[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zobacz na fora Audi , Forda czy BMW gdzie do 30 tys km ludzie mili ogromne problemy.
Albo hondy. Z racji że kiedyś miałem hondę to śledzę forum. To jakie ludzie mają problemy ze skrzynią praktycznie od nowości to są jaja. A oficjalne stanowisko hondy jest że użytkownicy nie umieją zmieniać biegów. Co nie którzy już wnieśli sprawę do sądu.

Tutaj kolega chciał udowodnić że w jego type r jest wszystko ok. I trochę się zdziwił.

https://www.youtube.com/watch?v=88QWtIN6uV8
 
Ostatnia edycja:
Z moją Veloce też się nic nie dzieje. Powiem więcej, byłem ostatnio na Forza Italia, rozmawiałem z kilkoma kierowcami Giuli i to samo - nikt nie narzekał, wręcz chwalił.

Z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć tych którzy muszą użerać się z jakimiś usterkami. Poziom obsługi serwisowej to dno i metr mułu. Albo nawet gorzej. Tutaj tkwi największy problem. Mam wrażenie że ludzie którzy tam pracują zatrzymali się na latach 80 i dużych fiatach. To już w SEAT-cie byłem jakieś 38 razy lepiej obsługiwany niż w AR. W SEAT-cie!!! Samochód zastępczy? ZAWSZE. Kontakt mailowy, telefoniczny - przypomnienie o wizycie? Nie ma problemu.
Nawet po wizycie serwisowej, gdy zgłosiłem jakąś usterkę dzwonił kierownik serwisu z pytaniem czy ustąpiło i czy już lepiej...

AR: Samochód zastępczy na czas przeglądu? - "W Alfa Romeo nie przysługuje".
Zgłaszasz jakąś usterkę / pytanie - "Eeee, yyyy no nie wiem. Nie ma w sumie żadnej kampani na to, no ale możemy sprawdzić (ale nam się w sumie nie chce albo boimy się żeby nic zepsuć, w końcu takie to skomplikowane)".
Myślałem żeby kiedyś może kupić sobie Stelvio Q, ale to chyba samobójstwo w tym kraju. Musiałbym jeździć na przeglądy chyba do Berlina albo do samego Milano, bo tutaj najzwyczajniej bym się bał zostawić samochód.

Zastanawia mnie czy w innych krajach ASO też tak dają d...y? Wydaje mi się że nie. Sama marka jest zupełnie inaczej odbierana chociażby w Czechach czy Szwajcarii. Podczas ostatniej wycieczki do Pragi, wszyscy ale to dosłownie wszyscy Alfisti których mijałem już w CZ łapa do góry, mryganie światłami itp. Już mnie nawet ręka bolała :) Swoją drogą w samej Pradze też trochę Stelvio i Giuli, chociaż zdecydowanie więcej Ferrari :)

Trzeba walczyć z tymi serwisami i Alfa Romeo chyba dostrzegła problem bo po już teraz dostaję formularze z opinią na temat rozmowy, serwisu itp. Może jak poodbierają autoryzacje niektórym serwisom to coś się zmieni?
 
AR: Samochód zastępczy na czas przeglądu? - "W Alfa Romeo nie przysługuje".
?

nie chcę usprawiedliwiać miernej postawy większości dealerów/serwisów alfy ale w BMW też nie dają auta zastępczego na czas przeglądu. Na czas awarii w trakcie gwarancji - owszem.
W sumie to nie spotkałem się w żadnym serwisie z tym, że na czas przeglądu dostajemy nieodpłatnie auto zastępcze.
 
nie chcę usprawiedliwiać miernej postawy większości dealerów/serwisów alfy ale w BMW też nie dają auta zastępczego na czas przeglądu. Na czas awarii w trakcie gwarancji - owszem.
W sumie to nie spotkałem się w żadnym serwisie z tym, że na czas przeglądu dostajemy nieodpłatnie auto zastępcze.

A jak przyjedzie upierdliwiec w stylu Epsonixa, który z każdą duperelą przyjeżdża po kilka razy do ASO, zamiast załatwić to na raz na kolejnym przeglądzie, to dostanie auto zastępcze w BMW czy nie?
Tylko nie może to być byle wersja, bo jak ASO Alfy podstawia Abartha 500 to jest wielka obraza dla właściciela wypasionej Giulii...

Jeszcze raz to napiszę - nowy model od podstaw jak Giulia musi mieć problemy na starcie i całe szczęście, że tylko na drobiazgach się kończy. Nawet kolega Andrzejsr przyzna, że jest duży postęp od czasów Alfy 156. Oczywiście problemy powinny być szybciej eliminowane a serwis powinien być sprawniejszy ale decydując się na markę niszową, trzeba się z tym liczyć, że nie będzie wszystko tak dopieszczone jak niemieckiej trójcy. A jeżeli któryś z właścicieli Giulii żałuje, że nie kupił BMW bo w Alfie klapa mu się nie otwiera do końca na stromym podjeździe i jego telefon rozłącza się z AA to nie wiem po co kupował samochód tej klasy. Jeśli dla przyjemności z jazdy, to nawet jakby trafiło mu się kilka prawdziwych awarii w okresie gwarancji to wybór Alfy był jak najbardziej trafny :)
 
A jak przyjedzie upierdliwiec w stylu Epsonixa, który z każdą duperelą przyjeżdża po kilka razy do ASO, zamiast załatwić to na raz na kolejnym przeglądzie, to dostanie auto zastępcze w BMW czy nie?
Tylko nie może to być byle wersja, bo jak ASO Alfy podstawia Abartha 500 to jest wielka obraza dla właściciela wypasionej Giulii...

Jeszcze raz to napiszę - nowy model od podstaw jak Giulia musi mieć problemy na starcie i całe szczęście, że tylko na drobiazgach się kończy. Nawet kolega Andrzejsr przyzna, że jest duży postęp od czasów Alfy 156. Oczywiście problemy powinny być szybciej eliminowane a serwis powinien być sprawniejszy ale decydując się na markę niszową, trzeba się z tym liczyć, że nie będzie wszystko tak dopieszczone jak niemieckiej trójcy. A jeżeli któryś z właścicieli Giulii żałuje, że nie kupił BMW bo w Alfie klapa mu się nie otwiera do końca na stromym podjeździe i jego telefon rozłącza się z AA to nie wiem po co kupował samochód tej klasy. Jeśli dla przyjemności z jazdy, to nawet jakby trafiło mu się kilka prawdziwych awarii w okresie gwarancji to wybór Alfy był jak najbardziej trafny :)
Generalnie się zgadzam. Mam podobne też podejście jeżeli chodzi o gromadzenie problemów pod jedną wizytę w serwisie - raz to już też zrobiłem u dostałem auto porządne w zastępstwie. Mimo że mam już też zdjęcie auta swojego na lawecie (padł akumulator).. to jestem mega zadowolony z jazdy i cieszę się tym autem niemal każdego dnia.


Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
 
We wrześniu podczas wymiany hamulców w Aso zgłosiłem trzeszczenie drzwi oraz fotela pasażera. Na termin wymiany naprawy czekałem 2 tygodnie bo nie było auta zastępczego. Miałem dostać Bmw 3 a dostałem 3 drzwiowe mini one w totalnym golasie z gumową kierownicą. Muł straszny. Ogólnie porozkręcali drzwi i obudowę fotela powkładali jakieś pianki oraz nasmarowali czymś ale dale mi skrzypi, szczególnie przy zmianach temperatur. Bluetooth też potrafi zerwać. Mam zrobione niecałe 60 tys km. Wszędzie są jakieś problemy. Po bmw 5 spodziewałem się czegoś więcej ale taka jest rzeczywistość.
Podobno aso alfy w Szczecinie jest ok. Jakiś czas temu Gezet przejął po polmozbycie alfe/fiata i coś drgneło.
 
...Nawet kolega Andrzejsr przyzna, że jest duży postęp od czasów Alfy 156...

A nic podobnego, toćka w toćkę to samo, to samiuśko przechodziłem i nie ja jeden z nowymi 156/147/GT. Jakbym się w czasie cofnął gdy 156 kupowałem. Ze 156 też takie niby to "nowe otwarcie miało być". I jeszcze jej broniłem oczywiście mimo partactwa i niekompetencji serwisu (ów) bo, uwaga ... "się świetnie prowadzi" . Deja vu.
O , i epsonix dostał łatkę "upierdliwca" proszę, proszę. Śmiał się podzielić prawdą, ot nie można.
 
Podczas ostatniej wycieczki do Pragi, wszyscy ale to dosłownie wszyscy Alfisti których mijałem już w CZ łapa do góry, mryganie światłami itp.

U nas też tak było ale 15 lat temu jak Alfa była niszowa. KAŻDY pozdrawiał się światłami. Teraz byle seba może sobi kupić do katowania za 3 kafle. Nie ma już elitarności.
Jeszcze raz to napiszę - nowy model od podstaw jak Giulia musi mieć problemy na starcie
Nie musi.
decydując się na markę niszową, trzeba się z tym liczyć, że nie będzie wszystko tak dopieszczone jak niemieckiej trójcy.
no to jest niszowa czy premium. Co znaczy niszowa i dlaczego to usprawiedliwia robienie bubli?
Czy jak kupię Dacię Logan to ma prawo się psuć co tydzień bo jest niszowa?


A jeżeli któryś z właścicieli Giulii żałuje, że nie kupił BMW bo w Alfie klapa mu się nie otwiera do końca na stromym podjeździe i jego telefon rozłącza się z AA to nie wiem po co kupował samochód tej klasy.
Jakiej klasy? Premium? To chyba miał nadzieję że będzie pełnosprawny. Przecież to nie wyszło w salonie tylko "w praniu". Jakby mu powiedziano w salonie proszę pana tu się nie otwiera klapa a AA nie będzie działało to decyzja by była inna.


Jeśli dla przyjemności z jazdy, to nawet jakby trafiło mu się kilka prawdziwych awarii w okresie gwarancji to wybór Alfy był jak najbardziej trafny
Takie podejście jest na szkodę Alfy. Trzeba ich cisnąć bo potem właśnie wszyscy mówią "super jeździ ale się psuje i ma fochy".

btw Jak BMW tak się psują to tym bardziej Alfa powinna dbać o jakość. To by była mega karta przetargowa. Patrzcie robimy szybkie i ładne samochody bardziej niezawodne niż BMW. No ale mamy jak mamy.
 
Właśnie miałem też pytać co się dzieje, że teraz już mało która alfa odmachuje. Trochę się pozmieniało przez ostatnie parę lat.
 
też uważam, że trzeba cisnąć ASO, FCA z każdą duperelą i nie odpuszczać. Inaczej nie ma co liczyć na poprawę jakości następnych modeli.
Każda marka ma swoje problemy. Jednak co innego gdy producent stara się je naprawić a co innego jak je olewa. Każde zgłoszenie gwarancyjne pozostawia jakiś ślad.
Może niedługo przyjdzie jakaś miotła do FCA "beton" Poland i zrobi porządek.
 
A nic podobnego, toćka w toćkę to samo, to samiuśko przechodziłem i nie ja jeden z nowymi 156/147/GT. Jakbym się w czasie cofnął gdy 156 kupowałem. Ze 156 też takie niby to "nowe otwarcie miało być". I jeszcze jej broniłem oczywiście mimo partactwa i niekompetencji serwisu (ów) bo, uwaga ... "się świetnie prowadzi" . Deja vu.
O , i epsonix dostał łatkę "upierdliwca" proszę, proszę. Śmiał się podzielić prawdą, ot nie można.

Generalizujesz okropnie, sprowadzasz calosc do serwisu z ktorym miales zle doswiadczenie. Auto oczywiscie prowadzi sie perfekcyjnie to jedno, jest wycenione lepiej niz konkurencja to drugie, w wiekszosci porownan wygrywa to trzecie. 156 a Giulia to przeciez zupelnie inna bajka.

Subiektywna opinie, ale narzekanie na takie pierdoly to jest dokladnie wlasnie upierdliwosc. Bo to sa pierdoly( nie mowie oczywiscie ze nie nalezy ich naprawic, nawet trzeba!) Pierdola nie bylo zepsucie sie swiatel ledowych podczas jazdy w nocy w BMM, wymiana polowy silnika czy czas oczekiwania na naprawy, to nie byly pierdoly. Odstajaca klapka czy lekki odprysk tak to sa pierdoly i tak moga sie wydarzyc w samochodzie za cwierc banki, ba moga wydarzyc sie nawet w samochodzie za ponad banke. Kumpel, ktory posiada E63S AMG z 2017 roku mial juz wiecej problemow niz nie jeden uzytkowanik ze swoja Alfa. Tak, auto za 800 tys. Rozumiem, ze Mercedesa uwazasz za marke premium? Drugi z kolei ma juz swoja panamera w serwisie od 3 tyogdni, zaraz sprawa trafi do sadu. Premium! Jak to mozliwe ze tak drogie maszyny i taki brak kompetencji? Nie rozumiem.

No ale wybacz Alfa ma najgorszy serwis, pretendent do premium, narody klekajcie. Chyba nie masz z byt duzego doswiadczenia z autami luksusowymi, premium i hiper luksusowymi. Wtedy bys zobaczyl co i jak sie moze zepsuc za jaka kase.
 
Znowu ta sama śpiewka inni mają gorzej (anegdotyczne przykłady). Tylko że w Alfie obecnie psuje się 50% oferty (bo ma w sumie 4 modele a będzie za chwilę 3) W Mercu czy BMW psują się konkretne wersje których jest pierdyliard. Dlatego jest wrażenie, ze Alfa się psuje a inni nie. Efekt skali.

Stelvio i zamakający komputer to pierdoły? Check engine jak zatankujesz a jesteś na nartach to też pierdoła. Q która umarła i nie wiadomo co się jej stało? Usterki skrzyni biegów? Stelvio chlejące ojej to też pierdoła? Hamowanie nie wiadomo dlaczego nagle? Problemy z zapłonem w pierwszych wersjach 200KM? Nie możesz otworzyć klapki wlewu paliwa i stoisz jak debil na stacji?

To są pierdoły? To sytuacje uniemożliwiające korzystanie z pojazdu. Zobaczymy co nas czeka przy przebiegach ponad 100tys.

Trzeba ich cisnąć o każdą pierdołę. Popieram [MENTION=20089]epsonix[/MENTION]. Dlaczego ma jeździć niepełnosprawnym samochodem albo sobie "zbierać" usterki do przeglądu żeby serwisowi było łatwiej. To absurd i nie te czasy.

Nie chce mi się już czytać, że inni też się psują.
 
.... 156 a Giulia to przeciez zupelnie inna bajka. ....

Chyba oczywistości takich jak "na swoje czasy" , bo czasy porównuję i odbiór w nich AR, pisać nie muszę.

Po drugie tzw "prowadzenie" w wozie ulicznym dla mnie osobiście ma obecnie marginalne znaczenie - wszystko obecnie się już bardzo przyzwoicie prowadzi, a niuanse i tak na drodze nie są do wykorzystania. Auto codzienne ma codziennie przede wszystkim być na miejscu, sprawne, gotowe i służyć. Czasy się zmieniają i last Chance to drive po drogach, to tak dobre kilkadziesiąt lat temu było.

Co do reszty - drobiazgi drobiazgami - do tego bym trzeszczenia itp. zaliczył na przykład, ale na pewno nie zatrzymywane się pojazdu, tu nie ma taryfy ulgowej , bo takim wozem po prostu bałbym się jeździć. Co innego wiedzieć co jest skopane, w jakich syt występuje, a co innego takie kwiatki jak Stelvio z forum, Stelvio Pertyna , czy Giulia z niby znienacka skończonym paliwem i wypadkiem z tego powodu, czy choćby awaryjny stop i zmniejszony przez kogoś tyłu bagażnik.
Co do marek szkopskich kilka razy powtarzałem, że niewiele mnie (delikatnie mówiąc) interesują (co nie znaczy że nie mam szacunku do rozwoju technicznego czy historii choćby BMW) , więc guzik mnie obchodzą kłopoty panamery i jakiegoś zapewne upierdliwca z niej.
 
Ostatnia edycja:
nie chcę usprawiedliwiać miernej postawy większości dealerów/serwisów alfy ale w BMW też nie dają auta zastępczego na czas przeglądu. Na czas awarii w trakcie gwarancji - owszem.
W sumie to nie spotkałem się w żadnym serwisie z tym, że na czas przeglądu dostajemy nieodpłatnie auto zastępcze.
Mam tak np. w Nissanie ;)
 
Znowu ta sama śpiewka inni mają gorzej (anegdotyczne przykłady).

Wg mnie to że wszystkie marki borykają się z różnymi problemami pokazuje jak trudno jest zrobić bezawaryjne auto.
Przy obecnym zaawansowaniu technologicznym uważam że jest to w zasadzie niemożliwe.
Przed wpuszczeniem danego modelu na rynek jest przeprowadzane mnóstwo testów, jazd w ekstremalnych warunkach itp a i tak w zasadzie zawsze pojawiają się
jakieś akcje serwisowe które są przecież mega kosztowne dla producenta. W dzisiejszych czasach ŻADNA marka/model nie są bezawaryjne.
Inna kwestia to jak sobie radzą serwisy z tą awaryjnością.
 
Ostatnia edycja:
Chyba oczywistości takich jak "na swoje czasy" , bo czasy porównuję i odbiór w nich AR, pisać nie muszę.

Po drugie tzw "prowadzenie" w wozie ulicznym dla mnie osobiście ma obecnie marginalne znaczenie - wszystko obecnie się już bardzo przyzwoicie prowadzi, a niuanse i tak na drodze nie są do wykorzystania. Auto codzienne ma codziennie przede wszystkim być na miejscu, sprawne, gotowe i służyć. Czasy się zmieniają i last Chance to drive po drogach, to tak dobre kilkadziesiąt lat temu było.

Co do reszty - drobiazgi drobiazgami - do tego bym trzeszczenia itp. zaliczył na przykład, ale na pewno nie zatrzymywane się pojazdu, tu nie ma taryfy ulgowej , bo takim wozem po prostu bałbym się jeździć. Co innego wiedzieć co jest skopane, w jakich syt występuje, a co innego takie kwiatki jak Stelvio z forum, Stelvio Pertyna , czy Giulia z niby znienacka skończonym paliwem i wypadkiem z tego powodu, czy choćby awaryjny stop i zmniejszony przez kogoś tyłu bagażnik.
Co do marek szkopskich kilka razy powtarzałem, że niewiele mnie (delikatnie mówiąc) interesują (co nie znaczy że nie mam szacunku do rozwoju technicznego czy historii choćby BMW) , więc guzik mnie obchodzą kłopoty panamery i jakiegoś zapewne upierdliwca z niej.

Caly czas to samo...Na jeden test Pertyna masz 10 innych testow gdzie nie ma zadnych problemow, to sa jednostkowe przypadki tak samo tutaj jak w innych markach. Ale jak to nie interesuja? Przeciez musimy miec do czegos odniesienie. Mamy wolny rynek i kazdy wybiera jak chce. Jesli Ci to denerwuje wybierz cos innego gdzie nie ma takich problemow albo sa inne problemy, ktore Cie mniej denerwuja. Wolna reka przeciez. KAZDY obecnie produkt tudziez samochod ma jakies wady czy to obiektywne czy subiektywne - dlatego tez chcac czy nie wybierajac auto jednak robie sie porownanie. Jedne serwisy sa lepsze inne gorsze nawet patrzac z perspektywy tej samej marki.

Taki ja kupie np. Giulie i bede sie cieszyl a taki ty np bedziesz narzekal nie majac nawet takiego auta, ot paradoks.
 
Jakbyś nie miał farta że nic się u ciebie nie dzieje to śpiewka byłaby inna :D
 
Pisałem już w osobnych wątkach dla każdej i w wątku usterki
+ przygody z serwisem też "śmieszne" albo "straszne"

Tak kupiłem drugą ale nie będę jej wychwalał i bronił tam gdzie jest zjeb... Wychwalałem też w osobnym wątku "dlaczego kupiłem Giulię"

Wszystko już zostało powiedziane :)
Obecnie czekam aż znowu mi wyskoczy błąd skrzyni bo nie wiadomo dlaczego ostatni się pojawił to dlaczego nie może następny.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra