużo więcej niż obecnie. Tyle w temacie.

- - - Updated - - -

jednak, mimo pewnych brakow jest to swietny samochod, ktory chetnie widzialbym w swoim garazu i to nawet bez paru gadzetow. w koncu gadzety to tylko dodatek, dla mnie 95% waznosci bedzie stanowil goly samochod.

Masz rację, Epson.Dla mnie też. Ale dla rynku nie. Rynek jest rozpieszczony i zdemoralizowany. Wodotryski bywają ważniejsze od kluczowych cech i walorów auta. One mają wpływ na sprzedaż.

- - - Updated - - -

Nie można wyłączyć na stałe, jak w Giulietcie, tylko trzeba po każdym uruchomieniu silnika, nie tak nerwowo...:)

No i o to mi chodziło. To dość częste w wielu autach, w astrze V też to jest na przykład. Trzeba się przyzwyczaić do wyłączania tego tałatajstwa po odpaleniu silnika i spoko.
 
Ten samochód mechanicznie jest bliski ideału. Elektronika to tylko pierdoły, które można poprawić w zasadzie od ręki - aktualizacją oprogramowania bądź wymianą na inne. Kwestia, czy Włosi już do tego dorośli, bo jak widziałem test Maserati Ghibli, to aż się czasami wierzyć nie chce, jak pewne rzeczy są w stanie położyć.
 
Ten samochód mechanicznie jest bliski ideału. Elektronika to tylko pierdoły, które można poprawić w zasadzie od ręki - aktualizacją oprogramowania bądź wymianą na inne. Kwestia, czy Włosi już do tego dorośli, bo jak widziałem test Maserati Ghibli, to aż się czasami wierzyć nie chce, jak pewne rzeczy są w stanie położyć.

Racja, panie Radku.
 
Uwierz mi, że moje "subiektywne oczekiwania" już dawno usłyszeli w FAP bo akurat mi tam bardzo blisko

Tego jestem akurat pewien, śledząc Twoje wpisy.
Mój poprzedni wpis, mimo, że umieszczony po Twoim i do niego nawiązujący, nie odnosił się do Twojej aktywności :)

Zachęcając do jej podtrzymania - lubię czytać spostrzeżenia (również krytyczne) na temat - pozdrawiam.
 
Ten wątek to odzwierciedlenie naszego społeczeństwa.

Najlepsze drogi od lat! ---> Zaraz wszystkie się rozsypią ---> Pewnie nabrali najwięcej łapówek od lat, złodzieje.

Alfa miażdży konkurencję i wygrywa z BMW! ---> Ale nie ma asystenta bólu zada ---> Alfa tonie, nic jej już nie uratuje.

Dziwne, że Ci którzy mają Giulię (mają hajs) piszą o uśmiechu na twarzy, a Ci co jeżdżą 14 letnimi samochodami wartymi tyle co 2 telefony, jęczą o słabym komforcie, twardych plastikach i braku asystencie bólu zada. Z reguły tak już bywa, że jak kogoś na coś nie stać, to trzeba obrzydzić posiadanie tym których stać.

Ale i tak najlepsze w tym wszystkim jest to, że Giulia Q zrobiła mega wrażenie na tych którzy z Alfy całkowicie szydzili. Alfa Fiat G-Wart nagle stał się lepszy niż MB AUDI VW BMW???

Alfa tonie, nic jej już nie uratuje.

Odnośnie tych asystentów, to Wy tak na serio myślicie że można ot tak wprowadzić sobie model który będzie miał to wszystko od razu? To są elementy, które w przypadku mankamentów mogłyby doprowadzić do katastrofy, a prezentacja Giulii i tak się mocno opóźniła. Nie było czasu. Czy to tak trudno pojąć? To jest typowa Polska mentalność, wszystko na teraz, zero wizji. A potem wielkie zdziwienie, że nie można kiełbasy kupić od firmy z kapitałem PL, gdyż lokalne władze rozdają na lewo i prawo działki za 1zł i zwolnienia podatkowe na XX lat.

Jeśli ktoś ma zamiar wydać za samochód 200 tysięcy to chyba już czegoś od niego oczekuje, tym bardziej że konkurencja te "bajery" posiada.
 
Alfa nadal opiera się na filozofii, że jej klient będzie się spodziewał najlepiej prowadzącego się sedana w klasie (i to Giulia zapewnia). Asystenta parkowania czy inne pierdoły można mieć w Kaszkaju. Tyle, że Kaszkaj nie jeździ jak Giulia.
 
Żeby najlepiej jeździć, to najpierw auto musi jeździć samo, nie na lawecie.
A "filozofia" Alfy to się opiera na tym, że wyrosły nowe pokolenia ludzi w wieku produkcyjnym - poszukiwanych klientów docelowych, którzy łykną wszystko , którzy pozwalają się robić w bambuko wieloletnim opóźnieniem wprowadzenia modelu, domysłami z tym związanymi, bałaganem konfiguratorowym, wymagającym prywatnych śledztw i "dojść" aby się dowiedzieć co, kiedy i czy w ogóle w danym modelu jest/będzie, przełykających bez popicia 4 cyl turbo, ograniczenia niezbyt zgodne z filozofią auta dla kierowcy, wybaczających kolejne wpadki, którzy nabiorą się na te historyczne sportowe prowadzenie.... na autostradach i w korkach - no, szalenie tam przydatne.
 
Ostatnia edycja:
Że BMW i Mercedesy nie podróżują na lawetach? Szczerze mówiąc, nie śledzę specjalnie wątków o Giulii, mam Alfy non-stop od 2007 roku i na lawecie jechała tylko raz Giulietta.

Też mam wiele zarzutów do Alfy i prowadzenia tej marki, ale jazda tym samochodem mi je wynagradza. Uważam, jako w miarę regularny wizytator ASO Peżota (nie naprawy, serwis eksploatacyjny), że tam jest klasę wyżej, jeśli chodzi o obsługę klienta i ogólne podejście, natomiast mimo dużej sympatii do tego samochodu, wolę jeździć Alfą.

Z drugiej strony, jak byłem ostatnio w serwisie, oglądałem 308-kę z może jakimś przyzwoitym wyposażeniem, ale bez przesady... Cena 102 tys. zł. Przy tym moja Giulietta to jak okazja stulecia.
 
Alfa nadal opiera się na filozofii, że jej klient będzie się spodziewał najlepiej prowadzącego się sedana w klasie (i to Giulia zapewnia). Asystenta parkowania czy inne pierdoły można mieć w Kaszkaju. Tyle, że Kaszkaj nie jeździ jak Giulia.

Panie Radku, pisze Pan idealistycznie. Rynek to rynek: ma swoje wymagania. Jak się chce sprzedawać pół miliona aut rocznie, trzeba się dostosować do wymogów rynku a nie bawić się w "opieranie na filozofii". Pół miliona aut rocznie oznacza, że trzeba poszerzyć bazę klientów, dotrzeć do tych, którzy nie brali tej marki pod uwagę. A taki klient WYMAGA tego, zeby bajery były.
czy tak trudno to zrozumieć?
 
Ja się z tym w pełni zgadzam - dlatego pół miliona klientów uważam za mrzonki. 250 tys. to by już był niezły rezultat.
 
Ja się z tym w pełni zgadzam - dlatego pół miliona klientów uważam za mrzonki. 250 tys. to by już był niezły rezultat.

To prawda, choć również ekstremalnie, według mnie, optymistyczna. Choć Stelvio pozostaje znakiem zapytania (powinien napędzać wolumen sprzedaży).
Moim zdaniem wyniki sprzedażowe będą maksymalnie w przedziale 150 do 200 tysiecy, z uwzględnieniem kolejnego modelu, jaki wejdzie do sprzedaży. W alfettę nie wierzę: ostatnie sygnały są takie, że auto czeka w kolejce na debiut jako ostatnie. Czyli pewnie ze trzy lata albo coś koło tego. Rynku na dużego sedana nie ma za bardzo, szczególnie, że wyniki sprzedażowe Giulii są bardzo przeciętne.
 
Że BMW i Mercedesy nie podróżują na lawetach? Szczerze mówiąc, nie śledzę specjalnie wątków o Giulii, mam Alfy non-stop od 2007 roku i na lawecie jechała tylko raz Giulietta.

Też mam wiele zarzutów do Alfy i prowadzenia tej marki, ale jazda tym samochodem mi je wynagradza. Uważam, jako w miarę regularny wizytator ASO Peżota (nie naprawy, serwis eksploatacyjny), że tam jest klasę wyżej, jeśli chodzi o obsługę klienta i ogólne podejście, natomiast mimo dużej sympatii do tego samochodu, wolę jeździć Alfą.

Z drugiej strony, jak byłem ostatnio w serwisie, oglądałem 308-kę z może jakimś przyzwoitym wyposażeniem, ale bez przesady... Cena 102 tys. zł. Przy tym moja Giulietta to jak okazja stulecia.

Po pierwsze nie zerkam zbytnio w stronę szkopów i nie wiem skąd BMW i Mercedes akurat, po drugie na pewno jeżdżą na lawetach, ale i równolegle jeżdżą łojone niemiłosiernie, na co Alfy to sobie patrzą co najwyżej ze studiów detailingowych drżąc o wahacz czy skrzynię. Nie wspominając o tym że producent latami zapewnia dostęp do części zamiennych i ma technologię i praktykę stosowaną do modeli od tutptacza korkowego czy "autobus" rodzinny po sport z najwyższej półki - F1. Nie jako naklejka na renderze i historyjką o Alfie mającej czas jechać się umyć przed metą bla bla bla. Jak się odwołuje do sportu, prowadzenia to warto by tam być w tym sporcie najpierw, ale nie przed ....dziesięciu laty.
 
1. Dlaczego BWM i Mercedes? Bo to jedyna bezpośrednia konkurencja dla Alfy. BMW są łojone, to fakt, ale już Mercedesy niekoniecznie - chyba, że za takowe łojenie uznamy ujeżdżanie na taksówkach. Każdy taki Mercedes ma zazwyczaj choinkę na desce rozdzielczej.
2. Dostęp do części - no tutaj to nie ma co porównywać z dwoma wyżej wymienionymi markami - ale jak jest w przypadku Jaga, Volvo, Audi czy japońskiej dwójki, nie mam pojęcia.
3. Jeśli chodzi o Giulię, to wiadomo, że większość roboty w tym przypadku odwaliło Ferrari - chyba się nie będziesz czepiał ich dorobku sportowego?

Tak przy okazji - możesz sobie poczytać, jak się sprawuje E36 przy łojeniu:
http://autobezsens.blogspot.com/2016/03/retrotest-bmw-e36-318is.html
 
Taksówki ? a Formuła 1 jej top, to nic ?
Co do Giulii to co zrobiło Ferrari nie do końca wiemy, poza marketingowymi sloganami i to dotyczącymi Q, a nie codziennych 200 , 280 (350 - będzie nie będzie, któż to wie..) konnymi.
A jak się beemki przy łojeniu sprawują, nie wspominając o japońcach to nie muszę czytać bo obserwuję od jakiegoś czasu. Po pierwsze - łojone, czego Alfy nie uświadaczają bo by nie wytrzymały, po drugie właśnie się sprawują.
 
E, Formuła 1. Ja mam na myśli takie codzienne sportowe ujeżdżanie - jak by patrzeć na wyniki WRC, to najbardziej sportowe są VW, Peugeot, Citroen i Ford. Zwłaszcza Citroen się kojarzy ze sportem :D. Co zrobiło Ferrari nie do końca wiemy - ale wiemy, że mechaniczne wersja 200 KM nie różni się jakoś bardzo istotnie od wersji Q, pomijając sam silnik. To odróżnia Alfę od Mercedesa czy BMW. No i umówmy się, Alfa po tylu latach zwyczajnie nie posiadała inżynierów, którzy byliby to w stanie w takim stopniu ogarnąć.
Co do łojenia japońców - ile łojonych jest Hond Accord, Mazd 6, Lexusów czy Infiniti? Upalane są głównie Civiki i to jest jedyny model spośród nie wiadomo ilu, który jest masowo wykorzystywany w radosnych pojeżdżawkach w Polsce.
 
Ale wy pier..licie smuty . Co do BMW. To mogę o nich troche powiedzieć. Silniki 6 cylindrowe są wytrzymałe, jednak V6 Alfy w niczym im nie ustępuje. Co do silników R4 to 1,8 8V w E36 to gówno jakich mało Wyciera się wałek rozrządu i nie wiadomo czemu nawet napawanie nie na długo pomaga. Silnik R4 aluminowy Alfy dostawał u mnie taki wpier.ol że sam się dziwiłem że jeszcze jezdzi. Oczywiście katowałem go po rozgrzaniu. Akurat ja katuję Alfy i swoją 166 2,0 na obwodnicy Lublina co 3 dzień dopie..alam ile fabryka dała. Co do BMW. E36 jest tak samo wykonana jak 155 , czyli nie ma szału. Dopiero seria 5 tak samo jak 164 czy 166 jest naprawdę ok.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra