wskazałem, że jedni go widzą i płaczą a inni wcale i są zachwyceni...
Pozwól że Cię poprawię - jedni pokazują ewidentnego laga na wyraźnym nagraniu z oddzielną kamerą skierowaną na zegary, inni jedynie piszą że go nie ma. Komu tu wierzyć, no komu?
Pytanie którzy są ślepi a którzy sponsorowani.
Hmm, zastanówmy się którzy... Ci, którzy pokazują wszystko gołym okiem i operują na faktach czy Ci, którzy zza klawiatury dzielą się jedynie "swoimi ocenami", których nijak nie można zweryfikować. Faktycznie trudne pytanie...
Ja osobiście, w Stelvio MY2021, aż takiego laga przy przyspieszaniu nie widzę
Ja w Passacie szwagra z 2015 roku nawet najmniejszego laga nie czuję, co to zmienia? Rozmawiamy o tegorocznej Giulii/Stelvio a nie tym co było kiedyś.
Kolego - powiem Ci szczerze, że kwestionuję - próbowałem sie temu przyjrzeć - i naprawdę, nie udało mi się takowego zaobserwować u siebie (MY21, Veloce Q4) - poważnie.
O matko, następny... Co mnie obchodzi, jak jeździ Twoje dwuletnie Veloce? Znajdziesz mi takie nowe nieśmigane w salonie z matrixami?
W czasie normalnej jazdy jest naprawdę dość znikomy, nie ma się co za bardzo czepiać. Jak chcesz zobaczyć jak taki "porządny" lag naprawdę wygląda to złap kogoś z Arteonem R-line 280KM.
Zabawne jest to, jak w zaledwie kilka godzin od tezy "laga nie ma i ludzie są zachwyceni" przeszedłeś do "lag jest, ale dość znikomy, a poza tym u konkurencji również występuje". Kolego drogi, to Ty (Wy?) z uporem maniaka od tygodni twierdzicie, że Giulia może i jest ciasna, niepraktyczna, ma stare multimedia, niewyraźną kamerę cofania, słabe audio, przeciętne wygłuszenie i wiele innych braków w wyposażeniu (m.in. HUD, 3-strefowa klima), ale przecież to niemal sportowy samochód i tu ważniejsze są inne elementy, jak np. mocny silnik, szybka skrzynia biegów, bezpośredni układ kierowniczy. Teraz dowiadujemy się, że to ciasne i zacofane technologicznie sportowe auto ma dodatkowo lagującą, kastrującą osiągi silnika skrzynię jak dużo większe i bardziej komfortowe modele konkurencji. Słabo...
Serio... Szkoda mi słów na dalszą dyskusję. Dostałeś ewidentne nagranie, na którym widać wpływ WLTP na pracę skrzyni w poliftowej Giuli i zamiast przyjąć to na klatę, wolałeś rozpocząć jałową debatę na następnych kilka stron o tym czy lag jest czy go nie ma, kto go czuje a kto nie, kto się myli a kto mówi prawdę, jeśli lag jest to jak duży, a w ogóle jak to wygląda u konkurencji, itp. itd.
https://www.youtube.com/watch?v=NpBu5liyVh4
Znowu jakiś anonim z niszowego medium się ekscytuje Giulią
A jak inaczej jak nie niszowym nazwać kanał pochodzący z kraju słynącego z motorsportu i posiadający niespełna 90 tysięcy subskrypcji? Przecież to jakiś trup żyjący z reklam a nie solidna, rzetelna redakcja.
Koleś zachwyca się wirtualnymi zegarami, bo kilka liczb na ekranie jest odwróconych (nie ma co, iście kluczowa informacja). Oczywiście nie powie, że analogi były ładniejsze i że zastąpienie ich ekranem bez jednoczesnego udostępnienia funkcjonalności/personalizacji rodem z Mercedesa, VAGa czy Kii nie ma żadnego sensu i jest ewidentnym cięciem kosztów.
Kabinę Giulii ocenia jako "lovely place to sit" bo fotelami można zjechać nisko. Nie powie nic o przeciętnym wygłuszeniu, słabym audio, twardości i niewielkich wymiarach podłokietnika na drzwiach. O przestrzeni z tyłu też nic się nie dowiemy, bo nie została ona nawet pokazana (widocznie aż tak ciasno tam było).
Świateł, praktycznie jedynej sensownej nowości liftingu, oczywiście nie przetestował, bo nie taki był cel "testu". Najpewniej dostał auto tylko na kilka godzin, miał porobić kilka przebitek, ładnych ujęć, zrobić hype wokół liftingu i napędzić klientów do salonów.
Aż dziw bierze, że pod koniec testu pozwolił sobie na dość jasne stwierdzenie, że i silnik, i skrzynia, odstają od rowiązań oferowanych przez Niemców.
Jeszcze w żadnym teście poliftowej Giulii, łącznie z tym, nie widziałem realnych zachwytów odświeżonym modelem. Zamiast tego wszędzie spotkałem się z wyliczaniem kolejnych wad i stwierdzaniem, że pod wieloma względami konkurencja jest lepsza. Jedyne pozytywy jakie usłyszałem to typowe ogólnikowe banały pod koniec filmów, że Alfa to "auto kupowane sercem", "auto z duszą", "auto dla kochających jeździć", itp. itd. Zero konkretów, zero faktycznych zalet. Typowe PRowe zagranie, oczko puszczone do importera, żeby "test" nie wyszedł zbyt negatywnie.