Ciekawa konfiguracja.
Ja bym zamienil 1.4 na 1.75 tbi z moca 170 km powiedzmy,a 1.6 diesla, na 2.0 136 km,z poprzedniej 159 i faktycznie mozna by mowic o aucie za 120- 150- 200 i + 300 tys.
1.75 odpada, gdyż Fiat nie wyrobił skali na tym silniku i już nie wyrobi, gdyż wprowadził 2.0. 1.4 jest montowane we Fiacie, Jeepie, Alfie, kiedyś Lancii, chyba jakiś Dodge Dart etc. -> jest skala, jest niski koszt. Patrząc na ceny Giulietty 1.4 i 1.75 widać te 20k różnicy w cenie. Wydaje mi się, że wiele osób chętnie przemyślałoby zakup takiej plebejskiej Giulii. Zresztą, trend jest taki, że autach klasy D montuje się silniki 1.4 i mniejsze i nie ma co w tej kwestii dyskutować.
Pomyślcie sobie tak. Produkujecie szybkie samochody BMW. Dlaczego by nie dać plebanom szansy kupić samochodu marki, która produkuje szybkie samochody? To zupełnie bez znaczenia, że pleban będzie miał BMW 310d, 0-100km/h w 16.7 sekundy. Dołączył do klubu posiadaczy BMW, a BMW zarobiło trochę kasy + wzmacnia zdolności negocjacyjne u producentów części. Jeśli pleban w międzyczasie dorobi się $$$, to jaki samochód sobie sprawi? Oczywiste, że BMW tylko, że już nie o mocy 82HP tylko 200+.
Wyrzucenie 2.0 ma sens, ponieważ nie widzieli możliwości sprzedaży tego silnika w wersji 200+. Dlatego zrobili ten 2.2, żeby dać rozpiętość mocy od 136HP (w Belgii) do 180HP, a pewnie pojawi się jeszcze 210 i może coś wyżej. Czyli chcieli mieć 1 silnik w wielu opcjach mocowych. Ma to sens, ale raczej nie uświadczysz tego silnika w Giuliettcie, tylko w Stelvio i innych większych modelach. Poza tym, co 3.0 JTDM z Ghibli?
Widocznie rozwój 2.0 był nieopłacalny, choć z naszej perspektywy 2.0 JTDM 190-200HP byłoby super, ale wtedy potrzebowaliby silnika 3.0, a może nie chcą go mieć, stąd 2.2 i jakieś mocne jego odmiany...
Ma to sens

Osobiście nie widzę sensu w opcji nr1, ale przekonuje mnie ta flota, o której piszesz. No i faktycznie są tacy, co kupują żeby "wyglądało", kit że nie jedzie
Schylasz się po klienta, który teoretycznie nie jest Twój. Poza tym nie każdy potrzebuje 200HP. Tym tokiem myślenia, zobaczyliśmy już Merca S-class R4. A niedługo pewnie zobaczymy jakieś Porsche z podobnym silnikiem. Ma być taniej, dla kogoś kto wymaga mniej. I tyle.
Zupełnie nie bierzecie pod uwagę, że te silniki były spinane z FWD, a Giulia to RWD. Jakby FCA chciało sprzedawać słabsze silniki, to łatwiej i taniej uzyskaliby takie na bazie obecnego diesla 2.2 i benzyny 2.0, tylko po co. Silniki są OK do takiego segmentu, ale z ceną startową przesadzili wypuszczając w standardzie golasy. I niech mi nikt nie tłumaczy, że to premium i tak musi być. Na takie dopłaty za wyposażenie będą mogli sobie pozwolić dopiero wtedy, gdy to KLIENCI uznają, że kupując Giulię KUPUJĄ PREMIUM i będą walić do salonów.
Słuszna uwaga, ale 1.75 zrobili z napędem na tył w 4C, tak więc myślę, że daliby radę zrobić i 1.4. Uważasz, że większy silnik można sprzedać taniej niż mniejszy?
Jeszcze jedna sprawa. Polityka VW i całego koncernu jest taka, żeby sprzedawać te same silniki w calutkiej gamie modelowej, 1.4 w VW jest niedostępne chyba tylko w Crafterze i Pejtonie

Alfa natomiast wprowadza zupełnie nowe silniki i to takie, że ciężko je będzie stosować innych modelach, które są obecnie dostępne. Po części dlatego, że od Giulii ma zacząć się nowa Alfa, ale pasowałoby, żeby Giulia i Giulietta dzieliły jakieś silniki. Giulietta 2.2? Bez szans. Może 2.0 dadzą do QV a także do 4C QV.
Muszę przyznać, że jest to dość skomplikowane.