[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wiadomo jak jest... mydlenie oczu ekologią to jedno, ale rzeczywistość jest taka, że Państwo musi na czymś zarabiać. Dopóki wpływy z akcyzy za paliwa są na normalnym poziomie to wszystko się kręci. Jeżeli spadną, bo za dużo ludzi przejdzie na elektryki, to dowalą akcyzę na prąd i tyle będzie z tej całej oszczędności. Tak jak [MENTION=21212]pawelek[/MENTION] napisał: odliczając akcyzę od paliwa, kwoty wychodzą zupełnie inne...
[MENTION=33264]Haveblue[/MENTION]: ja już teraz tak jeżdżę - na co dzień Mazda z niskim spalaniem, w weekend Alfa dla funu (pali jak smok). Poza tym dawkowana przyjemność smakuje bardziej :P
 
Wszystkie obecne zabiegi związane z ulgami na elektryki mają zachęcić do zmiany upodobań kierowców.
(brak akcyzy paliwowej na prąd, bus pasy, darmowe parkowanie, darmowe stacje do szybkiego ładowania)

Kiedy już śliniki elektryczne i hybrydowe będą "odpowiednio" powszechne to ulgi z nimi związane będą stopniowo wygaszane.
Chyba tylko nieoprawni optymiści myśleli że zawsze będą używać elektryków "za grosze".
Mimo wszystko jeszcze dobrych kilka lat upłynie zanim wszelkie ulgi dla pojazdów elektrycznych zostaną zlikwidowane.
 
Ostatnia edycja:
Tak samo było przecież z dizlem - ON tańszy o 30-35% od benzyny z opcją dolania opałowego był bezkonkurencyjny. Do czasu aż się upowszechnił. A i tak mamy chyba minimalne stawki akcyzy na ON na jakie pozwala UE.
 
Przy różnicy w cenie od 50tys w górę jest to i tak słabo opłacalne - zaczyna się zwracać po 4 latach. Stan baterii za 3-4 lata tez będzie raczej opłakany....

Dużo zależy też od przebiegu. Jako drugi samochód w rodzinie użytkujemy Yarisa hybrydowego, który na wejściu był ok. 9.000-10.000 pln droższy od benzyny w podobnej specyfikacji. Jednak żona wyrabia w nim ok. 30.000 km rocznie w obrębie aglomeracji śląskiej, co przy średnim spalaniu 4,0/100 km, daje oszczędność 1,5-2,0 l na każde 10 km, czyli ok. 7,5-9 pln. Po 100.000 km odzyskam koszt zakupu, a potem samochód będzie oszczędniejszy od alternatywnego napędu. Baterie maja gwarancję 10 lat.
Oczywiście pełne elektryki są niewspółmiernie droższe, ale pamiętam jak cena pierwszego Priusa też wydawała się kosmiczna. Kwestia czasu. Jak dla mnie większym problemem jest ciągle słaby zasięg i trwające w najlepszym przypadku 30 minut ładowanie.
 
Ostatnia edycja:
Jednak żona wyrabia w nim ok. 30.000 km rocznie w obrębie aglomeracji śląskiej, co przy średnim spalaniu 4,0/100 km, daje oszczędność 1,5-2,0 l na każde 10 km, czyli ok. 7,5-9 pln. Po 100.000 km odzyskam koszt zakupu

Skoro już o alternatywnych paliwach, to czas 3.5 roku na sam zwrot inwestycji to dość długo. LPG zazwyczaj przy takich przebiegach zwraca się w 2 lata. Oczywiście też ma swoje minusy, ale biorąc pod uwagę wspomniane:

słaby zasięg i trwające w najlepszym przypadku 30 minut ładowanie

to całkiem dobra alternatywa wciąż jeszcze.
Sęk w tym, że LPG kreowane jest jako "paliwo dla ubogich", jakiś gorszy rodzaj paliwa, w stylu "patrz, kupił furę, a nie stać go na benzynę", natomiast elektryki to "nowoczesne, ekologiczne" i takie trendy są :P
A szczerze mówiąc to ta cała "ekologiczność" elektryków jest na poziomie LPG właśnie, bo mam wrażenie, że większość ludzi zapomina o tym, że prąd też trzeba wyprodukować - w PL najczęściej z węgla :D
 
Zuczek 159 najgorsza alfa?Prosze cie...nie obrazam twojej giuletty bo to udane auta i dobrze sie sprzedaja ale to tez jakby nie patrzec bravo.Mam 159 z 2.4JTD na skorach z 2008roku.Nie ujmujac giuli to ona nawet niema takiego diesla.Benzyny to cos innego.Nigdzie nie napisalem ze giulia to zle auta!Super ze rwd.Giulie sasiad posiada,a raczej jego zona wiec stycznosc jakas jest.

1. Giulietta to nie Bravo.
2. Ocenianie całego samochodu ze względu na silnik - hmmm... czy włożenie HEMI do Poloneza zrobi z niego muscle cara?
3. Styczność z samochodem bo sąsiad posiada...
 
Radosuaf Samochód oparto technicznie na Fiacie Bravo chyba ze sie myle i jest na bazie Lamborghini.Tia stycznosc -wiec siedzialem,dotykalem i jechalem.Masz cos jeszcze ciekawego do napisania?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
No chyba się mylisz, bo Giulietta to było pierwsze auto na nowej platformie C-Evo. Z tym Bravo to takie samo gadanie, jak o tym, że niby 159 to Opel Vectra albo "zlepek GMowskich części" jak to ktoś tutaj napisał.
To, że C-Evo w małym stopniu pochodzi od platformy poprzedniej generacji, czyli tej z Bravo, nie czyni Giulietty "autem technicznie opartym na Bravo" bo wspólny mają raptem kawałek podłogi (to się nazywa technologiczna ewolucja). To tyle, co powiedzieć, że Giulia jest oparta na Polonezie, bo mają 4 koła i napęd na tył.
 
Co wy chcecie od Bravo? Czy to jakiś powód do wstydu gdyby była na nim oparta? Ładny i udany samochód a silniki dużo lepsze niż w Golfie z tego okresu. Właśnie namówiłem teściów na Bravo 1.4 T od znajomej ;)
 
Bravo nikt się nie czepia, ale sugerowanie, że Giulietta jest oparta na Bravo to po prostu nieprawda tak samo jak w przytoczonym przykładzie, że 159 jest na podłodze Vectry C (a już niejednego takiego mondrego spotkałem, co to mówił że 159 to nie jest prawdziwa AR, bo to tak naprawdę Opel) - a to zupełnie inne konstrukcje. Tam (Giulietta/Bravo) nie ma nic wspólnego poza kawałkiem podłogi - dosłownie. I to tym środkowym, najmniej istotnym konstrukcyjnie. W platformie C (Bravo, Stilo) jest z tyłu belka skrętna, w C-Evo czyli Giulietcie, z tyłu jest wielowahacz, poza tym inne materiały użyte wszędzie (dużo więcej aluminium w zawieszeniu). Jest to po prostu całkowicie chybiona konkluzja.
 
a skąd się biorą takie opinie - w Bielsku w salonie jak kupowałem Giuliettę powiedział taki sam tekst sprzedawca i to ja mu mówiłem że jest inaczej. wiadomo, coś tam jest wspólnego, choćby 1.4T-jet 120HP zwany w AR 1.4TB, ale skrzynia już inna (w G FPT C635 a w Bravo(1.4 Tjet) nieszczęsna GM M32)
 
Bravo nikt się nie czepia, ale sugerowanie, że Giulietta jest oparta na Bravo to po prostu nieprawda tak samo jak w przytoczonym przykładzie, że 159 jest na podłodze Vectry C (a już niejednego takiego mondrego spotkałem, co to mówił że 159 to nie jest prawdziwa AR, bo to tak naprawdę Opel) - a to zupełnie inne konstrukcje. Tam (Giulietta/Bravo) nie ma nic wspólnego poza kawałkiem podłogi - dosłownie. I to tym środkowym, najmniej istotnym konstrukcyjnie. W platformie C (Bravo, Stilo) jest z tyłu belka skrętna, w C-Evo czyli Giulietcie, z tyłu jest wielowahacz, poza tym inne materiały użyte wszędzie (dużo więcej aluminium w zawieszeniu). Jest to po prostu całkowicie chybiona konkluzja.

Kehym.... a w 159 nie byly przypadkiem silniki od GM?... te same co w Oplu na przyklad właśnie.

- - - Updated - - -

Dużo zależy też od przebiegu. Jako drugi samochód w rodzinie użytkujemy Yarisa hybrydowego, który na wejściu był ok. 9.000-10.000 pln droższy od benzyny w podobnej specyfikacji. Jednak żona wyrabia w nim ok. 30.000 km rocznie w obrębie aglomeracji śląskiej, co przy średnim spalaniu 4,0/100 km, daje oszczędność 1,5-2,0 l na każde 10 km, czyli ok. 7,5-9 pln. Po 100.000 km odzyskam koszt zakupu, a potem samochód będzie oszczędniejszy od alternatywnego napędu. Baterie maja gwarancję 10 lat.
Oczywiście pełne elektryki są niewspółmiernie droższe, ale pamiętam jak cena pierwszego Priusa też wydawała się kosmiczna. Kwestia czasu. Jak dla mnie większym problemem jest ciągle słaby zasięg i trwające w najlepszym przypadku 30 minut ładowanie.

Siemens opracował ładowarkę 350kW, skracając czas ladowaniado 8 minut. Za kilka lat to bedzie technologia już całkiem użytkowa.


- - - Updated - - -

Przy różnicy w cenie od 50tys w górę jest to i tak słabo opłacalne - zaczyna się zwracać po 4 latach. Stan baterii za 3-4 lata tez będzie raczej opłakany...

W kwocie miesięcznych oszczędności nie ma podatków. Zgodnie z prawem akcyzowym każde paliwo wykorzystywane do pojazdów drogowych jet objęte podatkiem, tylko nie ma stawki na prąd. Po odliczeniu akcyzy za benzynę / doliczeniu za prąd różnica to pewnie mniej niż 1/3 tego.

Za kilka lat zapewne cena nowego elektryka nie bedzie już tak powalająca, technologia dopracowana, a ceny prądu z gniazdka w garażu nadal taka sama.
 
Ostatnia edycja:
A jak rynek zbytu dla używanych 15 letnich elektryków, czy będą się nadawały do użytku, jaka będzie cena, koszta utrzymania, utrata na wartości? Ktoś wie?
 
A jak rynek zbytu dla używanych 15 letnich elektryków, czy będą się nadawały do użytku, jaka będzie cena, koszta utrzymania, utrata na wartości? Ktoś wie?

utrata wartości:
https://d2t6ms4cjod3h9.cloudfront.net/wp-content/uploads/2016/12/ev-depreciation-bottom-768x1100.png
czyli jakieś mało popularne wynalazki mają potworną utratę wartości, pewnie z uwagi na brak zbytu. Popularna i sprawdzona tesla trzyma wartość.
Jeśli chodzi o żywotność akumulatorów, to jest to od lat czołowy argument przeciwników, ale jak pokazała praktyka ich żywotność jest dłuższa, niż deklaracje producenta - patrz priusy pierwszej generacji jeżdzące do dzisiaj na oryginalnych, co najwyżej zregenerowanych (pojawił się popyt, to i pojawiła się taka usługa, i nie jest jakaś koszmarnie droga).

Trwałość, koszty utrzymania itd. Mniej części, prosta budowa - siłą rzeczy musi być to bardziej niezawodne od zwykłego auta (jak już dopracują technologie, nie zapominajmy, że temat jest w pieluchach w porównaniu do produkowanych do dziesięcioleci aut spalinowych)
 
Tesla Model S to samochód max 6 letni, czyli jeszcze dosyć nowy, a moje pytanie dotyczyło samochodów używanych i czy rozpatrując najbliższe 15-20 lat, jednak lepiej nie ładować kasy w modny elektryczny wynalazek, o którym jeszcze tak na prawdę nic nie wiadomo w kontekście długoterminowej trwałości.
 
Kehym.... a w 159 nie byly przypadkiem silniki od GM?... te same co w Oplu na przyklad właśnie.

Silniki 1,3 i 1,9 MJTD (w np. Oplu CDTI) były opracowane wspólnie przez Fiata i GM więc trudno mówić, kto od kogo je otrzymał.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra