No nie wiem, miałem okazję jeździć Stingerem tydzień temu i bardzo dokładnie go obejrzeć z zewnątrz, jak i wewnątrz. Z daleka wygląda bardzo fajnie, ale ma mnóstwo rzeczy, które mi przeszkadzały. M.in. zaślepione wloty i wyloty powietrza wykonane z najbardziej tandetnego plastiku jaki widziałem. Ogólnie projekt wydaje mi się mocno niespójny. Z tyłu miejsca na nogi od groma, ale przy wzroście 180 cm mogą zacząć się problemy z miejscem nad głową. Jeździłem wersją GT, czyli najmocniejszą. Niestety głównie po autostradzie i ekspresówce, więc nie będę się rozwodził jak to auto trzyma się drogi, bo nie miałem okazji tego sprawdzić. Mogę jedynie powiedzieć, że nie czuć jego dużej masy. W dodatku jest bardzo komfortowy, takie GT na długie trasy. Giulię powala na łopatki pod względem brzmienia, w szczególności w trybie sport. Osiągi takie, jakich można się spodziewać po 370 KM. Problem w tym, że nie czułem w tym samochodzie tego co czułem w Giulii. Pewnej aury wyjątkowości. Wnętrze Giulii sprawia, że czułem się w niej przyjemniej.
Co ciekawe skrzynia biegów, która zdaje się jest taka sama w obu samochodach zdecydowanie szybciej zmienia biegi i reaguje na kickdown w Giulii. W Stingerze nie wiem, czy za długo przytrzymuje silnik na obrotach, czy tak długo zmienia bieg ale czuć taką chwilę zastanowienia przy maksymalnym przyspieszaniu. W dodatku w tryb manualny w zasadzie nie działa. Chciałem sprawdzić elastyczność silnika, więc skrzynia w trybie manualnym, a po wciśnięciu gazu do końca i tak redukuje mimo niecałych 3 tys. rpm. Przy wysokich obrotach oczywiście też sama zmienia bieg. Tyle, że podczas normalnego użytkowania ta wada prawie nie istnieje.
Na + dla Stingera jest bogate wyposażenie w standardzie, do którego niewiele da się dołożyć i rozsądnie skalkulowana cena.
Obiektywnie patrząc prawie wszystko przemawia za Stingerem, ale subiektywnie to w Giulii się zakochałem. Gdybym stał aktualnie przed wyborem, to prawdopodobnie zdecydowałbym się na Giulię Veloce.