[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No ale tak nic nie zmienisz i będzie jak było. Napisanie maila i opisanie sytuacji chyba nie zajmie więcej jak godzinę?
 
No ale tak nic nie zmienisz i będzie jak było. Napisanie maila i opisanie sytuacji chyba nie zajmie więcej jak godzinę?

Jak to nie zmienię ? zmienię - nie zrobię kolejny raz podobnej głupoty. Już zmieniłem .
Oo, był czas że napisałem, jakoś nic to nie zmieniło (poniżej tabelka - znikąd to się nie bierze, to nie spisek ani zamach), a przepraszam, wymienili łączniki stabilizatora... w wozie z coś 15tys km, łaskawcy, po interwencji mailowej w FAP właśnie. Więc zamiast od razu przyjąć auto ze znikomym przebiegiem na wymianę elementu za kilkanaście czy dziesiąt zł. O wszystko się prosić ? po co, są inne marki. Auta sprzedają serwisy, tylko pierwsze dealer.
Sądzisz że co, później się zrobi wszystko cacy i mógłbym z pełnym zaufaniem odstawiać tam moje auto ? mowy nie ma. Tego kwiatu jest pół światu.





RANKING JAKOŚCI AUTORYZOWANYCH STACJI OBSŁUGI - MARKI EUROPEJSKIE


Pozycja Marka Wynik (udział najwyższych ocen)
1. Citroen 68,4%
2. Peugeot 64,2%
3. Ford 57,1%
4. Skoda 48,7%
5. Renault 46,5%
6. BMW 42,3%
7. Mercedes 41,7%
8. Volkswagen 41,0%
9. Opel 37,9%
10. Audi 36,8%
11. Volvo 35,3%
12. Fiat 34,9%
13. Seat 28,6%
14. [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo 28,4%
ocena:
bardzo dobra – powyżej 65,0%
dobra – 50,1-65,0%
przeciętna – 40,1-50,0%
słaba – 30,1-40,0%
bardzo słaba – poniżej 30,0%


Czytaj więcej na http://magazynauto.interia.pl/porad...rce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
 
Ostatnia edycja:
No i to jest coś czego zupełnie nie potrafię zrozumieć. [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo czyli marka, której stereotyp trzyma się jak rzep powinna walczyć o super świadczenie usług serwisowych. Kurde, chcą zmyć z siebie wizerunek marki, która się psuje itd a jednocześnie robią wszystko by ten stereotyp jeszcze głębiej się zakorzenił. Nawet jakby te auta psuły się na potęgę ale serwis był pomocny i chętny do ustępstw to ludzie z mniejszym strachem by patrzyli na AR. No chyba, że ludzie oczekują aż zbyt wiele i nastawiają się na cuda-niewidy ale nie sądzę bo to już chyba nadinterpretacja jednak.
 
Niektórzy się nastawiają faktycznie i z byle poskrzypiwaniem fotela jadą i awanturę robią. Ja akurat byłem bardzo grzeczny, potulny prawie, ufałem w dobrą wolę i fachowość serwisu - w końcu ma Aurtoryzację nie byle kogo tylko sportowej marki z tradycjami 100letnimi [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo. To nie w kij dmuchał.
Z byle pierdołami nie jeździłem, no ale jak klima wysiada, licznik km swoje a komp na desce swoje pokazują, jak co 300 km check i motor control system failure .. , bezpieczniki się palą, drzwi tak spasowane że oryg bagażnik nie pasuje i leje się woda w deszczu, ścina uszczelki, a oni regulują tak, że odstają krawędzie na zewnątrz, no nie chce mi się wszystkiego przypominać. A polecam sięgnąć w archiwa przygód z innym serwisem pewnej GT - lista na cały monitor :) ) .
Po tym czego klienci teraz, w obecnych czasach się czepiają to ja byłem mega niewymagający, naprawdę.
Ale tak to jest, brnie się, bo może już będzie dobrze . Jak w rodzinie z przemocą :) . Nie będzie. trzeba się wyrwać i odciąć.
To mentalność kraju producenta, to się wszędzie rozlewa na produkt i na serwisy. Fajne, super na wakacje, towarzysko, rozrywkowo, ale nie jak trzeba na tym polegać. Teraz obserwuję (na wymianach oleju bo innych okazji nie ma), jak funkcjonuje serwis autoryzowany przez dalekowschodnią markę. To samo miasto, a wszystko jak w zegarku, jak należy.
 
Wszyscy już na forum wiedzą, że nigdy nie kupisz Alfy bo 15 lat temu miałeś problemy w serwisie ze 156. W związku z powyższym nie chce Ci się nawet przejechać Giulią ale w tym temacie spłodziłeś dużą liczbę postów aczkolwiek mało merytorycznych. W jakim celu, skoro markę już ostatecznie skreśliłeś ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Niektórzy się nastawiają faktycznie i z byle poskrzypiwaniem fotela jadą i awanturę robią. Ja akurat byłem bardzo grzeczny, potulny prawie, ufałem w dobrą wolę i fachowość serwisu - w końcu ma Aurtoryzację nie byle kogo tylko sportowej marki z tradycjami 100letnimi [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo. To nie w kij dmuchał.
Z byle pierdołami nie jeździłem, no ale jak klima wysiada, licznik km swoje a komp na desce swoje pokazują, jak co 300 km check i motor control system failure .. , bezpieczniki się palą, drzwi tak spasowane że oryg bagażnik nie pasuje i leje się woda w deszczu, ścina uszczelki, a oni regulują tak, że odstają krawędzie na zewnątrz, no nie chce mi się wszystkiego przypominać. A polecam sięgnąć w archiwa przygód z innym serwisem pewnej GT - lista na cały monitor :) ) .
Po tym czego klienci teraz, w obecnych czasach się czepiają to ja byłem mega niewymagający, naprawdę.
Ale tak to jest, brnie się, bo może już będzie dobrze . Jak w rodzinie z przemocą :) . Nie będzie. trzeba się wyrwać i odciąć.
To mentalność kraju producenta, to się wszędzie rozlewa na produkt i na serwisy. Fajne, super na wakacje, towarzysko, rozrywkowo, ale nie jak trzeba na tym polegać. Teraz obserwuję (na wymianach oleju bo innych okazji nie ma), jak funkcjonuje serwis autoryzowany przez dalekowschodnią markę. To samo miasto, a wszystko jak w zegarku, jak należy.

Czytałem artykuł polskiego dziennikarza o jego "miłości" do nowej E class mercedesa oraz przygody z serwisami w Polsce i Hiszpanii. To są tylko ludzie.
Pewna dalekowschdnia marka właśnie popełnia wizerunkowe samobójstwo na oczach całego świata. Trzeci rok z rzędu nie potrafi zrobić działającej jednostki napędowej F1. W tym czasie Włosi dogonili mercedesa...

Natomiast rozumiem Twoje rozgoryczenie bo w 95' lizingowałem dostawczą Mazdę vanE2200. Pierwszą głowicę miałem wymienianą po 20000km. Nie pamiętam ile ich było na gwarancji, pamiętam gówniany serwis i gówniany samochód i ilość wydanych pieniędzy po wygaśnięciu gwarancji.

Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
Ostatnia edycja:
Dawno temu mialem VW Polo, psul sie okropnie, obsluga w salonie karygodna, zero pomocy, czas oczekiwania niemilosiernie dlugi... mialem dosc, sprzedalem.

Mialem 159, nie psul sie w ogole, obsluga w salonie wysmienita, bardzo duza pomoc jesli trzeba, mialem wiele glupich pytan jednak nikt nie mial z tym problemu.

[notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo Giulia, obsluga w salonie bardzo dobra, kontakt idealny, kontakt bezposredni z AR wysmienity, odpowiadaja na kazde, newt glupie pytanie, staraja sie bardzo.

Widzisz Andrzejsr Ty masz swoje doswiadczenia a ja mam swoje. Jestm zadowolony ze wspolpracy z salonem jak i z producentem. Nigdy z tym nie mialem problemow a z innymi markami owszem. Takze dodaje moje czysto subiektywne zdanie. Dodajac do tego bardzo duza radosc z samochodu, zadowolenie z jazdy, wyglad, jakosc wykonania po prostu mowie, ze jestem bardzo zadowolony czyli mam zupelnie inne doswiadczenia niz ty.
 
Dawno temu mialem VW Polo, psul sie okropnie, obsluga w salonie karygodna, zero pomocy, czas oczekiwania niemilosiernie dlugi... mialem dosc, sprzedalem.

Mialem 159, nie psul sie w ogole, obsluga w salonie wysmienita, bardzo duza pomoc jesli trzeba, mialem wiele glupich pytan jednak nikt nie mial z tym problemu.

[notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo Giulia, obsluga w salonie bardzo dobra, kontakt idealny, kontakt bezposredni z AR wysmienity, odpowiadaja na kazde, newt glupie pytanie, staraja sie bardzo.

Widzisz Andrzejsr Ty masz swoje doswiadczenia a ja mam swoje. Jestm zadowolony ze wspolpracy z salonem jak i z producentem. Nigdy z tym nie mialem problemow a z innymi markami owszem. Takze dodaje moje czysto subiektywne zdanie. Dodajac do tego bardzo duza radosc z samochodu, zadowolenie z jazdy, wyglad, jakosc wykonania po prostu mowie, ze jestem bardzo zadowolony czyli mam zupelnie inne doswiadczenia niz ty.

Gdzie taki dobry salon?


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
... jestem bardzo zadowolony czyli mam zupelnie inne doswiadczenia niz ty.
No oczywiście że mamy inne doświadczenia. Sobiesław Zasada, no jasne , czytając książki widać podejście nie na łapu capu czlowieka do wszystkiego, widać przenosi się na nawet :) na Alfę Romeo :)

Mamy inne doświadczenia, z tym że ja nigdzie nie doradzam "weź sprzedaj XYZ " , "to po co z tym się męczysz", "przyjedź to pojeździmy" ,. "interweniuj żeby naprawić wizerunek Alfy" itd itp porad nie wypowiadam. Dzielę się tym swoim doświadczeniem , czy też wnioskami z niego, a co kto z tym zrobi jego decyzja. Co ja z nim zrobię wiem doskonale, i to robię, przekonywań nie potrzebuję, choć nie ukrywam - łudziłem się, że z okazji Giulii , tego "alfa is back" - będzie np całkiem nowa sieć salonów-serwisów, niechby nawet mniej, ale wydzielonych spec-salonów dla Alfy, z nowumi ludźmi, przyzwoicie wynagradzanymi , nie sfrustrowanymi, wiedzącymi co gdzie kiedy będzie dostępne, jak jest zbudowane, jak i co po aktualizacjach się zmienia. Walczącyumi właśnie z dotychczasowym wizerunkiem. Ze odbierając Alfę napotkać można będzie karteczkę typu " przepraszamy jeśli ustawienie fotela, lusterek i stacji radiowej minimalniue różni się od tego, jakie były gdy zostawiano auto na serwis" :) itp. No ale tak czytam o Giulii i rewolucji to nie widzę.

Natomiast naprawdę cieszę się, że pod marką Sobiesław Zasada sprzedają Alfę. To jest jakaś jaskółka (nie, nic dotąd w salonach Sobiesław Zasada nie kupowałem i nic wspolnego z nimi nie mam, szanuję tego Pana za to że fajnie pisze o prowadzeniu (czy pisał) dla szerzenia nauki i frajdy z prowadzenia). Ot, to co pewne, to że potrzebna jest odmiana. Może właśnie jej doświadczasz :)
 
Andrzejsr- niestety muszę przyznać Ci 100% Rację - nasze lokalne (Rz) ASO w ub tygodniu tak "serwisowało" moją julke, że gdybym sie nie rozientował to zapewne dziś już bym tu nie pisał. "zapomnieli" zakręcić... śruby piasty koła!!!!! :edziahaha: o innych wtopach nie napisze bo szkoda klawiatury i moich nerwów.
Wiec jak sobie pomyślę o serwisowaniu Giulii QV to już mnie ciarki przechodzą!
 
Czemu mnie to nie dziwi wcale ... No właśnie , to co przytaczam to tylko ułamek . Książkę można by napisać (przed 156 Bravka moja i Marea ojca swoje tam przeszły też...), z różnymi żenującymi sytuacjami.
 
One man show.

Nawet nie przepraszam za OT, bo tu inaczej już chyba nie wypada pisać.
 
Ostatnia edycja:
Czemu mnie to nie dziwi wcale ... No właśnie , to co przytaczam to tylko ułamek . Książkę można by napisać (przed 156 Bravka moja i Marea ojca swoje tam przeszły też...), z różnymi żenującymi sytuacjami.

Miałeś same złe doświadczenia z tym serwisem, zresztą twój ojciec też, to po jaka cholerę dawałeś tam kolejny samochód , na co liczyłeś ? Raz może się zdarzyć, OK. dwa, że coś spieprzyli, jakąś pierdołę, ale ty uparcie za każdym razem do tego samego serwisu ??? PO CO ?
 
Miałeś same złe doświadczenia z tym serwisem, zresztą twój ojciec też, to po jaka cholerę dawałeś tam kolejny samochód , na co liczyłeś ? Raz może się zdarzyć, OK. dwa, że coś spieprzyli, jakąś pierdołę, ale ty uparcie za każdym razem do tego samego serwisu ??? PO CO ?

Gdyż to serwis najbliższy do napraw gwarancyjnych, jedyny, następny na zrobienie czegokolwiek wymagałby podróży i całego dnia. Przy ilości awarii - dość mało praktyczne.
 
Gdyż to serwis najbliższy do napraw gwarancyjnych, jedyny, następny na zrobienie czegokolwiek wymagałby podróży i całego dnia. Przy ilości awarii - dość mało praktyczne.
Przy tej ilości złych doświadczeń i też jak rozumiem dowodów na błędy i uchybienia.. aż dziwne że nie doniosłeś uprzejmie do FCA by im odebrali autoryzację. No chyba że to w większości koloryzowanie..

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Gdyż to serwis najbliższy do napraw gwarancyjnych, jedyny, następny na zrobienie czegokolwiek wymagałby podróży i całego dnia. Przy ilości awarii - dość mało praktyczne.

To trzeba było zmienić markę a nie brnąć ciągle w ten awaryjny włoski złom spod znaku Fiata czy AR. Masz 3 zacne Alfy a od kilkunastu stron nic merytorycznego nie napisałeś tylko zrzędzisz jak stara baba. Ileż można w kółko to samo.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra