[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
..Nie zmienia to faktu, że "robienie" czasów na Ringu przez nowe modele...

O, i to się fajnie zapowiadało i fajnie zrobili (nie wiem jakimi kombinacjami) , bo zrobił się ruch wszędzie wokół Giulii . Tylko później z tym sportowym suvem wyskoczyli. Z jednej strony bezkompromisowy, wyjątkowy o świetnych osiągach sedan, z drugiej - istota uników i kompromisu i równania do szarej masy - SUV. Takie sprzeczne sygnały. Wiem, komercja się swoimi prawami rządzi, wszystko wiem. Ale jak to odbierać w ogóle? o co chodzi? Tak jakby badali - czego ci "docelowi" więcej kupią, to tą drogą pójdziemy.
 
Bo SUVy się sprzedają, a marce potrzebne są zyski? Jeśli pieniądze leżą, to czemu by się po nie nie schylić. Maserati, Jaguar, Aston, Porsche, co tam jeszcze. Lambo tez ma mieć w 2018. Japońce nie robią SUVów?
 
Ostatnia edycja:
Marce jest potrzebne zaufanie, jakość i niezawodność produktów - ponadprzeciętna, taka sama jakość obsługi salonów i serwisów, dotrzymywanie terminów (tytuł wątku i rzeczywistość - daty - wszystko mówi, można już po samym tym przeciąganiu, opóźnianiu, wodzeniu za nos powiedzieć "dziękujemy") , potrzebna jest doskonała komunikacja z klientami (popatrz na wątek - "jak działa szpera w Giulii" - domysły i zgadywanki, zamiast jasnego schematycznego mniej czy bardziej filmu/animacji na oficjalnych stronach Alfy Romeo ). To jest potrzebne.

I zauważ że co chwilę pojawia stwierdzenie, porównanie , nawiązanie (sam to powtarzasz powyżej) : " XYZ robi to i tamto, to [notranslate]Alfa[/notranslate] nie może?" , " A nawet ZYX to może robić ... a [notranslate]Alfa[/notranslate] nie może?" A YYY może ... to [notranslate]Alfa[/notranslate] nie ? Czyli te wszystkie wymieniane marki, to wzory, na które się można powoływać, do nich starać co najwyżej zbliżać, kopiować i iść śladem tak ? tych lepszych ? to nie tak miało być zdaje się, że [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo jest permanentnie w tyle i zamiast wyznaczać kierunki, to co najwyżej podąża obranymi przez innych.
 
Heh, czyli robimy kolejną rundę o tym samym :). Tak właściwie, to zacząłem się Ciebie czepiać w tym temacie nie dlatego, że mam coś osobiście do Ciebie jako takiego, absolutnie nie, i zazdroszczę bardzo jeżdżenia pucharówką, ale po prostu od jakiegoś miesiąca-dwóch praktycznie gdzie byś nie pisał, to w kółko o tym samym. Jakaś taka zgryźliwość Cię naszła i marudzisz jak stary dziadyga. Tylko, że WSZĘDZIE! W każdym wątku, gdzie jest Andrzejsr wiadomo, o czym będzie. Więc z czystej przekory się przyczepiłem.

Naprawdę wiemy, że marka miewa dziadowskie ASO (w rzeszowskim też byłem, kompetencja pracowników IMO taka sobie, a mityczny Leszek Z Borku wywarł na mnie wrażenie antypatycznego gościa) - choć ludzie z innych rejonów nie mieli zastrzeżeń do niektórych ASO. Trwałość i niezawodność przecież już nie jest zła, 159 i późniejsze nie odstają ok konkurencji. WIEMY! A Ty w kółko Macieju jedno i to samo :)

Co do wytyczania nowych ścieżek, to też nie jest do końca tak, że innowacja=gwarantowany sukces. Popatrz na Citroena, długo w awangardzie motoryzacji, a czym się może teraz pochwalić, czego nie mają inni? Alfizna obecnie raczej nie może sobie pozwolić na eksperymenty, bo jeśli się nie uda, to marka raczej zwija żagle. Pewnie, że gdyby miała mocną pozycję, to by mogła, no, ale nie może. Może to skutek błędów z lat 90., może obecnych decyzji szefa, nieistotne, jest jak jest.

Tak że wiemy, że jest tak se i że japońce mają to lepiej. Tylko nie trzeba nam o tym ciągle przypominać :).


