FCA jest 100 lat świetlnych w kwestii obsługi ale nie wiem czy z drugiej strony chciałbym być tak dymany jak posiadacze tzw. premjum. Jak ktoś lubi płacić za tzw. słodkie pierdzenie to jego sprawa ale usługi same w sobie często wołają o pomstę do nieba, -naście powrotów do serwisu to dla mnie nie jest premium, osobiście chciałbym płacić za to premium w prawdziwej jakości obsługi i serwisu a nie za możliwość puszczenia bąka w skórzaną sofę zapijając jakąś świeżo zmieloną arabikę z ekspresu obok czytając gazetę czy słuchając ochów i achów jakiegoś sprzedawcy w czasie kiedy auto serwisują ludzie którzy nie do końca wiedzą co robią...
Pewnie z powodu takiego właśnie podejścia nie jestem i nie będę nigdy klientem docelowym