• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulia] Giulia- Testy, filmy, zdjęcia.

Pertyn jest coraz cięższy do słuchania. Nie wiem może pomysły mu się kończą bo robi coraz dłuższe przerwy między zdaniami i poszczególnymi słowami. Strasznie mnie nuży. A test o Stelvio - generalnie nie powiedział nic.
Test jak test. Wiemy mniej więcej czego się spodziewać. Z drugiej strony ja go cenię, za wiedzę, językowy poziom wypowiedzi, rozsądek, bycie fanem mechanicznej, klasycznej motoryzacji, brak entuzjazmu do SUV'ów i jeszcze kilka innych rzeczy :)

PS A tak w ogóle, co za spotkanie. Forum SIP, forum Subaru, a teraz Alfaholicy :)
 
Pertyn jest coraz cięższy do słuchania. Nie wiem może pomysły mu się kończą bo robi coraz dłuższe przerwy między zdaniami i poszczególnymi słowami. Strasznie mnie nuży. A test o Stelvio - generalnie nie powiedział nic.

Ja ustawiam tempo x1,75 i wtedy mozna słuchac
 
Na polskim YT pojawił się nowy test Giulii: https://www.youtube.com/watch?v=GrOgq5zRjgQ

Pertyn przetestował w zasadzie wszystko co miał do przetestowania od koncernu Stellantis, więc bez obawy o bana na kolejne nowości wreszcie mógł sobie pozwolić na odrobinę szczerości. Jednym zdaniem, poliftowa Giulia to samochód stary, potwornie drogi, strasznie ciasny, a przy tym paliwożerny, kiepsko wygłuszony, ze słabymi asystentami, ponad sekundowym lagiem skrzyni w trybie normalnym, starymi i niezmienionymi multimediami, żałosną kamerą cofania, tragicznym, kartonowym i co gorsze wymagającym dopłaty ponad 10 tysięcy audio oraz AA tylko po kablu gdzie u dużo tańszej konkurencji bezprzewodowa łączność jest standardem. To już kolejny po Autogefuel test dużego kanału, gdzie entuzjazmu z jazdy rzekomo nowym modelem nie ma ani grama. Atmosfera na filmie iście grobowa...

Zaczynam nawet współczuć polskiemu importerowi Alfy Romeo. Chłopaki widać że się starają, stają na głowie żeby napędzić sprzedaż, przygotowali całkiem sensowny pakiet promocyjny (wydłużona gwarancja, darmowy serwis, ciekawe kredyty 0% i 60/40), a efektów ich prac zbyt wielkich zapewne nie będzie bo produkt którym handlują okazał się po prostu kiepski i przesadnie wyceniony.
 
Dobrze, że przy tym całym swoim marudzeniu pan redaktor kupił sobie do jeżdżenia Subaru XV - iście nowoczesna rakieta na kołach xD.
 
Có,ż taka prawda.Auto po 7 latach doczekało się zmiany świateł i wyświetlacza.Jakby nie zmieniać za dużo ,bo fanom i tak się podoba to wciąż Mercedes sprzedawałby "beczkę".
 
Akurat w przypadku tego, co Mercedes zrobił z wnętrzami swoich samochodów, to osobiście wolałbym "beczkę"...

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
Na polskim YT pojawił się nowy test Giulii: https://www.youtube.com/watch?v=GrOgq5zRjgQ
Przecież to jest recenzja w stylu: Do czego można by się tu jeszcze przypier...ć, bo zalety tego auta to już omówiłem w poprzednich testach, więc nie będę się powtarzał. Nagle zauważył, że przednie drzwi są krótsze niż w dwudrzwiowym coupe i musi je szerzej otwierać. Pewnie się chłopu przytyło, skoro wcześniej tego nie zauważył. Niestety, ale Pertyn schodzi na psy :(

- - - Updated - - -

Có,ż taka prawda.Auto po 7 latach doczekało się zmiany świateł i wyświetlacza.Jakby nie zmieniać za dużo ,bo fanom i tak się podoba to wciąż Mercedes sprzedawałby "beczkę".
A czego Ci w tym aucie po 7 latach brakuje, co Cię powstrzymuje od zakupu? Bo jakoś nie widzę żadnej Giulii/Stelvio/Tonale na Twoim profilu. Ja akurat jestem gotów kupić je ponownie zanim Alfa zacznie produkować same elektryki. Te cyfrowe zegary jakoś przeżyję, chociaż dla mnie to jest akurat krok wstecz :P
 
co Cię powstrzymuje od zakupu?
Pytanie nie do mnie, ale chętnie odpowiem.

Co mnie powstrzymało?
- słabe na tle konkurencji wyciszenie
- brak możliwości skonfigurowania indywidualnego trybu jazdy
- stare, "przedliftowe" multimedia (brzydka szata graficzna, mała responsywność i szybkość działania)
- żałosna kamera cofania porównywalna do tej z Peugeota 508
- przeciętne, i co najgorsze wymagające 12 tysięcy zł dopłaty, audio (nie chcę rozbierać nowego auta i montować czegoś lepszego na własną rękę)
- AA tylko po kablu, bezprzewodowe Google Maps świetnie sprawdza się na krótkich przelotach po stolicy (po prostu wsiadam do auta i jadę)
- tragiczny konfigurator WWW (brak możliwości wyboru wzoru felg, mocno okrojona paleta barw, tylko jedna wersja silnika benzynowego i to w dodatku z wymuszonym napędem na 4 koła; temat rzeka więc nie ma sensu go rozwijać)

Innych może powstrzymać ciasnota w kabinie, słabi asystenci czy inne wady wypunktowane przez Pertyna oraz innych recenzentów (dla mnie nie miały one znaczenia).

Wszystkie te wady (poza konfiguratorem) występowały w modelu przedliftowym i prawdopodobnie zdecydowaną większość z nich można było wyeliminować po prostu montując do Giulii najnowszy system od Tonale. Co zrobiono? Zastąpiono zegary tańszym w produkcji wyświetlaczem (żeby jeszcze wyświetlał to co virtual cockpit w VAGu i można go było dowolnie spersonalizować) i dodano "bieda" matrixy (ledwie kilka-kilkanaście niezależnych sektorów w każdej lampie). Porównaj sobie jak będzie wyglądał lifting Peugeota 508: całkowicie nowy grill, nowe lampy, nowe multimedia (od 308), nowe silniki, bardziej rozbudowany cennik, itp. itd. Od razu widać która marka ma priorytet w koncernie.

Swoją historię już kiedyś opisałem. Alfa Romeo Giulia mi się spodobała (bo mimo upływu lat nadal wygląda atrakcyjnie), z zakupem zwlekałem tylko do zapowiadanego liftingu. Liczyłem na lepsze światła i nowe multimedia od Tonale, które przetestowałem w salonie i mi podpasowały. Lifting nadszedł, nie dostałem tego co chciałem, więc poszedłem do konkurencji. I patrząc po statystykach sprzedaży tak samo jak ja zdaje się robić zdecydowana większość klientów. Pewnie większość wspomnianych wad byłbym w stanie zaakceptować, gdyby chociaż cena Giulii była atrakcyjna na tle innych marek. Tak niestety nie jest, mocno okrojony cennik powoduje, że możliwości konfiguracji jest jak na lekarstwo i do zakupu wielu opcji jesteśmy zmuszani (w moim przypadku były to np. 19-calowe felgi, napęd na 4 koła czy boczki drzwi z ekoskóry), co mocno winduje cenę. U mnie spowodowało to to, że w żadnym z odwiedzanych salonów płacąc gotówką nie byłem w stanie zejść poniżej 245 tysięcy. Poszedłem do BMW i za 240 zamówiłem podobnie wyposażoną trójkę (jest kilka różnic, porównując do Giulii mam napęd tylko na tył i 18-calowe felgi, ale zyskuję np. adaptacyjne zawieszenie, lepsze wyciszenie, audio, nowsze multimedia czy klimę 3-strefową). Tyle ode mnie. Jedyny minus beemki to czas oczekiwania, dealer powiedział że odbiór w tym roku to będzie spory sukces.
 
Ostatnia edycja:
Na polskim YT pojawił się nowy test Giulii: https://www.youtube.com/watch?v=GrOgq5zRjgQ

Pertyn przetestował w zasadzie wszystko co miał do przetestowania od koncernu Stellantis, więc bez obawy o bana na kolejne nowości wreszcie mógł sobie pozwolić na odrobinę szczerości. Jednym zdaniem, poliftowa Giulia to samochód stary, potwornie drogi, strasznie ciasny, a przy tym paliwożerny, kiepsko wygłuszony, ze słabymi asystentami, ponad sekundowym lagiem skrzyni w trybie normalnym, starymi i niezmienionymi multimediami, żałosną kamerą cofania, tragicznym, kartonowym i co gorsze wymagającym dopłaty ponad 10 tysięcy audio oraz AA tylko po kablu gdzie u dużo tańszej konkurencji bezprzewodowa łączność jest standardem. To już kolejny po Autogefuel test dużego kanału, gdzie entuzjazmu z jazdy rzekomo nowym modelem nie ma ani grama. Atmosfera na filmie iście grobowa...

Zaczynam nawet współczuć polskiemu importerowi Alfy Romeo. Chłopaki widać że się starają, stają na głowie żeby napędzić sprzedaż, przygotowali całkiem sensowny pakiet promocyjny (wydłużona gwarancja, darmowy serwis, ciekawe kredyty 0% i 60/40), a efektów ich prac zbyt wielkich zapewne nie będzie bo produkt którym handlują okazał się po prostu kiepski i przesadnie wyceniony.

Naprawdę uważacie, że jak ktoś chce/nie chce kupić Alfę, to jego decyzję zmienią wynurzenia jakiegoś nudnego sklerotyka? Jeśli tak i nie kupi, to może i dobrze, bo to znaczy że to ktoś, kto nie ma własnego zdania i bardziej liczy się dla niego zdanie jakiegoś chorego na grypę (po nowoczesnemu "influensera") niż jego własne, a my tu takich nie chcemy.
 
Naprawdę uważacie, że jak ktoś chce/nie chce kupić Alfę, to jego decyzję zmienią wynurzenia jakiegoś nudnego sklerotyka?
Oczywiście że nie.

Klient odwiedzi salon, wsiądzie do auta i doświadczy opisanych przez nudnego sklerotyka wad na własnej skórze. Jeśli pierwsze wrażenia go nie zniechęcą, to może poprosi o jazdę testową i wtedy albo zakocha się w bezpośrednim układzie kierowniczym, albo jeszcze bardziej odrzucą go przeciętne wyciszenie, twarde zawieszenie, wysokie spalanie, lag skrzyni, itd.
 
Akurat tutaj parę rzeczy by się znalazło. Zaczynając od braku HUDa i wentylowanych foteli, przez marne wyciszenie i brak kamer 360°, na kiepskim systemie multimedialnym i braku 3 strefy kończąc.
To nie są rzeczy powodujące, że jazda autem nie sprawia przyjemności, ale jednocześnie są sporym udogodnieniem w codziennym użytkowaniu. Kupując auto za 250 tysięcy nie chciałbym mieć mniej funkcji niż w aucie za 150.
 
Pytanie nie do mnie, ale chętnie odpowiem.

Co mnie powstrzymało?
- słabe na tle konkurencji wyciszenie
- brak możliwości skonfigurowania indywidualnego trybu jazdy
- stare, "przedliftowe" multimedia (brzydka szata graficzna, mała responsywność i szybkość działania)
- żałosna kamera cofania porównywalna do tej z Peugeota 508
- przeciętne, i co najgorsze wymagające 12 tysięcy zł dopłaty, audio (nie chcę rozbierać nowego auta i montować czegoś lepszego na własną rękę)
- AA tylko po kablu, bezprzewodowe Google Maps świetnie sprawdza się na krótkich przelotach po stolicy (po prostu wsiadam do auta i jadę)
- tragiczny konfigurator WWW (brak możliwości wyboru wzoru felg, mocno okrojona paleta barw, tylko jedna wersja silnika benzynowego i to w dodatku z wymuszonym napędem na 4 koła; temat rzeka więc nie ma sensu go rozwijać)

Innych może powstrzymać ciasnota w kabinie, słabi asystenci czy inne wady wypunktowane przez Pertyna oraz innych recenzentów (dla mnie nie miały one znaczenia).

Wszystkie te wady (poza konfiguratorem) występowały w modelu przedliftowym i prawdopodobnie zdecydowaną większość z nich można było wyeliminować po prostu montując do Giulii najnowszy system od Tonale. Co zrobiono? Zastąpiono zegary tańszym w produkcji wyświetlaczem (żeby jeszcze wyświetlał to co virtual cockpit w VAGu i można go było dowolnie spersonalizować) i dodano "bieda" matrixy (ledwie kilka-kilkanaście niezależnych sektorów w każdej lampie). Porównaj sobie jak będzie wyglądał lifting Peugeota 508: całkowicie nowy grill, nowe lampy, nowe multimedia (od 308), nowe silniki, bardziej rozbudowany cennik, itp. itd. Od razu widać która marka ma priorytet w koncernie.

Swoją historię już kiedyś opisałem. Alfa Romeo Giulia mi się spodobała (bo mimo upływu lat nadal wygląda atrakcyjnie), z zakupem zwlekałem tylko do zapowiadanego liftingu. Liczyłem na lepsze światła i nowe multimedia od Tonale, które przetestowałem w salonie i mi podpasowały. Lifting nadszedł, nie dostałem tego co chciałem, więc poszedłem do konkurencji. I patrząc po statystykach sprzedaży tak samo jak ja zdaje się robić zdecydowana większość klientów. Pewnie większość wspomnianych wad byłbym w stanie zaakceptować, gdyby chociaż cena Giulii była atrakcyjna na tle innych marek. Tak niestety nie jest, mocno okrojony cennik powoduje, że możliwości konfiguracji jest jak na lekarstwo i do zakupu wielu opcji jesteśmy zmuszani (w moim przypadku były to np. 19-calowe felgi, napęd na 4 koła czy boczki drzwi z ekoskóry), co mocno winduje cenę. U mnie spowodowało to to, że w żadnym z odwiedzanych salonów płacąc gotówką nie byłem w stanie zejść poniżej 245 tysięcy. Poszedłem do BMW i za 240 zamówiłem podobnie wyposażoną trójkę (jest kilka różnic, porównując do Giulii mam napęd tylko na tył i 18-calowe felgi, ale zyskuję np. adaptacyjne zawieszenie, lepsze wyciszenie, audio, nowsze multimedia czy klimę 3-strefową). Tyle ode mnie. Jedyny minus beemki to czas oczekiwania, dealer powiedział że odbiór w tym roku to będzie spory sukces.

Gratuluję żeby autko cieszyło nowego właściciela. Mam nadzieję, że dobrze przetestowałeś wnętrze. Ja objeździłem X1 i skreśliłem je z jednego podstawowego powodu. Tabletoza wyższego poziomu. Dwa sklejone ze sobą tablety bez pokrętła idrive (nie wiem czy w 3-ce też je usunęli, ale bez tego jest porażka) i do tego tablet imitujący zegary niczym nie osłonięty. Ja akurat testowałem w słoneczne popołudnie i były takie momenty, że nic na nim nie widziałem, a zdarzyło się, że odblask słońca oślepił żonę siedzącą na fotelu pasażera. Merc ma to samo i dodatkowo dotykowe przyciski na kierownicy, więc też odpadł. I najważniejsze po pół roku czekania - za dwa tygodnie odbieram :).

Co do audio - z tego co rozpoznawałem temat - niestety u większości producentów jakość audio mocno poleciała na pysk - również z uwagi na brak wygłuszenia - zwłaszcza drzwi. Nie specjalnie mi to przeszkadza - nie mam wielkich wymagań - dyskoteki robił nie będę byle czysto grało. Od delektowania się dźwiękiem mam HiFi Yamahy i starą genialną wieżę Diory z głośnikami Tonsil-a.

Co do wyciszenia też nie mam wrażenia, żeby jakoś specjalnie odstawało od innych aut (jeździłem Stelvio '22- może w nowej Gulii jest gorzej....)

- - - Updated - - -

Oczywiście że nie.

Klient odwiedzi salon, wsiądzie do auta i doświadczy opisanych przez nudnego sklerotyka wad na własnej skórze. Jeśli pierwsze wrażenia go nie zniechęcą, to może poprosi o jazdę testową i wtedy albo zakocha się w bezpośrednim układzie kierowniczym, albo jeszcze bardziej odrzucą go przeciętne wyciszenie, twarde zawieszenie, wysokie spalanie, lag skrzyni, itd.

poźniej pójdzie do konkurencji i okaże się że wcale nie jest lepiej z wyciszeniem, spalaniem, lagami skrzyni i reakcją na gaz.... twarde zawieszenie i bezpośredni układ albo pokocha albo znienawidzi.

w każdym razie to co pisze p11k - 100% racji w byle skodzie jest opcja kamer 360 czy hud-a a tu nawet w opcji nie ma.
Ja byłem skłonny Gulii wiele wybaczyć - byle byłaby w opcji liftback lub kombi....

Wracając do Peryna - fakt ostatnio coraz bardziej ględzi. a może uznał, że za bardzo posłodził Stelvio Q.
 
Ostatnia edycja:
Pytanie nie do mnie, ale chętnie odpowiem.

Co mnie powstrzymało?
- słabe na tle konkurencji wyciszenie
- brak możliwości skonfigurowania indywidualnego trybu jazdy
- stare, "przedliftowe" multimedia (brzydka szata graficzna, mała responsywność i szybkość działania)
- żałosna kamera cofania porównywalna do tej z Peugeota 508
- przeciętne, i co najgorsze wymagające 12 tysięcy zł dopłaty, audio (nie chcę rozbierać nowego auta i montować czegoś lepszego na własną rękę)
- AA tylko po kablu, bezprzewodowe Google Maps świetnie sprawdza się na krótkich przelotach po stolicy (po prostu wsiadam do auta i jadę)
- tragiczny konfigurator WWW (brak możliwości wyboru wzoru felg, mocno okrojona paleta barw, tylko jedna wersja silnika benzynowego i to w dodatku z wymuszonym napędem na 4 koła; temat rzeka więc nie ma sensu go rozwijać)

Innych może powstrzymać ciasnota w kabinie, słabi asystenci czy inne wady wypunktowane przez Pertyna oraz innych recenzentów (dla mnie nie miały one znaczenia).

Wszystkie te wady (poza konfiguratorem) występowały w modelu przedliftowym i prawdopodobnie zdecydowaną większość z nich można było wyeliminować po prostu montując do Giulii najnowszy system od Tonale. Co zrobiono? Zastąpiono zegary tańszym w produkcji wyświetlaczem (żeby jeszcze wyświetlał to co virtual cockpit w VAGu i można go było dowolnie spersonalizować) i dodano "bieda" matrixy (ledwie kilka-kilkanaście niezależnych sektorów w każdej lampie). Porównaj sobie jak będzie wyglądał lifting Peugeota 508: całkowicie nowy grill, nowe lampy, nowe multimedia (od 308), nowe silniki, bardziej rozbudowany cennik, itp. itd. Od razu widać która marka ma priorytet w koncernie.

Swoją historię już kiedyś opisałem. Alfa Romeo Giulia mi się spodobała (bo mimo upływu lat nadal wygląda atrakcyjnie), z zakupem zwlekałem tylko do zapowiadanego liftingu. Liczyłem na lepsze światła i nowe multimedia od Tonale, które przetestowałem w salonie i mi podpasowały. Lifting nadszedł, nie dostałem tego co chciałem, więc poszedłem do konkurencji. I patrząc po statystykach sprzedaży tak samo jak ja zdaje się robić zdecydowana większość klientów. Pewnie większość wspomnianych wad byłbym w stanie zaakceptować, gdyby chociaż cena Giulii była atrakcyjna na tle innych marek. Tak niestety nie jest, mocno okrojony cennik powoduje, że możliwości konfiguracji jest jak na lekarstwo i do zakupu wielu opcji jesteśmy zmuszani (w moim przypadku były to np. 19-calowe felgi, napęd na 4 koła czy boczki drzwi z ekoskóry), co mocno winduje cenę. U mnie spowodowało to to, że w żadnym z odwiedzanych salonów płacąc gotówką nie byłem w stanie zejść poniżej 245 tysięcy. Poszedłem do BMW i za 240 zamówiłem podobnie wyposażoną trójkę (jest kilka różnic, porównując do Giulii mam napęd tylko na tył i 18-calowe felgi, ale zyskuję np. adaptacyjne zawieszenie, lepsze wyciszenie, audio, nowsze multimedia czy klimę 3-strefową). Tyle ode mnie. Jedyny minus beemki to czas oczekiwania, dealer powiedział że odbiór w tym roku to będzie spory sukces.

Pochwal się jeszcze silnikiem, jaki sobie zafundowałeś za te 240, jakie to lepsze audio.
 
Ja też przymierzam się do zmiany auta i zrobiłem rekonesans u konkurencji. Jeśli o mnie chodzi to zostaję przy Giulii, jak dla mnie jest ładniejsza od BMW 3, tak wewnątrz jak i na zewnątrz, nie jest idealna i nie podąża ślepo za trendami, można by rzec, że jest zacofana względem konkurencji, ale jak dla mnie to tylko zaleta. Popatrzcie sami na wnętrze nowej trójki i Giulii, nasza "przestarzała" Giulia chyba wciąż wygląda lepiej ( dla mnie o niebo lepiej). Wiem... multimedia, materiały, ograniczone możliwości konfigu, ale wciąż jest super i to jedno z ostatnich tak fajnych aut.

Giulia - interior.jpgBMW 3 interior.jpg
 
Nie jesteś wyjątkiem, też otrzymałem dobrą ofertę od mojego dealera. Chyba pod koniec roku spróbuję coś sfinalizować. Oczywiście nadal Giulia.
 
Pochwal się jeszcze silnikiem, jaki sobie zafundowałeś za te 240, jakie to lepsze audio.
330i bez xDrive i H/K które w BMW gra lepiej niż w Alfie (ale niestety mocno wydłuża termin odbioru).

Trójka jest wyposażona podobnie do Giulii, nie tak samo.
W BMW zamówiłem m.in. napęd tylko na tył, standardowe felgi 18-calowe, standardową tapicerkę z "alcantary" i ekoskóry czy tempomat adaptacyjny bez bardziej rozwiniętych asystentów. Nie dobierałem też zbędnych świecidełek (oświetlenie ambiente), lakierowanych tarcz ani dostępu bezkluczykowego. Wybór był świadomy, nie był podyktowany wyłącznie oszczędnościami. Domówiłem po prostu tylko to, co na podstawie dotychczasowych doświadczeń oraz komentarzy w Internecie uznałem za potrzebne.

Mieszkam w centralnej Polsce, jeżdżę głównie po mieście i ekspresówkach/autostradach, więc napęd xDrive uznałem za zbędny. Poza 10 tysiącami w kieszeni, spotkałem się również z opiniami że xDrive potrafi być problematyczny, wymaga specjalnych kół/opon, zmniejsza manewrowość i nie warto go brać jeśli nie mieszka się w górach.
Felgi 18-calowe zamiast większych to kompromis atrakcyjnego wyglądu i komfortu.
Tapicerkę chciałem nawet materiałowo-skórzaną. Teraz mam całą skórę bez grzania ani wentylacji i jest dramat. W zimie zimno, latem plecy mokre, do tego mimo impregnacji bardzo szybko na dupie pojawiły się różne zmarszczki/zagięcia i nie wygląda to tak atrakcyjnie jak w dniu zakupu.
Tempomat adaptacyjny mi wystarcza, nie muszę mieć tych wszystkich nianiek umożliwiających niby półautomatyczną jazdę, ale i tak wymagających ciągłego trzymania rąk na kierownicy.
Ambiente/tarcze - całkowicie zbędne gadżety (może gdyby były tańsze to bym sobie na nie pozwolił, ale za kilka tysięcy wolę kupić coś innego).

Oczywiste jest, że gdybym chciał odtworzyć wyposażenie Veloce 1 do 1, dobrał do trójki całkowicie skórzane fotele ze skóry naturalnej, felgi 19-calowe, napęd na 4 koła i całą resztę dodatków, które cennik/konfigurator Alfy Romeo wymusza to cena BMW byłaby wyższa. Różnica polega jednak na tym, że m.in. w BMW mam wybór i mogę dołożyć tylko to, co chcę, nie muszę od razu brać wszystkiego.
Nie twierdzę również, że trójka jest pod każdym względem lepsza od Giulii. Po prostu w moim (a patrząc po statystykach pewnie i wielu innych klientów) przypadku okazała się wygodniejsza, lepiej wyposażona (na moje potrzeby, osobiście bardziej cieszę się np. z 3-strefowej klimy w BMW niż 19-calowych felg w Giulii), a przy tym nieznacznie tańsza.

Co do tabletu... Mnie sam ekran nie odpycha, lubię minimalizm/nowoczesność i taka jedna szklana tafla wpisuje się w moje gusta. Jedynie grafikę zegarów uważam za brzydką (dużo lepiej by to wyglądało, gdyby ekran wyświetlał po prostu normalne tarcze z komputerem/mapą pomiędzy), ale nie można mieć wszystkiego. W ogólnym rozrachunku trójka po prostu okazała się dużo bardziej komfortowa i krótką jazdę testową po mieście oraz obwodnicy za sprawą np. lepszego wyciszenia, lepszego audio czy możliwości "zmiękczenia" zawieszenia dużo lepiej/wygodniej odbyło mi się w BMW niż w Alfie.

A teraz koniec offtopa, temat zacząłem od linka do testu Pertyna i krótkiego streszczenia :)
 
Pytanie nie do mnie, ale chętnie odpowiem.

Co mnie powstrzymało?
- słabe na tle konkurencji wyciszenie
- brak możliwości skonfigurowania indywidualnego trybu jazdy
- stare, "przedliftowe" multimedia (brzydka szata graficzna, mała responsywność i szybkość działania)
- żałosna kamera cofania porównywalna do tej z Peugeota 508
- przeciętne, i co najgorsze wymagające 12 tysięcy zł dopłaty, audio (nie chcę rozbierać nowego auta i montować czegoś lepszego na własną rękę)
- AA tylko po kablu, bezprzewodowe Google Maps świetnie sprawdza się na krótkich przelotach po stolicy (po prostu wsiadam do auta i jadę)
- tragiczny konfigurator WWW (brak możliwości wyboru wzoru felg, mocno okrojona paleta barw, tylko jedna wersja silnika benzynowego i to w dodatku z wymuszonym napędem na 4 koła; temat rzeka więc nie ma sensu go rozwijać)

Innych może powstrzymać ciasnota w kabinie, słabi asystenci czy inne wady wypunktowane przez Pertyna oraz innych recenzentów (dla mnie nie miały one znaczenia).

Wszystkie te wady (poza konfiguratorem) występowały w modelu przedliftowym i prawdopodobnie zdecydowaną większość z nich można było wyeliminować po prostu montując do Giulii najnowszy system od Tonale. Co zrobiono? Zastąpiono zegary tańszym w produkcji wyświetlaczem (żeby jeszcze wyświetlał to co virtual cockpit w VAGu i można go było dowolnie spersonalizować) i dodano "bieda" matrixy (ledwie kilka-kilkanaście niezależnych sektorów w każdej lampie). Porównaj sobie jak będzie wyglądał lifting Peugeota 508: całkowicie nowy grill, nowe lampy, nowe multimedia (od 308), nowe silniki, bardziej rozbudowany cennik, itp. itd. Od razu widać która marka ma priorytet w koncernie.

Swoją historię już kiedyś opisałem. Alfa Romeo Giulia mi się spodobała (bo mimo upływu lat nadal wygląda atrakcyjnie), z zakupem zwlekałem tylko do zapowiadanego liftingu. Liczyłem na lepsze światła i nowe multimedia od Tonale, które przetestowałem w salonie i mi podpasowały. Lifting nadszedł, nie dostałem tego co chciałem, więc poszedłem do konkurencji. I patrząc po statystykach sprzedaży tak samo jak ja zdaje się robić zdecydowana większość klientów. Pewnie większość wspomnianych wad byłbym w stanie zaakceptować, gdyby chociaż cena Giulii była atrakcyjna na tle innych marek. Tak niestety nie jest, mocno okrojony cennik powoduje, że możliwości konfiguracji jest jak na lekarstwo i do zakupu wielu opcji jesteśmy zmuszani (w moim przypadku były to np. 19-calowe felgi, napęd na 4 koła czy boczki drzwi z ekoskóry), co mocno winduje cenę. U mnie spowodowało to to, że w żadnym z odwiedzanych salonów płacąc gotówką nie byłem w stanie zejść poniżej 245 tysięcy. Poszedłem do BMW i za 240 zamówiłem podobnie wyposażoną trójkę (jest kilka różnic, porównując do Giulii mam napęd tylko na tył i 18-calowe felgi, ale zyskuję np. adaptacyjne zawieszenie, lepsze wyciszenie, audio, nowsze multimedia czy klimę 3-strefową). Tyle ode mnie. Jedyny minus beemki to czas oczekiwania, dealer powiedział że odbiór w tym roku to będzie spory sukces.

Nie było mnie tu ledwie przez godzinę (film oglądałem) i nie spodziewałem się, że mój wpis i twoja odpowiedź wywoła taką burzę :rolleyes:, ale po kolei:
Moje pytanie było skierowane do użytkownika, który zarejestrował się na tym forum w tym samym czasie, gdy pojawiła się na rynku Giula i przez 7 lat produkcji nadal jej nie kupił, ale oczekuje zmian. Zapytałem więc jakich, skoro jej nie kupił nawet za 125 tys., bo tyle kosztowała wersja Bussines kilka lat temu?

Co do nowych użytkowników tego forum, którzy nigdy wcześniej nie jeździli Alfą, to pytanie nie jest takie oczywiste. Mimo iż wszyscy moi znajomi wiedzą, że od ponad 20 lat jeżdżę tylko nowymi Alfami, to żadnego z nich nigdy nie namawiałem do zakupu Alfy, choć każdy pytał dlaczego Alfa? Moja odpowiedź była zawsze taka sama: weź auto od dealera na weekend, a potem możemy pogadać o szczegółach. Znam takich, którzy kupili nową Skodę Oktawię, bo miała większy bagażnik od Giulii oraz takich, którzy kupili używaną 159-ką choć nigdy wcześniej bym ich o to nie posądził (dawni fanatycy VW). Ilu kierowców, tyle preferencji. Jedni kupują auto, żeby dobrze jeździło, inni gadżety do auta (bo silnik i 4 koła ma każde auto). Od miesiąca mam ofertę na nową Veloce od mojego ostatniego dealera, ale nie bardzo chce zejść z swojej ceny - nie kupujcie nowych Alf, to po wakacjach kupię 20 tys. taniej :P
 
Akurat tutaj parę rzeczy by się znalazło. Zaczynając od braku HUDa i wentylowanych foteli, przez marne wyciszenie i brak kamer 360°, na kiepskim systemie multimedialnym i braku 3 strefy kończąc.
To nie są rzeczy powodujące, że jazda autem nie sprawia przyjemności, ale jednocześnie są sporym udogodnieniem w codziennym użytkowaniu. Kupując auto za 250 tysięcy nie chciałbym mieć mniej funkcji niż w aucie za 150.

Świat dąży ku zagładzie...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra