[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Akurat Sobieslaw Zasada zwiazany byl z Mercedesem i tylko alfa na tym zyska.Przez taka osobe napewno alfa sprzeda jakis procent wiecej aut w PL.
 
...Chyba w tym kraju naprawde trzeba tylko i wylacznie narzekac, zeby nikt nie mial zadnych pretensji.....

Nieprawda ! jestem przykładem na to, że na narzekania również pretensje są odpowiedzią :) a na chwalenie (tylko czegoś niekoszernego :) ) - grzmoty i modły o zardzewienie ;)
Na szczęście modły nie mają siły sprawczej więc...

Garraty - przewaga plusów z Twojej strony odbioru auta i git. Myślę że nazwisko firmujące salon ma tu duże znaczenie po prostu. No i jak się wie czego się chce, to minusy do pewnego stopnia nie przeszkadzają. Chce się jeździć Alfami - trudno, zawsze można dokupić Mazdę żeby było coś jednego pewnego pod dachem ;) i gra muzyka .
Fajnie jakbyście założyli jakiś temat : polecane i niepolecane salony i serwisy autoryzowane. Ludzie mieliby jasność gdzie się udać aby dostać na czas serwisu auto zastępcze choćby, skoro firma nie potrafi tego jako standardu obowiązkowego wymusić. Nie każdy ma wybór i czas daleko jechać, ale da, trzy już wymieniliście . BTW Ganinex pamiętam jak dostał Giulię - bardzo sympatycznie się zachował jego pracownik - nie miałem zamiaru kupować, lało, to wprowadził wóz na halę i chętnie co wiedział (i szczerze czego nie wiedział :) ) poopowiadał o nim i przedstawił.

Inna sprawa, że jak się jest nastawiony na konkretny wóz, zakochanym niemalże to nie ma minusów (przeradzają się w plusy, tak samo jak w damsko-męskich relacjach ;) ) , pamiętam doskonale jak broniłem 156tki będąc świeżym Alfisti :) , mimo że w ciągu roku na gwarancji kilkanaście jak nie dziesiąt razy lądowała w serwisach, w tym na Sardynii gdzie poznałem i ASO i warsztat entuzjasty , niestety nie potrafiącego też pomóc. Ale zawsze miałem wytłumaczenie :) a że to, że tamto, że każdy , ze inni też, że za to jak świetnie się prowadzi ten wielowahacz i bezpośredni układ kierowniczy itd. itp - taki ówczesny "wał karbonowy" :)

Stąd po prostu trochę się martwię widząc w początkach Giulii normalne dejavu . I złoszczę na tą firmę że mimo tylu lat, obietnic wszystkiego na nowo, jakoś opornie to nowe idzie.
Zwłaszcza widząc po latach jak może być kompletnie inne podejście do auta : od założeń konstrukcyjnych zgodnych z przeznaczeniem auta, przez uproszczenie konfiguracji (tak , to plus gdyż nie ma możliwości pomyłek przy zamówieniu, nie ma zgadywanek typu - "FCA milczy na temat tego jak działa szpera , każdy sprzedawca mówi co innego , odpowiedzi brak , sprzedawca nieprzeszkolony, materiałów technicznych brak" itp.), przez prostotę sprzedaży : dzień dobry - to auto ile kosztuje ? tyle ,ok dziękuję - kropka, a nie bujanie się jak na straganach z negocjacjami rabatów zakładając od progu, że ten w salonie to złodziej i tylko czeka na frajera który uzna że cena , to po prostu cena a nie punkt wyjścia do niej, po coś, w co po prostu nie wierzyłem - że przez przynajmniej czas gwarancji możliwe jest ZERO, ale takie zerowate , nullowate zero wymagań ze strony auta na zajęciem się nim. Może kiedyś choć czegoś zbliżonego nowi Alfisti będą mogli zaznać.
 
Nieprawda ! jestem przykładem na to, że na narzekania również pretensje są odpowiedzią :) a na chwalenie (tylko czegoś niekoszernego :) ) - grzmoty i modły o zardzewienie ;)
Na szczęście modły nie mają siły sprawczej więc...

Garraty - przewaga plusów z Twojej strony odbioru auta i git. Myślę że nazwisko firmujące salon ma tu duże znaczenie po prostu. No i jak się wie czego się chce, to minusy do pewnego stopnia nie przeszkadzają. Chce się jeździć Alfami - trudno, zawsze można dokupić Mazdę żeby było coś jednego pewnego pod dachem ;) i gra muzyka .
Fajnie jakbyście założyli jakiś temat : polecane i niepolecane salony i serwisy autoryzowane. Ludzie mieliby jasność gdzie się udać aby dostać na czas serwisu auto zastępcze choćby, skoro firma nie potrafi tego jako standardu obowiązkowego wymusić. Nie każdy ma wybór i czas daleko jechać, ale da, trzy już wymieniliście . BTW Ganinex pamiętam jak dostał Giulię - bardzo sympatycznie się zachował jego pracownik - nie miałem zamiaru kupować, lało, to wprowadził wóz na halę i chętnie co wiedział (i szczerze czego nie wiedział :) ) poopowiadał o nim i przedstawił.

Inna sprawa, że jak się jest nastawiony na konkretny wóz, zakochanym niemalże to nie ma minusów (przeradzają się w plusy, tak samo jak w damsko-męskich relacjach ;) ) , pamiętam doskonale jak broniłem 156tki będąc świeżym Alfisti :) , mimo że w ciągu roku na gwarancji kilkanaście jak nie dziesiąt razy lądowała w serwisach, w tym na Sardynii gdzie poznałem i ASO i warsztat entuzjasty , niestety nie potrafiącego też pomóc. Ale zawsze miałem wytłumaczenie :) a że to, że tamto, że każdy , ze inni też, że za to jak świetnie się prowadzi ten wielowahacz i bezpośredni układ kierowniczy itd. itp - taki ówczesny "wał karbonowy" :)

Stąd po prostu trochę się martwię widząc w początkach Giulii normalne dejavu . I złoszczę na tą firmę że mimo tylu lat, obietnic wszystkiego na nowo, jakoś opornie to nowe idzie.
Zwłaszcza widząc po latach jak może być kompletnie inne podejście do auta : od założeń konstrukcyjnych zgodnych z przeznaczeniem auta, przez uproszczenie konfiguracji (tak , to plus gdyż nie ma możliwości pomyłek przy zamówieniu, nie ma zgadywanek typu - "FCA milczy na temat tego jak działa szpera , każdy sprzedawca mówi co innego , odpowiedzi brak , sprzedawca nieprzeszkolony, materiałów technicznych brak" itp.), przez prostotę sprzedaży : dzień dobry - to auto ile kosztuje ? tyle ,ok dziękuję - kropka, a nie bujanie się jak na straganach z negocjacjami rabatów zakładając od progu, że ten w salonie to złodziej i tylko czeka na frajera który uzna że cena , to po prostu cena a nie punkt wyjścia do niej, po coś, w co po prostu nie wierzyłem - że przez przynajmniej czas gwarancji możliwe jest ZERO, ale takie zerowate , nullowate zero wymagań ze strony auta na zajęciem się nim. Może kiedyś choć czegoś zbliżonego nowi Alfisti będą mogli zaznać.
Nie rozumiem Twojego tłumaczenia i toku rozumowania [emoji6]
Nie jesteś w stanie przyjąć że każde auto się psuje i w każdej marce są lepsze i gorsze salony i serwisy.
Trudno jest zrozumieć, że nikt nie pisze postów na żadnym forum typu "moje auto się nie psuje, chciałem to zgłosić żeby wszyscy wiedzieli" ludzie piszą tylko jak się psuje. Piszesz o wezyku który spadł i dlaczego nie ma akcji serwisowej? A dziś czytam w teście że po 45tys km w mazdzie 6 klocek hamulcowy stanął w poprzek i mazda tłumaczyła że to jednostkowy przypadek. Koniec kropka, nikt akcji serwisowej na to nie będzie robił- bo zdarzyło się to w JEDNYM aucie. Swoją drogą bratu w BMW spadł wezyk. A nie było na to akcji serwisowej. W Polsce sprzedało się z 1000szt giulii, czy na forum masz 1000 postów że się psują? Masz kilka, kilkanaście. Jak wejdziesz na KAZDE forum to stwierdzisz że każdy model ma egzemplarze które się psują na gwarancji albo mają różne niedorobki. Nie ma samochodu idealnego bo każdy ma inne wymagania. Jednemu będzie przeszkadzał plastik na konsoli środkowej a innemu uchwyt na kubek za daleko od kierowcy a jeszcze innemu zbyt bezpośredni układ kierowniczy podczas gdy jego kolega będzie narzekał za zbyt małe czucie na kierownicy.
Każdy samochód ma wady , wady ma BMW 3 , mercedes C czy [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo Giulia. Każdy z tych samochodów ma też zalety, a wybór jest kompromisem indywidualnym.

Odnośnie gadzetow - co z tego że można mieć w BMW reflektory matrycowe jak i tak niewielu klientów je wybiera w serii 3? A np BMW nie ma zwierzenia pneumatycznego a mercedes ma to od razu mercedes jest lepszy ?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
 
nikt akcji serwisowej na to nie będzie robił- bo zdarzyło się to w JEDNYM aucie.
Ja miałem malutki problem z lusterkiem w Stlevio (2x przez 1 min nie chciało sie do końca rozłożyć) i podobno był jeszcze 1 taki przypadek, wiec zrobiono akcję serwisową :D Mówili, że sie do tego przyczyniłem :)
Także jak [notranslate]Alfa[/notranslate] chce, to może :)
Inna sprawa, że taką duperelą pewnie przyczyniłem się do gorszych wyników niezawodności pewno? :)
 
Teraz nasuwa się pytanie czy byłeś zdecydowany na Giulię czy to wahałes się pomiędzy innymi markami? Ciekaw jestem ilu alfisti kupiło Giulie a ile jest osób z innej bajki? Bo w przypadku Q to conajmniej 2 przesiadło się z BMW a tylko jeden miał wcześniej Alfę, z tych których znam.

Ja sam nie miałem nigdy Alfy ale za dużo naoglądałem się Clarkson’a i stąd jestem.


Sent from my iPhone using Tapatalk

W moim przypadku to mix.
Kiedyś miałem 156. Dużo mercedesów, a wśród nich moje najbardziej zawodne auto sec500 i slk z częstymi niedomaganiami elektryki i elektroniki. Smart roadster brabus, moje najmniej zawodne auto. Jeepa gc v8, też lubił warsztat. No i 159 sw Q4, którą dojechałem do 98tys jedynie z awarią regulatora napiecia w alternatorze i zawaliłem dpf po 60tys km, ale to moja wina, bo jazda tylko koło komina praktycznie i nie miał biedak sznas na wypalanie a nawet jak miał, to nie zauważałem procesu. Inna sprawa, że brak w 159 kontrolki z informacją o regeneracji. Świetne auto, które nigdy nie zawiodło w drodze, nawet alternator padł na podjeździe:).
100tys km się zbliżało na 159 i czekałem na giulie sw(dzieci, wózki itd). Sw się nie doczekałem a i giulia widziana na ekranie niezbyt mi się podobała... postanowiłem czekać na tesle model 3 z racji na moje kręcenie się po okolicy. Zdałem sobie jednak sprawę, że na tą teslę będzie trzeba czekać jak na giulie i odpuściłem. Kolega jest właścicielem sieci dealerski mercedesa i kusił śmiesznymi cenami na nowe auta lub testówkami za jeszcze śmieszniejsze pieniądze. C 300 4matic w kombi i cla amg 45 SB było na tapecie. C klasa jest jednak nijaka z wyglądu a cla mega twarde jak na auto rodzinne. Potem zajarałem się na maserati ghibli S Q4, ugadałem wstępnie auto z 2016 z przebiegiem 13tys km i małym uszkodzeniem. Import z usa, na gotowo 130tys pln. Firmy leasingowe kręciły nosem, że z importu i uszkodzone. Choć zależało mi na kosztach z auta, to chiałem wykładać gotówę, kiedy doczytałem, że podłoga i układ kierowniczy to chrysler 300c i stara e klasa mb. Wcześniej byłem potestować stelvio fe jako alternatywę dla giulii sw. Stelvio podobało mi się na ekranie ale nażywo byłem rozczarowany a żona jeszcze bardziej. Ten test stelvio dał nam jednak szansę na zobaczenie giulii veloce w realu i przejechanie się nią. Oboje byliśmy oczarowani i pomimo braku przestrzeni bagażowej małego sedana, postanowiliśmy, że belki na dach i trumna będą rozwiązaniem w razie problemów. Skreśliłem ghibli z listy, wymarudziłem bagażnik thule w prezencie poza rabatem finansowym i jestem mega happy. So far...:)


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
C 300 4matic w kombi i cla amg 45 SB było na tapecie. C klasa jest jednak nijaka z wyglądu a cla mega twarde jak na auto rodzinne. Potem zajarałem się na maserati ghibli S Q4, ugadałem wstępnie auto z 2016 z przebiegiem 13tys km i małym uszkodzeniem. Import z usa, na gotowo 130tys pln.

O ile C-klasę, a tym bardziej CLA rozumiem, o tyle jak mogłeś zrezygnować z Ghibli na rzecz Giulii... to już nie :P
Ghibli miażdży designem, ma V6 nawet w dieslu i świetny dźwięk. No i ta magia widelca :)
Ale Stelvio faktycznie, na żywo gorzej wypada niż na fotkach.
 
O ile C-klasę, a tym bardziej CLA rozumiem, o tyle jak mogłeś zrezygnować z Ghibli na rzecz Giulii... to już nie [emoji14]
Ghibli miażdży designem, ma V6 nawet w dieslu i świetny dźwięk. No i ta magia widelca :)
Ale Stelvio faktycznie, na żywo gorzej wypada niż na fotkach.
Dokładnie, ja też wybrałbym bez wahania Ghibli gdybym miał taki dylemat. Stylistyka +dźwięk +widelec to całkiem inna liga w porównaniu do Giulii

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
 
Ghiblii wygląda pięknie na zewnątrz i fantastycznie ryczy z 4 rurek, natomiast design deski rozdzielczej a zwłaszcza kierownicy, wypada słabiutko przy giulii. O prowadzeniu nie wspomnę, zaznaczam jednk, że to wnioskuje po filmikach na yt no stara płyta plus układ kierowniczy z chryslera. Comon!


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
Ghiblii wygląda pięknie na zewnątrz i fantastycznie ryczy z 4 rurek, natomiast design deski rozdzielczej a zwłaszcza kierownicy, wypada słabiutko przy giulii. O prowadzeniu nie wspomnę, zaznaczam jednk, że to wnioskuje po filmikach na yt no stara płyta plus układ kierowniczy z chryslera. Comon!


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
Skąd masz informację o chryslerze? Bo aż zacząłem szukać w necie rysunków części i np widzę że przednie zawieszenie jest inne niż w e klasie o której też wspominasz [emoji6] wogole takie pieniądze za Ghibli to jak za darmo, sam bym wziął [emoji7]

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
 
Ghiblii wygląda pięknie na zewnątrz i fantastycznie ryczy z 4 rurek

Otóż to! Giulia (Veloce jechałem) w jednej kwestii pozostawiła mi niedosyt - silnik. I nie chodzi o osiągi, a o kulturę pracy. To niestety nie jest V6 :-/
Cała reszta, w odpowiedniej konfiguracji jest bardzo OK.

Zakładam, że Ghibli nie zostawiło by takiego niedosytu :P
 
A ja widziałem dziś Giulię Q na świeżych rejestracjach CT - i to nie w serwisie, a w normalnym ruchu ulicznym...piękne auto :)
 
Azalgo; napisał:
Potem zajarałem się na maserati ghibli S Q4, ugadałem wstępnie auto z 2016 z przebiegiem 13tys km i małym uszkodzeniem. Import z usa, na gotowo 130tys pln. Firmy leasingowe kręciły nosem, że z importu i uszkodzone. Choć zależało mi na kosztach z auta, to chiałem wykładać gotówę, kiedy doczytałem, że podłoga i układ kierowniczy to chrysler 300c i stara e klasa mb. Wcześniej byłem potestować stelvio fe jako alternatywę dla giulii sw. Stelvio podobało mi się na ekranie ale nażywo byłem rozczarowany a żona jeszcze bardziej. Ten test stelvio dał nam jednak szansę na zobaczenie giulii veloce w realu i przejechanie się nią. Oboje byliśmy oczarowani i pomimo braku przestrzeni bagażowej małego sedana, postanowiliśmy, że belki na dach i trumna będą rozwiązaniem w razie problemów. Skreśliłem ghibli z listy, wymarudziłem bagażnik thule w prezencie poza rabatem finansowym i jestem mega happy. So far...:)

Kolego, w pełni rozumiem wybór.
Jeździłem Giulią (w trzech wersjach tj Super diesel, Veloce i QV), Stelvio (FE i dieslem) oraz Ghibli (diesel).
Też czekałem na Giulię SW z uwagi na dwójkę małych dzieci.



I ostatecznie wybrałem Giulię w pełni świadom niepraktyczności jej bagażnika oraz tego jak ten samochód jeździ.
 
O ile C-klasę, a tym bardziej CLA rozumiem, o tyle jak mogłeś zrezygnować z Ghibli na rzecz Giulii... to już nie :P
Ghibli miażdży designem, ma V6 nawet w dieslu i świetny dźwięk. No i ta magia widelca :)
Ale Stelvio faktycznie, na żywo gorzej wypada niż na fotkach.

Co do Ghibli to ostatnio bywałem w serwisie na Arkuszowej2a. Stoją dwie sztuki ...z zatartymi silnikami. V6 tki. Cos tam ci ludzie się znają na wloszczyznie biorąc pod uwagę jakie fury serwisująi na jakim poziomie, okazuje sie ze dol silnika jest chryslera , glowica ferrari i cos nie zagrali ze smarowaniem calosci, moze ciśnienie na zakrętach traci? Taka teoria bo nie ma o dziwo suchej miski.
Płyta podłogowa faktycznie chryslera , to samo merc E, ale zawieszeniem można odmienić auto i tak zrobili .

Nie wiem który raz - każde urządzenie się zużywa, oczywiście, kwestia statystyki które częściej po prostu.
 
Andrzej ale się ostatnio zajarałeś na posiew fermentu o Giulii. Ale forum Twoje. Przykro się patrzy na tak doświadczonego użytkownika, który wywołuje tak godne politowania rozmowy. Masz chęci okazania swojego zdania w najmniej potrzebnych chwilach wytykając wszystko co możliwe jest do wytknięcia. Ja się zastanawiam - po co? Masz w tym radość? Czy może masz poczucie spełnienia, ze ktoś przeczyta Twoja wpis i się z nim - być może - w duchu zgodzi?

Co do Garratego to chodziło mi o to, ze facet się cieszy ewidentnie, a ja jako gość który lubi cieszyć się z małych rzeczy podzielam jego radochę i Fun. Szkoda ze wpadnie taki Andrzej i zacznie ludziom wybrzydzać i próbować umniejszyć radość. Kiedyś każdy z nas wyląduje pod ziemia i Garraty powie ze dobrze się bawił i tak ma być. Życie ma się jedno i niepowtarzalne, warto wiec cieszyć się z wszystkiego.
 
Statyczny - po prostu 3000 postów same się nie nabiją więc trzeba snuć smenty bez celu. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść... :)
 
Nie Statyczyny, mam nadzieję po prostu że Alfisti zaczną w końcu czegoś więcej niż duszy i stylu wymagać. Wymagać - w ostateczności odchodząc od tej firmy robiącej w bambuko od lat po prostu. A przynajmniej przestając bałwochwalczo wynosić pod niebiosa każdy produkt z logo AR tylko dlatego że takim jest. Może się ktoś tam gdzieś otrząśnie wówczas.
Analfabeta - a za posty się otrzymuje dozgonny serwis czy co, żeby to miało być jakimś celem? co to za gadanie głupie.
 
Ostatnia edycja:
Naprawdę ciężko Ciebie czytać, chcesz narzekać na ar - Ok ale po co w tym wątku? Tu juz zostało ustalone ze serwis sie poprawia, a nowe modele cieszą właścicieli, nie mecz nas w kółko swoim narzekaniem
Załóż osobny wątek...
No tak ale tam mało kto bedzie czytał Twoje wywody...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Asystent Marchione czyta wątek, szczególną uwagę zwracając na posty Andrzejsr aby móc złożyć cotygodniowy raport na posiedzeniu rady nadzorczej FCA. Robią to, ponieważ najcenniejsze są opinie o giulii, od osób, króte auta nie użytkują. Na podstwie tych danych korygują politykę firmy i za dwa lata będziemy mieli najlepszy serwis a liczba awarii w ciągu pierwszych trzech lat spadnie do zera.

Dla podtrzymania wrażenia, że klient zakupujący nowe auto jest miarodajnym źródłem informacji, FCA na kilka dni po zakupie dzwoni wypytując o wrażenia ze współpracy z dealerem i czy jest się zadowolonym z produktu.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
Ostatnia edycja:
Asystent Marchione czyta wątek, szczególną uwagę zwracając na posty Andrzejsr aby móc złożyć cotygodniowy raport na posiedzeniu rady nadzorczej FCA. Robią to, ponieważ najcenniejsze są opinie o giulii, od osób, króte auta nie użytkują. Na podstwie tych danych korygują politykę firmy i za dwa lata będziemy mieli najlepszy serwis a liczba awarii w ciągu pierwszych trzech lat spadnie do zera.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

:) :) :) :)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra