[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bartas82;1787445 Przecieź nie chodzi też napisał:
Wlasnie chodzi. Pierwsza sprzedaz zawsze jest najwieksza,kwestia tylko jak bardzo. Atut nowosci szybko przyciaga,ale i szybko topnieje.
To w tym momencie zarabia sie najwiecej,stad potrzeba silnej reklamy.
Dla czego najwieksi wykupuja primetime podczas najwiekszych wydarzen ,by reklamowac swoje najnowsze produkty ? ( patrz ceny czasu na superbowl m.in) .
Pozniej produkt powszednieje.

Utrzymac sprzedaz latami moga tylko Ci z renoma nawet jezeli bardziej lub mniej przesadzona. Alfa jej niema.
Tak wiec rozpaczliwie potrzebuje wielkiego wejscia i dobrej ,pierwszej sprzedazy.
 
Racja. Mnie bardziej chodziło o to, że Alfa nie utrzyma się tylko z zamówień złożonych w przedsprzedaży i samego debiutu, więc jak jedna czy dwie osoby teraz odpuszczą to nic się nie stanie, bo może wrócą później. To ma być początek nowego etapu dla AR, a nie początek końca ;)
 
żona bardzo chciała Giulię po 159-ce, ale sie nie doczekała i kupiliśmy Hyundaia :D
 
Wow, brzmi jak "chcieliśmy iść do dobrej restauracji w niedzielę, ale mieliśmy tylko pół godziny, więc kupiliśmy po hot-dogu i frytkach" :D.
 
żona bardzo chciała Giulię po 159-ce, ale sie nie doczekała i kupiliśmy Hyundaia :D

Kosmos:)) Mieć 159, czekać na Gulię i ostatecznie kupić No Name Cara :))

- - - Updated - - -

Wow, brzmi jak "chcieliśmy iść do dobrej restauracji w niedzielę, ale mieliśmy tylko pół godziny, więc kupiliśmy po hot-dogu i frytkach" :D.


:)) idealnie trafiłeś:))
 
...w rzeczy samej. (...doleje oliwy do ognia) jeśli wziął i40 wcale mu się mnie dziwie... mniejsza cena i spadek wartości :D wygląda też zajebiście EOT :P

a nie dziwi Cię wybór i40, który w ofercie ma słabowite silniki oraz typowo koreańskie plastikowe wnętrze zamiast Giulii której najsłabszy silnik jest mocniejszy od najmocniejszego w i40 ? a wnętrze jest z innego świata ? i40 nie jest alternatywą dla Giulii, można traktować to jako auto tymczasowe...
 
A może kolega kupił go bo po prostu chciał i była to wypadkowa wielu czynników? Traktujecie to jakby to była największa hańba na honorze a inni śmieją się z Was że od 5 lat czekacie na jedno głupie auto.
 
[MENTION=7041]kasztelan[/MENTION] ja bym na to inaczej patrzył. Bardzo dobrze ujął to [MENTION=8766]radosuaf[/MENTION]. [MENTION=17843]Intruz[/MENTION] miał 159 - piękne auto, które ma swoje wady i zalety ale jest imho zarąbistym autem. Planował zakup Giulii - piękne, nowoczesne auto, z rewelacyjnym wnętrzem i świetnymi osiągami (póki co na papierze) a wybrał i40... No ok, z zewnątrz to nawet ładne, ale startu do 159 ani Giulii nie ma, o wnętrzu to już nawet nie wspominam. O prowadzeniu Giulii w wersji cywilnej nic nie wiemy, ale bardzo wątpię żeby i40 prowadziło się choćby równie dobrze co 159. To dam Ci inne porównanie: mam 166. Chcę kupić Quattroporte a ostatecznie kupuję Paska B5...
 
chopocki my nie wiemy czy kolega kupił i40 :D ... napisałem wyraźnie, że JEŚLI go kupił (ten model) to się nie dziwie bo ładny tani rodzinny wóz dla niego i żony :D ... a co do wnętrza itp. to jasne że Giulia lepsza.... tyle, że droższa! - pomijając fakt że Julki w salonach nima :) a Hyunday jest :D
 
Ostatnia edycja:
Moze byla kwestia na giulie jestem w stanie sie zakredycic czy kupic i40 miec juz i to bez dlugow ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
zabawne to zestawienie i40 z Giulią:))
tani samochód rodzinny z żoną... mam wrażenie, że to jest jednak forum alfa romeo, a nie forum oszczędnych i pragmatycznych Kowalskich :)
no ale ok.
 
Doskonale rozumiem dlaczego ktoś kupił coś innego niż AR.

Nie pisałem tu nic od ponad 2 lat bo nie było o czym pisać, tylko wróżenie z fusów (aż mnie admin skasował :) ), ale czytam wątek od początku. Lata lecą, niby samochód pokazali ale dalej mamy tylko pokaz statyczny. Wciąż nikt tym nie jeździł.

Ja po szesnastoletniej przygodzie z włoszczyzną nie wytrzymałem już dłużej. Miałem kolejno Brava (99), AR 147 (2001), AR 147 (2003), Bravo (2008), AR MiTo (2009), AR Giulietta (2011) - wszystkie kupione w salonie. Myślę, że spokojnie mogę o sobie powiedzieć, że jestem fanem marki. Ale wszystko ma swoje granice. Samochodu wciąż nie ma, nie można go zobaczyć nawet na największym motor show w Polsce czego nie jestem w stanie zrozumieć, czy to naprawdę tak trudno przywieźć 3 egzemplarze na lawecie? Jasne, można było pojechać do Frankfurtu czy Genewy ale to chyba nie tędy droga. Szczerze, nie wierzę aby była możliwość odbioru samochodu w tym roku. A nawet jeśli będzie, to będzie to samochód z początku produkcji z dość dużym prawdopodobieństwem niedoróbek.
Firma nie robi kompletnie nic aby zadbać o klienta, przytrzymać, zachęcić, poza jednym telefonem w czerwcu rok temu z Mediolanu z pytaniem czy chcę kupić Giulię QV :)

Potrzebowałem trochę większego samochodu niż kompakt, czekałem 2 lata i dłużej nie mogłem czekać.

Poza oczywistym problemem jakim jest brak możliwości zamówienia samochodu na moją decyzję miały wpływ:
- słabe finansowanie (leasing w FGA to tradycyjny leasing, brak innych form)
- duża utrata wartości (to plus finansowanie powoduje że nawet droższe samochody konkurencji wychodzą lepiej w łącznym rozrachunku)
- beznadziejny serwis
- niska jakość materiałów na tle marek premium (nie dotykałem Giulii, być może tam będzie jakiś postęp, Julce w nawet najbogatszej wersji bardzo daleko do A3, BMW1 czy A-klasy, jeździłem wszystkimi i ku mojemu zdziwieniu da się zrobić samochód tak żeby wahacze nie skrzypiały na byle policjancie, żeby lusterka nie huczały, fotel nie skrzypiał, drzwi były normalnie wykończone, schowek prosto spasowany, systemy IT były na współczesnym poziomie itp.)
- słaba sieć sprzedaży, wygląd "salonów" rodem z PRL, handlowcy z zerową wiedzą (jak kupowałem Julkę to otrzymałem listę samochodów dostępnych w sieci w formie pliku xls z kodami opcji które musiałem sam rozszyfrować!), teraz mam porównanie z konkurencją i mega pilnują klienta, dzwonią, mailują, pytają, proponują jazdy próbne różnymi modelami i silnikami, proponowali nawet że przyjadą do mnie do pracy żeby jazda próbna mi zajęła mniej czasu, jest przepaść, przed FCA ogromna praca do zrobienia ta tym polu. Wygląd i wyposażenie salonów, może to nie jest czynnik decydujący ale miło jest być obsłużonym w czystym, wypasionym salonie, wypić dobrą kawę, obejrzeć próbniki lakieru, skór, tapicerek, wreszcie móc zobaczyć na miejscu kilka różnych egzemplarzy z różnymi wnętrzami, fotelami, kolorystyką... niby rzeczy oczywiste ale w alfie tego nie ma :(

Jeśli ktoś taki jak ja, wierny marce, ma dość, to nie wiem jak i komu chcą sprzedawać samochody (o ile już będą w sprzedaży). Życzę marce jak najlepiej, chciałbym kiedyś wrócić. Dzisiaj niestety z bólem serca wybieram konkurencję.
 
@kasztelan ja bym na to inaczej patrzył. Bardzo dobrze ujął to @radosuaf. @Intruz miał 159 - piękne auto, które ma swoje wady i zalety ale jest imho zarąbistym autem. Planował zakup Giulii - piękne, nowoczesne auto, z rewelacyjnym wnętrzem i świetnymi osiągami (póki co na papierze) a wybrał i40... No ok, z zewnątrz to nawet ładne, ale startu do 159 ani Giulii nie ma, o wnętrzu to już nawet nie wspominam. O prowadzeniu Giulii w wersji cywilnej nic nie wiemy, ale bardzo wątpię żeby i40 prowadziło się choćby równie dobrze co 159. To dam Ci inne porównanie: mam 166. Chcę kupić Quattroporte a ostatecznie kupuję Paska B5...

O to to to...dobrze ujęte. Myśmy sie po prostu nie doczekali na Giulie, pomimo szczerych chęci. Hyundai pomimo że w najbogatszej wersji nie ma startu do 159, a co dopiero do papierowej Giulii :) ( nawet 147 lepiej jeździ ) Ktos dobrze zauważył, że Hyundai do auto na przeczekanie...za rok, dwa sie zamortyzuje i może następna będzie Alfa...
 
Poza oczywistym problemem jakim jest brak możliwości zamówienia samochodu na moją decyzję miały wpływ:
- słabe finansowanie (leasing w FGA to tradycyjny leasing, brak innych form)
- duża utrata wartości (to plus finansowanie powoduje że nawet droższe samochody konkurencji wychodzą lepiej w łącznym rozrachunku)
- beznadziejny serwis
- niska jakość materiałów na tle marek premium (nie dotykałem Giulii, być może tam będzie jakiś postęp, Julce w nawet najbogatszej wersji bardzo daleko do A3, BMW1 czy A-klasy, jeździłem wszystkimi i ku mojemu zdziwieniu da się zrobić samochód tak żeby wahacze nie skrzypiały na byle policjancie, żeby lusterka nie huczały, fotel nie skrzypiał, drzwi były normalnie wykończone, schowek prosto spasowany, systemy IT były na współczesnym poziomie itp.)
- słaba sieć sprzedaży, wygląd "salonów" rodem z PRL, handlowcy z zerową wiedzą (jak kupowałem Julkę to otrzymałem listę samochodów dostępnych w sieci w formie pliku xls z kodami opcji które musiałem sam rozszyfrować!), teraz mam porównanie z konkurencją i mega pilnują klienta, dzwonią, mailują, pytają, proponują jazdy próbne różnymi modelami i silnikami, proponowali nawet że przyjadą do mnie do pracy żeby jazda próbna mi zajęła mniej czasu, jest przepaść, przed FCA ogromna praca do zrobienia ta tym polu. Wygląd i wyposażenie salonów, może to nie jest czynnik decydujący ale miło jest być obsłużonym w czystym, wypasionym salonie, wypić dobrą kawę, obejrzeć próbniki lakieru, skór, tapicerek, wreszcie móc zobaczyć na miejscu kilka różnych egzemplarzy z różnymi wnętrzami, fotelami, kolorystyką... niby rzeczy oczywiste ale w alfie tego nie ma :(


Nie zgodzę się do końca z tą jakością materiałów (mam porównanie z nowym A3, nowym Volvo V40 i BMW E87), ale co do całej reszty pełna zgoda. Z serwisem miałem do czynienia w zeszłą sobotę (naprawa gwarancyjna) i naprawdę nie mam już na nich sił...
 
[MENTION=17843]Intruz[/MENTION] i tego Ci życzę :-)

A tak jeszcze a propos obsługi. Ja tam za dużego porównania nie mam. Ale jak chciałem odbyć jazdę próbną Julką, wypełniłem formularz, pojechałem, pojeździłem, nawet ankieta zadowolenia była. Owszem, salon raczej niezbyt reprezentacyjny. Tymczasem, jakiś czas temu rodzice byli na etapie kupna auta. Trafiłem na jakiś pokaz aut w galerii w Krakowie (o dziwo byli tam pracownicy salonów a nie hostessy). Zapisałem się na jazdy próbne w Fordzie i Peugeocie informując sprzedawców, że jest to sprawa poważna i może mieć wpływ na decyzję o zakupie danego auta. Obaj panowie twierdzili, że zanotowali i w ciągu maksymalnie dwóch tygodni skontaktują się ze mną cement dogrania szczegółów. Minęły chyba ze 3 lata. Ciągle czekam, bo chętnie bym się przejechał, ale rodzice auto już kupili :-P Hyundai jest nie lepszy. Mając Coupe próbowałem zdobyć instrukcję obsługi w naszym pięknym języku. Jak już udało mi się dodzwonić do odpowiedniego działu, powiedziano mi, że poszuka, oczywiście, powinien coś mieć nawet, ale muszę wypełnić formularz kontaktowy przez internet, bo inaczej nie może nic zrobić. Dziwne, ale ok. Wypełniłem i zero odzewu. A mówiłem i pisałem wyraźnie, że jak nie mają już książeczek, to nawet jakiś pdf może być czy cokolwiek takiego. Nic, zero odzewu.
 
A tak jeszcze a propos obsługi.

Różnica jest taka, że sprzedaż wymienionych przez Ciebie marek w roku 2015 w Polsce wyglądała tak:
a/ Ford - 30.777 sztuk
b/ Hyundai - 16.224 sztuki
c/ Peugeot - 15.853 sztuki
d/ Alfa Romeo - 688 sztuk!!!

To oczywiście nie jest żadne usprawiedliwienie, ale jeśli Ford "odpuści" sobie sprzedaż kilku sztuk, to nawet tego nie zauważy. A AR? Jeśli dobrze naliczyłem, w Polsce jest 25 salonów sprzedaży Alfa Romeo - 668/25 = 27,52 samochodu na rok na 1 salon. Dzielimy to przez 12. Mamy 2,29 samochodu na salon na miesiąc. Dzielimy to przez 168 (średni etat). Przy założeniu, że w każdym salonie pracuje tylko jeden sprzedawca (a zazwyczaj nie) daje nam to oszałamiającą liczbę... 0,01 samochodu na godzinę!!! Na miejscu takiego sprzedawcy każdego potencjalnego klienta, który w ogóle zajrzał do salonu albo zadzwonił, zagłaskałbym chyba na śmierć :).


Z dobrych informacji: WCZORAJ OFICJALNIE RUSZYŁA PRODUKCJA! :D
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra