Ilu jest takich ludzi? Jednostki. Spójrz na to forum - ludzie może mają pasję, ale większość nie ma pieniędzy, a nawet jeśli ma, to zazwyczaj np. wizyta w ASO albo kupowanie oryginalnych części zamiennych jest kwitowana śmiechem, bo przecież można taniej. Siłą np. VAG-a jest to, że większość ludzi kupuje nowy samochód, serwisuje go w ASO, po 3-4 latach sprzedaje i kupuje nowego VW/Audi (ze Skodą i Seatem już pewnie może być inaczej). Nie można się opierać na tych, którzy kiedyś mieli nową Alfę, bo takich ludzi jest po prostu za mało.
Racja, ale ja nie mówię o ilości ludzi - goracych zwolennikow Alfy, ale o strategii marketingowej, a taka miałaby (tak mi się zdaje) rację bytu.