Ja też trochę zawiodłem się na Pirelli. Na wiosnę kupiłem nowy komplet P Zero (PZ4). Mam mieszane ogumienie 18", więc na tył poszły 255/40 R18 i te opony od początku były OK.
Na przód kupiłem 225/45 R18 PNCS (67 dB), czyli z pianką wygłuszającą wewnątrz opony. I tutaj zaczęły się problemy. Jedna z przednich opon od początku miała bąbel na barku oraz bicie osiowe na poziomie 80 N, a druga miała 90 N. Opony były wyważane z testem drogowym. Obie poszły na reklamację i reklamacja została uwzględniona.
Przyszły nowe opony, które również nie są idealne. Jedna ma 40 N, czyli całkiem dobrą wartość, natomiast druga 60 N. Nie jest to oczywiście jakiś dramat, ale przy oponach tej klasy, dodatkowo produkowanych we Włoszech, trochę jednak pozostaje niedosyt. Dodam, że wibracji żadnych nie ma.
Najbardziej irytujący jest jednak hałas. Opony miały być ultra ciche i faktycznie do około 100 km/h są bardzo ciche. Natomiast powyżej 100 km/h, mniej więcej do 125 km/h, przednie opony generują charakterystyczne buczenie. Nie jest ono jakoś bardzo głośne, ale jest na tyle specyficzne i irytujące, że po prostu mnie wkurza.
Tym bardziej że kupując P Zero PZ4 PNCS, liczyłem właśnie na bardzo wysoki komfort akustyczny.