[Stelvio] Opinie użytkowników o Stelvio

Jeszcze przy okazji pochwalę funkcję wybierania komend głosowych - jak na razie to najlepsze auto, jakim jeździłem z tymi funkcjami - po prostu działa W BMW nie działa mi ta funkcja, w sumie, to nie wiem czemu...

W BMW nie ma języka polskiego :( dlatego nie działa.
 
autohold działa stale jesli go włączyłeś przyciskiem
Tak jak pisałem, Stelvio nie ma ścisle autoholda i to co opisał Mandus, jest tak jak mówisz, w zasadzie hill assist.
W Stelvio jest integralną część systemu ESC i nazywa się HSA (Hill Start Assist) i jako tako, nie idzie go wiec wyłączyć.
Natomiast autohold pełni nieco inne funkcje, czyli po każdym zatrzymaniu samochodu z automatyczną skrzynią biegów, hamulec jest zaciągany automatycznie.
W Stelvio takiego przycisku nie ma, są co prawda funkcje nieco podobne, czyli „Safe Hold” , „Auto Park Brake” i w zależności od wyposazenia "Drive Away Release”. Pierwsze 2 w zasadzie tycza sie parkowania, wiec same się w korku nie aktywują (chyba, że mamy rozpięte pasy i silnik wyłączymy - no ale wtedy na uj nam już autohold :D ). Natomiast ten trzeci system, o ile sam zwolni z hamulca, o tyle sam raczej się nie aktywuje w korku. Więc na mój gust, w Stelvio po prostu trzeba trzymać hamulec samemu, lub dac inny tryb (czyli w zasadzie P). Chyba, że czegoś nie wiem :)
 
Zatrzymanie pod np. światłami, przełącznik hamulca ręcznego w górę i noga z hamulca, aby ruszyć wystarczy dodać gazu.
 
hej, dołączam się do tematu ogólnych opinii nt. Stelvio. W najbliższym czasie zamierzam zakupić ten pojazd oczywiście ze słusznym motorem 280KM. Z zasady nie jest to dla mnie jakiś straszny potwór bo miałem już auta 300-400 KM+ ale po jeździe próbnej muszę przyznać że dość żwawo się zbiera i może popsuć zabawę pod światłami chłopcom z gti czy bmw ale w zasadzie nie o tym chciałem.

Po jeździe próbnej dwie rzeczy mnie trochę zaniepokoiły, mianowicie hamulce i układ kierowniczy. Hamulce takie "elektryczne" jakby nadpobudliwe, trudne do wyczucia i układ kierowniczy który nie wybaczy błędu. Z racji że sporo km robię po autostradzie i eskach przy wyższej prędkości to obawiam się że będzie to męczące dla mnie ale może idzie się przyzwyczaić? Jakie są wasze opinie i odczucia na ten temat?
 
Co prawda mam Giulie i to dopiero 2.5 tygodnia ale w kwestii hebli mam takie same odczucia. Nerwowe, za ostre, trudne do wyczucia. Czasem ciężko zatrzymać się na światłach płynnie. Trzeba się mocno starać. Układ kierowniczy sportowo precyzyjny, być może aż za bardzo patrząc na przeznaczenie auta ale tego akurat nie odbieram jako wadę. Może to przeszkadzać... kobietom bo ciężko będzie im się w trakcie jazdy np malować ;)

- - - Updated - - -

Tak jak pisałem, Stelvio nie ma ścisle autoholda i to co opisał Mandus, jest tak jak mówisz, w zasadzie hill assist.
W Stelvio jest integralną część systemu ESC i nazywa się HSA (Hill Start Assist) i jako tako, nie idzie go wiec wyłączyć.
Natomiast autohold pełni nieco inne funkcje, czyli po każdym zatrzymaniu samochodu z automatyczną skrzynią biegów, hamulec jest zaciągany automatycznie.
W Stelvio takiego przycisku nie ma, są co prawda funkcje nieco podobne, czyli „Safe Hold” , „Auto Park Brake” i w zależności od wyposazenia "Drive Away Release”. Pierwsze 2 w zasadzie tycza sie parkowania, wiec same się w korku nie aktywują (chyba, że mamy rozpięte pasy i silnik wyłączymy - no ale wtedy na uj nam już autohold :D ). Natomiast ten trzeci system, o ile sam zwolni z hamulca, o tyle sam raczej się nie aktywuje w korku. Więc na mój gust, w Stelvio po prostu trzeba trzymać hamulec samemu, lub dac inny tryb (czyli w zasadzie P). Chyba, że czegoś nie wiem :)
Raczej stanie na światłach na P nie jest wskazane a wręcz szkodliwe.
 
Ostatnia edycja:
hej, dołączam się do tematu ogólnych opinii nt. Stelvio. W najbliższym czasie zamierzam zakupić ten pojazd oczywiście ze słusznym motorem 280KM. Z zasady nie jest to dla mnie jakiś straszny potwór bo miałem już auta 300-400 KM+ ale po jeździe próbnej muszę przyznać że dość żwawo się zbiera i może popsuć zabawę pod światłami chłopcom z gti czy bmw ale w zasadzie nie o tym chciałem.

Po jeździe próbnej dwie rzeczy mnie trochę zaniepokoiły, mianowicie hamulce i układ kierowniczy. Hamulce takie "elektryczne" jakby nadpobudliwe, trudne do wyczucia i układ kierowniczy który nie wybaczy błędu. Z racji że sporo km robię po autostradzie i eskach przy wyższej prędkości to obawiam się że będzie to męczące dla mnie ale może idzie się przyzwyczaić? Jakie są wasze opinie i odczucia na ten temat?

Po przejechaniu na raz odcinka Gdansk - Amsterdam stwierdzam czysto subiektywnie, ze uklad kierowniczy oraz hamulce nie sa problemem w trasie. Osobiscie hamulaca musialem sie nauczyc do jazdy miejskiej.
 
Kolego [MENTION=76543]v12[/MENTION] - ogólnie to bierz w ciemno, bo to bardzo fajne auto jest, ale - właśnie - nie dla każdego. Moim zdaniem Stelvio to nie konkurent dla Merca GLC czy Q5 - już bardziej dla BMW X3/X4 a na pewno dla Porsche Macana. Po prostu dla mnie to naprawdę sportowy samochód, tyle, że w Suvie i całkiem praktyczny - jeśli tego będziesz świadomy - to OK. Dla przykładu moje BMW serii 5 przy włączonych wszystkich trybach sport+ to komfortowy ponton w porównaniu do Stelvio. Ale skoro moja żona jest zauroczona nim i jej się bardzo dobrze jeździ - to chyba tak tragicznie nie jest :) Po prostu musisz to lubić i tyle.

Co do Twoich zastrzeżeń:
- układ hamulcowy dla mnie nie stanowi żadnego problemu - nie widzę żadnych minusów
- układ kierowniczy - tutaj faktycznie jest nadpobudliwy i to może nie wada, ale faktycznie trzeba być skupionym bardziej niż w innym aucie, co może być męczące przy dłuższej jeździe - choć myślę, że da się do tego przyzwyczaić. Ja tym wynalazkiem trochę po Polsce pojeżdżę w grudniu - wtedy odwiedzam swoich klientów i robię jakieś 8000km, część przypadnie na Stelvio, sam jestem ciekaw swoich spostrzeżeń.

To jest trochę tak - z jakim typem kobiety chcesz spędzić resztę życia? Z piękną i zmysłową, wierną Tobie, za którą wszyscy się oglądają i Ci jej zazdroszczą, która ma świetne maniery, jest inteligentna, pracowita i w ogóle pomocna w pracy, dobrze zajmuje się mężem i dziećmi, świetnie gotuje. Prawie ideał... Więc jak jesteś w stanie zaakceptować to, że sporo czasu spędza rano w łazience przed lustrem, na kosmetyki trochę wydaje, czasem ma kaprysy, więc bywa, że przyznajesz jej rację dla świętego spokoju, rano lubi pospać a i czasem chateaubriand jej nie wyjdzie - to bierz Stelvio - raz się żyje :) W autach też nie ma ideałów... :cool:
Nie chcę porównywać Skody do kobiet...
 
A co do tych hamulców to w trybie D chyba cały czas pompa utrzymuje ciśnienie by hamować od razu, w A to powinno inaczej wyglądać.

Mam pytanie, czy tak przy prędkości ~160 na drodze expresowej (są ciaśniejsze zakręty jak na autostradzie, ograniczenie 110) w zakrętach strachu nie ma? Jak tam walka z wiatrem przy tej prędkości?
 
160 na zjeździe/estakadzie z ekspresówki strachu nie ma :-)
 
Kolego [MENTION=76543]v12[/MENTION] - ogólnie to bierz w ciemno, bo to bardzo fajne auto jest, ale - właśnie - nie dla każdego. Moim zdaniem Stelvio to nie konkurent dla Merca GLC czy Q5 - już bardziej dla BMW X3/X4 a na pewno dla Porsche Macana. Po prostu dla mnie to naprawdę sportowy samochód, tyle, że w Suvie i całkiem praktyczny - jeśli tego będziesz świadomy - to OK. Dla przykładu moje BMW serii 5 przy włączonych wszystkich trybach sport+ to komfortowy ponton w porównaniu do Stelvio. Ale skoro moja żona jest zauroczona nim i jej się bardzo dobrze jeździ - to chyba tak tragicznie nie jest :) Po prostu musisz to lubić i tyle.

Co do Twoich zastrzeżeń:
- układ hamulcowy dla mnie nie stanowi żadnego problemu - nie widzę żadnych minusów
- układ kierowniczy - tutaj faktycznie jest nadpobudliwy i to może nie wada, ale faktycznie trzeba być skupionym bardziej niż w innym aucie, co może być męczące przy dłuższej jeździe - choć myślę, że da się do tego przyzwyczaić. Ja tym wynalazkiem trochę po Polsce pojeżdżę w grudniu - wtedy odwiedzam swoich klientów i robię jakieś 8000km, część przypadnie na Stelvio, sam jestem ciekaw swoich spostrzeżeń.

To jest trochę tak - z jakim typem kobiety chcesz spędzić resztę życia? Z piękną i zmysłową, wierną Tobie, za którą wszyscy się oglądają i Ci jej zazdroszczą, która ma świetne maniery, jest inteligentna, pracowita i w ogóle pomocna w pracy, dobrze zajmuje się mężem i dziećmi, świetnie gotuje. Prawie ideał... Więc jak jesteś w stanie zaakceptować to, że sporo czasu spędza rano w łazience przed lustrem, na kosmetyki trochę wydaje, czasem ma kaprysy, więc bywa, że przyznajesz jej rację dla świętego spokoju, rano lubi pospać a i czasem chateaubriand jej nie wyjdzie - to bierz Stelvio - raz się żyje :) W autach też nie ma ideałów... :cool:
Nie chcę porównywać Skody do kobiet...

Mega dobre !!! Tak widzę swoją alfę :)



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
[MENTION=76272]Mandus[/MENTION] - dobra opinia, choć mam Giulię a jeżdżę też Stelvio to porównanie świetne.
 
Mam pytanie, czy tak przy prędkości ~160 na drodze expresowej (są ciaśniejsze zakręty jak na autostradzie, ograniczenie 110) w zakrętach strachu nie ma? Jak tam walka z wiatrem przy tej prędkości?
"Ścigałem"* się z BMW 3 na autostardzie ze zmianą pasów i kontrola jest bardzo dobra do 200 km/h, dopiero przy 210-230 było jakoś tak mniej pewnie, ale mniej pewnie to przy tych szybkosciach jest w 95% aut :D

* Pan z BMW chciał sprawdzić, czy dam rade dobić do 200 kmh, okazało się, że on odpadł wcześniej :D
 
Odebrałem dzisiaj do testów na 3 dni Stelvio FE, identyczne czerwone jak kolegi [MENTION=76254]Firste[/MENTION].

Pierwsze wrażenia naprawdę fajne, silnik skrzynia, dynamika, chociaż tu wiedziałem czego się spodziewać bo jeżdźę czasem Giulią Veloce. W środku auto wydaje się dużo większe niż z zewnątrz.
Jednak co zauważyłem na szybko to słaba skóra, bo po 20k km już widać na niej ślady użytkowania, oraz skrzypiące plastiki... No nie powinno tak być, że ten pseudo drewniany panel przez całą konsolę się rusza.
No ale zrzucam to na garb testówki, które pewnie sporo już dostała w kość i jeszcze jest z początku produkcji. Zobaczymy co będzie dalej.
 
Ostatnia edycja:
Gdzie dają na taki okres Stelvio?
obstawiam, że bardziej niż 'gdzie' ważne jest 'komu'- jeśli sprzedawca oceni, że ma duże szanse sprzedać Ci samochód, to jeśli jest dostępna więcej niż 1 testówka to i na tydzień Ci ją da:D na pewno pomoże też, jeśli wcześniej kupiłeś u niego choćby jeden samochód w podobnym pułapie cenowym...zależy to jednak głównie odd oceny sprzedawcy- przykład gdy kupowałem samochód dla mojej mamy (chciała niemieckiego małego suva:D) : audi samo bez pytania zaoferowało q2 na 2-3 dni, a gdybyśmy mieli potrzebę 'dałoby się' wydłużyć. bmw po pytaniu o wypożyczenie x1 powiedziało, ze nie ma problemu, ale w weekend, bo oficjalnie im 'nie wolno'. a mercedes swojego gla zgodził się najpierw udostępnić warunkowo na kilka godzin, bo oficjalnie 'udostępniają tylko klientom marki' (swoja drogą najgłupsze tłumaczenie jakie słyszałem), ale potem w ostatniej chwili odwołał i zaoferował pół godziny w obecności sprzedawcy- nie wiem, po co sobie robić taką antyreklamę, bo do tego momentu merc był pierwszy na liście, wtedy z niej po prostu wyleciał :D w każdym przypadku przychodzili ci sami, podobnie ubrani ludzie, tym samym samochodem (alfą:D) i mający podobne oczekiwania co do samochodu, zadający podobne pytania- tak więc mój wniosek- zależy od tego, jak Cię oceni sprzedawca i jaki ma dzień:D
 
W Carserwis kupiłem 159 TBI i MiTO. Z Alf jeszcze były nowe 164 QV i 166 Super. Brak zgody na wypożyczenie na weekend. Chciałbym poznać królika...
 
W Carserwis kupiłem 159 TBI i MiTO. Z Alf jeszcze były nowe 164 QV i 166 Super. Brak zgody na wypożyczenie na weekend. Chciałbym poznać królika...
Ja w jednym z salonów usłyszałem, że nie wypożyczamy Stelvio na weekend, bo ... klienci oddawali niezatankowane :rolleyes:
 
Pora zmienić salon... serio. Skoro Marek, bo podejrzewam, że nie kto inny jak on Ci sprzedawał nie potrafi stałego klienta prawidłowo obsłużyć, to coś jest nie tak... ja pośredniczyłem w zakupie kilku BMW w Inchcape i teraz co weekend sami dzwonią zapytać czym chce pojeździć..


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra