[Giulia] Alfa Giulia- 2015

Stinger nie będzie hitem, bo w tej cenie są na rynku samochody dające coś więcej niż wygląd. Wspomniany Mustang silnik V8.

p.s. właśnie oglądam Alfę 4C w TG w BBC Brit.
 
Jest według mnie jedna, podstawowa rzecz, która [notranslate]Alfa[/notranslate] może nauczyć sie od Kia/Hyundai - modele podstawowe i ich sprzedaż. Jak masz model podstawowy, który rozchodzi się na pniu (robi to też np. Skoda), to jest z tego kasa na R&D i można sobie poszaleć z modelami "extra" i zrobić "halo car" (obecnie Giulia QV).

Podobnie ma Mazda (na pniu schodzą 3ki ,6tki, CX3, CX5), Toyota (Aurisy, Yarisy, C-HR czy RAV4 itd), że bez uszczerbku dla budżetu mogą pozwolić sobie na MX5 (w tym RF, czy myślenie o kolejnej generacji RX), czy Toyota lada dzień z następcą Supry (w linku poniżej na Pętli).
Jeszcze do tego się odniosę. To nie jest "prawo rynku". Można zrobić dokładnie odwrotnie - zacząć od drogiego modelu, który sfinansuje trochę tańszy w większej liczbie, a ten jeszcze tańszy w jeszcze większej liczbie. [notranslate]Alfa[/notranslate] tak zaczęła od Giulii Q, ale jeszcze lepszym przykładem jest Tesla - Roadster -> S / X -> 3. Oni nawet otwarcie mówią "dzięki że kupujecie model S/model X, bo dzięki temu możemy zrobić model 3".

Tak więc
która [notranslate]Alfa[/notranslate] może nauczyć sie od Kia/Hyundai
"nie ucz ojca dzieci robić" :)
 
Z Teslą było (moim zdaniem) troszkę inaczej - pierwszy ładny elektryk (czyli ą ę dla ekooszołomów), którym można się lansować (z Priusem w USA też był lans, ale prius jaki jest/był, każdy widzi.) i każdy majętny chciał go mieć (majętny, to może złe słowo, bardziej chodziło o celebrytów, zwłaszcza w USA, "bonus" do wizerunku było, że ma mega ekologiczne auto).

Ale zostawmy już ten temat, wracajmy do Giulii :-)

Chodzi mi o wersje Veloce (głównie dlatego, że jest tam 2.0 280KM), ale jest tam niestety Q4 (niestety, bo jednak półośki z przodu "robią" bardzo duży promień skrętu). Nie szukałem mocno, dlatego może tu zapytam: Coś wiadomo o wersji z 280KM silnikiem, ale napędem tylko na tylną oś?

(Wiem, że promień skrętu dla RWD to 10.8m - sama marka się tym chwali, natomiast nie mogę dokładnie znaleźć, ile ma AWD, ponieważ tu trafiają się dane od 11.5m do 12m)
 
Ostatnia edycja:
Na rynek UK jest tylko wersja Q2 do tego w Stanach w wersji Ti ( praktycznie Veloce ) masz do wyboru AWD i RWD. W Polsce nie wiadomo poki co czy bedzie mozliwosc wyboru.
 
Z Teslą było (moim zdaniem) troszkę inaczej - pierwszy ładny elektryk (czyli ą ę dla ekooszołomów), którym można się lansować (z Priusem w USA też był lans, ale prius jaki jest/był, każdy widzi.) i każdy majętny chciał go mieć (majętny, to może złe słowo, bardziej chodziło o celebrytów, zwłaszcza w USA, "bonus" do wizerunku było, że ma mega ekologiczne auto).

Ale zostawmy już ten temat, wracajmy do Giulii :-)

Chodzi mi o wersje Veloce (głównie dlatego, że jest tam 2.0 280KM), ale jest tam niestety Q4 (niestety, bo jednak półośki z przodu "robią" bardzo duży promień skrętu). Nie szukałem mocno, dlatego może tu zapytam: Coś wiadomo o wersji z 280KM silnikiem, ale napędem tylko na tylną oś?

(Wiem, że promień skrętu dla RWD to 10.8m - sama marka się tym chwali, natomiast nie mogę dokładnie znaleźć, ile ma AWD, ponieważ tu trafiają się dane od 11.5m do 12m)

promień skrętu jest faktycznie aż tak istotny? może we Wiedniu, gdzie miejsca parkingowe są szerokości auta ;)
skoro jest bardzo wysokie przełożenie (gdzieś czytałem, że wyższe niż w supersamochodach) - w sensie że do skrętu o 90 stopni wystarczy niewielki ruch kierownicą, to czemu sam promień skrętu jest dla Ciebie aż tak istotny?
Druga sprawa, to jest auto 280konne- dość szybkie, ale bez przesady - mierzyć w nim parametry takie typowo performancowe to bez sensu trochę jak dla mnie. Nawet z gołym napędem RWD, jak uda Ci się wyłączyć kontrolę trakcji (chyba w veloce się nie da całkowicie) i tak ciężko Ci będzie nią szaleć, o jakimś sensownym pójściu bokiem nie wspominając.

Jestem na etapie właśnie wyboru auta, i momentami skłaniam się ku Stelvio (zamiast veloce) z jednego powodu - auto za 200 tys i tak zawsze będzie kompromisowe, więc skoro różnica w 99% czasu użytkowania i tak nie będzie jak dzień do nocy (ok, giulia ma szansę na światłach z 340i, a Stelvio jedynie z 330i), to może lepiej pójść w wielkość, komfort, większą wygodę w wakacyjne wypady czy w perspektywie potomka za rok czy dwa. Veloce jest po prostu stabilnie (4x4) szybkim sedanem, którym można pojechać zimą w alpy, czasem powariować na rondzie czy pyknąć ze świateł audi w deszczu ;) Wykastrowana z AWD staje się takim samym szybkim sedanem, który jednak będzie się bez sensu ślizgał (zamiast faktycznie iść bokiem) a na każdych światłach dostanie po buzi od byle 3.0tdi w quattro bo będzie po prostu się motał na ulicy (jak moja Giulietta veloce). Stelvio równie dobrze wyprzedza, nieźle skręca czy dynamicznie startuje, a do tego ma te swoje zalety praktyczne.

na razie to takie teoretyzowanie, bo nie jeździłem jeszcze ani tym ani tym ;)) zobaczę po nadchodzącym tygodniu, czy mam rację, czy będę się tego wpisu wstydził ;))
 
Wykastrowana z AWD staje się takim samym szybkim sedanem, który jednak będzie się bez sensu ślizgał (zamiast faktycznie iść bokiem) a na każdych światłach dostanie po buzi od byle 3.0tdi w quattro bo będzie po prostu się motał na ulicy (jak moja Giulietta veloce).

Porównujesz FWD z RWD?
 
Porównujesz FWD z RWD?
nie porównuję, uważam w tym aspekcie (przyspieszania na mokrym) je wręcz za takie same, a nawet RWD za nieco bardziej nieprzewidywalne.
Powiedz mi, jaka jest różnica, kiedy startujesz ze świateł na mokrym, kiedy zbyt duży moment trafia na jedną oś, czy to jest FWD czy RWD? Zawsze zostaniesz z tyłu z dużo słabszymi quattro
Myślę, że taka różnica, że FWD jest nieco lepiej kontrolowalna, bo objawia się głównie biciem kół o asfalt, a nie nagłym obrotem o 180 stopni
 
makaronek, wydaje mi się, że totalnie się nie zrozumieliśmy. Mi nie potrzebne Q4 do mierzenia się ze swiateł, kto ma dłuższego, a zwykłe Q2 RWD + mniejszy promień do wygodnego parkowania :-) nic więcej.
 
Ostatnia edycja:
Stinger nie będzie hitem, bo w tej cenie są na rynku samochody dające coś więcej niż wygląd. Wspomniany Mustang silnik V8.

Widzę każda bzdura zostanie wykorzystana, aby w jakikolwiek sposób poprzeć swoje teorie. Porównanie ogromnego rodzinnego liftbacka do 2 osobowego auta na weekendy jest absurdem. Ale o absurdy w tym wątku nie jest trudno.

Pomijam już kwestie, że jak Ford zdecydował się na sprzedaż Mustanga w Europie, to "eksperci" mówili, że to będzie porażka, że my nie jesteśmy tacy głupi jak amerykanie i nie kupimy auta które nie skręca. Dzisiaj się okazuje, że jednak trochę skręca i auto rozpieprzyło rynek, sprzedaje się rewelacyjnie i trzeba czekać nawet do roku na swój egzemplarz.

Tak samo dzisiaj eksperci forumowi dyskredytują Stingera (jutro będzie inne auto), który na każdych targach robi szał. I nawet jeśli będzie się prowadził słabiej, chociaż stawiam dolary przeciwko orzechom, że 90% tutejszych ekspertów nie ma wystarczających umiejętności na wykorzystanie w pełni atutów Giulii, to i tak sprzeda się lepiej niż AR.
 
(ok, giulia ma szansę na światłach z 340i, a Stelvio jedynie z 330i), ... na każdych światłach dostanie po buzi od byle 3.0tdi w quattro bo będzie po prostu się motał na ulicy (jak moja Giulietta veloce)
...Zawsze zostaniesz z tyłu z dużo słabszymi quattro...
Widzisz, Ty potrzebujesz auta do jazdy od świateł do świateł na każdą porę roku, więc rzeczywiście bierz Veloce z Q4. Z resztą jestem zdania, że auta powyżej 200KM to lepiej z AWD bo częściej wykorzystuje się większą moc, a nie tylko w suche dni. Jednak każdy ma inne priorytety i znam takich co mają dużo więcej mocy na tylną ośkę i też żyją ;)

promień skrętu jest faktycznie aż tak istotny?...
Dla mnie też jest dużą zaletą, szczególnie jak się już miało RWD i doświadczyło tego.

Również jestem ciekaw skrętu wersji Q2 i Q4. Jak ktoś coś to proszę o info.
 
Powiedz mi, jaka jest różnica, kiedy startujesz ze świateł na mokrym, kiedy zbyt duży moment trafia na jedną oś, czy to jest FWD czy RWD? Zawsze zostaniesz z tyłu z dużo słabszymi quattro

No jest, z napędem na przód stracisz przyczepność dużo łatwiej.

Co do niestabilności to mogę tylko mówić tylko o wersji 200 konnej i na wprost nie ma absolutnie żadnego problemu. z FWD mogę porównać jedynie z miciakiem 155konnym i on mieli w deszczu jak szalony a giulia po prostu jedzie.
Co do napędu na 4 koła to się zgadzam że lepiej mieć niż nie mieć, ale nie wiem czy 200 koni to już taka moc przy której bym się nad tym zastanawiał w kontekście ruszania spod świateł.
W kontekście bezpieczeństwa w deszczośniegu ogólnie już bardziej.
 
Co do napędu na 4 koła to się zgadzam że lepiej mieć niż nie mieć, ale nie wiem czy 200 koni to już taka moc przy której bym się nad tym zastanawiał w kontekście ruszania spod świateł.
W kontekście bezpieczeństwa w deszczośniegu ogólnie już bardziej.

Niby lepiej mieć, niż nie mieć, ale jednak to dodatkowa masa jest. Ja mam 300 koni na tył i na suchym nie istnieje problem braku trakcji, na mokrym trochę zamieli, ale bez większego wpływu na czas. Wszystko dzięki automatowi. Giulia Q przy 2 razy większej mocy jest tylko RWD i jakoś żyje, podobnie reszta super sedanów. Gdyby miało to pozytywny wpływ na performance, to na pewno by sie napęd na 4 koła znalazł w topowych wersjach.

Jak już, to własnie kwestie bezpieczeństwa i eksploatacji w trudnych warunkach.
 
Ale mówimy o dynamicznym codziennym użytkowaniu, a nie jeździe po torze (tam rzeczywiście każdy kg się liczy, ale też warunki inne)

Na suchym nie ma takiego znaczenia, bo przyczepności na kołach wystarczy, ale wystarczy trochę deszczu, mokra droga, żwirek, piasek, cokolwiek (nie wspominając o śniegu) i już jest kolosalna różnica między RWD/FWD a AWD. Automat nie ma tu nic do rzeczy, bo co on więcej może?
No i trzeba pamiętać, że mówimy tu o 'trochę' szybszej jeździe, bo jakbyśmy jeździli spokojnie to tak naprawdę każdy napęd się sprawdzi i nie sprawi problemów.
 
Dokładniej to koledzy piszą o sprintach spod świateł :P

Tak z doświadczenia piszesz? :P bo ja tu widzę raczej powtarzanie mitów, jakoby na wszystkim poza równą i suchą nawierzchnią FWD jeździ lepiej, i to jeszcze "kolosalnie". A to FWD na mokrym/żwirku/piasku i tak dalej to jedzie jak po szynach? :D Problem dla RWD zaczyna się na śniegu/lodzie, i to wynika z sił, które działają przy przyspieszaniu w takim układzie napędowym.

I jak to automat nie ma tu nic do rzeczy? Zapewnia powtarzalne i optymalne starty, w przeciwieństwie do strzelania ze sprzęgła w manualu.
 
Ostatnia edycja:
Nie zrozumieliśmy się: napisałem FWD/RWD vs AWD. Czyli jedna ośka(obojętnie która) versus napęd na cztery. Czy przód, czy tył to i tak gorzej wypadnie niż 4x4 na gorszej nawierzchni.

Miałem RWD, potem AWD, i teraz FWD. Różnice dla mnie są 'widoczne' za każdym razem, natomiast moja żona nie zauważa ich w ogóle :) , chociaż teraz przy FWD częściej włącza jej się trakcja.

Najlepiej wspominam AWD (potem RWD za 'zwinność'), bo mogłem korzystać z całej mocy auta dużo częściej niż przy RWD i FWD, lubiłem to 'wgryzanie' się w asfalt na rondach, czy ostrych zakrętach.
Niestety Ford nie oferował 4x4, więc jest FWD. Na mokrym to i na trójce potrafi boksować kołami, gdzie przy pozostałych autach nie miałem takiego problemu. Natomiast przy prędkościach +90km/h (czyli wyprzedzanie, autostrada) nie widzę żadnej różnicy, bo spokojnie można gaz do dechy i nie traci trakcji.

Chodziło mi o to, że czy automat, czy manual to i tak przy ruszaniu elektronika 'zdusi' jak będzie brakować przyczepności.
 
No jak, przecież ona nie ma tego niedobrego dla kierowcy Drive By Wire ???
 
Ale ma na 100% Lane Assist (asystent pasa), a ten widocznie był na tyle "zboczony", że nie odpuścił.
 
Ostatnia edycja:
Co do AWD to dobrą rzecz powiedział mi znajomy co ma subaru forestera turbo. Pod górę na śliskim owszem, jest lepiej, ale z góry hamuje się tak samo jak fwd. Stracisz trakcję to też masz sanie.
Znajomy nie jeździ wcale powoli. Nie wiem jak agresywnie niektórzy tutaj jeżdżą, że fwd/rwd to zdecydowanie za mało.

Wysłane z mojego MX4 przy użyciu Tapatalka
 
No jak, przecież ona nie ma tego niedobrego dla kierowcy Drive By Wire ???

Szczerze mówiąc to ręce opadają od tego ciągłego czytania o tym, że Infinity/Mazda/Kia/Hyundai jest lepszy od Giulii mimo, że te auta mają kompletnie inne cechy, kompletnie inaczej jeżdżą (jeśli w ogóle komuś udało się przejechać Kia V6), a wręcz przywołujesz ich marketingowy wizerunek, a nie faktyczne cechy.

Co do AWD to dobrą rzecz powiedział mi znajomy co ma subaru forestera turbo. Pod górę na śliskim owszem, jest lepiej, ale z góry hamuje się tak samo jak fwd. Stracisz trakcję to też masz sanie.
Tak, jest to oczywista prawda. Na śniegu 4x4 rwie jak głupie do przodu, a hamuje słabo jak każde inne. Do tego – jeśli mamy nadmiar mocy – to łatwo jest auto wprowadzić w czteronapędowy poślizg, który – dla laików – jest groźniejszy niż FWD. Ale myślę, że tą drugą wadę skutecznie niweluje ESP. Mi quattro od Audi jeździło się zimą całkiem przyjemnie, chociaż – paradoksalnie – mniej pewnie niż FWD 159, ale to może kwestia tego, że było to pierwsze spotkanie z 4x4 po latach przerwy.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra