[Stelvio] Stelvio vs. Veloce

Krzysztof

Nowy
Rejestracja
Lis 3, 2009
Postów
1,394
Lokalizacja
Jaworzno
Auto
Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 AT8 Q4
Jestem świeżo po dwóch próbnych jazdach. Stelvio vs. Veloce. Obydwa auta w topowych wersjach 280 KM AT8 Q4.
Można by dużo napisać o wrażeniach z jazdy, ale podsumuję to krótko:
Rozum podpowiada Stelvio, serce ciągnie do Veloce :D
 
Krzysztof a dlaczego rozum podpowiada Stelvio ? Veloce też ma Q4 i w większości przypadków sprawdzi się lepiej niż Stlevio. Potrzebujesz większego prześwitu i więcej miejsca w bagażniku ?
 
no i Stelvio łatwiej wylecisz z zakrętu:) wyższy srodek ciężkości... więc rozum to jednak Veloce:)
 
Jestem świeżo po dwóch próbnych jazdach. Stelvio vs. Veloce. Obydwa auta w topowych wersjach 280 KM AT8 Q4.
Można by dużo napisać o wrażeniach z jazdy, ale podsumuję to krótko:
Rozum podpowiada Stelvio, serce ciągnie do Veloce :D
Jezdzilem stelvio 280km i giulia 200 km. Nie bedzie to miarodajne ,bo i napedy inne i moc rowniez,ale w moim odczuciu na plus:
Stelvio- o wiele wygodniejsze wsiadanie,duzo lepsza widocznosc,wiekszy komfort resorowania,wiecej miejsca w srodku,duzo ladniejszy dzwiek silnika ( pakiet lepszy dzwiek) ,wieksza praktycznosc np w zime poprzez przeswit

Giulia- wieksze czucie auta,mozliwosc ostrej jazdy z lekkim driftem,czuc mniejsza mase,wiekszy lansfaktor.

Osobiscie nastawiam sie tylko na stelvio,ale oba auta sa bardzo ciekawe.
280 km w giulii musi robic przeciag.

Nie wiem skad tyle hejtu na forum. Wlosi daja nam mozliwosc posiadania teraz lub w przyszlosci,naprawde ciekawych samochodow ze swietnymi rozwíazaniami,ktorych konkurencja moze tylko zazdroscic,a do tego mamy palete slusznej pojemnosci silnikow,a nie eko malenstw bez zadnego pazura.

Ps. Ktos kto pisze o ewentualnym wypadnieciu stelvio z zakretu ,nigdy nie jezdzil stelvio i nie ma bladego pojecia o fantastycznym prowadzeniu tego auta.
 
Ostatnia edycja:
Tak prawdę mówiąc to tzw "klient docelowy" i stelvio i giulii się nawet nie zbliży do tych granic, gdzie środek ciężkości będzie mieć znaczenie - w sensie wypadania z zakrętu. Więc w zasadzie to bliżej prawdziwych potrzeb jest paradoksalnie stelvio.
I przy okazji nazywa się Alfa Romeo, wiec nobilituje :)
Jak Porsche... Macan :) zanaczek jest, historia jest, jest fajnie :)
W zasadzie równie dobrze w sensie wypadania z zakrętów może być dacia duster, tuareg czy inna niva.

Pakiet dźwiękowy??? Obym źle rozumiał...
 
Tak,dobrze rozumiesz ,pakiet lepszy dzwiek. Czasy aut,ktore brzmia jak np moj sec v8,minely dawno i bezpowrotnie. Osobiscie nie widze w tym nic zlego,by elektronika poprawiala wydech. Slyszalem audi 3.0 tdi z takim patentem i bylem pod wrazeniem.

Reszty postu nie skomentuje,bo widac kolego,ze nie masz bladego pojecia jak jezdzi i stelvio i giulia.
 
Osobiscie nie widze w tym nic zlego,by elektronika poprawiala wydech. Slyszalem audi 3.0 tdi z takim patentem i bylem pod wrazeniem.

Że bezpowrotnie - może. Że nie ma w tym nic złego - cóż...taki wydech to coś jak fałszywy uśmiech na twarzy osoby, która nam źle życzy - niby się uśmiecha, ale w oczach widać fałsz i złe emocje. Albo udawany orgazm...no, ale co kto lubi.
 
Krzysztof a dlaczego rozum podpowiada Stelvio ? Veloce też ma Q4 i w większości przypadków sprawdzi się lepiej niż Stlevio. Potrzebujesz większego prześwitu i więcej miejsca w bagażniku ?
Mimo że wyglądają podobnie i mają dużo wspólnych elementów, to są dwa kompletnie różne auta w odczuwaniu przyjemności z jazdy!

Veloce jest zaprojektowane dla kierowcy, a Stelvio jest kierowane do rodziny. Wystarczy otworzyć bagażniki i tylne drzwi za kierowcą, żeby stwierdzić, że adresatem tych aut są dwie różne grupy docelowe! Wcale mnie nie dziwi, że FCA wstrzymało wypuszczenie kombi. Gdyby to miałby być sedan z bagażnikiem, to na 100% nie dorównałby przestronnością wnętrza do Stelvio. Mógłby jedynie zniwelować wady bagażnika w sedanie. Bagażnik w Stelvio jest tak zaprojektowany, że nawet praktyczny do bólu Niemiec nie ma się do czego przyczepić, a oni mają fioła na punkcie geometrii bagażnika i równej linii załadunku. Dla Alfisty to nigdy wcześniej nie miało znaczenia. Potrafiłem się zapakować na wakacje zarówno do 147-ki, jaki i do 159-ki i nigdy nie woziłem boksu na dachu, ani innych rowerów, ale potrafię zrozumieć potrzeby innych, bo takie mają hobby. Tacy ludzie wybiorą Stelvio, a za jego kierownicą może usiąść Alfista, ale ... pod jednym warunkiem: że przestawi swoją psychikę! Ja niestety miałem z tym problem.

Dokąd jazda testowa Stelvio odbywała się po dwupasmówce, nie miałem żadnych problem z odczuwaniem auta. Jedynie pozycja za kierownicą i większy szum od opon założonych na 20" felgi zdradzał, że jedziemy SUVem. Nie zdziwcie się, jak za niedługo w waszych wstecznych lusterkach pojawi się szybko rosnące scudetto założone na potwora i zacznie mrugać lewym kierunkowskazem - to będzie Stelvio :) Zwrotność tego auta jest również bez zarzutu. Bez problem zawróciłem (i to dynamicznie, bo zapomniałem, że to nie mój diesel, który rusza ospale) na dwupasmowej drodze rozdzielonej trawnikiem nie szerszym niż 1m. Wyczuwa się pewien przechył przy takich manewrach, ale auto mocno siedzi na czterech łapach i wszystko jest pod kontrolą. Nie miałem okazji pojeździć po szybkich łukach, bo takich tam nie było, a przy mniejszych prędkościach wychyły nadwozia są ledwo wyczuwalne. Na pewno jest z tym lepiej, niż w Jeepie GC. Żeby się w 100% przekonać do Stelvio, musiałbym dostać takie auto na weekend i pojechać sobie np. na Równicę. Do typowej jazdy autostradowej (takiej bez żadnych kompleksów) nic więcej testować nie potrzeba.

Druga część jazdy testowej odbywała się po asfaltowych drogach piątej kategorii odśnieżania, czyli takich, w których jest więcej dziur, niż asfaltu :D
I tutaj zaczął się ... dramat i nie był to dramat auta, bo wszystkie te dziury i nierówności nie robiły na Stelvio żadnego wrażenia, mimo jazdy na 20" felgach. To był dramat kierowcy, który od 9 lat jeździ 159-ką i zwalnia przed każdą tego typu dziurą lub nierównością, żeby nie przerysować przedniego zderzaka. Nie potrafiłem przestawić swojej psychiki i popie...ć po takiej drodze, mimo nalegań sprzedawcy obok. Na niektóre dziurawe odcinki swoją 159-ką w ogóle bym nie wjeżdżał. W końcu odważyłem się przejechać bez zwalnianie przez typowy polski przejazd kolejowy, który ostatni remont miał jeszcze w PRL-u. Udało się bez problemu, ale moja psychika nie potrafiła tego zaakceptować - przecież jeździłem Alfą Romeo, a nie Jeepem GC.

W końcu stwierdziłem, że do testowania Stelvio na takich drogach za kierownicą siedzi niewłaściwy kierowca i poprosiłem, żeby na ostatnie kilometry usiadła za kierownicą moja pani siedząca do tej pory z tyłu (jeżdżąca na co dzień Jeepem GC), bo słyszałem, jak ona tam z tyłu strasznie cierpi obserwując moją nieporadną jazdę terenową. Bardzo szybko odnalazła się za kierownicą Stelvio i na niej reszta dziur nie zrobiła żadnego wrażenia. Stwierdziła jedynie, że w Stelvio siedzi się nieco niżej, niż w Jeepie, a auto jest sztywniejsze i mniej się wychyla. Nie byłaby sobą, gdyby po powrocie na dwupasmówkę nie wykonała próby przyspieszenia, ale dość szybko pojawiły się światła, na których trzeba było zjechać z powrotem do salonu.

Rozpisałem się o Stelvio, bo byłem ciekawy, ile w nim jest Alfy, a ile typowego SUVa. Według sprzedawcy proporcje są 90/10, ja bym to ocenił na 75/25, ale nie miałem okazji nim pojeździć we wszystkich warunkach. Na pewno nie jest to auto dla typowego Alfisti, chyba że ktoś potrafi szybko przestawić swoją psychikę. Na razie cały czas mam tytułowy dylemat i nie wiem, czy chcę się kierować sercem, czy rozumem. Zamierzam poprosić o ofertę na obydwa auta. Może wtedy będzie mi łatwiej podjąć decyzję.
 
I bardzo dobrze , że się rozpisałeś :) Twoje spostrzeżenia co prawda są subiektywne ale ciekawe . Daj znać jak się rozwinie sprawa dylematu i jakie dostaniesz oferty na oba auta . Celujesz jeszcze w ten rok z zakupem ?
 
Jezdzilem stelvio 280km i giulia 200 km. Nie bedzie to miarodajne ,bo i napedy inne i moc rowniez,ale w moim odczuciu na plus:
Stelvio- o wiele wygodniejsze wsiadanie,duzo lepsza widocznosc,wiekszy komfort resorowania,wiecej miejsca w srodku,duzo ladniejszy dzwiek silnika ( pakiet lepszy dzwiek) ,wieksza praktycznosc np w zime poprzez przeswit

Giulia- wieksze czucie auta,mozliwosc ostrej jazdy z lekkim driftem,czuc mniejsza mase,wiekszy lansfaktor.

Osobiscie nastawiam sie tylko na stelvio,ale oba auta sa bardzo ciekawe.
280 km w giulii musi robic przeciag.

Nie wiem skad tyle hejtu na forum. Wlosi daja nam mozliwosc posiadania teraz lub w przyszlosci,naprawde ciekawych samochodow ze swietnymi rozwíazaniami,ktorych konkurencja moze tylko zazdroscic,a do tego mamy palete slusznej pojemnosci silnikow,a nie eko malenstw bez zadnego pazura.

Ps. Ktos kto pisze o ewentualnym wypadnieciu stelvio z zakretu ,nigdy nie jezdzil stelvio i nie ma bladego pojecia o fantastycznym prowadzeniu tego auta.
Nie chcę się rozpisywać na temat tego w czym Stelvio jest lepszy od Veloce, albo na odwrót, bo hejterzy zrobią to lepiej. Jedynie powtórzę, że są to dwa kompletnie różne auta kierowane do dwóch różnych grup docelowych i obydwa są świetne w swojej kategorii. Wykonanie, spasowanie i materiały (skóra) były bez zarzutu w obu autach. Można już zapomnieć o trzeszczącym podszybiu, szumiących owiewkach, czy telepiących się zamkach w drzwiach, które były standardem w pierwszych rocznikach 159-ki.

Napiszę jeszcze parę słów na temat wrażeń z jazdy testowej Veloce, którą odbyłem dzień wcześniej w innym salonie i w zupełnie innych warunkach drogowych nie bardzo pasujących do testowania takiego auta (godziny szczytu w dużym mieście). W trakcie krótkiej jazdy udało mi jedynie przetestować przyspieszanie i elastyczność na różnych biegach oraz pracę automatycznej skrzyni biegów i hamulców. Podsumuję to krótko: zestawienie tego silnika z automatem ZF to poezja dla Alfisti :D Dla mnie to auto byłoby spełnieniem marzeń.

Silnik w tym aucie brzmiał rasowo, ale to podobno kwestia zmodyfikowanego, a nie fabrycznego wydechu. Dawno nie jeździłem benzyną, a do mojego obecnego diesla nie zamierzam porównywać, więc nie będę się rozwodził. Pewnym zaskoczeniem była elastyczność tej benzyny nawet przy niskich obrotach, którą spokojnie można porównać do elastyczności naszych diesli w 159-kach. Dla kogoś, kto od 15 lat korzysta z automatu w Alfach, łopatki do manualnej zmiany biegów w warunkach drogowych są zbędne, chyba że ktoś kupuje Veloce do jazdy na torze, albo przesiada się z manuala i nie wie, co zrobić z prawą ręką :P

Veloce ma w standardzie dobrze wyprofilowane sportowe fotele (skóra perforowana) z bardzo dobrym trzymaniem bocznym, ale grubsze osoby mogą mieć problem z biodrami :) Na mnie pasowały jak dobrze dobrany garnitur :D Na pewno właśnie takie zamówię nawet gdybym zdecydował się na Stelvio.

Jeszcze jedna uwaga na koniec: sprzedawca tego auta niespecjalnie mnie zachęcał do Veloce, jakby z góry zakładał, że i tak nie kupię tego auta. Pewnie odbył już sporo takich jazd i uznał, że to kolejny "klient", który przyszedł się jedynie karnąć Alfą z 280-konnym silnikiem. Już sam wybór trasy, na który nie miałem żadnego wpływu, na to wskazuje, a warunki drogowe w jakich odbywała się jazda, nie pozwalały nawet na sprawdzenie auta przy prędkościach autostradowych. Można odfajkować kolejną jazdę dla FCA, a na liczniku nie przybyło zbyt wiele kilometrów, więc jako demówka drożej się sprzeda :P Chyba nie tak powinno się sprzedawać auta wycenione na 200 tys.

- - - Updated - - -

I bardzo dobrze , że się rozpisałeś :) Twoje spostrzeżenia co prawda są subiektywne ale ciekawe . Daj znać jak się rozwinie sprawa dylematu i jakie dostaniesz oferty na oba auta . Celujesz jeszcze w ten rok z zakupem ?
Uzgodniłem, że poproszę o ofertę na auto zamawiane do produkcji według własnej specyfikacji i właśnie przez ten weekend zamierzam ją przygotować.
 
brawo Krzysztof, pochwal się, co wybierzesz. Mnie martwią te 18' w veloce. na wrocławskie potworne ulice to masakra dla kręgosłupa... Górny Śląsk i Zagłębie mają jednak dużo lepsze drogi, więc moze to i fajna opcja.

- - - Updated - - -

Stelvio- o wiele wygodniejsze wsiadanie,duzo lepsza widocznosc

Ps. Ktos kto pisze o ewentualnym wypadnieciu stelvio z zakretu ,nigdy nie jezdzil stelvio i nie ma bladego pojecia o fantastycznym prowadzeniu tego auta.

No, odkryłeś Amerykę, że do Suva się latwiej wsiada i więcej z niego widzi, niż do sedana.... Brawo. Trzeba było aż jazdy aby się o tym przekonać.
Co do zakrętów (inne komentarze na ten temat, z powodu stężenia chamstwa w nich pomijam), to w TVN Turbo był fajny program, gdzie z różnymi prędkościami wchodzono w ten sam zakręt, w warunkach deszczowych, w normalnej jeździe, nie rajdowej.
Za każdym razem SUV wypadał znacznie gorzej od sedanów czy hatchbacków, z uwagi na wyżej położony środek ciężkości. Proste zasady fizyki. Powtarzam: normalne warunki drogowe, deszcz, ostry zakręt, niebezpieczna sytuacja drogowa, konieczność manewru. wszystkie testowane Suvy poległy w starciu z sedanami.
Oczywistych faktów nie zakrzyczycie.
 
jezdzilem dzis przez ok godzine Stelvio FE (Q4/280KM AT8), troche po bocznych kretych drogach, troche ekspresowka, troche w miescie. w skrocie tylko napisze ze autem jezdzilo sie jak osobowka, praktycznie nie odczulem roznicy, tzn prowadzil sie jak naprawde fajna osobowka. oczywiscie gdyby porownac do Giuli to jakas tam roznica pewnie bedzie (Giulia jezdzilem w zeszlym roku w lecie i byla to 180KM MT8 diesl, nie mam swiezych wspomnien, ale za pare dni mam jezdzic Giulia AT8 200KM, wiec jeszcze dopisze wrazenia), ale jest naprawde dobrze.
jedyny moment kiedy cos tam odczulem to byla bardziej masa, pod gorke o nachyleniu ok 10% przycinalem na max i rozpedzala sie dobrze ale osobowka z taka moca poszlaby lepiej.
Auto naprawde fajne (poza drewnem ktore mi sie nie podoba), prezentuje sie tez dobrze, ale Giulia ladniejsza (wybor fajnych felg tez lepszy). Tu fotka auta ktorym sie przejechalem
20170412_160011.jpg
 
Ostatnia edycja:
Masasrasa, kurde 1660 kg to jest nic jak na takiego suva xD nasz C5 kombi waży 1630 kg więc uważam że nie ma co narzekać xD
poza tym nowe Q5 waży od 1720 kg, także nie ma tragedii
 
jeśli chodzi o masę to faktycznie nie odbiega bardzo od osobówek, w sumie to Giulia Veloce która ma Q4 i AT8 waży chyba jakieś 60kg mniej o ile mnie pamięć nie myli. pewnie takie odczucie bo miałem też na pokładzie pasażera (pana z salonu AR, na oko 85kg) a porównuję siłą rzeczy do 159 TBI po chipie, którą na codzień jeżdżę sam, a które jednak nie ma Q4 ani AT (a gdyby miało to ważyłoby pewnie podobnie jak Stelvio).
Auto naprawdę fajne, trochę agresywnego wyglądu by mu się przydało - np felgi jak w Quadrifoglio - niestety póki co zestaw felg do Stelvio taki sobie, trzeba szukać jakiś od Giuli (o ile pasują).
 
Auto naprawdę fajne, trochę agresywnego wyglądu by mu się przydało - np felgi jak w Quadrifoglio - niestety póki co zestaw felg do Stelvio taki sobie, trzeba szukać jakiś od Giuli (o ile pasują).
Powiem szczerze, że dla mnie Stelvio na 20" wygląda podobnie jak moja 159 na 17", tzn. niby nieźle, ale szału nie ma... Wg mnie najlepiej pasowałyby tam 21", a pewnie niektórzy wrzuciliby nawet 22" (podobnie jak 19" w 159).
I tu się robi problem, bo faktycznie zestaw felg w Stelvio taki sobie, a te z Giulii będą po prostu za małe. Ale to moja subiektywna ocena.
 
to suv wiec troche wieksze balony sa sprawa oczywista.mysle ze 19 z ewentuslnie rozmiar mniejszymi oponami wygladalyby przyzwoicie
 
Jedynie powtórzę, że są to dwa kompletnie różne auta kierowane do dwóch różnych grup docelowych i obydwa są świetne w swojej kategorii. Wykonanie, spasowanie i materiały (skóra) były bez zarzutu w obu autach.

Co prawda nie jeździłem (jeszcze), ale oglądałem oba auta. Tak, jak Giulia zrobiła na mnie pozytywne wrażenie na żywo i zaplusowała (wnętrze, gabaryt/linia, szczegóły), tak Stelvio dokładnie na odwrót. Być może układ jezdny i trakcja są świetne w swojej kategorii, ale już design i wnętrze uważam, że nie. Są OK, ale nie świetne. FCA startuje Stelvio do Macana... jak się oba te auta na żywo porówna, to śmiech ogarnia. No sorry, ale nie ma podejścia. Oczywiście Porsche wypada drożej, szczególnie jak się dotknie konfigurator (te felgi po 6-19tys... :D ), bo wersja bazowa 250KM jest za 230tys, no ale... jak się startuje do jakiegoś przeciwnika to trzeba mieć czym. Dla mnie Stelvio to rozczarowanie wizualne. W klasie może co najwyżej startować do Audi czy BMW. Podkreślam, chodzi o design i materiały.

Z opisów myślałem, że Stelvio to będzie auto, na które będę zbierał. Teraz już wiem, że na pewno nie. Prędzej będę zbierał na Giulię Veloce - już za sam wygląd i recenzje z jazd :)

Aha... Moja subiektywna opinia być może podyktowana jest tym, że jednak jestem bardziej po stronie "typowego" alfisti jeśli chodzi o te grupy docelowe :P
 
Jest gdzieś jakiś polski test veloce od "kogoś dobrego"?
 
Ostatnia edycja:
Co prawda nie jeździłem (jeszcze), ale oglądałem oba auta. Tak, jak Giulia zrobiła na mnie pozytywne wrażenie na żywo i zaplusowała (wnętrze, gabaryt/linia, szczegóły), tak Stelvio dokładnie na odwrót. Być może układ jezdny i trakcja są świetne w swojej kategorii, ale już design i wnętrze uważam, że nie. Są OK, ale nie świetne. FCA startuje Stelvio do Macana... jak się oba te auta na żywo porówna, to śmiech ogarnia. No sorry, ale nie ma podejścia. Oczywiście Porsche wypada drożej, szczególnie jak się dotknie konfigurator (te felgi po 6-19tys... :D ), bo wersja bazowa 250KM jest za 230tys, no ale... jak się startuje do jakiegoś przeciwnika to trzeba mieć czym. Dla mnie Stelvio to rozczarowanie wizualne. W klasie może co najwyżej startować do Audi czy BMW. Podkreślam, chodzi o design i materiały.

Z opisów myślałem, że Stelvio to będzie auto, na które będę zbierał. Teraz już wiem, że na pewno nie. Prędzej będę zbierał na Giulię Veloce - już za sam wygląd i recenzje z jazd :)

Aha... Moja subiektywna opinia być może podyktowana jest tym, że jednak jestem bardziej po stronie "typowego" alfisti jeśli chodzi o te grupy docelowe :P
Ty Heretyku [emoji13] [emoji13] [emoji13] Spalą Cię na stosie wybrańcy Sergio:))
Jak tak możesz....



Ale masz rację. Baa 200% racji.
Dałbym like, ale nie umiem na tapatalku[emoji14]
 
Amortyzatory
Powrót
Góra