Najlepsze, że ja wcale jakimś tam zagorzałym Alfisti nie jestem. Lubię te auta bo są ładne i jest ich relatywnie mało. I fajnie jeżdżą. Również za to, że mają opinię awaryjnych, bo ja mam tak, że muszę mieć inaczej, niż reszta - normalny człowiek by zdroworozsądkowo kupił japońca albo Skodę, no a ja nie :P. Ale nie zaprzysięgam się Alfie po wsze czasy. I nawet niedawno spodobał mi się Hyundai Tucson, nie mówiąc już o tym, że kiedyś rozważałem zakup grzybowego Chevroleta Evanda :D
Tylko Audi nie. Audi napawa mnie wstrętem. I WV też nie, bo Janusze i Passeratti.

Więc pozdro, i nie marudź już tyle :).
 
Ostatnia edycja:
Ja mam dwójkę dzieci, w tym jedno 10-miesięczne (pełny, klasyczny wózek na dużych kołach) - wczoraj wróciłem Giuliettą z weekendu, robiąc po drodze jeszcze zakupy w markecie i wszystko zmieściło się w bagażniku. Serio nie ogarniam, jak się ludzie nie mogą w Giulii pomieścić - a nawet jeśli nie, wypożyczenie kombi albo vana na tydzień raz w roku kosztuje kilka stówek...

panie Radek, kiedyś ludzie o polowie mniejszymi autami i to bez klimy jezdzili na wakacje za granicę....
Po prostu odbija dobrobyt.
Co do Giulii: niebawem minie rok od sprzedaży pierwszych egzemplarzy, dopiero teraz nadchodzi czas na realną, sensowną ocenę tego auta. Czyli koniec z biciem piany, konkrety panowie.
 
...Więc pozdro, i nie marudź już tyle :).

Ale ja już przestałem w zasadzie marudzić, lecz mnie wywołałeś z tą Toyotą naśmiewając się z niej, podczas gdy ja oglądając LM24 akurat odwrotnie - byłem pełen podziwu jak to wszystko chodzi, jak się trzymały na początku (i tak sporo godzin) , jak po tak poważnej naprawie i tak dojechała. I nie miałem zamiaru przelewać tu różnych myśli typu "gdzie jesteś [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo" ??? bo ja bardzo, bardzo bym chciał żeby choć jedna z trzech dojechała jak Toyota, bo to by znaczyło że w ogóle w czymś takim ma potencjał coś wystawić. Ale chcieć to sobie mogę.

A co od mojego "marudzenia" - już wyżej mówiłem, mam prawo uważam bo zebrało się trochę doświadczeń i obserwacji z AR i jej otoczeniem związanych, wnioski z tego ogólne jakieś wyciągnąłem, i czasem niewiele trzeba żeby się "przelało". Sam się zastanawiam co tym piórkiem przeważającym było, prawdopodobnie ten cały SUV. Coś co jest symbolem anty-motoryzacji jak ją rozumiem, a symbolem pustej komercji którą gardzę.
 
Co do Toyoty i jej wyników to warto jednak wspomnieć o czymś ważnym.
Toyota pobiła rekord toru w kwalifikacjach po 1989 roku. Polecam obejrzeć

 
Marce jest potrzebne zaufanie, jakość i niezawodność produktów - ponadprzeciętna, taka sama jakość obsługi salonów i serwisów, dotrzymywanie terminów
Jakoś BMW nie ma żadnej z tych cech (no może poza profesjonalnym podejściem działu sprzedaży w salonach, ale tylko tego działu) i trzyma się nieźle.

[...] I nie miałem zamiaru przelewać tu różnych myśli typu "gdzie jesteś [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo" ??? bo ja bardzo, bardzo bym chciał żeby choć jedna z trzech dojechała jak Toyota, bo to by znaczyło że w ogóle w czymś takim ma potencjał coś wystawić.
Gdyby [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo wystawiła trzy samochody i wszystkie trzy posypałyby się bardzo szybko to lamentowałbyś tutaj na jej jakość i zawodność. Tyle w temacie.
 
Jakoś BMW nie ma żadnej z tych cech (no może poza profesjonalnym podejściem działu sprzedaży w salonach, ale tylko tego działu) i trzyma się nieźle.

Bo leci na legendzie jak [notranslate]Alfa[/notranslate] na legendzie sportu. Niestety powszechnej opinii się nie zmieni w kilka lat tylko w kilkanaście lub kilkadziesiąt. Tak samo Mercedess kogo nie zapytasz to powie, że pancerne niezawodne i robię po milion kilometrów. Tak ale beczka lub w124 a dzisiaj jest to taki sam produkt jak każdy inny.

Jak zapytasz o Alfę to łzy śmiechu w oczach i już zaczynają się pytania "dlaczego alfiści się nie witają ...". [notranslate]Alfa[/notranslate] me baaaardzo dużo do nadrobienia (wizerunkowo i technicznie) i lepiej żeby wzięli się do pracy bo Giulia jest bardzo dobrym samochodem ale konkurencja jest równie dobra a czasem lepsza.
 
Bo leci na legendzie jak [notranslate]Alfa[/notranslate] na legendzie sportu.
Ale [notranslate]Alfa[/notranslate] wraca do korzeni i zaczęła znowu robić auta o sportowym charakterze, BMW/Mercedes natomiast wcale nie robią tego z czego słynęli, tylko jadą na opinii plus grube miliony w marketing. Alfie narazie brakuje tych grubych milionów ;)
 
panie Radek, kiedyś ludzie o polowie mniejszymi autami i to bez klimy jezdzili na wakacje za granicę....
Po prostu odbija dobrobyt.
i
Nie, dobrobyt polega na tym, że nie jeździsz na co dzień samochodem, do którego jesteś zmuszony (bo rodzina, wakacje, bla bla), tylko takim, jakim lubisz jeździć. A na te 2 tygodnie w roku wypożyczasz sobie Espace, kampera, czy co ci się podoba :).

odnosnie potrzeby na Giulie SW.

dlaczego ktos (ja) moze nie moc sobie pozwolic na Giulie sedana? obecnie potrzebuje zapakowac powiedzmy raz w tygodniu w weekend przyczepke rowerowa dla dziecka zeby sobie gdzies podjechac w fajne miejsce I pojezdzic (rowery na dach). Do obecnej 159 SW ledwo, ale sie miesci do bagaznika po szybkim zlozeniu (nie mowie tu o rozkrecaniu przyczepki na czesci pierwsze, bo nie mam na to czasu I ochoty):

20170613_131735.jpg

za to wyjazd na tygodniowe wakacje wygladal tak:
20170618_063802.jpg
w boxie torby, skladane lozeczko turystyczne dla malucha, jedna torba 80L jeszcze na przednim siedzeniu, podreczne rzeczy w "nogach" z przodu - SW mozna powiedziec dosc zapakowane mimo ze tylko 2 osoby dorosle jechaly I jeden niemowlak.

jesli chodzi o wyjazdy wakacyjne, no niby mozna wynajac busa (sam tak jechalem w Alpy w tym roku - mialem VW Multivana, I jade do Chrowacji we wrzesniu (juz zarezerwowany Transit)), tyle ze to nie jest taka fajna opcja. czlowiek nie po to kupuje fajny samochod zeby potem 1200km tluc sie jakims mulastym dziadem. kupilem sobie fajny samochod, to chce miec tez nim momzliwosc jezdzic na rozne wypady weekendowe czy wakacje - czemu nie?

Ktos powie, po co wozicie te rowery, przyczepki na wakacje czy lozeczka turystyczne, skoro mozna niby wypozyczyc na miejscu. Co do rowerow, mamy swoje ktore lubimy, a w wypozyczalni nie dosc ze trzeba byloby kupe kasy za caly tydzien za kazdy rower zaplacic (I to niekoniecznie taki jaki lubie czy taki ktory nadalby sie np na wjezdzanie w teren kiedy sobie sam jade posmigac), to wypozyczalni przyczepek nie ma na kazdym rogu (raczej tylko pojedyncze w niektorych duzych miastach, I niekoniecznie w weekend otwarte), a I tak znow by pare stow trzeba bylo zostawic. lozeczko dla niemowlaka to tez cos co jest zadkoscia w roznych domach/pokojach na wynajem.

kolega radosuaf powiedzial ze Giulietta wystarcza na wyjazdy -tyle ze ma znaczna przewage na Giulia - to hatchback, I mimo takiego sobie wielkoscioo bagaznika, to taka przyczepke jak ja mam podejzewam ze daloby sie zmiescic na boku w bagazniku (sprawdze przy okazji czy wejdzie do zony Giulietty). W kazdym razie do Giuli na pewno nie wejdzie, jestem pewien bo do kolezanki Audi A6 sedan z 2015r ledwo przeszla przez otwor bagaznika na wysokosc, mimo ze bagaznik gabarytowo spory I tu nie bylo zadnych problemow (a w Giuli na pewno otwor nie jest az tak duzy I/lub pewnie prog zaladunkowy bedzie wyzej)

zalozmy teraz ze synek podrosnie, ma 4-5 latek, podjedziemy gdzies w weekend na spacer, chcemy wziasc mu rowerek dzieciecy zeby sobie kolo nas smigal. znow do Giuli nie wejdzie bez odkrecania np kierownicy czy kola, do Giulietty czy SW wejdzie bez problemu.

Giulia mi sie bardzo podoba, chcialbym kupic dla siebie, ale u mnie nie przejdzie na wycieczki/wyjazdy rodzinne. jak/o ile z czasem pojawi sie Giulia SW (wiem, marne szanse, ale moze zmienia zdanie), to chetnie sie przymierze do takiej, albo gdyby wypuscili np wersje liftback (tez by zrobil robote, nawet gdyby byla to wersja coupe). a jak nie to moze Stelvio bedzie koniecznoscia - choc mniej mi sie podoba, to jezdzi swietnie (jezdzilem FE), I ma duzy bagaznik. Tu nie zgodze sie z tym jadem wylewanym w tym watku na Stelvio, samochod jak najbardziej ma sens, I w obecnej modzie na rynku jest niezbednym elementem zeby [notranslate]Alfa[/notranslate] miala jakiekolwiek szanse na (modny termin ostatnio) "powstanie z kolan" jesli chodzi o sprzedaz, a zatem o finansowanie nowych modeli. czyli zamiast hejtowac Stelvio, wezcie zacznijcie doceniac jego pozytywy I cieszcie sie ze jest taki model, mimo ze sami np takiego nie potrzebujecie, bo dzieki niemu w przyszlosci mozliwe ze beda inne fajne/typowo sportowe alfy.
 

Załączniki

  • 20170613_131735.jpg
    20170613_131735.jpg
    45.2 KB · Wyświetleń: 54
Ostatnia edycja:
Czy taka przyczepka wejdzie do Stelvio to też bym głowy nie dał. Bagażnik jest stosunkowo niski.
Imho jak alfa chce nadgonić przespany czas to powinna szybciutko wypuścić SW oraz naprawić wszystko na co narzekam w swoim wątku :D Wtedy będzie mogła godnie stanąć zacząć konkurować na rynku. Do tego więcej opcji konfiguracji itp.
 
za to wyjazd na tygodniowe wakacje wygladal tak:
Pokaż załącznik 230361
w boxie torby, skladane lozeczko turystyczne dla malucha, jedna torba 80L jeszcze na przednim siedzeniu, podreczne rzeczy w "nogach" z przodu.
ale przecież ten bagaznik jakoś wcale zapchany nie jest, do sedana też by się to zmieściło, tylko musiałbyś poświecić 5 minut więcej, żeby pogłówkować przy załadunku.

czlowiek nie po to kupuje fajny samochod zeby potem 1200km tluc sie jakims mulastym dziadem.
i zamiast tego tłucze się skulony w swoim fajnym aucie z torbą na kolanach :P

Ktos powie, po co wozicie te rowery, przyczepki na wakacje czy lozeczka turystyczne. Co do rowerow, mamy swoje ktore lubimy, a w wypozyczalni nie dosc ze za tydzien zaplacic by trzeba bylo kupe kasy za caly tydzien za kazdy rower (I to niekoniecznie taki jaki lubie), to wypozyczalni przyczepek nie ma na kazdym rogu (raczej w niektorych duzych miastach, I niekoniecznie w weekend otwarte), a I tak znow by pare stow trzeba bylo zostawic. lozeczko dla niemowlaka to tez cos co jest zadkoscia w roznych domach/pokojach na wynajem.
Rowery masz na dachu niezaleznie czy to sedan, czy SW. A łóżeczko dla niemowlaka - jak długo będziesz go używać? Auto się bierze zwykle na minimum 3 lata.

dla mnie jest zadziwiające, że trzy osoby (tak podejrzewam) na tydzień ledwo mieszczą się w kombi. Ja bym na Twoim miejscu kupił vana, zamiast się męczyć w alfie :P

żeby mnie tu zaraz nikt nie zjadł - jak ktoś lubi mieć budę za plecami, to ok, nic mi do tego :) dla mnie to po prostu złudzenie pakowności okupione niezbyt urodziwą sylwetką. Jasne, są kombi ładne, jak na kombi, ale nadal nie da się połaczyć "sportowy", czy też "sexy" i "kombi" :P
 
Ostatnia edycja:
Czy taka przyczepka wejdzie do Stelvio to też bym głowy nie dał. Bagażnik jest stosunkowo niski.
Imho jak alfa chce nadgonić przespany czas to powinna szybciutko wypuścić SW oraz naprawić wszystko na co narzekam w swoim wątku :D Wtedy będzie mogła godnie stanąć zacząć konkurować na rynku. Do tego więcej opcji konfiguracji itp.

bez przesady, skoro wchodzi pod rolete w 159 SW to w Stelvio powinna wejsc bez problemu. ale dobra, zrobie test przy okazji - podjade z przyczepka do salonu FCA w BB I poprosze goscia o probe zarowno z Giulia jak I Stelvio. zrobie i wrzuce tu fotki z eksperymentu.

- - - Updated - - -

ale przecież ten bagaznik jakoś wcale zapchany nie jest, do sedana też by się to zmieściło, tylko musiałbyś poświecić 5 minut więcej, żeby pogłówkować przy załadunku.
nie wejdzie przez otwor zaladunkowy (pisalem ze do Audi A6 ledwo weszla a tam bagaznik jest znacznie wiekszy niz w Giuli), z reszta w sedanie to nie wejdzie pewnie na wysokosc, bo tam jest chyba troche nizej. dodatkowo do SW ledwo udawalo sie ja wlozyc, przechodzila na wcisk po slupku C tylko w jednej pozycji a potem ja wciskalem w dol, wiec porysowane sa troche te boczne schowki I slupek C.
przyzczepka moze wypelnila bagaznik w 70% objetosci w 159SW, ale na max na wysokosc (mimo zlozenia przyczepki); zdjecie jest po zaladowaniu samej przyczepki bo chcialem pokazac jak sama zajmuje, cos tam w okolo drobiazgow wrzucilem (2 kaski rowerowe, namiocik p/wiatrowy na plaze, buty, paczke pieluch), tak wiec wypelnil sie w 100% objetosci, zasunalem rolete, I nic na niej juz nie ladowalem.

i zamiast tego tłucze się skulony w swoim fajnym aucie z torbą na kolanach :P
w 159 SW jechalismy wygodnie, zadnych toreb na kolanach czy pod nogami - jak pisalem jedna torba byla na przednim siedzeniu, i drobiazgi podreczne typu pielucha czy jedzonko dla malego przed przednim fotelem, zona jechala sobie komfortowo za mna a obok niej w foteliku maluch.

Rowery masz na dachu niezaleznie czy to sedan, czy SW. A łóżeczko dla niemowlaka - jak długo będziesz go używać? Auto się bierze zwykle na minimum 3 lata.
tak, jesli je biore. normalnie bagaznik dachowy zakladam raz/dwa razy w roku, I na codzien jezdze bez bagaznika. a auta dotychczas zmienialem co 5-6 lat, choc teraz jakby byla Giulia SW to zmienilbym wczesniej (poczekalbym tylko na dopracowana Giulie z Android auto i innymi drobiazgami, czyli np kupowalbym na koniec roku, czyli po 2 latach od kiedy kupilem obecna TBI (ja kupilem przejsciowo, czekajac na Giulie SW))

dla mnie jest zadziwiające, że trzy osoby (tak podejrzewam) na tydzień ledwo mieszczą się w kombi. Ja bym na Twoim miejscu kupił vana, zamiast się męczyć w alfie :P
cos mnie torche nie zrozumiales.
w 159SW sie nie mecze, jest bardzo wygodnie dla takiej rodziny. do Giulietty pewnie tez bym sie zapakowal, bo w boxie bylo jesze troche miejsca, ale pewnie byloby juz nie tak komfortowo na trase 750km), dlatego chcialbym w przyszlosci Giulie SW I dalej jezdzic fajnym autem i moc zabrac ze soba sprzet sportowy (nie kazdy ma takie potrzeby, inni jezdza na urlopy obzerac sie i popijac i nie potrzebuja tego calego sportowego bagazu typu rowery/przyczepki/dodatkowe ciuchy/buty). wez pod uwage tez ze przyczepka robila za wozek dzieciecy (odpina sie dyszel, zaklada przednie kolo), wiec nie musielismy brac spacerowki, ktora normalnie tez zajmuje duza czesc bagaznika (nie parasolke, bo taka nie pojedziesz po plazy czy w lesie, tylko full wymiarowy wozek z duzymi pompowanymi kolami).

Z normalnych bagazy maly mial torbe 80L, zona 80L a ja 2x 40L. mniej sie nie dalo na 8 dni i biorac pod uwage polska pogode, czyli zarowno rzeczy lekkie, sportowe, jak i kurtki (i wszystko sie przydalo, bo bylo zarowno 25C i pelne slonce, jak i wiatr i mega ulewy).

Vana nigdy, jesli juz to Stelvio.

W kazdym razie wydaje mi sie ze takie potrzeby jak mam ja, ma wiele aktywnych rodzin w Europie, i dlatego Giulia SW na pewno by sie przydala zeby docelowo podbic sprzedaz o okolejne powiedzmy 40tys sztuk rocznie w europie.
 
Ostatnia edycja:
Esponix dzięki za ten post.
Widać jednak, że na tym forum są osoby "mondrzejsze" i za Ciebie będą wydawać Twoje pieniądze i jeszcze w dodatku mówić co masz zabrać a czego nie na wakacje i jak się pakować.
No cóż... Zostawię to bez komentarza, bo "armia wyznafców" zaraz znacznie znów mnie pouczać jakie mam torby i ile w par skarpetek zabrać na urlop.

Pozdrawiam Esponix:)
 
Esponix dzięki za ten post.
Widać jednak, że na tym forum są osoby "mondrzejsze" i za Ciebie będą wydawać Twoje pieniądze i jeszcze w dodatku mówić co masz zabrać a czego nie na wakacje i jak się pakować.
No cóż... Zostawię to bez komentarza, bo "armia wyznafców" zaraz znacznie znów mnie pouczać jakie mam torby i ile w par skarpetek zabrać na urlop.

Pozdrawiam Esponix:)

Nie wiem po co to słabe ironizowanie? Przecież nikt nikomu nic nie nakazuje. Chcesz jeździć klockiem na kołach, żeby zabrać 3 pary skarpetek więcej - jeździj :P Ja tam jestem w stanie poświęcić tą straszną niedogodność w postaci inteligentnego planowania wykorzystania przestrzeni i jeździć fajnym autem, zamiast wołem roboczym :P Bez problemu mieściłem się w 5 dorosłych osób w sedanie na ponad tydzień, bez żadnych trumien na dachu i gratów w przedziale pasażerskim. Wygodny jestem, nie lubie się pakować, tylko najważniejsze rzeczy są na check-liscie, a resztę się po prostu kupuje na miejscu, ewentualnie wypożycza.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem po co to słabe ironizowanie? Przecież nikt nikomu nic nie nakazuje.
Nie nakazujesz, ale wyśmiewasz innych nawyki/przyzwyczajenia/gusta... Ty wypożyczasz na miejscu, ja wolę używać sprzętu, który tylko ja używam, a nie przeszedł przez setki innych osób, itp.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem po co to słabe ironizowanie? Przecież nikt nikomu nic nie nakazuje. Chcesz jeździć klockiem na kołach, żeby zabrać 3 pary skarpetek więcej - jeździj [emoji14] Ja tam jestem w stanie poświęcić tą straszną niedogodność w postaci inteligentnego planowania wykorzystania przestrzeni i jeździć fajnym autem, zamiast wołem roboczym [emoji14] Bez problemu mieściłem się w 5 dorosłych osób w sedanie na ponad tydzień, bez żadnych trumien na dachu i gratów w przedziale pasażerskim. Wygodny jestem, nie lubie się pakować, tylko najważniejsze rzeczy są na check-liscie, a resztę się po prostu kupuje na miejscu, ewentualnie wypożycza.
A nie mówiłem....
 
Moja racja jest najmojsza :) Ten mój wpis oraz resztę podobnie wnoszących wkład w dyskusję można usunąć. :)
Czekamy na przyczepkę w Stelvio i Giulii bo to będzie ciekawe.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra