[Giulia] Giulia kolizje

Warto zauważać też te pozytywne przykłady, codziennie ktoś mnie gdzieś wpuści, mrygnie światłami, ja też przepuszczam ludzi, którzy albo się śpieszą, albo chcą być super sprytni.

Problematycznych kierowców widać z daleka, warto takich przepuścić, nie wchodzić w kontakt, już nie mówiąc o konwersacji. Nie można też z góry zakładać złej woli. Czasem ludzie na prawdę mają powód, aby się zachować w określony sposób na drodze.

Państwo policyjne jako alternatywa nie jest szczególnie kusząca. Jeździłem po jednym z takich państw, był ordung na drodze, i można było z tego powodu oszaleć lub zasnąć. To zdecydowanie nie pasuje do naszych polskich potrzeb i oczekiwań:)
 
Mnie najbardziej rozwala fakt, jak jadą 2 sznury aut naprzeciw sobie w korku i na jednym z nich ktoś skręca w lewo. Często musi się naczekać chwilę zanim znajdzie się ktoś mądry i w końcu go puści, i dalej będzie kolejkował w swoim korku.

Podobnie jak auto chce się włączyć w korku i cierpliwie czeka, tak można czekać w nieskończoność. Podobnie jak rondo się zakorkuje. Myślmy, szanujmy się i jedźmy wtedy na suwak, nawet pomimo że to ja mam pierwszeństwo.

Z drugiej strony, wydaje mi się że kultura za kierownicą ogólnie rośnie. Coraz więcej ludzi rozumie suwak, coraz więcej osób się przepuszcza, wpuszcza itd. Coraz mniej chamstwa, trąbienia - takie mam wrażenie. Choć wiadomo że najbardziej w pamięci zapadają te negatywne przypadki i to przez pryzmat nich patrzymy na sytuacje na drogach.
 

Chyba Giulia Q bo ma wloty pow. w błotnikach nad kołami i silnik V.

wiklow-wypadek-4.jpg


Zutylizował się niemal doszczętnie, np. maska z węgla chyba się całkiem spaliła...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra