[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dlatego sprawa foteli jest indywidualnym odczuciem. Moim 4 literom w fotelu v40 i s60 było wygodniej. Co nie oznacza że chciałbym mieć Volvo.

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
 
Niestety ergonomia nie jest subiektywnym odczuciem, ale bardzo konkretną nauką, pomierzalną, i precyzyjną. Jedni producenci samochodów radzą sobie z tym bardzo dobrze, np. w samochodach niemieckich, inni znacznie słabiej. W Alfach nigdy nie miałem problemów z zajęciem poprawnej pozycji do jazdy, a mam 190cm wzrostu.

Honda CR-V nie nadaje się do użytkowania na dalsze trasy jak 100km, bo nie ma tam możliwości zajęcia poprawnej postawy za kierownicą. Lista błędów projektowych w tym samochodzie w zakresie ergonomii jest naprawdę długa. Z tego właśnie względu swój samochód służbowy używam do celów prywatnych (zakupy, wycieczka za miasto i na działkę).

W Ghibli jest bardzo dobrze, choć kilka szczegółów można by jeszcze dopracować i pomimo że to moje prywatne auto - używam go służbowo, w większości na dalekie trasy.

Z tego co pojeździłem Giulią, ale także pamiętając swoje Alfy (a najlepiej było w 159), to z punktu widzenia ergonomii są to auta zaprojektowane bardzo poprawnie, choć jak we wszystkich Włoszkach - mogłoby być ciut lepiej :)
 
Ostatnia edycja:
Ta ergonomia rozbija się o „nienormatywność” użytkowników. Jest jakiś procent osobników o innych niż przeciętne proporcje w budowie ciała i im może być niewygodnie. Dla mojego cielska 186cm i 100kg, fotel kierowcy w giulii veloce jest idealny. Sporo pasażerów z przedniego fotela, komplementuje komfort i trzymanie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
 
Zawsze się trafi jakiś wyjątek. Uprzedzając pytania: mam 190cm wzrostu, 84kg i proporcjonalnie zbudowane ciało, więc żadnym wyjątkiem nie jestem :)
 
Ta ergonomia rozbija się o „nienormatywność” użytkowników. Jest jakiś procent osobników o innych niż przeciętne proporcje w budowie ciała i im może być niewygodnie. Dla mojego cielska 186cm i 100kg, fotel kierowcy w giulii veloce jest idealny. Sporo pasażerów z przedniego fotela, komplementuje komfort i trzymanie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Właśnie.
I dlatego ergonomia jako nauka działa tylko i tylko tam gdzie chodzi o logikę i rozplanowanie środowiska nazwijmy działania człowieka - czyli minimum ruchu, maksimum wydajności tak mechanicznej jak i umysłowej - przykład - rozkład klawiatury, ale też obsługa obrabiarki.
Zawodzi całkowicie jak trzeba robić coś na miare dla wszystkich i nikogo. Tu są tylko przyblizenia i "centyle".
Wtedy użytkownik musi sie znać - mam ten przywilej, ze wiem jak się w tym poruszać i wybrać najlepsze przybliżenie, aby sobie nie zaszkodzić ( całkiem poważnie - ilu z was wie jak dobrać buty(u każdego trochę inaczej) by nie bolał kręgosłup?)
Niektórym tu sie wydaje, że Niemcy najlepiej sobie radzą z fotelami. Niestety g... prawda.
Problem w tym, że Polacy są dość podobni w rozmiarówce i proporcjach ciała do Niemców.
Ale Włosi już nie - za wyjatkiem może tych z północy.
I dlatego ich normy są inne.
Nie chwalac sie rozmiarówka włoska lepiej na mnie leży( mam 176cm i 74kg) i dlatego lubie sie ubierać we Włoszech bo tak rozmiarówka jak i design są zdecydowanie lepsze jak dla mnie, bo niemiecka leży na mnie fatalnie - zawsze mi na d... wisi- co za zady maja niemiaszki?
Jak jest - warto zapytać Masajów i Pigmejów. W ich przypadku" ergonomia" europejska leży i kwiczy ( nie biorąc pod uwagę, ze mało jest prawdopodobne aby Pigmej sprawił sobie Giulię).
Rozwiązaniem jest tylko maximum regulacji w obwiedni dostosowanej do danej populacji. A to i tak jest uśrednienie wynikajace np. z konstrukcyjnej ilosci miejsca na regulacje.
Najlepszym rozwiązaniem jest robota na miarę - ale to chyba tylko w Rolls-Royce a i tak nie wiem czy by sie zgodzili.
Nie zmienia to postaci rzeczy ,ze produkując na globalny rynek trzeba znaleźć statystycznego Ziemianina czyli procent zadowolonych byłby taki sobie, albo północnego Europejczyka na przykład i fotele dla północnej Europy byłyby inne niz np przeznaczone na rynek japoński - tyle że to koszty...., ksiegowi sie nie zgodzą...

- - - Updated - - -


Bedzie drogo, aby było porządnie. zderzak przedni i tylny, wzmocnienia byc moze, nie wiadomo jak z tym co zazwyczaj za zderzakiem np intercooler, reparaturka tylnego poszycia, próg i nie wiadomo co jeszcze sie ujawni po rozbiórce do naprawy - zamienników śmiem twierdzic nie ma.
 
10k pln i jest igła...

Wysłane z mojego D2303 przy użyciu Tapatalka

Fakty: nowy 5/2017, aktualna gwarancja fabryczna, czyli powinien/ musi mieć ubezpieczenie.
Utrzymanie gwarancji = naprawa w ASO , lub innym autoryzowanym warsztacie.
Dlaczego gość nie naprawia niezależnie czy jego AC czy OC sprawcy ? Alkohol/używki?
Trzeba wyjaśnić, zażądać naprawy z ubezpieczenia i dopiero kupić.
 
Ostatnia edycja:
Akurat Volvo zawsze robiło świetne fotele, trudno im dorównać. Do każdego modelu specjalnie ściągano ortopedów do projektowania siedzisk. W Gulii w czasie jazdy problemu dyskomfortu nie odczułem.
 
Fakty: nowy 5/2017, aktualna gwarancja fabryczna, czyli powinien/ musi mieć ubezpieczenie.
Utrzymanie gwarancji = naprawa w ASO , lub innym autoryzowanym warsztacie.
Dlaczego gość nie naprawia niezależnie czy jego AC czy OC sprawcy ? Alkohol/używki?
Trzeba wyjaśnić, zażądać naprawy z ubezpieczenia i dopiero kupić.

Zdaje się że ubezpieczenie nie obejmuje jazdy torowej?
 
Właśnie.
I dlatego ergonomia jako nauka działa tylko i tylko tam gdzie chodzi o logikę i rozplanowanie środowiska nazwijmy działania człowieka - czyli minimum ruchu, maksimum wydajności tak mechanicznej jak i umysłowej - przykład - rozkład klawiatury, ale też obsługa obrabiarki.
Zawodzi całkowicie jak trzeba robić coś na miare dla wszystkich i nikogo. Tu są tylko przyblizenia i "centyle".
Wtedy użytkownik musi sie znać - mam ten przywilej, ze wiem jak się w tym poruszać i wybrać najlepsze przybliżenie, aby sobie nie zaszkodzić ( całkiem poważnie - ilu z was wie jak dobrać buty(u każdego trochę inaczej) by nie bolał kręgosłup?)
Niektórym tu sie wydaje, że Niemcy najlepiej sobie radzą z fotelami. Niestety g... prawda.
Problem w tym, że Polacy są dość podobni w rozmiarówce i proporcjach ciała do Niemców.
Ale Włosi już nie - za wyjatkiem może tych z północy.
I dlatego ich normy są inne.
Nie chwalac sie rozmiarówka włoska lepiej na mnie leży( mam 176cm i 74kg) i dlatego lubie sie ubierać we Włoszech bo tak rozmiarówka jak i design są zdecydowanie lepsze jak dla mnie, bo niemiecka leży na mnie fatalnie - zawsze mi na d... wisi- co za zady maja niemiaszki?
Jak jest - warto zapytać Masajów i Pigmejów. W ich przypadku" ergonomia" europejska leży i kwiczy ( nie biorąc pod uwagę, ze mało jest prawdopodobne aby Pigmej sprawił sobie Giulię).
Rozwiązaniem jest tylko maximum regulacji w obwiedni dostosowanej do danej populacji. A to i tak jest uśrednienie wynikajace np. z konstrukcyjnej ilosci miejsca na regulacje.
Najlepszym rozwiązaniem jest robota na miarę - ale to chyba tylko w Rolls-Royce a i tak nie wiem czy by sie zgodzili.
Nie zmienia to postaci rzeczy ,ze produkując na globalny rynek trzeba znaleźć statystycznego Ziemianina czyli procent zadowolonych byłby taki sobie, albo północnego Europejczyka na przykład i fotele dla północnej Europy byłyby inne niz np przeznaczone na rynek japoński - tyle że to koszty...., ksiegowi sie nie zgodzą...

Skoro produkuje się różne podzespoły do tych samych modeli dla Ameryki i różne dla Europy (zapewne dla Azji też) i skoro w grę wchodzą tutaj także drogie elementy samochodu (np. komputer wraz z wyświetlaczem w Ghibli), to z całą pewnością da się tak samo dopasować fotele do danej rasy/regionu, o ile istnieje taka potrzeba własnie.

Nie wiem czy masz rację czy nie, ale jakoś właśnie tak się składa, że w samochodach europejskich siedzi mi się wygodnie a w Hondzie CR-V jakbym zupełnie do niej nie pasował.
 
Skoro produkuje się różne podzespoły do tych samych modeli dla Ameryki i różne dla Europy (zapewne dla Azji też) i skoro w grę wchodzą tutaj także drogie elementy samochodu (np. komputer wraz z wyświetlaczem w Ghibli), to z całą pewnością da się tak samo dopasować fotele do danej rasy/regionu, o ile istnieje taka potrzeba własnie.

Nie wiem czy masz rację czy nie, ale jakoś właśnie tak się składa, że w samochodach europejskich siedzi mi się wygodnie a w Hondzie CR-V jakbym zupełnie do niej nie pasował.


Na pewno technicznie da sie dopasować fotele do regionu geograficznego. Tylko nie znam przykładu na to. Mysle ,że producenci maja swoje normy, być moze z obszaru , w którym działaja czyli np. niemieccy operują danymi populacyjnymi z Niemiec a te pasują do Polaków i Amerykanów i jest Ok.

Mozliwe ,ze powód właśnie w normach japońskich.

Generalnie temat rzeka, każdy musi po prostu usiąść i przymierzyć dokładnie tak jak rzeczone buty.
Skoro o butach - fatalną konstrukcję mają buty sportowe znanych marek światowych ( nie wymienie nazw bo beda mnie ciagać po sądach) ja uzywam sportowych butów firmy amerykańskiej znanej z obuwia roboczego.
Firma ta ma dobrze opanowaną konstrukcję i te buty sa dobrze skonstruowane. Nie jestem szewcem jakby kto pytał i nie mam z tym nic wspólnego.
Piszę to, bo właśnie parametry tzw. antropometryczne są bardzo strzeżoną tajemnicą producentów - one decydują o komforcie wszystkiego, co dotyka i używa nasze ciało - w tym samochody.
 
Trochę z innej beczki...czy ktoś ma Gulię " w wynajmie" 3 letnim lub dłuższym - czy można w tym wypadku coś uciąć na cenie , jakie najlepsze warunki finansowe w tej formie można wynegocjować? Oczywiście nie chodzi o szczegóły ale o zasadę.Załóżmy,że Gulia,która mnie interesuje jest w granicach 175000.
 
Trochę z innej beczki...czy ktoś ma Gulię " w wynajmie" 3 letnim lub dłuższym - czy można w tym wypadku coś uciąć na cenie , jakie najlepsze warunki finansowe w tej formie można wynegocjować? Oczywiście nie chodzi o szczegóły ale o zasadę.Załóżmy,że Gulia,która mnie interesuje jest w granicach 175000.


Tak, w wynajmie można uciąć cenę z cennika. Chyba że chcesz mieć w cenie raty ubezpieczenia, przegląd i opony. Wtedy sprawa przedstawia się to następująco:

abonament.alfaromeo.pl
 
Azalgo, czy można spytać, na ile Alfą wyceniła Twoje auto po okresie wynajmu?
Na otomoto jest kilka sztuk super w okolicach 130-140 tysięcy, zatem zastanawiam się, za ile realistycznie można wyrwać auto za rok lub dwa, po 2-3 letnim leasingu.
Zastanawiam się, czy AR oferuje pakiety gwarancyjne dla aut używanych. Ktoś z Was orientuje się może w temacie?
 
Azalgo, czy można spytać, na ile Alfą wyceniła Twoje auto po okresie wynajmu?
Na otomoto jest kilka sztuk super w okolicach 130-140 tysięcy, zatem zastanawiam się, za ile realistycznie można wyrwać auto za rok lub dwa, po 2-3 letnim leasingu.
Zastanawiam się, czy AR oferuje pakiety gwarancyjne dla aut używanych. Ktoś z Was orientuje się może w temacie?

Są pakiety kilkuletnie dodatkowe. Ktoś o tym pisał. Co do wynajmu, to nie ma gwarantowanej ceny wykupu, kwota jest określana przez rzeczoznawcę, ale każde auto ma mniej więcej przyjętą rv’ke, w przypadku Giulii jest to Ok. 45% po 3 latach


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Zdaje się że ubezpieczenie nie obejmuje jazdy torowej?

Nie uwzględniłem tego. Ok, w takim razie wniosek tylko taki, że naprawa wychodzi tak droga, że gościowi nie opłaca się, albo szkoda całkowita- naprawa droższa od wartości auta. Można na pewno po taniości w stodole polepić, ale ja bym tym na tor nie pojechał.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra