[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Raczej postarzanie blacharki! Rat look patina drogi Panie.
272.jpg
273.jpg



Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
...
Wymienione przez Ciebie Q50 ma grubo ponad 300 KM, a osiągi zbliżone do tego, co oferuje Giulia Veloce. ...

Nie no , osiągi ma lepsze, mimo kilogramów dodatkowych i mogłoby mieć na pewno jeszcze więcej wyciśnięte, ale nie ma, co pozwala przypuszczać że dzięki temu niewysileniu rozlatywać się nie będzie.

Ze stereotypami sam walczę, sporo to kosztuję... i w pewnych przypadkach ([notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo) to walka z wiatrakami niestety . Możemy sobie poprawiać humor, że "nawet Toyocie" cośtam się zdarza. Zwróćmy tylko uwagę na pierwsze słowo - "nawet" . Nie bierze się znikąd.
Giulia nie wymaga specjalnej troski ? być może. Zobaczymy , kto chce niech daje kolejne szanse. Ale [notranslate]Alfa[/notranslate] sama sobie zasłużyła na ten stereotyp i łatkę jaką ma, nie bezpodstawnie niestety, więc niech się stara teraz odrabiać te straty. Bez żadnych kredytów zaufania wiary i nadziei , tylko porządną robotą w końcu po prostu.
 
Co do niezawodności - spokojna głowa, to Japończyk. Tego akurat można być pewnym, tak samo jak awaryjności Alfy lub bezradności jej serwisów (jak i jej stylu i piękna żeby być sprawiedliwym). Pewne rzeczy się nie zmieniają. 3.0t zdaje się jednak w części sporej bazuje na wolnossącym poprzedniku , a i na szerokim doświadczeniu tej firmy i ewolucji, która jest lepsza od rewolucji zawsze.

Nie do końca masz rację. Pierwszy przykład z brzegu. 2.0 t boxer w starszych imprezach (świetna, pancerna jednostka) vs 2.5 t boxer (nagminnie pękające bodajrze głowice). Silnik dokładnie ten sam, " jedynie" rozwiercony o 0.5 l(oczywiście przez japońskich inżynierów a nie Mirka w garażu) .
Także ewolucja nie zawsze jest lepsza i japończyk NIE jest bezawaryjny z definicji. :)

Wysłane z mojego MX4 przy użyciu Tapatalka
 
Jest jedna wada przy boxie: Ograniczenie prędkości. Może w Polsce nie przeszkadza zbytnio (bo te 140-150km/h można jechać), ale trzeba pamiętać i się pilnować, szczególnie przy mocnym aucie.
A propos boxów i Giulii, czy ma ona jakieś specjalne miejsca na dachu (gdzie się wkręca mocowania), czy łapią drzwi (mocowania wchodzą pod uszczelkami drzwi)?
 
Wiem, widziałem nawet 2 takie, wzdłuż otworu na śrubę pęknięcie. Ale znów mamy tu "nawet" Subaru się zdarza :) po drugie oczywiście, że nie będą z definicji bezawaryjne, a po prostu jest większa szansa na to, że będzie bez(mniej) awaryjny Japończyk . I że nie trzeba będzie się w Polmozbycie użerać z obsługą.
 
Ostatnia edycja:
Co ty masz z ta awaryjnością alf - skończ Andrzejsr bo ile mozna temat męczyć, kupiłem Giulie bo nie miałem problemów ani ze 159, ani ze 147, brat miał 156 i tam były problemy, obecnie ma 159 i brere i tez sobie chwali bezawaryjność, a ty wkoło ze w serwisie... kup w końcu cos nowszego i przestań zrzędzić


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Proponuję zakończyć w tym miejscu o "japończykach".

Jak będę mieć potrzebę o nich poczytać zrobię to na jakimś dedykowanym forum.

Tu - ciągle jeszcze - spodziewam się czegoś o Giulii.

Alfa-Romeo-Giulia-Veloce-758x505.jpg
 
Ostatnia edycja:
Może stąd, że niektórzy mają psy, wózki (nie mówię o parasolkach) i do tego nie akceptują trumien na dachach? Hmm? Tak ciężko zrozumieć?

Ja mam dwójkę dzieci, w tym jedno 10-miesięczne (pełny, klasyczny wózek na dużych kołach) - wczoraj wróciłem Giuliettą z weekendu, robiąc po drodze jeszcze zakupy w markecie i wszystko zmieściło się w bagażniku. Serio nie ogarniam, jak się ludzie nie mogą w Giulii pomieścić - a nawet jeśli nie, wypożyczenie kombi albo vana na tydzień raz w roku kosztuje kilka stówek...
 
Jest jedna wada przy boxie: Ograniczenie prędkości. Może w Polsce nie przeszkadza zbytnio (bo te 140-150km/h można jechać), ale trzeba pamiętać i się pilnować, szczególnie przy mocnym aucie.
A propos boxów i Giulii, czy ma ona jakieś specjalne miejsca na dachu (gdzie się wkręca mocowania), czy łapią drzwi (mocowania wchodzą pod uszczelkami drzwi)?
Hehe. Z rodziną i full bagażami powyżej 150 km/h? Ok, nie czepiam się.. po prostu lekko niekonsekwentne to wszystko.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Kombi jest potrzebne ale jak ktoś ma jakieś specyficzne hobby jak nurkowanie czy stado psów lyub nie umie się spakować i stawia torbę na środku i płacze, że nie ma miejsca. Zgadzam się, że wybieranie samochodu pod wózek to nie najlepszy pomysł. Wózek jest potrzebny przez dość krótki czas. Przeważnie jest to krótszy czas niż posiadanie samochodu. Mam Giuliettę i Giulię i do obu spokojnie wchodzi wózek z gondolą. Nawet foty robiłem w swoim temacie. Trzeba tylko pomyśleć trochę przy pakowaniu i nawet kółek nie trzeba zdejmować. Spokojnie jest jeszcze miejsce na inne rzeczy. Wożenie codziennie powietrza żaby klika razy w roku mieć komfort zabrania jeszcze więcej niepotrzebnych rzeczy jest dla mnie bez sensu. Przez większość czasu u mnie w bagażniku podróżuje parasolka i bluza :D

Imho najlepszy bagażnik był w 159 (tak będę chwalił ten samochód bo jest najlepszy na świecie :D). Nie mam pojęcia skąd tam tyle miejsca było bo z zewnątrz nie wyglądało jak Albea :D
 
...

Imho najlepszy bagażnik był w 159 (tak będę chwalił ten samochód bo jest najlepszy na świecie :D). Nie mam pojęcia skąd tam tyle miejsca było bo z zewnątrz nie wyglądało jak Albea :D

Kosztem kabiny - pasażerów z tyłu pewnie. Coś za coś. Akurat w Giulii jest jak należy miejsca z tyłu (a wysoki jestem) a bagażnika akurat wyastarczająco, aby harmonijny zgrabny zadek miała, a nie odwłok wydłużony dla pojemności bagażnika (jak uwaga - nie tylko chwalę :) - japońce niektóre i nie tylko , łącznie z mazdą 6 sedan :) ) . Akurat jest ten bagażnik, zakładając właśnie brak hobby wymagającego co chwilę coś przewozić. Jedynie zapas by się przydał... ciekawe czy są rynki gdzie jest wymagany ?
 
Wczoraj wróciłem z wypadu do Cro. Liczyliśmy po drodze alfy. Stelvio 0, Giulia 7 w tym 3 pod Wrocławiem !, 2 na przejściu Cro Słowenia, 2 pod Wiedniem. Giuliett kilkadziesiąt. Chyba nie jest tak źle.

Wysłane z mojego SM-T715 przy użyciu Tapatalka
 
Dokładnie. W Warszawie codziennie widzę przynajmniej jakąś jedną Giuliettę (i nie nie jest to moja :D) Giulię średnio raz na tydzień jakąś.
 
Giulię w Poznaniu widuję. Jeśli chodzi o Giulietty, to jest ich tu mnóstwo, poważnie :)
 
Hehe. Z rodziną i full bagażami powyżej 150 km/h? Ok, nie czepiam się.. po prostu lekko niekonsekwentne to wszystko.
Nie chcę zaczynać jakiś offtopów i polemiki znowu, ale 150-180km/h na niemieckiej autostradzie to nie jest kosmos, szczególnie jak jedziesz w nocy kilkaset kilometrów pustą trzypasmówką. Zrobiłem tak bardzo dużo tras, różnymi autami (kombi, sedan, sedan + bagażnik, minivan) i zdecydowanie najmniejszy komfort był przy jeździe z boxem.
Acha, przypomniał mi się właśnie jeszcze jeden minus bagażnika dachowego: szum powietrza przy prędkościach >120km/h.

Piszę to jako użytkownik boxa przez 3 lata, bo tak mi pasowało. Ale nie każdemu odpowiada wkładanie rzeczy wysoko nad auto, szum powietrza, ostrożność w parkingach podziemnych, itp.
 
Nie chcę zaczynać jakiś offtopów i polemiki znowu, ale 150-180km/h na niemieckiej autostradzie to nie jest kosmos,

Oczywiście, że nie. Niektórym chyba media i Policja nakładły do głowy, że prędkość zabija. Nie prędkość tylko szybka jej utrata. Jeśli jedziesz dobrym samochodem 200km/h i jest PUSTO to imho jest dużo bezpieczniej niż jechać 100km/h na autostradzie Warszawa Łódź.

Oczywiście droga hamowania się wydłuża i czas reakcji ale po to mamy oczy, mózg i doświadczenie żeby "dostosować prędkość do warunków".

To nie jest tak że 140km/h ok bezpiecznie nic nam nie będzie a 180km/h wszyscy zginiemy.

Wiadomo, że najlepiej jakby wszyscy jechali dokładnie z największą dopuszczalną to różnica w prędkościach by była niewielka ale w takim razie po co nam ponad 200KM pod maską? Chyba nie żeby skrócić przyśpieszenie do 50 o setne sekundy :)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra