[Giulia] Sprowadzenie z USA

Wiesz- nie bardzo kumam- ale to Ty decydujesz cza auto ma być naprawione tak jak ma być czy uzdatnione do jazdy..Zlecasz komuś naprawdę to określasz przecież co i jak.
 
Tak zgadza się, ale może się zdarzyć tak że ja mówię co na czym robimy, a potem żeby się nie okazało że na fakturze jedno a włożone drugie i to jeszcze niezgodnie ze sztuką. Już takich akcji u mnie w okolicy to dość dużo było. Papudraki są wszędzie niestety...
 
Czy posiada z was ktoś przednie lampy do Giulii z USA, które są na tyle zniszczone że normalnie poszłyby na śmietnik? Zależy mi na kilku komponentach ze środka, tj. obrysówka i PCB do niej, na obie strony. Najlepiej Kraków/okolice
 
Mam lewą 25W, uszkodzona obudowa, bebechy dobre, wszystkie światła świecą.
 
Słuchajcie. Niedawno zakupiłem taki egzemplarz Stelvio z USA:

Kod:
copart.com/lot/68027682/salvage-2021-alfa-romeo-stelvio-ti-la-shreveport?fbclid=IwAR3fJLqXTtZFAArElB84vMWs5f3oJQQfh5j4v6RWCUZIwNDEU1Zvfr9GEyE

Auto dla siebie, które chciałbym zrobić tak jak należy, ale też za rozsądną cenę - czyli nie drutować, ale też nie kupować wszystkiego nowego w ASO, bo to mija się z celem. W grę wchodzą także oryginalne używane części.
Z uszkodzeń, które widać: trzeba zrobić zderzak i konsolę wraz z poduszkami plus dodatkowe drobne naprawy blacharskie.

Jedna lampa jest uszkodzona, ale zamierzam wymienić na dwie EU. Tu pojawia się moje pierwsze pytanie. Czy jeśli zderzak ma spryskiwacze, to może oznaczać, że lampy posiadają również poziomowanie? Czy w stanach w ogóle kiedykolwiek dokładali poziomowanie w poliftach (auto końcówka 2021 r.)? czy jednak nie było nigdy poziomowania lamp w USA i trzeba będzie dołożyć czujniki poziomowania (i czy ew. coś jeszcze, żeby to działało tak jak należy?)? To moje pierwsze złożone pytanie :)

Drugie dotyczy poduszek. Tak wiem, temat wałkowany w tym wątku, ale ja nadal mam wątpliwości. W grę nie wchodzi regeneracja, a komplet nowych poduszek USA plus do tego deska (nawet używana) to wydatek dość spory. Na naszym rynku w zasadzie nie można znaleźć kompletu nienaruszonego tj. używana deska z niewystrzelonymi poduszkami. Myślałem o takim używanym oryginalnym niewystrzelonym komplecie poduszek wraz z deską w wersji EU. Ktoś poruszał już ten temat na forum, ale w zasadzie nie było jednoznacznej odpowiedzi czy w ogóle takie rozwiązanie da się zastosować w autach z USA. Czy jest ktoś kto mógłby mi coś więcej powiedzieć na ten temat? Ew. podsunąć jakieś inne sensowne alternatywy?
 
Słuchajcie. Niedawno zakupiłem taki egzemplarz Stelvio z USA:

Kod:
copart.com/lot/68027682/salvage-2021-alfa-romeo-stelvio-ti-la-shreveport?fbclid=IwAR3fJLqXTtZFAArElB84vMWs5f3oJQQfh5j4v6RWCUZIwNDEU1Zvfr9GEyE

Auto dla siebie, które chciałbym zrobić tak jak należy, ale też za rozsądną cenę - czyli nie drutować, ale też nie kupować wszystkiego nowego w ASO, bo to mija się z celem. W grę wchodzą także oryginalne używane części.
Z uszkodzeń, które widać: trzeba zrobić zderzak i konsolę wraz z poduszkami plus dodatkowe drobne naprawy blacharskie.

Jedna lampa jest uszkodzona, ale zamierzam wymienić na dwie EU. Tu pojawia się moje pierwsze pytanie. Czy jeśli zderzak ma spryskiwacze, to może oznaczać, że lampy posiadają również poziomowanie? Czy w stanach w ogóle kiedykolwiek dokładali poziomowanie w poliftach (auto końcówka 2021 r.)? czy jednak nie było nigdy poziomowania lamp w USA i trzeba będzie dołożyć czujniki poziomowania (i czy ew. coś jeszcze, żeby to działało tak jak należy?)? To moje pierwsze złożone pytanie :)

Drugie dotyczy poduszek. Tak wiem, temat wałkowany w tym wątku, ale ja nadal mam wątpliwości. W grę nie wchodzi regeneracja, a komplet nowych poduszek USA plus do tego deska (nawet używana) to wydatek dość spory. Na naszym rynku w zasadzie nie można znaleźć kompletu nienaruszonego tj. używana deska z niewystrzelonymi poduszkami. Myślałem o takim używanym oryginalnym niewystrzelonym komplecie poduszek wraz z deską w wersji EU. Ktoś poruszał już ten temat na forum, ale w zasadzie nie było jednoznacznej odpowiedzi czy w ogóle takie rozwiązanie da się zastosować w autach z USA. Czy jest ktoś kto mógłby mi coś więcej powiedzieć na ten temat? Ew. podsunąć jakieś inne sensowne alternatywy?

Deska jest taka sama w eu poduszki i sterownik inny wiec albo nowe albo uzywki albo regeneracja
 
Da się ożenić poduchy eu i sterownik usa

Co do poziomowania, wiązka do zrobienia
Co do sprysków, dobra wiadomość, masz wszystko plug&play
 
Słuchajcie. Niedawno zakupiłem taki egzemplarz Stelvio z USA:

Kod:
copart.com/lot/68027682/salvage-2021-alfa-romeo-stelvio-ti-la-shreveport?fbclid=IwAR3fJLqXTtZFAArElB84vMWs5f3oJQQfh5j4v6RWCUZIwNDEU1Zvfr9GEyE

Jak będziesz potrzebował elementy prawego zawieszenia (tył, przód) to się odezwij.
 
Słuchajcie. Niedawno zakupiłem taki egzemplarz Stelvio z USA:

Kod:
copart.com/lot/68027682/salvage-2021-alfa-romeo-stelvio-ti-la-shreveport?fbclid=IwAR3fJLqXTtZFAArElB84vMWs5f3oJQQfh5j4v6RWCUZIwNDEU1Zvfr9GEyE

Jak będziesz potrzebował elementy prawego zawieszenia (tył, przód) to się odezwij.

Dziś dostałem zdjęcia z portu i wydaje mi się, że z tyłu zawieszenie ucierpiało, więc jak przypłynie a Ty będziesz jeszcze miał to na pewno się odezwę :) Dzięki
 
Witam serdecznie,


Zakupiłem swoje pierwsze wymarzone auto (Stelvio MY2019) i do tego postanowiłem bez znajomości tematu ściągnąć auto z USA.
Niestety jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o temat przekonwertowania/kodowania z USA na EU.
Dlatego mam kilka pytań, czytam forum już 3 tydzień i coraz bardziej przeraża mnie ilość różnić między EU i USA i wymaganych modyfikacji, dodatkowo nie chce mnożyć już istniejących wątków więc z góry przepraszam jeśli coś przeoczyłem i jest już na forum:

1. Czy macie do polecenia jakiegoś fachowca od konwersji/kodowania na Pomorzu? (najlepiej okolice Słupsk/Lębork/Trójmiasto) Do zrobienia zmiana regionu, mapy, rozdzielenie sygnału na światłach tylnich (są zamontowane juz eu), zmiana menu (KM, stopnie celcjusza). Chyba wolałbym powierzyć to komuś bo nie jestem pewien czy poradzę sobie z ogarnięciem tego wszystkiego samemu przez MES/interfejsy/adaptery.
2. Nie działa aktualnie mi joystick od radia, czytałem że to może być wina niedziałającego głośnika lub oporność jest zła ale czy może to mieć również związek z brakiem kodowania lub nieskasowaniem błędów po stłuczce (samochód wchodzi w jakiś accident/serwis mode czy coś)? Auto nie brało udziały w wypadku (nie poszły poduszki), a do wymiany był tylko błotnik tylni i klapa bagażnika. Radio z poziomu kierownicy działa, odbiera nawet polskie radio (co mnie zdziwiło bo na forum czytałem że zakodować trzeba również pasma do radia aby odbierać sygnał)
3. Nie działa joystick od multimediów tutaj nie znalazłem nic na forum, czy może być to kwestia jak wyżej? Blokada przez serwis mode?
4. Modyfikacja lamp przednich, dodanie samopoziomowania to kwestia mechaniczna, czy bardziej do elektromechanika? Opłaca się w ogóle, czy od razu wymieniać lampy?
 
Niezmiennie dziwi mnie, że ludzie sami sobie tworzą problemy i potem narzekają. Moją dewizą życiową jest to, żeby żyć tak, aby nie mieć problemów i do tej pory mi się to udaję, nawet jeśli muszę udać się do salonu i zapłacić więcej zamiast iść na złomowisko.
 
Niezmiennie dziwi mnie, że ludzie sami sobie tworzą problemy i potem narzekają. Moją dewizą życiową jest to, żeby żyć tak, aby nie mieć problemów i do tej pory mi się to udaję, nawet jeśli muszę udać się do salonu i zapłacić więcej zamiast iść na złomowisko.

Jak przydarzy ci się stłuczka to rozumiem ze auto swoje na złom i idziesz kupić nówkę w salonie. Jeden chociaż zarabia tyle ze z kasa nie wie co robić.
 
Niezmiennie dziwi mnie, że ludzie sami sobie tworzą problemy i potem narzekają. Moją dewizą życiową jest to, żeby żyć tak, aby nie mieć problemów i do tej pory mi się to udaję, nawet jeśli muszę udać się do salonu i zapłacić więcej zamiast iść na złomowisko.

Powiem tak, chciałem mieć bezproblemowo, zamówiłem do produkcji swój konfig, 3 pierdoły firmwarowe i 15 wizyt w ASO i szarpanie się przez ponad pół roku gdzie narozkręcali niepotrzebnie paneli, coś urwali, coś dziubnęli, tu bezpiecznik w złe miejsce wsadzili, tam jusz wszedł klej bo złamali zaczep a i panel wokół drążka porysowali. A to były tylko ciulate firmwary w radiu, problem z wariującymi lusterkami (potem była kampania) i parę innych tego typu pierdół.

Oczywiście kupowanie w USA to dużo ryzyk i dodatkowych kłopotów z których czasem trudniej wyjść (np kampanie/updaty w ASO EU nie zrobisz).

Ale, dla niektórych to jedyna możliwość kupić to auto.

No i jest jeszcze jeden aspekt - zero waste - to jest ważne żeby naprawiać a nie wyrzucać. Musimy odchodzić od gospodarki linearnej a zbliżać się jak najbardziej do obiegu zamkniętego i zero waste. Ja napraiwam wszystko w domu póki jakoś się da - czasem na części kupię używkę z olx np blendera za parę dych zamiast wydawać 400 na nowy. tak, kosztuje mnie to 1-2h i w tym czasie zarobiłbym na nowy (minus dojazdy czy zakup w necie/wybór nowego), ale wygenerowałbym nowy odpad.
Może zboczenie, 3 lata działałem przeciwko kilkukrotnie za dużej spalarni odpadów 1km ode mnie, i stąd już jestem przesiąkniety ideami i lepszym kierunkiem?

W autach USA grunt żeby dobrze naprawić, z tym różnie, na ok 100 aut USA jakie swego czasu u siebie gościłem, uczciwie i solidnie zrobionych było może 20% (typu lampy, dobre malowanie, powymieniane połamane plastiki, bez regenerowanych desek czy poduszek itp)
 
Jak przydarzy ci się stłuczka to rozumiem ze auto swoje na złom i idziesz kupić nówkę w salonie. Jeden chociaż zarabia tyle ze z kasa nie wie co robić.
Marku - tu paru takich " aktywistów" działa sobie pisząc mniej lub bardziej "osobliwe" posty. ot taki lokalny folklor.
 
Marku - tu paru takich " aktywistów" działa sobie pisząc mniej lub bardziej "osobliwe" posty. ot taki lokalny folklor.
A czytając to forum nie odnosisz wrażenia, że dzisiaj po polskich drogach jeździ więcej Giulii/Stelvio sciągniętych ze szrotów z USA, niż tych kupionych w polskich salonach. Dla mnie to jest dopiero pełny folklor :P
 
A za 5-10 lat będzie: "Kto w ogóle kupuje Alfy, zwłaszcza Giulie i Stelvio - przecież się psują". Jak się ma nie psuć coś trzymające się na sznurku? Ale narzekanie na forum będzie, że Alfa się nie sprzedaje. I koło się zamyka.
 
A czytając to forum nie odnosisz wrażenia, że dzisiaj po polskich drogach jeździ więcej Giulii/Stelvio sciągniętych ze szrotów z USA, niż tych kupionych w polskich salonach. Dla mnie to jest dopiero pełny folklor :P

cóż- wielu ludzi potrafi liczyć.
a Kupujących - (nie wynajmujących) - z salonów też jest jak na lekarstwo.

popatrz- mam już 4 lata stelvio z usa przejechane 100 tkm regularnie serwisowane w ASO więc w czym problem?
widzisz Twoja teoria leży i kwiczy - szukaliśmy dla kumpla jak to określiłeś salonówki a nie "szrotu" - i co -po obejrzeniu 7 "salonówek" wszystkie okazały sie klepanymi szrotami z niewiadomą historią i w większości brakiem dokumentacji serwisowej - bo po co - przecie ASO to zło. Tu też można poczytać o dziwnych akcjach z serwisowaniem jak za PRL-u pod blokiem - taki mamy folklor

- sprowadzając z USA przynajmniej widzisz co kupujesz i jesteś w stanie sprawdzić

- - - Updated - - -

A za 5-10 lat będzie: "Kto w ogóle kupuje Alfy, zwłaszcza Giulie i Stelvio - przecież się psują". Jak się ma nie psuć coś trzymające się na sznurku? Ale narzekanie na forum będzie, że Alfa się nie sprzedaje. I koło się zamyka.

bo trzeba serwisować auta jak w cywilizowanym kraju niezależnie skąd pochodzą i eliminować ruchu auta które po wypadkach są odbudowywane na jakiś regenerowanych czy pochodzących z niewiadomego źródła częściach a nie po stodołach u Mietka czy pod bokiem i będzie ok.
Jak czytam tu czasem co Janusze wyprawiają by zaoszczędzić przysłowiowe 50 pln to ręce opadają.

- - - Updated - - -

tak jak pisał [MENTION=20089]epsonix[/MENTION] - po prostu system weryfikacji odbudowanych aut po wypadkach i dopuszczenia do ruchu jest patologiczny. Auta z brakiem udokumentowanej naprawy powinny mieć zakaz dopuszczenia do ruchu - części typu poduszki pasy etc powinny być nowe z ASO i nie regenerowane w jakiejś stodole pod Koziegłowami.
jakby to sito uszczelnić myślę ze o 80% spadłby ruch w interesie. a tak nawet ASO zabrały się za skupowanie i odbudowę powypadkowych aut.
 
A czytając to forum nie odnosisz wrażenia, że dzisiaj po polskich drogach jeździ więcej Giulii/Stelvio sciągniętych ze szrotów z USA, niż tych kupionych w polskich salonach. Dla mnie to jest dopiero pełny folklor :P


to też uważasz za szrot?
20230401_153303.jpg
 
Ostatnia edycja:
to też uważasz za szrot?

Zastanawiam się po co się dyskutuje z amatorami tylko salonu, każdy ma swoje racje i się nie wygra, ani jedni ani drudzy. Osobiście sprowadziłem kilkadziesiąt aut zza wody, w tym swoje Stelvio po całkowitej i... właśnie mam na nią rezerwację z wpłatą, gdzie nawet za bardzo nie chciałem sprzedawać, jeszcze nie teraz, ale przyszła znajoma, zobaczyła i innego auta nie chce, do tego w cenie wyższej niż wiele oferowanych tutaj salonówek, bo dałem cenę na odczepkę... a ja zaczynam szukać polftowej, za wielką wodą.
 
Nie sądziłem że mój wpis wywoła kolejną dyskusję która chyba przewija się w większości wątków na tym forum z etykietą USA... Jak napisał [MENTION=20089]epsonix[/MENTION] aktualnie auto za oceanu to dla mnie jedyna opcja. Jestem na etapie swojego życia, że albo spróbuję spełnić swoje marzenie o Alfie teraz albo za 20+lat bo zaraz pojawią się dzieci itp. itd.

Auto kupiłem 100% dla siebie, remontuje zgodnie ze sztuką wszystko wymienione na nowe/używane ale w dobrym stanie (ślizgi itp. itd.). Nazywanie szrotem wszystkiego co jest z USA "po wypadku" to dla mnie przerost formy nad treścią bo każdy przypadek jest indywidualny.

Poprosiłem o pomoc na tym forum bo po prostu na tym się nie znam, przeczytałem tonę wątków na forum ale dalej interfejs ELM327 czy bypass przy SGW to dla mnie pojęcia obce, a nawet jeśli bym to wszystko ogarnął to i tak nie wiem czy miałbym odwagę "grzebać" w sofcie samochodu.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra