Uskok / przeskok przednich kół Stelvio

Fajnie, że ktoś poruszył temat. Ja się od pół roku zastanawiam czemu jak ruszam z parkingu na kostce przy skręconych kołach na maxa czuje dziwny przeskok/uskok. Teraz już wiem :)
 
Fajnie, że ktoś poruszył temat. Ja się od pół roku zastanawiam czemu jak ruszam z parkingu na kostce przy skręconych kołach na maxa czuje dziwny przeskok/uskok. Teraz już wiem :)

Widzę, że kolega ma wersję 200KM - jak ja. Na jakich felgach jeździsz? Ja mam 17-ki i za Chiny nie mogę tego przeskoku wyczuć...
 
Widzę, że kolega ma wersję 200KM - jak ja. Na jakich felgach jeździsz? Ja mam 17-ki i za Chiny nie mogę tego przeskoku wyczuć...

ja mam taki konfig 17 i 200.
Ogólnie to występuje jak jest słaba przyczepność i na maksa skręcone koła.
Ta słaba przyczepność też nie może być tak byle jaka, śnieg u mnie tego nie wywoływał (zapewne wleczenie koła jast wtedy płynne),
a jedynie kostka a najlepiej kostkokratka (taka z miejscami na trawę)
 
Sorki że tak późno, ale rzadko tu zaglądam. Ja mam wersję Super, felgi 18 i przeskok właściwie mam tylko na kostce na parkingu w pracy.
 
u mnie 19 w Gulii i dość sporo to czuć, fizyka
 
Przepraszam że tak późno się odzywam, wróciłem z urlopu, Stelvio zrobiliśmy 3 tyś, autko śmiga bez problemu, sama frajda jest go prowadzić. Po wizycie w aso w Poznaniu stwierdzili że te uskoki to norma ze względu na przyczepność, faktycznie częściej to się zdarza na kostce i przy zimnych oponach, niemniej jednak będę dalej to obserwował.
Jednak gwoździem programu naszego urlopu było zobaczenie przez okno hotelowe w Krakowie jak wokół naszego Stelvio na parkingu stoją inne Alfy, zapewne był zlot, zbiegliśmy szybko z dzieciakami ale już było za późno, wszyscy odjechali :( ale chciałbym wszystkich pozdrowić z tego parkingu przy Plaza.
 
Przepraszam że tak późno się odzywam, wróciłem z urlopu, Stelvio zrobiliśmy 3 tyś, autko śmiga bez problemu, sama frajda jest go prowadzić. Po wizycie w aso w Poznaniu stwierdzili że te uskoki to norma ze względu na przyczepność, faktycznie częściej to się zdarza na kostce i przy zimnych oponach, niemniej jednak będę dalej to obserwował.
Jednak gwoździem programu naszego urlopu było zobaczenie przez okno hotelowe w Krakowie jak wokół naszego Stelvio na parkingu stoją inne Alfy, zapewne był zlot, zbiegliśmy szybko z dzieciakami ale już było za późno, wszyscy odjechali :( ale chciałbym wszystkich pozdrowić z tego parkingu przy Plaza.
Tak byl zlot ja nie wiedziałem. Spod plaży ich przegonili I ponoc pojechali pod centrum kongresowe;)

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
No to jak wszystkim stuka, jutro zaczynam z rana mojego katować - dopóki też nie usłyszę stukania...

A tak na poważnie - może to faktycznie RFy albo 20-ki na żwirze - i ja nie mam tego, bo jeżdżę na porządnych balonach 17"?
chodzi o te balony - opony sporo, poddaje się. w Giulii mam mega efekt na parkingu, ale mam 19" RF. W obu 159 i Giulietcie też to czułem, ale nie aż tak mocno (ale miałem wyższe profile i bez RF), i tam to występowało np na letnich 17 jak już było zimniej (twardsza guma?) a np na zimowych 16 nie było problemu.
 
W Giulii super też miałem taki efekt ale to normalne. W Veloce też to mam ale jeszcze dodatkowo jak parkuję i operuję kierownicą w skrajnych położeniach to pod koniec każdego słychać skrzypienie jak na drewnianym statku. W piątek mam przegląd i poproszę o sprawdzenie czy wszystko ok.

Ogólnie trochę to słabe bo za każdym razem jak podwożę kolegów to muszę się tłumaczyć że Alfa się nie sypie i można bezpiecznie jechać :D
Dość głośny efekt
Prowadzi się nienagannie więc to raczej po prostu "ten typ tak ma" ale sprawdzę
 
Prowadzi się nienagannie więc to raczej po prostu "ten typ tak ma" ale sprawdzę

Każde auto w mniejszym lub większym stopniu posiada taki "feature" :D Opony nalesniki, mega promień skrętu i napęd na tył po prostu uwidaczniają objawy. Nie wymyślili jeszcze zmiennej geometrii zawieszenia, więc trzeba na razie z tym zyć, bo między innymi dzięki temu auto prowadzi się jak się prowadzi.
 
Witajcie.
Cieszę się że znalazłem ten wątek, jednak po jego przeczytaniu nie znalazłem rozwiązania problemu z autem. Auto ma w tej chwili 3 miesiące, jeżdżone bardzo delikatnie. Koła 19 cali. Ok miesiąc temu kiedy Ojciec nawracał u mnie pod domem (parking wyłożony asfaltem) usłyszałem takie jakby ocieranie. Koła na max skręcie. Powiedziałem o tym Ojcu, ale On stwierdził, że to opony. Mi się to nie podobało, ale ok. Po kilkunastu dniach dźwięk z ocierania przeszedł jakby bardziej w głuchy stuk. Do tego doszło to, że po zatrzymaniu i odbiciu kierownicą w drugą stronę na max i cofnięciu znowu pojawił się głuchy stuk ale mocniejszy. Po kolejnych kilku dniach siadłem w auto jako pasażer żeby ocenić czy to bardziej układ kierowniczy czy samo zawieszenie czy może napęd. I tu pojawiło się coś, czego wcześniej nie było bo przy stuknięciu aż całą budą zatelepało. W czasie jazdy po okręgu jest kilka takich uderzeń, po zatrzymaniu i odbiciu w drugą stronę to samo. Przy cofaniu też. Objaw się nasila mimo małych przebiegów. Obserwując w tej chwili auto z zewnątrz widać że w momencie uderzenia drży koło. Przy jeździe na mniej skręconych kołach czy na wprost nie dzieje się nic, na dziurach też nic. Mi to wygląda na mechanizm różnicowy. Teraz pytanie do Was czy ktoś już miał coś takiego i jakich argumentów używać w kontakcie z serwisem, bo po pierwszym telefonie stwierdzili że to normalne. Auto będzie robić serwis ADF Auto we Wrocławiu przy okazji aktualizacji oprogramowania związanego z kampanią wskaźnika paliwa i wariacją czujników parkowania po deszczu. Z góry dzięki za odpowiedzi.
 
To znany efekt "kwadratowych kół" :)

Mam dokładnie to samo w Veloce. Ten typ tak ma.
Najgorzej jest jak zjeżdżam do garażu po deszczu i manewruję w miejsce parkingowe. Aż cała buda chodzi :D

Możesz jednak zlecić kontrolę maglownicy. U mnie była do wymiany. Z maglownicą jednak objawy są trochę inne.
 
Dzięki, ale czemu przez 2 miesiące tego nie było? I czemu po przejechaniu raptem kilkunastu km objaw się pogłębia. Piszesz ze na mokrym jest gorzej. U mnie na odwrót, na suchym wali zdecydowanie głośniej.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Odebrałem Veloce Q4 prawie 2 tygodnie temu. Auto fabrycznie na standardowych 225/45/18. Przyjechałem od dealera i od razu auto na podnośnik. Wrzuciłem 225/40/19 i 255/35/19. Koła założone, wsiadam, chcę wyjechać z miejsca postojowego (garaż podziemny, gładki wręcz śliski beton) i... przy maks skręcie kół pisk, trzeszczenie i przeskakiwanie (autem trzęsło). Opisałbym to jakby opony były zząbkowane na maksa. Wyszedłem z samochodu sprawdzać latarką czy nic nie obciera. Sprawdziłem jeszcze raz montaż kół i opon. Wsiadam, dalej to samo... Byłem pewny, że jest ok więc postanowiłem wyjechać pomimo tego z miejsca - na prostej drodze cisza, manewrowanie cisza. Od tamtej pory zaobserwowałem lekkie przeskoki wyłącznie przy maksymalnym skręcie głównie właśnie w garażu. Do dzisiaj aż przeczytałem wątek to się zastanawiałem co to było i obstawiałem jakąś powłokę nowej opony. Widocznie faktycznie ten typ tak ma a szerokość opon, warstwa opony i typ powierzchni mogą nasilać lub minimalizować ten efekt :)
 
Ostatnia edycja:
No jest to wkurzające, ale mam identycznie. Wydaje mi się że gdy jest mokro i chłodniej, to efekt jest silniejszy
 
Racja. Gdy wracam do domu muszę zrobić pełen nawrót na parkingu na max skręconych kołach. W miesiącach letnich może z 2x to się zdarzyło. Opony pirelli PZero. Teraz, gdy jest chłodniej za każdym razem.
 
W giulietcie to samo. Gdzieś tu pisali, że wybija to z charakterystyki układu kierowniczego.
 
Opisywane tu i na innych forach wiele razy, to kwestia sportowej geometrii oraz sztywnych szerokich opon.
Efekt się nasila, bo robi się coraz chłodniej, guma opon twardnieje, więc bardziej przeskakuje.
Efekt jest najbardziej odczuwalny jak jest zimno i wilgotno (guma twardnieje, a nawierzchnia bardziej śliska, więc opona łatwiej przeskakuje).

Po zmianie na zimówki najczęściej problem znika lub maleje bo guma bardziej miękka, szczególnie jeśli zimówka ma mniejszą szerokość lub wyższy profil.

I w Giulii i Subaru mam to samo.

To oczywiście nie oznacza, że nie masz innej awarii, ale to co piszesz pasuje do standardu.
 
Dzięki za tyle odpowiedzi w tak krótkim czasie. Wczoraj sprawdziłem i mała poprawka. Koło to 18 cali. Opona to dokładnie 235/60/18. Jeśli tak ma być to ok. Tzn całe szczęście że ja tym nie jeżdżę. Nagrałem film wczoraj wieczorem, potem postaram się wrzucić to oceniacie czy to stukanie to norma.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra