[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jak będzie szła sprzedaż zależeć będzie również od prasy. Klienci czytają testy, opinie itd. A na razie Giulia zbiera dobre recenzje.

Wysłane z mojego SM-J100H przy użyciu Tapatalka
 
To nie jest hejt na 159, tylko na zafiksowanych włacicieli, którzy robia z tego auta jakiś kamień filozoficzny,:D

Kolega może wskaże jakikolwiek inny model, który po prostu nie miał liftingu, bo nie było w nim co liftować? Taka własnie była 159: absolutnie skonczone piękno, klasyka sedana. Niepowtarzalne i ponadczasowe auto w swoim kształcie. tak bywa; czasem takie modele powstają. Nikt NIGDY nie powiedział, że 159 jest do czegokolwiek innego podobna. O Giulii mówi się powszechnie, również na tym forum, o dużym podobieństwie do innej, znanej również, marki.

- - - Updated - - -

Jak będzie szła sprzedaż zależeć będzie również od prasy. Klienci czytają testy, opinie itd. A na razie Giulia zbiera dobre recenzje.

Wysłane z mojego SM-J100H przy użyciu Tapatalka

Sama prasa nie wystarczy, tutaj trzeba stawiać na głowie. I modlić się,. aby nie było żadnej ewidentnej usterki albo akcji nawrotowej. Bo wtedy można zamykać biznes.
 
ŚDM to raczej globalne wydarzenie, no i auto z papieżem w środku będzie widoczne w TV i gazetach na całym świecie. Giulia mogłaby mieć z tego niezły i darmowy marketing. Może nawet PiS by paręnaście Giulii potem kupił, bo przecież prezes nie miałby nic przeciwko włożeniu tyłka tym samym wozem co papież. A to byłaby dalszą promocja i też do wykorzystania na świecie. FCA zebrała sprawę, a VW tylko to wykorzystał. Właśnie z powodu takich pierdół VW jest gigantem, a Alfa musi być ratowana.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka

A ojciec Tadeusz otworzyłby specjalny tor dla Pisowców...w tych Alfach

Ludzie to majo pomysły panie !
 
Bo problem w tym że 156 i 159 bardzo , w momencie debiutów , różniły się od konkurencji. 156 była autem jakby z innego świata , 159 była najlepiej wyglądającym autem w swojej klasie a Giulia jest ładnym ,zgrabnym ,proporcjonalnym (z kołem większym niż 16 )autem klasy średniej ale nie rozpycha się łokciami wśród innych podobnych sedanów.
 
Kolega może wskaże jakikolwiek inny model, który po prostu nie miał liftingu, bo nie było w nim co liftować? Taka własnie była 159: absolutnie skonczone piękno, klasyka sedana. Niepowtarzalne i ponadczasowe auto w swoim kształcie. tak bywa; czasem takie modele powstają. Nikt NIGDY nie powiedział, że 159 jest do czegokolwiek innego podobna. O Giulii mówi się powszechnie, również na tym forum, o dużym podobieństwie do innej, znanej również, marki.

No taki cud motoryzacji. Nie potrzebował liftu, bo to przecież skonczone piękno, tylko po 3 latach produkcji już nikt tego piękna kupować nie chciał :D
Paskudne auto nazwane tutaj wcześniej "muminem" juz dawno przegoniło 159 w ilosci sprzedanych sztuk.

Powszechnie się mówi, powiadasz? W branżowej prasie, w profesjonalnych recenzjach jakoś nie widziałem.
Poza tym nawet jeśli tobie się wydaje podobne, to jest jakaś dyskwalifikująca cecha?
Lexus nie jest do niczego podobny, robi efekt "wow", ale jest też przy okazji stylistycznym potworkiem, którym wstydziłbym się jeździć.
 
No taki cud motoryzacji. Nie potrzebował liftu, bo to przecież skonczone piękno, tylko po 3 latach produkcji już nikt tego piękna kupować nie chciał :D
Paskudne auto nazwane tutaj wcześniej "muminem" juz dawno przegoniło 159 w ilosci sprzedanych sztuk.

Powszechnie się mówi, powiadasz? W branżowej prasie, w profesjonalnych recenzjach jakoś nie widziałem.
Poza tym nawet jeśli tobie się wydaje podobne, to jest jakaś dyskwalifikująca cecha?
Lexus nie jest do niczego podobny, robi efekt "wow", ale jest też przy okazji stylistycznym potworkiem, którym wstydziłbym się jeździć.

o 166 także wiele osób mówi i mówiło że jest paskudna
A jak się okazuje była tak piękna że przez 9 lat sprzedali aż około 90.000 sztuk
 
Ostatnia edycja:
No taki cud motoryzacji. Nie potrzebował liftu, bo to przecież skonczone piękno, tylko po 3 latach produkcji już nikt tego piękna kupować nie chciał :D
Paskudne auto nazwane tutaj wcześniej "muminem" juz dawno przegoniło 159 w ilosci sprzedanych sztuk.
.

Sprzedano ćwierć miliona modelu 159.
Auto miało jednak marne silniki i to był problem. Dopiero TBi było silnikiem dobrym i dynamicznym. Wcześniej pakowano min. dramatycznie słabe, 175 Nm, silniki GM 1.8 140 KM.
Co do tego, że nie widziałeś takich dobrych opinii o ponadczasowym pięknie stylistyki 159 to trudno. Wszyscy widzieli i czytali a ty nie. 159 nie można było pomylić z żadnym autem. O Giulii niestety tego nie powiesz. Powszechne na naszym forum jest określenie "nie mam wooow".
Bo nie ma.
 
Sprzedano ćwierć miliona modelu 159.
Auto miało jednak marne silniki i to był problem. Dopiero TBi było silnikiem dobrym i dynamicznym. Wcześniej pakowano min. dramatycznie słabe, 175 Nm, silniki GM 1.8 140 KM.
Co do tego, że nie widziałeś takich dobrych opinii o ponadczasowym pięknie stylistyki 159 to trudno. Wszyscy widzieli i czytali a ty nie. 159 nie można było pomylić z żadnym autem. O Giulii niestety tego nie powiesz. Powszechne na naszym forum jest określenie "nie mam wooow".
Bo nie ma.

Dwie pojemności diesla o kilku wariantach mocy+ automat i 4 pojemności benzyny (bez tbi) nazywasz marnymi silnikami? Wybór pewnie nawet większy od konkurencji.
JTS w naszej cebulandii mało popularny, bo się go zagazować nie da. W przeciwnym wypadku by co druga była w benzynie.

Ja nie mówię, że 159 jest brzydka. Po prostu nie jest "jedyną słuszną alfą" :)

- - - Updated - - -

o 166 także wiele osób mówi i mówiło że jest paskudna

I była też sprzedażową porażką, dlatego nie będę miał do nikogo pretensji, jeśli Alfetta pójdzie zupełnie inną drogą i będzie po prostu lepsza.
 
Racje mają niektórzy, że na Giulie narzekają głównie posiadacze starzejących się 159, którzy uważają że to była ostatnia prawdziwa Alfa, i do tego niedoceniona. To wynika z kompleksów bo od 30 lat posiadacze Alf musieli się tłumaczyć, dlaczego uznają przednionapędowy samochód za synonim sportowej motoryzacji równy co najmniej BMW. A od co najmniej 15 lat były to pobożne życzenia. Otrząśnijcie się trochę - poziom jako obecnie prezentuje BMW i Audi jest nie do osiągnięcia dla nikogo - to że Giulia jest uznawana za równie dobrze lub lepiej jeżdżące auto jak BMW i tylko nieznacznie gorzej wykonane - to sukces i nowy początek.

Giulia kontra BMW3. I co, dalej BMW tak bardzo zachwyca?
https://www.facebook.com/alfettaPL/...6718539762215/823344234432972/?type=3&theater
 
Ostatnia edycja:
Dwie pojemności diesla o kilku wariantach mocy+ automat i 4 pojemności benzyny (bez tbi) nazywasz marnymi silnikami? .

tak, nazywam, poza silnikiem 2.4 jtdm 200 i 210 KM oraz silnikiem TBi reszta była za słaba do tego auta.
Czepiasz się piękna: czy masy ludzi kupują piękne rzeczy? Nie, największą sprzedaż mają rzeczy najbardziej pozbawione wyrazu, stylu, klasy stylistycznej. Kowalski czy Schmidt kupi toporny avensis albo skodę, bo to praktyczne rozwiązania, wielkie kufry, mitologia niezawodności itd. Nie pojmujesz tego? To dotyczy nie tylko motoryzacji ale sztuki, literatury, muzyki, jedzenia.
Giulia ma problem, już na starcie. jest autem niczym się szczególnym nie wyróżniajacym. Nie widzę żadnych szans na wysoką sprzedaż.

- - - Updated - - -

to że Giulia jest uznawana za równie dobrze lub lepiej jeżdżące auto jak BMW i tylko nieznacznie gorzej wykonane - to sukces i nowy początek.

za wcześnie kolego, za wcześnie na takie wnioski. Najwczesniej za pół roku pogadamy, jak to auto realnie, naprawdę zacznie jezdzić po szosach. Jak zaczną je kupować i eksploatować przez dłuższy czas w różnych warunkach.
 
To wynika z kompleksów bo od 30 lat posiadacze Alf musieli się tłumaczyć, dlaczego uznają przednionapędowy samochód za synonim sportowej motoryzacji równy co najmniej BMW. A od co najmniej 15 lat były to pobożne życzenia. Otrząśnijcie się trochę - poziom jako obecnie prezentuje BMW i Audi jest nie do osiągnięcia dla nikogo - to że Giulia jest uznawana za równie dobrze lub lepiej jeżdżące auto jak BMW i tylko nieznacznie gorzej wykonane - to sukces i nowy początek.

Dokładnie. Trzeba się pogodzić z tym, że przez ostatnie prawie 3 dekady AR klepała ładne, ale nadal przeciętne auta. I to jeszcze przez 10 lat te same.
Fajnie się było pochwalić "samochodem z duszą", historią i "wyścigowym rodowodem", które tak naprawdę jest tylko ładniejszym fiatem/lancia/oplem, który z roku na rok coraz gorzej się sprzedawał.

Giulia pokazuje, że AR stać było na dużo więcej i nasze leciwe autka dostają kompleksów :D

- - - Updated - - -

tak, nazywam, poza silnikiem 2.4 jtdm 200 i 210 KM oraz silnikiem TBi reszta była za słaba do tego auta.
Czepiasz się piękna: czy masy ludzi kupują piękne rzeczy? Nie, największą sprzedaż mają rzeczy najbardziej pozbawione wyrazu, stylu, klasy stylistycznej. Kowalski czy Schmidt kupi toporny avensis albo skodę, bo to praktyczne rozwiązania, wielkie kufry, mitologia niezawodności itd. Nie pojmujesz tego? To dotyczy nie tylko motoryzacji ale sztuki, literatury, muzyki, jedzenia.
Giulia ma problem, już na starcie. jest autem niczym się szczególnym nie wyróżniajacym. Nie widzę żadnych szans na wysoką sprzedaż.

Znowu piszesz głupoty. Osiągi porównywalne z innymi autami w swojej klasie, a silnika porównywalnego do 2.4 jtd najwieksi konkurenci nawet nie mieli. Diesle najczesciej na 170KM sie konczyly. Porównaj sobie gamę silników z Passatem.
A dalej komentował nawet nie będę :D
 
Giulia ma problem, już na starcie. jest autem niczym się szczególnym nie wyróżniajacym. Nie widzę żadnych szans na wysoką sprzedaż.

- - - Updated - - -



za wcześnie kolego, za wcześnie na takie wnioski. Najwczesniej za pół roku pogadamy, jak to auto realnie, naprawdę zacznie jeździć po szosach. Jak zaczną je kupować i eksploatować przez dłuższy czas w różnych warunkach.


Jakoś Ty nie wahasz się stawiać śmiałych tez... z czego to wynika?
 
za wcześnie kolego, za wcześnie na takie wnioski. Najwczesniej za pół roku pogadamy, jak to auto realnie, naprawdę zacznie jezdzić po szosach. Jak zaczną je kupować i eksploatować przez dłuższy czas w różnych warunkach.

Kilka miesięcy temu, jeszcze pod nickiem KRS twierdziłes, że to auto w ogóle nie powstanie, a zdjęcia na które patrzymy to rendery. Teraz gdy juz jest, karzesz nam czekać kilka miesięcy na jego porazke. Póki co twoje opinie są serią pomyłek, chyba czas się nad sobą zastanowić Anderson/KRS (czy jak tam się będziesz zwał gdy znowu dostaniesz bana).
 
Ostatnia edycja:
chłopaki spokojnie- niech sobie pisze co chce - nie karmić trolla.
prawda jest taka że o sukcesie będzie można powiedzieć po wynikach sprzedaży- choćby nie wiem jaką prasę auto miało i czego byśmy tu nie napisali to głosują klienci portfelami.
Dajmy czas jeszcze 2-3 miesiące aby zobaczyć jak będzie wyglądała realna wartość zamówień bo jak na razie wygląda to na zapełnianie salonów demówkami.
 
Kolega może wskaże jakikolwiek inny model, który po prostu nie miał liftingu, bo nie było w nim co liftować?

No nie było... Odchudzili co się dało, próbowali reanimować jakimś lepszym silnikiem benzynowym, po czym złożyli do grobu i nie produkowali żadnego samochodu w segmencie D przez 5 lat, bo stwierdzili, że nie ma co dalej tego ciągnąć...

- - - Updated - - -

nie rozpycha się łokciami wśród innych podobnych sedanów.

Tak, najbardziej opiniotwórczy dziennikarz motoryzacyjny na świecie uznał właśnie, że wersja QV jest lepsza od BMW M3 (czyli de facto jest najlepszym sportowym sedanem na świecie), ale Giulia "nie rozpycha się łokciami". Znacie drugą firmę motoryzacyjną na świecie, która po 25 latach posuchy robi coś takiego?! Czy Ford, Citroen, Audi, Toyota byłyby w stanie od zera zbudować samochód, który z miejsca zrzuciłby M3 z piedestału? Nie sądzę, obawiam się, że sama Alfa bez Ferrari też mogłaby nie dać rady, ale na szczęście ci ludzie są w koncernie :).

Ja już sam nie wiem, czy to jest forum motoryzacyjne czy wizażu...

- - - Updated - - -

Giulia ma problem, już na starcie. jest autem niczym się szczególnym nie wyróżniajacym.

Wizualnie. Być może. Zapominasz, że wygląd to jedna ze składowych samochodu. Dla wielu ludzi (większość niemieckich samochodów jest dla mnie kompletnie nieakceptowalna stylistycznie, a ludzie to kupują jak świeże bułeczki) kompletnie nieistotna. Zresztą, jeździsz Lexusem, to dla Ciebie wygląd chyba też nie jest ważny :D.
 
Ostatnia edycja:
chłopaki spokojnie- niech sobie pisze co chce

No właśnie nie wiem, czy to właściwe podejście.

Zarejestrowany na forum jestem od 2010 r., śledzę je natomiast od początku, z AR zetknąłem się jeszcze w 1990 r. jako nastolatek, kiedy w rodzinie pojawiła się jedna z pierwszych szybka, lekka i dla mnie świetna wówczas biała 33 QV. Salonów w Polsce było 3, a pozdrawianie Alfistów na drodze było naturalne i nie wywoływało myśli "kto to był" albo "ale o co mu chodzi".

Wówczas posiadanie Alfy w jakiś sposób definiowało jej posiadacza albo fana marki. Dlatego historia, tradycja jest ważna. Pewne rzeczy w tym kręgu były przekazywane, i w naturalny sposób tworzyły tą niepowtarzalną atmosferę wokół marki.

Niektórzy tego tu nie rozumieją, i po przeczytaniu ich wpisów wcale mnie to nie dziwi. To nie tylko kwestie pokoleniowe, które są jeszcze zrozumiałe. Jeśli jednak są osoby które same przyznają, że nie interesuje ich historia marki, jej otoczka - bo cóż z niej pozostało, albo po co komu ona kiedy to tylko auto - a po chwili perorują po kilka postów jaki to upadek i błędy zalicza marka, która powinna być taka lub inna, to niech popatrzą na siebie jak Alfistów? I jeśli się nimi nie czują, albo ich to nie obchodzi to niech wezmą pod uwagę, że kogoś tak, i że dla kogoś pewne rzeczy są ważne. To nie cenzura - co często jest tu inputowane - to kultura.

Ok posiadanie Alfy nikogo do niczego nie zobowiązuje. Kupić może każdy. Jednak to posiadanie nie wymusza rejestracji na forum, którego nazwa prawdopodobnie nie dla wszystkich jest zrozumiała.

Przyczepienie ramek do auta nie znaczy często nic. Może akurat fajnie (celowo to słowo) wygląda na "autku".

Wszystkim powinno zależeć, aby to miejsce było ważne i wartościowe. Możemy się różnić, jednak i męczące i irytujące jest to natrętne stawianie się w roli ofiary kogoś, kto wrzuca po wielokroć te same tezy chyba tylko po to - właściwie to nie wiem po co - bo opinie jego znamy od pierwszego wpisu (ale to nie tylko o Andersonie); zostawiać je bez reakcji - moim zdaniem nie (stąd wcześniejsze wpisy).

Chętnie przeczytam opinię Anersona o samej Giulii - zwłaszcza w tym temacie - ale jak odbędzie już umówioną jazdę. Może to krytyczne podejście pozwoli nam zwrócić uwagę na faktyczne braki modelu.

Nietrudno odróżnić krytykę (zwłaszcza życzliwą dla AR) od "hejtu", "trolowania".

Ostatnia rzecz - więcej o Giulii - mniej o 159 (w tym temacie).
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra