Dareek
Aktywny
Przecież masz przycisk wyłączenia systemu jeśli warunki na drodze nie są sprzyjające - trzeba było go użyć w korku a uruchomić ponownie jak z niego wyjechałeś, co to za problem.
Przecież w każdym samochodzie masz akumulator i rozrusznik, które też trzeba wyprodukować. Różnica dla środowiska nie jest jakaś znacząca, jeśli zrobisz te podzespoły wytrzymalsze.
Za to dla środowiska jest różnica czy wyprodukuje się Pandę czy Stlevio - te drugie spowoduje dużo większe obciążenie dla środowiska podczas procesu produkcji.... Czy w takim razie namawiam dla dobra środowiska, żeby wszyscy kupowali Pandę a Stelvio gniły na placach? Nie, każdy niech kupuje co mu się podoba, tylko niech optymalizuje wpływ tego samochodu na środowisko.
W upale system wcale się może nie załączyć jak klima ma co robić. Jak się załączy a komfort termiczny spada to po prostu wciskam sprzęgło. Przy mniejszej różnicy temperatur klimatyzacja może chwilę podniesie prędkość wentylatorów ale nawet w tak słabym samochodzie jak Lancia nie czuć wielkiego obciążenia silnika o którym piszesz.
Zasada ogólnie jest taka, że ten system nie lubi zimy i upałów. W takich warunkach po prostu go dezaktywuję. Jednak tak lubię ciszę na światłach oraz poczucie, że chociaż przez tą minutę na czerwonym moja jazda samochodem jest neutralna dla środowiska, że jak tylko warunki są sprzyjające to aktywuję go ponownie.
na wszystko masz gotową odpowiedź - tylko różnica jest taka że przy systemie s&s nie działa on jakbyś sobie tego życzył co Ci tu wiele osób pokazało a druga rzecz to taka ze akumulator ma każdy samochód z tym że bez systemu s&s wytrzyma 5-6 lat a ze s&s czasem 2 sezonów nie może przeżyć- widzisz różnice? Nie pisz mi proszę o wytrzymalszy podzespołach w dobie wszechobecnego gównolitu który 2 letniej gw nie może przeżyć, bo ze śmiechu jak to przeczytałem brzuch mnie rozbolał.